Liberty Media planuje szereg zmian w F1

Karol296

11 października 2017

  • wer

    Sugeruje się limit budżetowy 150 mln $. Dooobre …, czyli po staremu, nic nie zmienia się w mentalności.
    W jakim celu ? Żeby „tło” nadążało za czołówką ?
    Takie szykany mają powodować rozwój technologii w F1 i całej serii ? „Bez żart Beżart”.
    W przyszłym sezonie 3 silniki/sezon, a może docelowo 1 silnik/3 sezony ?
    Kierowcy, Bogu ducha winni, walczący o majstra, będą karani za pozaregulaminowe użycie podzespołów napędowych ? Czy to są normalne limity ? Czy to jest sportowe podejście ? Jedno i drugie to patologia.
    To ma służyć rozwojowi F1 ?
    F1 nie ma prawa być dostępna dla wszystkich, którzy chcą, a nie mają odpowiednich zasobów technicznych, ludzkich, a przede wszystkim finansowych.
    To chora sytuacja, kiedy dla takich „uczestników” każdy milion baksów ma decydować o; być, albo nie być. Nie było takich sytuacji ?
    Ile było Januszów w F1, którzy po paru sezonach, po wypraniu tego, co mieli wyprać, odchodzili ?
    To dla nich przeznaczona jest królowa sportów motorowych ?
    Może należałoby pomyśleć o dogadaniu się z rządami państw, w których zarejestrowane są zespoły, o zminimalizowaniu obciążeń fiskalnych, a nawet ich zdjęciu ? Bądź, co bądź, reprezentują je w sporcie i to tym z najwyższej półki i oglądalności.
    Mówię tutaj chociażby o Williamsie, ikonie tego sportu. Gdzie jest FIA i Liberty …?
    Taki VW w US ma zapłacić tryliard $ za oszustwa w deklarowanej emisji spalin swoich silników, ale do F1 nie wejdzie, bo pan, panie za drogo.
    Nikt nikogo nie zmusi, wiadomo, ale trzeba realnie zachęcać.

    • Force India wydaje o 200 mln funtów mniej niż Mercedes, a mają bolid o 1,5 sekundy wolniejszy. Kibic nie zauważy różnicy w tempie na takim poziomie. Samochód Force Indii jest bardzo zaawansowany. Wydawanie tak ogromnych sum jest bez sensu.

      Poza tym wprowadzenie limitu budżetowego nie sprawi, że Force India będzie się bić o tytuł. Mercedes czy Ferrari zatrudnią najlepszych kierowców za ogromne pieniądze i ci zrobią różnicę. Do tego nawet przy takim ograniczeniu budżetowym, to trudno oczekiwać aby takie zespoły jak Force India, Sauber, Haas czy Toro Rosso i tak zbliżyły się ze swoimi wydatkami do poziomu limitu. Ich obecne budżety są sporo niższe i mało prawdopodobne, aby mieli skąd zdobyć brakujące pieniądze.

      • Adrian Kapustin

        To Ferrari czy Red Bull czy Mercedes nadają ton najszybszej seri świata. To oni pierwsi wymyślają najlepsze rozwiązania a reszta potem je kopiuje i przyśpiesza co roku. Premia za wyniki ma sens w takim kierunku. Ale już bonusy powinny być zlikwidowane.

        • bartoszcze

          Chyba że wymyśla je Super Aguri.

  • Adrian Kapustin

    Liberty Media weszło w momencie kiedy F1 ma już ręke w nocniku. Zmiany są wprowadzane za puzno, prosty prezes koncernu samochodowego będzie wiedział że to bagno i nie warto w to wchodzić.

    • Jedyne czego brakowało F1 to obecności w Internecie. Pod względem popularności czy ilości pieniędzy w tym sporcie F1 zdecydowanie dominuje nad innymi sportami motorowymi.

      • Paweł96

        Mam nadzieję, że zimą Liberty będzie częściej publikować dawne wyścigi F1. Mają setki GB archiwalnych wyścigów i nikt z tego nie korzysta.

        • Mateusz Felczak

          Skoro planują płatną usługę internetową to może właśnie tam to trafi. Jeśli opłata będzie wymagana za cały rok to poza sezonem mogą puszczać archiwalne wyścigi. Albo zrobić wielkie VOD i sprzedawać dostęp do starych nagrań za kilka $

    • Michał Evagelos Skoczeń

      „Prosty prezes koncernu samochodowego” made my day 🙂