Felipe Massa ogłosił, że przechodzi na emeryturę

Karol296

4 listopada 2017

  • wer

    Nie, nie będziemy. Spoko.
    To nie są smutni panowie w stylu seryjnego samobójcy, pukający do drzwi.
    To bardziej zestresowane kociątka rasy kot domowy, którym marzy się bycie tygrysami bengalskimi :-)))

  • Widzę, że dyskusja w tym temacie zaczęła mocno wykraczać daleko poza koniec kariery Felipe Massy. Dlatego proszę zaprzestać dalszych dyskusji.

  • Kryniczanin

    Skoro tak Karol nam pozwala pomyślmy jeszcze jakby wyglądała kariera Roberta gdyby nie wypadek.

    Rok 2011 Renault było zespołem środka stawki kilka podiów to max
    Rok 2012 Ferrari było dobrym bolidem – wewnętrzna walka z Alonso by była ostra i mogło by się zakończyć tym samym co w McLarenie 2007, ale mistrza Kubica by nie miał – Ferrari ma zawsze pierwszego i drugiego kierowcę Kubica byłby nr 2 i niczym więcej. 1-2 wyścigi wygrane i kilka podiów w tym czasie Hamilton miał już kontrakt w łapie z Mercedesem.

    2013 Słabe Ferrari i może jeden wygrany wyścig i kilka podiów
    2014 Katastrofalne Ferrari, skład Mercedesa zdominował sezon. Jakby Robert w tym sezonie jeździł dla np. WIlliamsa zamiast Massy miałby z jeden wygrany wyścig i kilka podiów.
    2015 Powtórka 2014 skład Mercedesa zajęty, być może jakieś pojedyncze zwycięstwo i kilka podiów w zależności od teamu.

    2016 Jeszcze większa dominacja Mercedesa z stałym składem

    2017 W najlepszym wypadku pomagier Hamiltona w Mercedesie zamiast Bottasa.

    Jasne jest, że Kubica nigdy nie byłby mistrzem świata, miałby może z 10 wygranych wyścigów w karierze i jakieś podium na koniec sezonu. Berger BIS.

    Żeby Kubica coś zdziałał w F1 w 2012 musiałby podpisać kontrakt z Mercedesem. Mercedes mając do wyboru celebrytę Hamiltona znanego na świecie z cichym Kubicą z Krakowa w kraju gdzie sprzedaje się kilkaset Mercedeów (góra kilka tysięcy), nieznanego na świecie no może poza Włochami, ale tam rządzi Ferrari.

    Jak myślicie kogo by wybrał Mercedes.

  • Aleksander Dudkiewicz

    Ja się przyzwyczaiłem, że z wyznawcami kościoła RK nie ma co rozmawiać na argumenty, ale jednak z Tobą jest inaczej – nie masz aż takich klapek na oczach 🙂 Gratuluję i przepraszam.

    Prywatnie nie mam nic do Kubicy ba moja koleżanka z nim do podstawówki chodziła i dobrze go zna.

    Skoro już rozmawiamy…

    Kościół wyznawców RK nie zauważa tego, że Robert będzie teraz porównywany choćby do Maldonado – a on potrafił wygrać normalny wyścig bez cudów beznadziejnym sprzętem Williamsa jeszcze w dodatku bez motoru Mercedesa.

    Williams raczej już nigdy nie będzie firmą z lat 1992 – 1997. To se ne vrati.

    • Mroovka

      Zgadza się, tez uważam ze ciężko będzie Williamsowi rywalizować z Fabrykami, RBR i McLarenem! Nie ten budżet i nie to zaplecze szczególnie inżynieryjne.

      Niestety szansą na wbicie się do TOPu będzie kolejna zmiana regulaminów w 2021, No chyba że Paddy Lowe jest cudotwórcą w co niechęć mi się wierzyć…

      • Fankaf1

        Dlatego Mercedes oprócz zniżki na silniki moze zaoferowac inżynierów. Znając szczescie Alonso to moze siemęża okazac,ze silnik Renault bedzie slaby. I Williams ich przeskoczy.

        • Maciej Mielcarek

          Akurat na to bym nie liczył. Renault sukcesywnie ulepsza układ napędowy i od dawna pracują już nad wersja na sezon 2018. Wystarczy, ze układ napędowy Renault nie będzie, tak mocno odstawał od reszty producentów, a już resztę Mclaren i fabryczny zespół Renault nadrobi nadwoziem. Williamsowi brakuje właśnie dobrego nadwozia i widać to na przykładzie Force India. Gdyby nie układ napędowy Merca w 2014-2016 to Williams byłby na obecnych pozycjach. Moim zdaniem Mercedes nie może juz im mocniej pomóc , ponieważ udostępnienie kilku inżynierów w momencie gdy sami przeprojektowują cały bolid mogłoby być strzałem w stopę. Ewentualnie mogą zaoferować większe zniżki na swoje rozwiązania, ale to nie ratuje Williamsa. Jeżeli chcą wystąpić w 2019 roku muszą stworzyć konkurencyjny bolid, ponieważ im niższa pozycja w klasyfikacji konstruktorów tym szanse na pozyskanie sponsorów maleją ( nawet nie chodzi o kasę od FOM). Nie wiem co zrobi Williams, ale nie wierzę w ich postęp, gdyż przez ostatnie trzy lata równia pochyła w dół…

          • Aleksander Dudkiewicz

            Merc w zamian za miejsce dla Pascala może dodać silnik w wersji pośredniej – coś pomiędzy fabrycznym a klienckim.

          • Maciej Mielcarek

            Wiesz na czym polega przewaga zespołu fabrycznego nad klienckim ? Przede wszystkim na zastosowanych mieszankach paliwowych/smarowych i dokładnej znajomości przebiegu procesów zachodzących w układzie napędowym. Mając wiedzę o tym wszystkim (jako konstruktorzy) mogą stworzyć mapę wykorzystująca układ napędowy w 100 %. Klienci dostają układ napędowy, oddelegowanych pracowników, wytyczne (określone wartości maksymalne i minimalne) i dalej radzą sobie sami ( RB i Renault korzystają z mieszanek paliwowych rożnych firm ). Dzisiejsza F1 to nie sport lat 90, gdzie istniała mocna przewaga mechaniczna nad zespołem klienckim. Obecnie każdy z klientów otrzymuje jednostka napędową w dniu pierwszych treningów weekendu wyścigowego,a po zakończeniu wyścigu jednostka napędowa zostaje wymontowana, zapieczętowana i zabierana do magazynu w oczekiwaniu na kolejny wyścig. W ten sposób nie dowiesz się nic o jednostce napędowej i gdyby zobaczyć wykresy (krzywe momentu obrotowego ), róznice pomiędzy zespołem fabrycznym, a klienckim byłby bardzo widoczne. Ponadto sinik spalinowy fabrycznego zespołu Mercedesa mógł spalać olej ( opracowali skład mieszanki ułatwiający ten proces oraz dający korzyści). Z kolei klienci bez znajomości konstrukcji, nie mogli na tym zyskiwać, tyle co zespół fabryczny.

          • Zespoły klienckie Mercedesa dostają te same paliwa i oleje od Petronasa. Taki sam jest też sam silnik konstrukcyjnie. Oczywiście wszelkie poprawki dostają z opóźnieniem. Różnicę robią dwie rzeczy. Pierwsza to fakt, że Mercedes robi silnik pod swój zespół i projektanci samochodu mają wpływ na jego kształt itd. Zespół kliencki dostaje silnik i musi się dostosować z samochodem. Druga rzecz to wszelkiego typu mapowania silnika. Zespoły klienckie nie mają dostępu do najlepszych trybów pracy i nic z tym nie mogą zrobić.

          • Fankaf1

            Od 2014 Renault usprawnia swoj silnik i jakos nic sensownego z tego nie może wyjść. Niech sie cieszą, że jest Honda. McLaren w przyszlym sezonie nie bedzie mogl zwalac winy na Honde za swoje niepowodzenia. W 2014 roku jakos szalu nie zrobili mimo napędu Mercedesa

      • Williams może skończy za rok jako siódma siła, bo McLaren i Renault powinni ich wyprzedzić.

  • Aleksander Dudkiewicz

    Dla Was chłodna wyważona kalkulacja kandydatów nic nie znaczy – liczą się tylko emocje. Idziecie tą samą drogą jak Michael Schumacher. Był zjadany na śniadanie przez Rosberga przez cały comeback. Tak samo będzie ze Strollem, ale Wy będziecie sobie to tłumaczyć kasą od ojca Strolla – że jest w zespole kierowcą nr 2 i tak dalej i tak dalej.

    Nie potraficie się pogodzić, że zegar tykał – tylko nie mówcie, że Schumacher miał dużo więcej – owszem miał, ale też nie miał tak potężnych problemów zdrowotnych.

    W Waszym świecie macie wizję walki o zwycięstwa, podia jak w 2008.

    Nic takiego nie będzie – będzie to poziom Massy w najlepszym wypadku.

    Hierarchia w F1 na rok 2018 jest jasna, łatwa i prosta Mercedes, Ferrari, McLaren,Red Bull, Renault, Force India i reszta świata czyli walka z Williamsa z Toro Rosso, Hassem i Sauberem.

    Może jestem staroświecki, ale wolę mieć w pamięci Kanadę 2008 i super fuksowe jedyne zwycięstwo niż walkę w 2018 roku o 12 miejsce w wyścigach bez wydarzeń bądź w porywach zdobywając jeden punkt za 10 miejsce.

    • Mariusz Bielicki

      „Nie potraficie się pogodzić, że zegar tykał”
      Schumacher prezentował się poniżej oczekiwań z innych względów niż metryka. Gdyby tak było to logiczne jest, że w 2012 roku powinien się prezentować gorzej niż w 2010 roku. A było dokładnie odwrotnie w 2010 Rosberg „zjadł go na śniadanie”, w 2011 roku był już blisko Rosberga, a w 2012 roku był remis ze wskazaniem na Schumachera. Remis w kwalifikacjach, a miejszą liczbę punktów Schumi zawdzięcza pechowi jak np. kara po wygranych kwalifikacjach w GP Monaco co z dużą dozą prawdopodobieństwa dałoby zwycięstwo lub przynajmniej podium i znacznie częstsze awarie w jego bolidzie niż miało to miejsce w samochodzie Rosberga.

      „Z wyznawcami kościoła RK nie ma co rozmawiać na argumenty”

      Frank i Claire Williams, Paddy Lowe z Williamsa, oraz szefowie Renault nie są wyznawcami kościoła RK. Nie mają w sercu orła białego, a w ich duszy nie rozbrzmiewa Mazurek Dąbrowskiego. O wyborze Roberta Kubicy będzie decydować wyłącznie zimna kalkulacja i rzetelna analiza i skoro ta kandydatura jest poważnie rozważana to muszą być na to solidne argumenty tzn. dobre czasy RK w symulatorze i na testach.

      „Nic takiego nie będzie – będzie to poziom Massy w najlepszym wypadku.”

      Gdyby tak było zostawiliby Massę po co ryzykować zmianę, która nic ma nie dać według Ciebie.

      • Aleksander Dudkiewicz

        Żeby to było tak proste jak mówisz…Dla wyznawców kościoła RK porażko będą tłumaczone w następujący sposób:

        Stroll ma lepszy bolid przez kasę ojca, lepszą taktykę podobnie.
        Nie chcą dać rozwinąć skrzydeł Polakowi – to spisek Angielsko, Niemiecko, Kanadyjski…
        ….a to tylko początek możliwej fantazji Januszy między Odrą a Bugiem i Bałtykiem a Tatrami.

  • Mariusz Bielicki

    Sądzę że wybrali już Roberta, a cały show jest po to, żeby zwiększyć wsparcie sponsorskie plus Williams ma dodatkową promocję w mediach, którego by nie było gdyby nie wybór kierowcy. Jeśli wierzyliby w Di Restę to mogli go wziąć choćby rok temu po odejściu Bottasa. Przez ten rok lepszym kierowcą się nie stał. W Pascala to chyba za bardzo w Mercedesie nie wierzą. Jeździ już jakiś czas a w tej chwili jest ich kierowcą nr 4 po Lewisie, Bottasie i Oconie.Poza tym myślę że nie po to zaangażował się w to Rosberg, który cały czas jest ambasadorem Mercedesa, gdyby miało to nie wypalić. Kwiat za późno wszedł do gry.

    • fankaf1

      Tylko zastanawiam się nad jeszcze jednym aspektem w związku z osobą Rosberga, po numerze, który im wyciął Rosberg mogą unieść się honorem i zablokować protegowanego Nico, takie moje zdanie. Bo Lauda za dobrze nie zareagował na emeryturę Nico.
      Ja gdzieś czytałam,że Rosberg nie jest ambasadorem Mercedesa, bo za dużo chciał pieniędzy za to i się nie zgodzili na to.

  • fankaf1

    Możliwe jest to całkowicie nie na temat, ale jestem zniesmaczona zachowaniem niektórych kibiców Kubicy, chyba można ich nazwać już fanatykami, którzy nie potrafią zdzierżyć kiedy ktoś krytykuje Kubicę. Pomijam fakt, że najpierw wylewali pomyje na głowę Palmera, którego zwalniali z posady kierowcy wyścigowego, potem oberwało się przereklamowanemu Sainzowi, który jedzie na opinii ojca, po drodze oberwał di Resta, który jest słabym kierowcą, a na końcu obrywal Massa, jasne sam dokładał do pieca swoimi komentarzami, ale chyba są jakieś granice krytykowania innych, albo zawsze można nie zwracać na nie uwagi. Pomijam już spamowanie każdego postu Williamsa zdjęciami Kubicy czy hasztagami związanymi z nim, nawet jeśli post nie odnosił się do Kubicy, chyba to jest przesada.
    Williams gra na zasadzie kto da więcej i ten dostanie kontrakt, biorąc pod uwagę problemy finansowe będzie to kierowca, który wniesie za sobą spory budżet. Chyba będę jedyną osobą, która uważa, że Kwiat może po zmianie zespołu zaskoczyć pozytywnie. Na jego postawę w Red Bullu i Torro Rosso wpływał Helmut Marko i musi się uwolnić spod toksycznego wpływu doktorka. Pascal za wiele nie pokazał w Sauberze, ale kto by tam błyszczał, najsłabszy bolid, a on i tak te kilka punktów uciułał, a Mercedes go nie zakontraktował po odejściu Rosberga ze względu na zbyt małe doświadczenie. Zgadzam się z autorem, że Kubica jest niewiadomą, co innego testować na pustym torze, a co innego gdy dochodzi do tego walka w czasie wyścigu.
    Teraz za to stwierdzenie zapewnie zostanę shejtowana, ale ludzie nie byłoby tematu powrotu Kubicy do F1, gdyby nie brał udziału w amatorskim rajdzie, który skończył się wypadkiem, Kubica sam sobie zmarnował karierę, biorąc pod uwagę, że miał podpisany wstępny kontrakt z Ferrari. To on ponosi największą odpowiedzialność za to, że 6 lat temu jego kariera się zakończyła, a sam cudem przeżył.

    • Wraca to co była za czasów, gdy Kubica jeździł w F1. Heidfeld był wrogiem numer jeden wśród kibiców, podobnie jak szefowie BMW Sauber gdy Kubica miał gorszą taktykę, albo jakieś problemy.

      • Fankaf1

        Pamiętam te wszystkie teorie spiskowe jak to źli Niemcy robią wszystko żeby Kubica miał jak najgorzej. Podsycane w studiu przez grono ekspertow z jego tatą na czele. Od kiedy nie ma Kubicy w F1 to o wiele lepiej oglada mi sie wyscigi, rozumiem,ze jest Polakiem i dziennikarze muszą mu kibicować, ale juz tych zachwytow nad Kubicą nie dalo sie sluchac.
        W sumie to tych wrogów jest cała masa- kto tylko odwazy sie skrytykowac Kubice od razu jest wrogiem, o nim pisze sie tylko dobrze.

        • Sasilton Mihawk

          Smutno się oglądało jak taki Vettel gonił Alonso, czy Hamiltona, a komentatorzy zajmowali się Kubicą na 9 miejscu.

          • Fankaf1

            Wszystko kręciło sie wokol Kubicy. Myslalam,ze tylko ja widzialam i slyszalam. To bylo irytujace. Straszne jest to jak zostal on zmitologizowany, herosi greccy nie sa tacy idealni jak Kubica, a najwierniesi fani nie dadzą sobie nic powiedziec.

          • bartoszcze

            Ale już go tak nie demitologizujmy na siłę, był powszechnie uważany za jednego z najlepszych kierowców w stawce.

          • Aleksander Dudkiewicz

            „Był” ma tutaj kluczowe znaczenie.

          • bartoszcze

            Skoro rozmawiamy o czasach przed wypadkiem, to „był” jest oczywiste.
            Co do „dziś” nie ma żadnych sensownych argumentów za lub przeciw, więc nie wchodź w bezsensowny hejt.

          • Fankaf1

            Ja go nie demitologizuje ani mitologizuje tylko wyrazam swoje zdanie. I tak sie ciesze,ze za to o czym pisze o Kubicy nie zostalam shejtowana. Kiedy Kubica byl w F1, ja zaczynałam dopiero oglądać ją, nie znalam się na tym sporcie,ale juz wtedy mnie irytowalo ciągle gadanie o Kubicy zwlaszcza w studiu i te teorie spiskowe

          • Aleksander Dudkiewicz

            Ja zacząłem przygodę z Formułą 1 prawie 3 miesiące po śmierci Senny. Poważnie myślałem w lipcu 2006 by olać mój ukochany sport…Tego nie dało się wytrzymać przez prawie 5 lat. Ten hejt jak choćby powiedziałeś, że jedyne zwycięstwo to tylko nagroda od Hamiltona bo mógł trafić gdzie indziej. Te ciągłe porównywania z Senną, Prostem, Schumacherem…Kubicę można było porównać do Alesiego, Panisa i Trullego to byli dobrzy kierowcy nie potrafiący pokierować swoją karierą i mający po jednym PRZYPADKOWYM zwycięstwie w karierze.

          • Aleksander Dudkiewicz

            Pomyśl co by było jakby Hamilton w Montrealu 2008 wjechał w tyłek BMW Saubera zamiast Ferrari…Hamilton by chyba musiał oddać teraz fotel w Mercedesie w ramach zadośćuczynienia 🙂

          • Fankaf1

            To kiedyś sie smialam,ze pasuje żeby Vettel z Hamiltonem oddali swoje tytuly jednemu slusznemu kierowcy, skoro jest uznawany za jednego z najlepszych. Czasami sie nie da czytac zarówno artykulow dziennikarskich i komentarzy kibicow. Tworza historie alternatywna.

          • Aleksander Dudkiewicz

            Kapica będzie musiał sobie na drugiej ręce Kubicę wytatułować. Skończy się tym, że cały wyścig będzie o tym jak Hamilton wypadł z toru i jak Kubica wyprzedził Hartleya w walce o 17 miejsce.

        • wer

          Fankaf1, jesteś mądrzejsza od zdecydowanej większości naszych kibiców F1.
          W kwestii Roberta, mówiłem już jakiś czas temu, że on jest niesprawny fizycznie do jazdy w obecnych autach F1 i prawą rękę ma dobrą jedynie do trzymania w kieszeni spodni podczas wywiadu z dziennikarzami.
          No, czy można kierować samochodem F1 jedną ręką ? To którą zmienia biegi w górę ? Też lewą ?
          W rajdach tak mu auta tak przerabiali, że wszystko robił lewą ręką, to może Williams też mu dostosuje auto ?
          Spier***ił sobie swoją karierę przez głupotę i bezmyślność, bo niby rajdy to jego pasja i się nie mógł oprzeć…
          Ugrał w tych rajdach coś, bo ja nie pamiętam. Pamiętam tylko ciągłe dzwony, albo wieczne problemy.
          Wyjątkowość Kubicy w świecie F1 i opinie o nim, jako jednym z najlepszych kierowców serii też można sobie schować głęboko i ogórkiem popchnąć dla kurażu.
          Kierowcą jest niezłym, ale do najlepszych w tej serii nigdy nie nawiązywał.
          Maldonado, Panis, Alesi to bardzo dobre przykłady. Nawet nie Berger, bo on ciut więcej ugrał.
          Najlepsi w tym sporcie potrafili z gówna ulepić gwoździa i wbić go skutecznie rywalowi w czoło.

          Pozdrawiam. I nie bój się kopać w zadki nawiedzonym półgłówkom.

          • Fankaf1

            Staram się oceniać sytuację trzezwo bez wiekszych emocji. A niektórzy radza mi komentowanie na onecie, bo nie rozumiem Kubicy. Ale fakt jest taki,ze przez swoja wielka pasje, czyli rajdy stracił szanse na kariere w F1,tych lat nic mu nie zwróci i ich nie nadrobi. Ale juz moze nic wiecej nie pisze, bo będą po mnie jechać jak po lysej kobyle.
            Kubica zostal mistrzem WRC2. Tylko w WRC zadna fabryka nie byla nim zainteresowana.

          • wer

            Pisz !
            Mną zajmą się najpierwej, za to, co napisałem.
            Zyskasz na czasie :-)))

          • bartoszcze

            Jak masz pisać takie bzdety jak powyżej ten co Cię namawia, to faktycznie po co.
            Bo jednak jak trzymać się faktów, to czegoś takiego na trzeźwo napisać się nie da.

          • wer

            No, no, miarkuj się i łobuzersko nie folguj sobie zanadto, bo twoje ego wywalone w kosmos znane jest na wielu forach.
            Nie mów o „faktach”, a bardziej o własnych prawdach, które są największymi wrogami faktów obiektywnych.
            Motto sobie jeszcze dopisz pod każdym postem o… „wciąganiu flejma”, czy jakoś tak podobnie głupkowato brzmiąco.

            Dopowiem jeszcze w kwestii sugerowanej „trzeźwości”. Nietrzeźwo to postępował RK, który przez własną głupotę, brak wyobraźni i lekkomyślne zarządzanie ryzykiem zmarnował swoją karierę w F1. I nie będę go żałował, bo niech Bogu i lekarzom będzie wdzięczny, że w ogóle żyje. Zawiódł sam siebie i kibiców w Polsce. W tym sporcie trzeba się poświęcić dla wyznaczonych sobie celów i nie kusić losu zajęciami, które obarczone są wysokim ryzykiem doznania kontuzji lub jeszcze czegoś gorszego, a rajdy takie ryzyko niosą bezsprzecznie. Szopka, którą teraz odstawia w kwestii powrotu do F1 jest dosyć żenująca. Renówka po jego testach już go olała. Teraz czeka na podobną czarną polewkę ?

          • Aleksander Dudkiewicz

            Kubica nie jest sam winny sobie. Winne jest też Renault. Znali stan jego ręki i nie pomyśleli co może się zdarzyć. Robert jakby miał jasny przekaz – bierzesz udział w czymś bezsensownym wylatujesz z F1 to by tego nie zrobił. Nie rozgrzeszam Kubicy, ale w jego wypadku udział w podrzędnych rajdach, Race off Stars i tak dalej to było szaleństwo i dodatkowe ryzykowanie.

          • Aleksander Dudkiewicz

            Do Bergera to Kubicy lata świetlne brakują. Berger potrafił mieć przerwę w 1997 po wypadku (odpuścił 3 wyścigi z tego co pamiętam) wsiąść do Bennetona i w cuglach wygrać na Hockeheim ostatni wyścig dla Bennetona. Berger zawsze będzie mi się kojarzył ciepło i miło – to jego zwycięstwo na Hockeheim oglądałem jak swój pierwszy wyścig w 1994. Od tego momentu do śmierci moje serce należy do Ferrari.

      • Protonek

        Za to oglądalność F1 będzie super. Gdyby nie Kubica to wielu kibiców F1 z Polski by nie było. Dla Eleven powrót Kubicy będzie strzałem w 10.

        • fankaf1

          To z tymi kibicami to czasem jest mocno naciągane znam kilka osób, które oglądały F1 zanim pojawił się w niej Kubica, sama zaczęłam oglądać F1 nie ze względu na Kubicę tylko, dlatego, że mi się spodobał ten sport. Mój wujek był zapalonym kibicem Schumachera i odkąd był Michael w F1 to oglądał. To już może bardziej kibice Kubicy zaczęli oglądać F1, ile osób po 2010 przestało oglądać F1, bo nie było tam Kubicy. Są osoby, które oglądają F1 dla sportu i pasji, a są którzy oglądają ze względu na kierowców

        • „Janusze” nie kupią Eleven dla Kubicy. Gdyby F1 była w kanale niekodowanym, to powrót szału byłby pewny.

          • Protonek

            Ktoś tam kupi, ale nie chce mi się wierzyć, żeby któraś z ogólnodostępnych telewizji np. TVP czy Polsat nie kupiło sublicencji na starty Roberta.

          • Eleven ma do końca 2019 roku prawa. Nie mają żadnego interesu w sprzedawaniu ich innej telewizji, bo wtedy ludzie nie wykupią kanałów Eleven.

          • Protonek

            Raczej na pewno nie będą chcieli tego robić, ale za odpowiednią sumę to kto wie i oczywiście nie cały weekend wyścigowy tylko zapewne sam wyścig jak już coś.

          • Musiało by się im to bardzo opłacać.

          • Luka96

            Jeżeli Kubica wróci, to TVP powinna być mocno zainteresowana transmisjami F1, a należy pamiętać, że transmisje F1 w Eleven zostały potwierdzone już w lipcu, więc nie będą płacić za F1 dużo, a że TVP za Kurskiego lubi przepłacać za prawa, to doskonale wiemy, więc F1 w TVP wcale by mnie nie zaskoczyło, prędzej F1 w Polsacie 😉

    • Maciej Mielcarek

      Williams raz, że jest w nieciekawej sytuacji finansowej to w dodatku ma już jednego „pay drivera”. Tutaj branie kolejnego mija się z celem (będzie to tylko przedłużenie agonii), ponieważ klasyfikacji końcowej nie oszukasz (pieniądze od FOM za miejsce w klasyfikacji konstruktorów). Jeżeli miałbym obstawiać to Williams podejmuje decyzję pomiędzy Kubicą, a Di Restą. Na niekorzyść Kvyata działa to iż został dwa razy zdegradowany, a jego poziom był znacznie niższy od kolegi zespołowego. Gdyby Kvyat zakończył sezon w Toro Rosso myślę, że miałby większe szanse, ale wywalenie go z fotela w trakcie sezonu i wsadzenie młokosa jest dość mocnym piętnem w jego CV (oznacza to, ze nie spełniał oczekiwań). Moim zdaniem presja Helmuta Marko nie miała tutaj decydującego wpływu na formę Daniiła (jak nawet to w takim układzie gdzie gwarancja, że pod presją znów się nie załamie ?). Aspekt ekonomiczny jest istotny, lecz trzeba wziąć pod uwagę, że dwóch pay driverów niesie ze sobą ogromne ryzyko. Będąc realistą, po sezonie 2018 Williams może przestać istnieć, ponieważ Renault i Mclaren będą przed nimi ( Jedni zrobią ogromny postęp, a drudzy dostaną silnik do dobrego nadwozia) i będą walczyć z TR o to by nie być przedostatnia siłą w stawce ( nie zapominajmy, że TR ma też ogromne szanse być wyżej, ponieważ będą posiadać wsparcie Hondy).Poprzednie lata (2014 -2017) były dla nich dość łaskawe(układ napędowy Mercedesa ratował kiepskie nadwozie, a reszta stawki była przez to za nimi – w konsekwencji dostawali więcej pieniędzy z FOM). W następnym sezonie przewaga układu napędowego już nie wystarczy i istotna jest konstrukcja zdolna nawiązać walkę z przeciwnikami. Koniec następnego sezonu będzie kluczowy dla istnienia Williamsa, ponieważ miejsce na tyłach stawki nie umożliwi pozyskanie sponsorów, a dwóch pay driverów, nie utrzyma całego zespołu ( mniejsze wpływy z FOM automatycznie pogrzebią zespół).

      • Różnice w premiach od FOM za poszczególne miejsca w tabeli są wysokie tylko dla ścisłej czołówki. Pomiędzy miejscami 4-6 jest to około 3 mln za miejsce, potem nieco większa różnica do miejsca siódmego (około 6 milionów) i znowu po około 3 mln za miejsce. Sponsor kierowcy da więcej niż te te potencjlanie utracone miejsca.

      • Fankaf1

        W 2014 roku Williamsa uratowal silnik Mercedesa, ktory w pierwszym roku robil ogromną różnicę i stąd wysokie miejsce Williamsa. Teraz, no cóż jest gorzej. Potrzebuja dobrych inżynierów,którzy stworza dobry bolid. Silnik maja niby dobry, ale wciaz kliencki. Mnie dziwia komentarze osob, ktore widzą Kubice w Ferrari albo Mercedesie. Te dwa zespoly musza inwestować w Ocona i Leclerca jak najszybciej w glownych zespolach żeby miał kto walczyc z Maxem

      • Mariusz Bielicki

        „Będąc realistą, po sezonie 2018 Williams może przestać istnieć”

        To chyba żart, bo na razie Williams ma co roku wyższy budżet co możesz łatwo sprawdzić, bo Karol na tym blogu regularnie umieszcza wyniki finansowe Williamsa.

        „Poprzednie lata (2014 -2017) były dla Wiliamsa dość łaskawe(układ napędowy Mercedesa ratował kiepskie nadwozie, a reszta stawki była przez to za nimi”

        W 2014 roku taki sam silnik jak Williams miał McLaren i Force India, a klasyfikacja konstruktorów przedstawiała się następująco:
        3 miejsce Williams – 320 pkt.
        5 miejsce McLaren – 181 pkt.
        6 miejsce Force India – 155 pkt
        W 2015 roku też mieli bolid od Force India.
        Jeśli Robert wróci do F1 w barwach Williamsa będzie to już wielki sukces, a naiwnością graniczącą z szaleństwem jest oczekiwać, że zatrudni go Mercedes czy Ferrari. Myślę, że Williams z solidnym (6. w stawce budżetem), przyzwoitą infrastrukturą, wielką historią i ciągle jeszcze sporą grupą sympatyków jest dobrym miejscem na powrót, na pewno lepszym niż Sauber, Haas czy Toro Rosso.

        • Williams miał bardzo dobry samochód w 2014 roku, najlepszy w ostatnich latach. Idealnie wstrzelili się w nowe reguły. Problem Williamsa jest taki, że od sezonu 2014 z roku na rok jest słabiej.

    • Aleksander Dudkiewicz

      Już nie da się wytrzymać, Kubica to, Kubica tamto itd. W latach 2006-10 prawdziwi kibice F1 kibicujący od dziesiątek lat mieli piekło na ziemi. Co by Kubica nie zrobił to same ahhh, ohhh. Dlatego z całego serca kibicuję Wehrlainowi, żeby już więcej nie mieć tego koszmaru na jawie.

      • Mroovka

        Brak słów… można być sceptycznie nastawionym do pewnej grupy kibiców ale żeby nie wspierać swojego rodaka w walce o powrót do tego co kocha i to tak ciężkiej walce to zwykłe buractwo…

        • Aleksander Dudkiewicz

          Uwielbiam te szantaże emocjonalne…Rodak, wsparcie, przejścia i tak dalej i tak dalej. Robert Kubica sam wybiera i wybrał swoją drogę – nie musi mieć mojego wsparcia a ja nie mam obowiązku wspierać wszystkiego co Polskie.

        • Fankaf1

          Czyli to,ze nie kibicuje Kubicy to jestjest rownoznaczne z tym,ze jestem burakiem? Dobrze wiedzieć. Nie mamy obowiazku kibicowac Polakowi,bo tak wypada. Tylko ta walka o powrot to wciaz konsekwencja glupoty Kubicy. Gdyby byl zajety F1 i nie szukal rozrywek poza nia, to jezdzilby w F1 nadal

          • Mroovka

            Nie, poprostu kibicowanie komuś tylko na złość innym to trochę śmieszne.

            Oczywiście to ze Roberta kariera w F1 tak się potoczyła jest konsekwencją jego wyborów lecz napewno nie glupoty, ten wypadek był mega nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności, a jak pokazał przykład Szumachera nawet jazda na nartach może się skończyć tragicznie. Jednak nazywanie startów w rajdach szukaniem rozrywki jest nie domówieniem, bo był to rodzaj treningów w celu podniesienia swoich umiejętności, co Robertowi pomagało w F1.

          • Fankaf1

            Ja nie kibicuje nikomu na złość, bo nigdy nie byłam fanką Kubicy. Wypadkow nikt nie jest w stanie przewidzieć. Ale mozna zakladac,ze amatorski rajd moze miec pewne niedociągnięcia. To byla jego decyzja i sam zaplacil za to wysoka cenę.

    • Aleksander Dudkiewicz

      Już medialne szambo wywaliło…Wczoraj w Wiadomościach TVP i w WSI 24 tematy o Kubicy w F1…Wczoraj wieczorem 4 sms do mnie jak to jest z Kubicą od znajomych – tłumacz laikom co się dzieje…

  • Adrian Kapustin

    Jak kibice zobaczą HALO w akcji to nawet Robert Kubica walczący o tytuł im tego nie osłodzi