Decydujące tygodnie dla McLarena, Hondy i Alonso

Karol296

29 marca 2017

  • Braksi

    Znając szczęście Alonso to nawet jakby przeszedł do Mercedesa na 2018 to byłby pierwszy rok w którym Merc straciłby dominacje a Mclaren wróciłby do czołówki. Szkoda go, bo czas ucieka a najeży mu się trzeci tytuł jak nikomu.

  • Adrian Kapustin

    Alonso##Vando#Kto szybszy

    16:08:14 16:08:12
    01:34,5 01:31,9 00:02,6
    01:33,6 01:31,7 00:01,9
    01:33,1 01:31,5 00:01,6
    01:32,2 01:31,8 00:00,5
    01:32,1 01:31,1 00:01,0
    01:34,1 01:31,3 00:02,8
    01:33,8 01:31,1 00:02,7
    02:09,0 01:31,3 00:37,7
    01:43,0 01:30,9 00:12,1
    01:33,1 01:31,1 00:01,9
    01:33,3 01:31,2 00:02,1
    01:32,0 01:31,2 00:00,9
    01:31,7 01:31,0 00:00,7
    01:31,5 01:31,0 00:00,5
    01:31,5 01:49,4 00:17,9 S
    01:31,2 01:36,0 00:04,8 S
    01:33,3 01:30,5 00:02,9
    01:31,4 01:30,7 00:00,7
    01:31,1 01:30,5 00:00,6
    01:31,1 01:30,6 00:00,6
    01:31,2 01:30,6 00:00,6
    01:33,7 01:30,6 00:03,1
    01:31,6 01:30,9 00:00,8
    01:30,9 01:31,2 00:00,3 S
    01:33,9 01:30,9 00:03,0
    01:32,6 01:30,7 00:01,9
    01:30,8 01:31,1 00:00,3 S
    01:30,8 01:31,3 00:00,5 S
    01:32,2 01:31,1 00:01,1
    01:30,9 01:31,3 00:00,4 S
    01:31,1 01:31,5 00:00,4 S
    01:31,6 01:32,1 00:00,5 S
    01:33,6 01:30,6 00:02,9
    01:30,2 01:31,4 00:01,2 S
    01:30,6 01:30,7 00:00,0 S
    01:32,5 01:30,6 00:01,9
    01:32,0 01:31,6 00:00,3
    01:30,0 01:31,7 00:01,7 S
    01:30,2 01:30,5 00:00,3 S
    01:32,9 01:30,2 00:02,7
    01:31,0 01:30,6 00:00,5
    01:30,1 01:30,4 00:00,4 S
    01:30,1 01:30,4 00:00,4 S
    01:30,1 01:30,2 00:00,1 S
    01:33,0 01:30,2 00:02,7
    01:29,8 01:30,1 00:00,3 S
    01:30,8 01:30,1 00:00,7
    01:30,0 01:30,5 00:00,5 S
    01:29,8 01:32,5 00:02,7 S
    01:29,5 01:31,5
    01:29,4
    01:29,4
    01:29,9
    01:29,7
    01:32,5

    Średni czas jednego okrążenia wyścigu w wykonaniu Stofela to 1:32,5 po zastąpieniu jego czasu Pit Stopu czasem Alonso (1:49) wychodzi 1:31,8.
    Alonso przejechał 50 kółek średnio w 1:31,5 , Stofel przejechał taki dystans w 1:32,0
    Pod względem równości tempa Alonso ma średnią
    1,1 sekundy Stofel ma średnią 2,3 sekundy
    Sebastian Vettel przejechał średnio jedno okrążenie wyścigu w czasie 1:28,7 Kimi w 1:29,0

    • Adrian Kapustin

      Odstępy pomiędzy kolejnymi okrążeniami zawodników

      Stofel Fernado
      Vando Alonso
      00:00,9 00:00,2
      00:00,5 00:00,2
      00:00,9 00:00,2
      00:00,2 00:00,2
      00:02,0 00:00,2
      00:00,1 00:00,1
      00:35,0 00:00,1
      00:26,0 00:00,4
      00:09,9 00:00,3
      00:00,2 00:00,0
      00:01,2 00:00,0
      00:00,4 00:00,2
      00:00,2 00:00,0
      00:00,0 00:18,4
      00:00,3 00:13,4
      00:02,1 00:05,5
      00:01,9 00:00,2
      00:00,3 00:00,2
      00:00,0 00:00,1
      00:00,0 00:00,0
      00:02,6 00:00,0
      00:02,1 00:00,3
      00:00,7 00:00,3
      00:03,0 00:00,3
      00:01,3 00:00,2
      00:01,8 00:00,4
      00:00,0 00:00,2
      00:01,4 00:00,2
      00:01,3 00:00,1
      00:00,2 00:00,2
      00:00,5 00:00,6
      00:01,9 00:01,4
      00:03,4 00:00,8
      00:00,5 00:00,7
      00:01,8 00:00,1
      00:00,5 00:01,1
      00:02,0 00:00,0
      00:00,2 00:01,2
      00:02,6 00:00,3
      00:01,8 00:00,4
      00:01,0 00:00,1
      00:00,0 00:00,0
      00:00,0 00:00,2
      00:02,9 00:00,0
      00:03,2 00:00,2
      00:01,0 00:00,0
      00:00,8 00:00,4
      00:00,2 00:02,0
      00:00,2
      00:00,1
      00:00,0
      00:00,5
      00:00,2
      _________________
      00:02,3 00:01,1

      • Jaki jest sens zamieszczania tych danych?

        • Adrian Kapustin

          Webber kiedyś coś gadał że Alonso i Vettel to cyborgi zaprogramowane do jazdy bez błędów. Sam Alonso ciumka „to był muj najlepszy wyścig w karierze” – ja jak to czytam to nie rozumiem sensu wypowiedzi. Lauda ostatnio rozpływał się nad Bottasem a ja myśle se pieprzy głupoty bo inni tak sądzą ale gdy popatrzyłem w dane to UWIERZYŁEM i przestałem sądzić że Kwiat czy Sainz są słabełuszami, zrozumiałem w czym tkwi przewaga Vestertapena nad Riccardo oraz to że Alonso mówi prawdę. W mass mediach strzelają do ludzi ciepłymi kluchami rodem z ciemnogrodu 🙂 Takie niusy czytaj pózniej Andrzej Borowczyk.

          • Adrian Kapustin

            Mógłbym napisać Alonso to debil i byłby sens ale jest to bano genne. Po to są zasady żeby sensu nie było. Pod przykrywką sensu jest NIE LUBIE LUBIE. Osobicie to mnie to bawi że ktoś z ludzkości mi odpisuje

          • Wiesz o tym, że Vandoorne nie miał poprawek aerodynamicznych w bolidzie, a Alonso miał. Vandoorne o nic nie walczył bo przez problemy w kwalifikacjach jechał z tyłu. Porównania ich tempa nie ma sensu.

          • Adrian Kapustin

            Skomplikowane to. Bolidy mają nowe, jeden ma doświadczenie drugi nie, jeden nie miał poprawek, strata ponad 0,5 sekundy jest sumą tych czynników. Horner powiedział kiedyś że Lotus GP straciło 0,5 sekundy przez utrate Roberta. Moja uwaga czepia się tego że 0,5 to średnia składająca się z całych sekund lub z kilku dzięsiątych. Porównanie nie będzie miało sensu jeżeli poprawki McLarena dają 0,35 sekundy na dystansie 56 kółek a jeśli 0,35 jest liczone jak jedno pomiarowe kółko to tyle to kierowca może stracić przez uślizg. Vandoorne o nic nie walczył więc pewnie jak za kimś jechał to robił sobie dystans. Od Alonso był szybszy kiedy ten zaczoł walczyć. Więc starał się jednak troche jechać. Gość po prostu nie umie złożyć równych kółek. Dać mu bolid Mercedesa to wiadomo że będzie odstawał. Teraz zresztą zaczynam rozumieć obawy Mercedesa przed niedopuszczeniem Pascala Werhlena do bolidu. Dywagując w qalu walnie jedno dobre kółko ale wyścigu to już będzie jezdził jak Heikki Kovalainen w zastępstwie za Raikkonena. Romian Grosjean w GP USA jechał po życiówke – P2 , Heikki bronił się przed Force India poza TOP 10

          • Alonso cały wyscig walczył o pozycję, więc jechał maksymalnie szybko. Vandoorne jechał ostatni, słabszym bolidem bez szans na lepszą pozycję. Więc na 100% nie jechał takim tempem jakim mógł jechać.

          • Adrian Kapustin

            Przenalizowałem czasy wszystkich zespołów w GP Australi pod kątem regularności tempa i wyszło że ALO, HUL, OCON mieli bardzo dobrą średnią 1,1 sekundy, taką samą dla tych trzech kierowców. Wogóle najszybszy był Massa 1,0 sekundy ale na ostatnim kółku odpuścił i był 6 sekund wolniejszy niż na poprzednim, gdyby przejechał ostatnie normalnym tempem średnia wynosiła by 0,9 sekundy. Co do Stoffela to miał średnią na poziomie Giovano 1,9 sekundy ale Włoch potrafił zrobić ze 4-5 kółek takim samym tempem gdy Belga było conajwyżej było stać na 2. Wogóle to niedoceniany Lance Stroll miał lepsze od nich tempo 1,6 sekundy ale popełniał duże błędy przez które tracił po 10-15 sekund

        • bartoszcze

          Zawsze łatwiej śmiecić na cudzej stronie niż założyć własną…

          • Adrian Kapustin

            Co tu gadać. Tak to już bywa. Trzeba przełknąć krytykę. Czy nie chodzi o prawdę ?:)
            Prawda boli i wygląda jak gówno

      • jahras

        Ja się zgadzam z Karolem. Trudzenie się z szukaniem tych czasów, prównywaniem różnic, bez sensu. Można porównywać pozycje w kilkunastu GP, można porównywać kwalifikacje, ale porównywanie czasów w jednym do tego rozpoczynającym sezon GP i olaboga czasów debiutanta. Nie rozumiem tej logiki.

        • Adrian Kapustin

          Sensu nie ma. Wystarczy oglądnąć wyścig, wszystkie treningi i już się czuje spełnionym. Dobijającą role spełnia widok kierowców Mercedesa na podium. Oni se myślą że konstrukt zataczający koło od wyścigu do wyścigu będzie działał nadal. Nie przewidzieli tego że wejdzie Internet, Bernie bronił się przed nim. I ci którzy przestali oglądać F1 nie odeszli całkowicie bo zaczeli grzebać w necie. Bernie musiał być strasznie zdolny on był tym lalkarzem a teraz Liberty-Lewaki przejeło F1, krach będzie bo F1 to nie jest ich nie będą szanować jak swojego. Jak se ci zfrustrowani kibice lukną w statystyki to zaczną być coraz bardziej głodni i FIA już im nie da bo nie ma. I wtedy już musi powstać nowa seria która przyciągnie tych frustratów no chyba że skończą jak fani srebnych strzał z lat 30 , 20. Ogólny konflikt społeczny zadział pozytywnie i dał ludziom wrażenia tak że tak wielkim pasjonatom którzy kładli kamienie węgielne pod motorsport wybito z głowy jakąkolwiek myśl o nim

  • gregor24

    Skrzydło T wing podobno daje 1-2% całkowitej siły docisku bolidu. a Arian Neway powiedział ze każda strata 1% mocy po stronie silnika wymaga 5 % wzrostu docisku aby sie zrównać z mocniejszym bolidem.

    • Newey mówił, że 1% poprawy docisku równa się 1 % wzrostu mocy silnika. Więc jak mają 5% słabszy silnik, to muszą mieć o 5% lepsze aero.

      • gregor24

        ja czytałem ze 5%. nie pamietam gdzie. bo bym zalinkował .

        wiem ze o Twing na tej włoskiej analisia czy coś takiego a o neway to chyba na polskiej

        ale tak sobie mysle nie wiem ile % ale wiekszośc czasu teraz bolidy jada z pełna moca a jak by było 1 do 1
        to 50 % z gazem w podłodze .
        a przy 1 do 5 to by oznaczało ze 80 % z gazem w podłodze

        a jak by był oval i było 100 % to by strata była by nie do obrobienia dociskiem

        • Oglądałem wywiad z nim na testach. Nie ma go już na YT.,

          • ferrdek one

            obaj macie racje!!!
            1 % poprawy docisku odpowiada 1 % wzrostu docisku.
            jesli silnik jest 2x mocniejszy moze mieć 2x szersze skrzydła = ma 2x wiekszy docisk a przyspieszenie bez zmian
            wiec neway dobrze powiedział stosunek wiec sa na równi ważne

            ALE w sytuacji gdzie tak jak gregor24 zauwazył jesli 50 % spedza sie z gazem w podłodze. a wiec jazda w zakretach jest tak samo ważna jak moc.

            na stronie mclarena z 2016

            Bahrain 64 % z gazem w podłodze
            Monza 75 % z gazem w podłodze (moc silnika 3x wazniejsza niż docisk)
            Monaco 50 % z gazem w podłodze
            singapur 45 % z gazem w podłodze (wazniejsza była areodynamika niż docisk)

            mały paradoks zwiekszajac przyczepnośc bo to nie tylko areodynamika , wzrosła rola silnika

            i na torach gdzie było 50 % a w tym roku bedzie 75 % rola silnika wzrośnie o 50 %!!!

            patrzac sie na kalendarz najwieksza role odgrywa areodnamika w singapurze w monaco ale wzgledem silnika na wiekszości torów nie jest dominujaca.

            faktem jest ze w tym roku ta sama zmiana w areodymanice co rok temu zrobi wieksza rożnice

            areodynamika jest kluczowa w sytuacji gdzie jednostki napedowe sa na jednym poziomie bo nie ma rywalizacji na tym poziomie. ale wzgledem roku 2016 wzrosła rola silnika na wszystkich torach i to znacznie

    • Adrian Kapustin

      Fajnie by było gdyby któryś z dyrektorów technicznych ujawnił ile tegoroczne maszyny mają docisku.RB6 miał mieć coś ponad 3000+.
      Andy Green z Force India w 2014 mówił że przez samo obniżenie nosa tracą 20 punktów w tunelu aero. Myślę że pod koniec roku któryś z nich coś chlapnie o tym.

      • gregor24

        jedno jest pewne docisk sie zmienia wraz z predkoscia. na takim torze w baku w miejscu gdzie bolid osiaga 370 KM/h ma 6x wiecej docisku niż w innym miejscu na tym torze gdzie predkośc spada do 150 km/h.

        sama wartośc w kg nic nie mowi jak nie znamy predkosci

        • Adrian Kapustin

          W tych tunelach aero na zdjęciach widać że bolidy są ustawione jak na prostej startowej. Ale oni chyba mogą se go utawić trochę w bok i ze skręconymi kołami bo innaczej to nie ma sensu. Ten wiatrak to musi choć troche zmienić położenie. No chyba że powietrze wieje szerszym torem niż bolid może zjeść. Całe to aero winno być zoptymalizowane na jazdę kątem a na takich prostych powinni dążyć do neutralizacji wirów

          • gregor24

            Dokładnie . moze zespoły maja już takie tunele ze pod rożnymi kątami wieja na samochód symulujac jazde w zakręcie

          • Adrian Kapustin

            I jeszcze co dziwi to skalowanie bolidów do 60 % w tunelu, widząc tunel Williama w Groove mógł bym rzec że można tam postawić samolot ! Pewnie sprawa oszczędności. Chociaż widząc że sporo poprawek nie działa zespołom na torze to myśle że i HRT z jedonorocznym pakietem aero by nie pogardziło

          • Są małe modele bolidów ze względów na oszczędności.

  • Adrian Kapustin

    P4 McLarena w tym roku czeka. Wygląda że najpierw będą mieli zero punktów by potem wystrzelić jak z procy niczym Ferka z 2012 roku

    • Adrian Kapustin

      Nie ma tokenów – to już jest choćby powód by Honda powstała z kolan. Reszta zależy od tego ile stracą w pierwszych wyścigach

      • zenek1

        z gadki hamiltona wynika jak by coś wiedział o transferze alonso do merca . zyczy mu dobrego bolidu . w mercedesie wolf wychwala alonso . a jesli ferrari bedzie walczyło o tytuł do konca to vet nie przejdzie do merca. jak sie nie ma najszybszego bolidu to trzeba mieć obu kier światowej klasy . zapowiada sie ciekawie . ciekawe co zrobi mclaren z silnikiem zapowiada sie ciekawie 🙂

        • Adrian Kapustin

          Jest na necie taka reklama gdzie Alonso i Hamilton razem siedzą w saunie… mają nietęgie miny :)))))))
          Hamilton albo Alfo gadał kiedyś że nie miałby problemu dzisiaj dzielić garażu z którymś z nich… że niby jest już dojarzały
          Mercedes w 2018 przegra tytuł z RB

          • Jeden i drugi chcą tylko tytułów. Nie da się pogodzić interesów dwóch takich kierowców w jednym zespole.

        • jahras

          Prędzej uwierzę w mało prawdopodobny scenariusz ALO w Mercedesie niż jeżeli miałby tam jeździć VET. Prędzej do RedBulla wróci.

          • Adrian Kapustin

            Do Red Bulla nie wróci bo jest chyba głupi.

  • sssss222

    Jak to nie ma szans odejsc od Hondy , skoro sam piszesz że może to być długofalowy kontrakt i najpierw dostaną silniki i będą za to płacić – mimo wszystko , żeby potem zostać zespołem klienckim gdy merc oficjalnie wycofa główną ekipę .

    • McLaren jest uzależniony od Hondy finansowo. Zrywając kontrakt i przechodząc na Mercedesa tracą rocznie około 100 mln dolarów. Co z tego, że będą mieć dobry silnik jak nie będzie pieniędzy na rozwój bolidu. Już teraz trzy zespoły maja od nich większy budżet. Bez Hondy ich strata będzie ogromna.

      • kris79

        aby zdobyć tytuł trzeba miec polityke ranault jesli chodzi o klienckie silniki. z mercedesem nie ma szans chyba ze znowu jednostki sie zrównaja i bedzie zamrożenie. mam nadzieje ze pojda jednak za trendem motoryzacji bo sie zmienia i teraz znowu upsizing wieksze silniki 🙂

        • jahras

          Nie wiem skąd masz te informacje. Z motoryzacją jest jak z IT, mniej poboru mocy, mniejszy rozmiar i zarazem większa wydajność. Ten trend już się nie zmieni.

          • kris79

            UE zmienia mierzenie zużycia paliwa i pomiary beda bardziej realne w samochodach drogowych i jak sie okazuje silniki o wiekszej pojemnosci mniej palą.
            przykład w cieżkim samomochodzie silnik 1.6 pali wiecej niż 2.0 mimo ze sa zbudowane w tej samej technologii .

            to ze budowali małe silniki to raczej po to zeby były bardziej awaryjne i trzeba nowy samochód kupować

            był nawet artykól ze szykuje sie upsizing bo te małe silniki nie spełniaja norm spalania w rzeczywistych warunkach.

            sa zbyt małe

          • Dokładnie tak jest. Kluczem jest teraz wydajność, uzyskiwanie podobnej mocy z mniejszego silnika, a tym samym mniejsze spalanie.

          • gregor24

            tak pali najmiej ale jak jedzie równo ze stała predkoscia a w top gear udowodnili jechała toyota prius na torze na maksa a za nia BMW 400 koni i miało tylko zdarzyć za nia i wyszło ze bmw pali mniej .

            co do zwiekszania wydajności to sie zgadam i ogólnego rozwoju .

  • gregor24

    jak narazie honda bładzi . problem w tym ze gdy zrobia krok do przodu rywale też go robia . teraz dali nawet krok do tyłu 🙁

    • jahras

      Z tym krokiem do tyłu to przesada. Osiągi a awaryjność to dwie różne rzeczy. Silnik poprawili, że nie działa to inna sprawa.

  • SK

    „Na pewno nie będzie zainteresowany kolejnym kilkuletnim projektem w Renault”

    Na pewno się da się okopać się w jeziorze i założyć hełmu na lewą stronę.

    • Renault liczy na walkę o tytuł w 2019-2020 roku. Alonso będzie wtedy miał 38 lat. A Renault nie daje mu gwarancji, ze ich bolid będzie wtedy super.

      • SK

        Nikt nie daje takiej gwarancji. Możemy poruszać się wyłącznie po skali prawdopodobieństwa a większe prawdopodobieństwo na dzisiaj daje wyłącznie Ferrari i Mercedes. Obie furtki wydają się zamknięte poza tym nie wiadomo, gdzie suwak po skali przesunie się choćby do końca sezonu. W kategorii skuteczności, Renault wygląda i dzisiaj znacznie lepiej niż McLaren.

        • Renault wcale nie zrobiło dużego postępu przed tym sezonem. W Australii nie było punktów mimo problemów kilku potencjalnie lepszych zespołów. Nie jest to taki postęp jakiego można oczekiwać.

          • Adrian Kapustin

            Względem Mercedesa Renalut chyba wogóle nie zrobiło postępu raczej stawka się cofła aczkolwiek jak reszta obczaji opony to będziemy wiedzieć

          • SK

            Z czasem i Ty zrozumiesz o czym pisałem.

          • Mają wyniki w drugim sezonie wiele lepsze niż w pierwszy. Do końca roku na pewno się poprawia, ale do walki o podia jest daleko. Nie widzę w tym wypadku lepszej perspektywy dla zwycięstw w kolejnych latach niż McLarena.

          • SK

            Zobaczysz.

          • Adrian Kapustin

            I co mie nurtuje.
            Dywagacje na temat czy Renalut czy Mclaren wrócą do czołówki. Jeśli zespół traci ze 3 sekundy per lap do lidera to szanse ich są równe 0% jeżeli drugi pretendet do tytułu nie traci conajmniej 2,7 sekundy a mniej np 1,4 czy już choćby skrajne 2,5 sekundy które jest chyba nie odrabialne w mistrzostwach bo jak łykną te 0,2 sekundy na przestrzeni dystansu zbrojeń obu ekip to już połowa sezonu stracona i w drugiej trzeba cudu. Dominacja jednej ekipy zaczyna się od 0,4 sekundy bo układy torów są warte mniej. Więc jak McLaren wróci do czołówki:
            A. Jeden wyrazny lider z grupą pościgową która jest bardzo ciasna.
            B. Zespół dokona skoku ewolucyjnego i będzie szybki. Czegoś takiego dokonał Red Bull, Brawn GP
            C. Rywale odpadną czy to przez awarie , wycofanie z mistrzostw czy katastrofa zabijająca połowe kierowców :DD

        • jahras

          MCL już czwarty sezon próbuje wrócić do czołówki. Renault próbuje drugi sezon wrócić do środka stawki, i jakiś jedenasty/dwunasty sezon do czołówki. To daje trochę do myślenia.

          • SK

            Czterdziesty/pięćdziesiąty podobno, jaki tam dwunasty. Nie żałuj sobie.

  • gregor24

    kiedy beda onboardy z canal+ taki skrót 20 minutowy wyscigu ?

    • Nie wiedziałem jeszcze. Zwykle bywały w środy wieczorem.

    • Już jest film. Nie da się niestety umieścić go na stronie, bo jest to film prywatny, dlatego nie będę robił osobnego wpisu.

      c347fedab0?ref=tw-share

      • gregor24

        Dzieki 🙂

  • gregor24

    piekne ujecie tego mclarena 🙂 i jedną rzecz zauważyłem .

    jesli bolid chowa sie za drugim to sie zmiejsza opór powietrza temu drugiemu . każdy o tym wie.

    ogólnie jesli coś sie chowa za czymś to jest w cieniu areodynamicznym.
    i na tym zdjeciu bardzo dobrze widac ze przednie koła sa duzo weższe od tylnich

    przecież jesli z przodu było by szersza opona by powodowała wiekszy opor powietrza ale by zmiejszyła opór tylniej opony .

    przyczepnośc była by lepsza na przodzie i by łatwiej było by jechać za kimś . kiedyś była mała rożnica miedzy przodem a tyłem to pierwszy rok kiedy tak jest od kiedy ogladam wyscigi. a z tego co słychać opony nie sa wrazliwe na areodynamike. tylko skrzydła . wiec moze warto postawić na opony

    • Ozz

      zrób sobie test w aucie drogowym i załóż węższe opony na przód, a potem na tył. Gwarantuję Ci, że z węższym przodem dużo lepiej się jeździ.

      • gregor24

        niby czemu lepiej ? bo w polsce sa koleiny . bo weższe koła lżej skrecić. kwestia dobrego wspomagania.
        im szersza opona tym wieksza przyczepność .

        przy normalnej jeździe nie ma potrzeby szerokich gum bo nikt jadąc zgodnie z przepisami drogowymi nie jedzie w zakrecie aż jest pisk opon i sie przyczepność konczy.

        a tu sie scigaja wiec jest lepiej mieć szersze opony a asfaldzik maja równy nie to co nasze drogii

        w polsce najlepiej wąskie i na możliwie jak najmniejszej feldze bo dziury jeszcze są.

        • Patryk

          Zbyt szerokie opony z przodu powodują podsterowność, ponieważ ciężej jest pokonać siłę tarcia generowaną przez owe opony i auto nie jest zbyt chętne do skręcania. Poza tym w F1 nie brakuje przyczepności na przednich oponach. Straty wynikające z większego oporu opon na przedniej osi byłby nieproporcjonalnie większe do korzyści wynikających ze zmniejszonego oporu. Poza tym, tunel aerodynamiczny mógłby jedynie na prostych dać jakieś korzyści.

          • gregor24

            chlopaku ci ty wygadujesz!!!
            1)bolidy dążą zeby zwiekszyć tarcie miedzy opona a torem
            2)szersza opona zwieksza pole stylku z nawierzchnia zwiekszasz przyczepność znajdź mi super samochód na wąskich oponach , penie masz samochód załóż waskie opony zobaczymy czy wejdziesz szybciej w zakręt
            3)masz 4 takie same opony ustawiajac je pod wiatr obok siebie na każde z osobna działa opór powietrza
            ustawiajac jedna za druga opór powietrza idzie na jedna ,bardziej łopatologicznie nie potrafie wytłumaczyć
            4)widać jak nie brakuje jadac za rywalem
            5)rozkład masy idzie w parze z przyczepnoscia opon i dociskiem. jesli opony sa z przodu i z tyłu takie same i docisk z prezodu i z tyłu jest taki sam to rozkład masy powinien wynosić 50/50 . idealna sytuacja dla kazdego samochodu.
            6)mozna jechac blizej za rywalem w zakrętach

            takim tokem myslenia to jesli mam duża nadsterowność to trzeba zmiejszyć opony na tyle …. (jeszcze powiekszy nadsterowność)
            pokonać siłe tarcia ?!!!

          • jahras

            Co za brednie.

            1) Wynika to z napędu na tylną oś. W samochodzie F1 trzeba się bardziej martwić o to żeby tył nie uciekł w przód w zakręcie. Jak ktoś wyżej napisał szersze guma z przodu to tylko niepotrzebna podsterowność (wyobraż sobie walec i motocykl i spróbuj odpowiedzieć na pytanie który pojazd jest bardziej zwrotny). Poza tym przednie skrzydło robi swoje i opór aero przednich kół jest zauważalny, ale mniejszy niż ci się wydaje.

            2) Tak samo jak w 1). Ale ciekawi mnie co masz na myśli mówiąc „wjedziesz szybciej w zakręt”. Na szerokim przedzie wjedziesz wolniej, bo musisz zredukować prędkość, ponieważ podsterowność nie pozwala na odpowiedni kąt skrętu gdy jedziesz zbyt szybko. Krótko mówiąc lądujesz na poboczu bez zastosowania redukcji prędkości.

            3) W ogóle nie rozumiesz jak działa aero w F1. Ale przyjmując twoje rozumowanie że bolid to żelbetonowy kloc z otwartymi kołami, wtedy szerokie przednie koła niewiele pomogłyby w redukowaniu oporu powietrza na tylną oś (na chłopski rozum, strumień powietrza znad przedniej osi zdążyłby się „obniżyć” i „hamować” oś tylną. To co się dzieje w aero samochodu F1, to ukierunkowanie strugi powietrza poczynając od przedniego skrzydła (nad nim i pod nim) na boczne sekcje bolidu, w ten sposób że ta struga ma bardzo mały kontakt z tylnymi kołami. Kierowana jest na tylne skrzydło w stronę środka osi samochodu a nie na tylne koła do zewnątrz. Poszerzanie przednich kół żeby dopomóc tylnej osi to marny pomysł.

            4) Mylisz pojęcia. Cień aerodynamiczny zmniejsza opór powietrza i pozwala utrzymać się za rywalem na prostej. Ale w zakręcie potrzebny jest już docisk żeby mieć dobrą sterowność i przyczepność. Nawet jeśli twoja teoria z szerszym przodem byłaby poprawna, chyba zgodzisz się, że mniejszy opór aero w zakrętach nie pomaga. Szerszy przód nie tylko pogorszy wydajność aero zwiększając ryzyko poślizgu, ale jak już było powiedziane spowoduje większą podsterowność. Tam gdzie ty widzisz dwa plusy tak na prawdę mają miejsce dwa minusy.

            5) Zależy od stylu jazdy preferowanego przez kierowcę. Chcesz mieć podsterowność, większa masa z przodu, nasterowność – z tyłu. „Idealna sytuacja dla kazdego samochodu”? Guzik prawda. Na pewno nie dla samochodu F1, gdzie przy szybkich zakrętach celuje się w nadsterowność, a wolniejszych, podsterowność (bo i tak trzeba w nich mocno redukować prędkość). Fajnie że o tym napisałeś, bo że większy nacisk na przód powoduje podsterowność chyba wiesz. Tak samo działa powierzchnia styku z podłożem. Sam to napisałeś, większa siła tarcia, a że przy większej masie siła tarcia jest większa chyba się zgodzisz.

            6) Napisałem już o tym. Szkoda że na bierząco czytałem twoje rewelacje i odpisywałem, bo widząc to zdanie w ogóle nie trudziłbym się odpisywać xD

            „takim tokem myslenia to jesli mam duża nadsterowność to trzeba zmiejszyć opony na tyle …. (jeszcze powiekszy nadsterowność)”
            Weź pomyśl przez pół minuty logicznie. Kiedy masz większą sterowność? Gdy skrętny przód jest przez jakąś siłę hamowany, czy jeśli na przód działa mniejsza siła tarcia i oporu? Z oporem sprawa jest oczywista (choć dla ciebie widocznie nie). Co do tarcia, na prawdę myślisz że większa siła tarcia przodu daje większą skrętność? Bo jeśli tak, oznaczałoby to że maksymalnie skręcony przód od razu złapie trakcję no bo przecież tarcie o asfalt jest duże. No nie złapie, pojedziesz w przód mimo że skręcisz koła. I przy dużej prędkości nawet i dwumetrowa szerokość kół nic ci nie da.

          • gregor24

            to ty jakie bzdury piszeż a co ma opór powietrza do jazdy w zakrecie?
            zwiekszam docisk zwieksza sie opór i bolid jest szybszy w zakretach

            zwiekszam opony i jest dokładnie to samo

            opór powietrza tylko mowi zeby sie rozpedzić na prostej potrzeba wiecej mocy aby przyspieszenie nie spadło i to tyle.

            jak by tak było ze podsterownośc maleje wraz z rozmiarem opon to by bolidy teraz miał opony jak przy rowerze.

            kiedyś była też polemika ze z przodu nie moga być szerokie opony a teraz to mamy na przodze sa jak wcześniej z tyłu.

            wogóle co ty za framazony mowisz typu

            teraz skrzydła i opony sa weższe!!!

          • Patryk

            Żeby wprawić oponę, bądź jakiekolwiek ciało, na które działa siła tarcia statycznego w ruch, musisz na ciało zadziałać siłą większą, od siły tarcia statycznego. Jeżeli zwiększysz siłę tarcia statycznego poprzez zwiększenie szerokości opony, to będzie potrzebna większa siła działająca na tą oponę, żeby wprawić ją w ruch. Jeżeli nie będziesz w stanie zapewnić większej siły, samochód stanie się podsterowny. I to tak właściwie jest tylko uproszczone wytłumaczenie, bo w świcie rzeczywistym jest w wiele więcej czynników. Zasad fizyki nie da się ominąć.
            I tak przy okazji:
            LaFerrari: Pirelli P-Zero: 265/30 ZR19 fr; 345/30 ZR20 r
            MCL P1: Pirelli P-Zero Corsa: 245/35 ZR19 fr; 315/30 ZR20 r
            Porsche 918: 265 / 35 R20 95 ZR(Y) 325 / 30 R21 104 ZR(Y)
            Koenigsegg One:1: Front: 265/35 – 19” (Y) Rear: 345/30 – 20” (Y)

            Wszystkie cztery mają szersze opony z przodu niż z tyłu. Myślę, że inżynierowie troszkę lepiej znają się na fizyce niż Ty i ja i wiedzą co robią.

          • ferrdek one

            co do siły tarcia a wiec przyczepność .

            siła tarcia nie zależy od rozmiaru !!!
            na małej oponie jest ciezar rozłożony na małej powierzchni(duza temperatura ) a na duzej ten sam rozłożony na duzej powierzchni.(niższa temperatura)
            w efekcie siła tarcia jest taka sama!!!

            dlaczego wiec stosuje sie szersze opony dla poprawy przyczepnosci mechanicznej ?

            powodem jest materiał z którego jest zrobiona opona

            guma, mieszanka z której jest zrobiona opona traci swoje własciwości przy wysokiej temperaturze

            wiec obciażenie rozkłada sie na wieksza powierzchnie w efekcie szersze opony daja wiecej przyczepnosci .

            a co do rozmiarów wszystkie opony na przodzie są weższe nie wiem skad wogóle pomysł o podsterowności

            moze pojecia ci sie pomysliły podsterowność wyjezdża przód

            nissan GTR ma na przodzie i tyle takie same opony jest bardzo ciezki a mimo to masakruje lżejszych rywali

          • Adrian Kapustin

            Wiem. Kierowcy wszczepią se implanty wspomagające reakcje i siłe ramion. Będą mogli stawiać skuteczny opór kierownicy oddającej to z czym reaguje czyli grubymi jak p oponami z przodu. Czy mnie nie myli Schumacher w 1994 roku miał pewne wspomaganie eklektroniczne, jego partner Vestertapen ciułał tyły stawki. Z poweszchnej opini wynikało że bolidu był nie dobry w prowadzeniu ale jak widać można wykorzystać lepsze parametry ( docisk większy z przodu jak z tyłu ewentualnie przyczepność mechaniczna wynikająca z opon szerszych jak z tyłu) Niuansem jest to że kierowca nie poradzi sobie z tym bo jest za wolny, słaby, nie powtarzalny -popełnia błędy

          • gregor24

            Patryk i jahras bomba z fizyki.
            myla opór toczenia z siła tarcia.

            jest mały miejski samochodzik który trzeba popchnać w miescie.
            jeden na hamulcu drugi nie i macie swoje tarcie do pokonania jak jest hamulec zaciagniety to 10 osób go nie ruszy
            a bez hamulca jedna jedna reka go popchnie a nawet małe dziecko .

            nie wiem kiedy człowiek koło wymyślił ale jakoś dawno a jest teraz xxi wiek

  • Gustaw Myśliwy

    Sądzę, że na przyszły rok znajdzie się miejsce dla Alonso w Ferrari obok Vettela. Jest też taka możliwość, że po zdobyciu Mistrza przez Vettela w tym roku, Vettel zakończy swoją przgodę z F1 (mówił kiedyś, że długo jeździć nie będzie).

    • W Ferrari panuje idealny układ. Obaj kierowcy się lubią, a Vettel jest lepszy od Raikkonena. Wejście Alonso doprowadziłoby do wewnętrznej rywalizacji, a czegoś takiego w Ferrari nie ma. Tam zawsze stawiają na jasny podział między kierowcami. Alonso miał tam niepodważalną pozycję. Nie wróci, gdyby znowu jej nie miał.

      • Kryniczanin

        Szalone to, ale pomyśl o takim wariancie. Hamiltonowi zachce się Ferrari dla podkreślenia kariery, Vettel z mistrzem kończy karierę a Alonso do Mercedesa.

        • Hamilton były bardzo głupi aby porzucił zespół, gdzie wszystko kręci się wokół niego i ma świetny bolid na rzecz innego zespołu.

          • Kryniczanin

            To samo mówiono o McLarenie lata temu i Hamiltonie 🙂

          • Tu mnie masz 🙂 Rożnica jest taka, ze teraz ma jeszcze umowę na rok. W McLarenie kończył mu się kontrakt i miał dość ciągłych awarii.

          • Mariusz Bielicki

            Hamilton zdecydował się przejść do Merca bo przewidział lub posłuchał dobrych doradców że od 2014 roku Formuła 1 będzie się kręcić wokół silników a Mercedes jako fabryczny zespół wydawał się idealnym miejscem no i dali mu podobno 50% więcej pieniędzy niż team z Woking. Poza tym HAM potrzebuje żeby dać mu dużo swobody i luzu a w Ferrari nigdy nie będzie większy niż zespół.
            Mam tu na myśli częste podróże do USA itp. i inne fanaberie oskarżanie zespołu o faworyzowanie Rosberga lub kupno LaFerrari jpracując jako kierowca Mercedesa. Scuderia by mu na to nie pozwolila i dlatego Mercedes jest idealnym miejscem dla niego.

          • Pieniędzy więcej nie dostał (dopiero przy drugiej umowie). McLaren oferował mu bardzo duży kontrakt. Ale dostał swobodę w Mercedesie. McLaren kontrolował wszystko.

          • Adrian Kapustin

            Generał Lauda miał kusić Hama przejściem do Merola 100 koniami mechanicznymi przewagi nad wszystkimi. Podobno gdy pierwszy raz Lauda proponował mu jazdę dla srebrych strzał ten się puknoł w łeb. Hamilton by się nie czubił wiedząc że mistrzostwo jest na wyciągnięcie ręki przy zmianie przepisów.

          • kris79

            100 Koni zrobiło na nim napewno wow . to wiec niż kiedy raikonen użył na a spa w 2009 i na starcie i na Fis do tego tam rożnica w mocy trwała troche ponad 6 sekund a tu cały czas . hamilton przechodzac do merca wiedział ze wygra w 2014 w z taką przewaga mocy

          • Michał Evagelos Skoczeń

            Ja patrzę na to tak – gość tytuł już ma, rekordu nie pobije, pieniądze też nie są priorytetem. Jakiej wisienki na torcie mu brakuje – jazdy w Ferrari.

        • jahras

          Nie widzę HAM w Ferrari, ale VET też nigdy tam nie widziałem dopóki RIC nie zaczął go objeżdżać w RBR. Dlaczego HAM miałby opuszczać topowy zespół. Jak dla mnie nawet jak nie wygrają mistrzostw, to przez jeszcze kilka sezonów będą w scisłej czołówce. Nic oprócz ekstrawagancji nie zmusi Hamiltona do zmiany zespołu, tej cechy nie trudno mu nie przyznać, ale jednak byłoby to zbyt dużą głupotą nawet jak na Hamiltona.

      • Jack D

        Czy lepszy…. miał więcej szczęści w RBR i tyle.Kimi przez większą część swojej kariery dysponował gorszymi i awaryjnymi bolidami, stąd tylko 1 tytuł … a naprawdę mogło by być ich więcej gdyby znalazł się w odpowiednim miejscu i porze jak np.Seb.
        Uważam że nawet teraz dysponują takimi samymi umiejętnościami z tym że Seb nie ma wrodzonego talentu i pracuje 3 razy więcej aby nadrobić niedoskonałości…Kimi tylko korzysta ze swoje wrodzonego talentu i nic więcej nie potrzebuje.

        • Ja pamiętam jak Kimi jeździł w McLarenie i na początku pierwszej przygody z Ferrari. To był wtedy kierowca numer jeden, ewentualnie numer dwa w stawce. Potem trochę obniżył loty, a od powrotu do F1 nie imponuje mi tak jak dawniej. Stąd wyraźna porażka z Alonso w 2014 i Vettelem w 2015 roku

          • Jack D

            Nie zapominaj o Lotusie …wicemistrzostwo świata…. zaraz po powrocie jedynie ostatni rok w Lotusie gdzie mu zalegali duże pieniądze miał gdzieś jazdę i myślał już tylko o powrocie do Scuderi. A jazda z Alonso po powrocie gdzie praktycznie nie miał bolidu i wszystko przez lata ustalał Alonso to już nie wina drivera, zresztą SF przez następne 3 lat była niekonkurencyjna.Wiele obiecywano i nic więcej , a Vettel no cóż to podobna osobowość co Fernando wszystko co najlepsze to dla siebie.W tym sporcie praktycznie tylko Kimi ma wywalone na politykę jaką prowadzą driverzy …

          • 3 miejsce w Lotusie wywalczone przez masę problemów u konkurencji.

      • Adrian Kapustin

        Z grubych statystyk wynikało że McLaren zdobył więcej punktów niż Ferrari w 2007 gdy jezdzili dla nich Hamilton i Alonso. Jest tarcie między nimi taki stres ale wiadomo że kilka miechów i ludzie zostają wariatami. Co przemawia za decyzją Ferrari to walka o tytuł , nie zawsze ma się bolid zdolny do tego a perspektywa posiadania 1 silnego a drugiego pomocnika jest lepsza od 2 silnych ale nieprzewidywalnych w następnych sezonach bo co będzie jak przygotują bolid mistrzowski a kierowcy to zmarnują. Ferrari brak szaleńczej wiary.

  • Kryniczanin

    Karol Słyszałeś o tym?

    http://www.brd24.pl/spoleczenstwo/kierowca-formuly-1-stracil-prawo-jazdy-polsce/

    Jeśli to prawda to wiekowo i sukcesowo:-) pasuje do zdobywcy najniższego podium ostatniego wyścigu w Adelajdzie.

    • Czyli Gianni Morbidelli. trudno będzie znaleźć innego Włocha z doświadczeniem w F1 w tym wieku, który wygrywał wyścigi F3.

    • jahras

      Ja mu tam wierzę że „jeździ szybko ale bezpiecznie” 🙂 Przypomniała mi się scena z Laudą z filmu Wyścig. Ale mandat prawidłowo przyznany. Nie ma prawnie statusu większego niż zółtodziób w beemce świeżo po kursie, więc kara ma być taka sama. Pokazywać umiejętność szybkiej jazdy można na torze, na drodze publicznej można za to pokazać perfekcyjną znajomość przepisów