Rosberg wygrywa w Japonii i zbliża się do mistrzostwa

Karol296

9 października 2016

  • Kowal

    Ja to z innej beczki ale mam wrażenie jakoby komentatorzy zerkali na twój blog, ponieważ co napiszesz ciekawego typu inteligenta odzież to odrazu mowia o tym na antenie 😉

    • Wiem, że Michał Gąsiorowski czyta i zagląda, nawet czasami na Twitterze coś polubi.

  • Radek68

    Bardzo fajny wyścig i co niezmiernie interesujące nie tylko bez kraks i wypadków, czy SC, ale także praktycznie bez żółtych flag — taka pojawiła się podczas wyścigu chyba tylko raz i to na parę sekund.
    Co do Ferrari — każdy chyba widział, jak koncertowo popsuli wyścig Vettelowi. Jeśli Maurizio Arrivabene mówi, że Vettel musi pokazać, że zasługuje na Ferrari to ktoś chyba powinien mu uświadomić, że jest dokładnie odwrotnie.
    To Ferrari musi pokazać, że zasługuje na Sebastiana Vettela, czterokrotnego mistrza świata, musi zrobić w końcu najlepszy bolid w stawce (a nie tylko się przechwalać, że powalczy o mistrzostwo) i musi przestać podejmować idiotyczne decyzje podczas wyścigu.
    Vettel robi w tym bolidzie co tylko może, a oni tak potrafią to zepsuć.
    Jeśli już uparli się na używanie drugiego kompletu miękkich, to dla mnie dużo sensowniejszą byłaby strategia miękkie-miękkie-twarde, wtedy można zastosować podcięcie nie tracąc opon i szczerze mówiąc bardzo się zdziwiłem gdy na drugi przejazd założyli mu twarde. No ale cóż oni wiedzieli lepiej.

    PS. Karol, wysłałem Ci dwa razy ctrl+enter.

    • bartoszcze

      Strategia miękkie/miękkie/twarde z jednej strony odbierała im możliwość manewru przy drugiej zmianie, a z drugiej strony mogła spowodować zbyt szybkie zużycie opon po pierwszej zmianie.
      Nie mogli też za bardzo przyspieszyć drugiego stopu, bo drugi komplet twardych VET (do strategii S/H/H) był używany, a VES miał dwa świeże komplety.

      • Radek68

        Wiesz, po wyścigu to się łatwo pisze, ale tak jak napisałem, że „jeśli już uparli się na używanie drugiego kompletu miękkich”.
        Wcześniejszy zjazd na drugi pit-stop niż konkurencja spowodowałaby lepszą pozycję po drugim pit-stopie tejże. I jeśli już do wyboru mieli tylko te nowe, to rozsądniejszą jest strategia M-M-T, bo podcinają tych, którzy jadą dwa razy na twardych.
        A najlepszą byłoby wzięcie na weekend jednego kompletu pośredniej więcej i zatrzymanie go sobie po treningach, a nie miękkiej jak zrobili. I potem wyjazd na niej na drugi przejazd. Czyli M-P-T.

        • bartoszcze

          Wiesz, ale ja przed wyścigiem zastanawiałem się jak to będzie rozgrywane strategicznie, patrząc na dostępne opony 😉
          Być może szybszy stint na miękkich i podcięcie miało sens, ale miękkie szybciej zaczęłyby tracić tempo i albo najpierw straciliby dystans, albo musieliby szybko zjechać na drugą zmianę i ryzykować słabiutkie tempo w końcówce wyścigu na zajechanych twardych. Bierzesz ten czynnik pod uwagę?
          A pośrednie nie wiadomo jak im pracowały(by).

          • Radek68

            Tak jak napisałem – po wyścigu to łatwo się pisze – i dotyczy to również mnie, bo patrząc na to jak to wyglądało w wyścigu to widzimy, że ta strategia nie była dobra. Ale może przed wyścigiem wyglądała nieźle. W każdym razie jeśli na miękkich mogli przejechać ok. 15 okrążeń (tak chyba prognozowało Pirelli) to na twarde zostały by im 23 kółka, czyli chyba jak najbardziej możliwa wartość przy lżejszym bolidzie.

          • bartoszcze

            Tak, ale jeśli miękkie są szybsze, to teoretycznie łatwiej się ciśnie na szybszych oponach i dość pustym baku – a to sugeruje M-T-M. W pierwszej części wyścigu wyprzedzanie szło całkiem, całkiem…

          • Radek68

            Przy pustym torze oczywiście, ale jak trzeba wyprzedzać to już nie do końca – lepiej zyskać pozycje i potem ewentualnie ich bronić niż w końcówce atakować.
            Ale dajmy już temu spokój, w końcu to nie my dostajemy pieniądze za planowanie strategii Ferrari. 😉

          • gtr82

            co właśnie zrobił VES i dobrze uczynił .

            na marginesie – potwierdza się , Hamilton się mega gubi jak ktoś agresywnie zablokuje mu wewnętrzną. Hamilton musi mieć pomoc DRS żeby zaatakować od zewnętrznej lub być w o wiele lepszej sytuacji oponowej od przeciwnika . Świetny , błyskotliwy i genialny manewr Max’a , tak powinni się bronić kierowcy!

          • wcześniej w tym wyścigu Hamilton wyprzedzał poza strefą DRS, wiec potrafi to robić. On zaatakował w ten sposób bo Verstappen odjeżdżał mu zawsze po szykanie i był za daleko aby DRS pozwolił mu wyprzedzić.

      • gtr82

        niestety próbowali S/HS bo widać było tempo V i Rai na miękkich na początku – vettel wyprzedził na 1 okr juz riccardo i też szybko Force India i miał świetne tempo , a Hamilton nie mógł wyprzedzić Raik a force india tylko na DRS (w Vet wyporzedził Ric przed 130R), natomiast po zmianie opon sytuacja się odwróciła , Ferr traciło dystans a Merce miały najlepsze tempo .

        Tyle że kwestia tez podcięć tu była ze względu na utykanie po pitstopie za innymi , dlatego gryby Vet przedłużył 1 stint i pojechał S/S/H mogłby powalczyć z V o 2 miejsce – jak i mówił o tym V po wyścigu w wywiadzie, ale cóż , nie on decydował

      • jatoszcze

        Guru masz rację

    • Jeżeli Ferrari na początku 2017 roku nie będzie liczyć się w walce o tytuł to nastąpią zmiany zarówno w kierownictwie jak i wśród kierowców. Tam nie można niczego wykluczyć. Marchionne już pokazał, że jest zdolny do wszystkiego zwalniając Allisona.

  • Hancok

    Scuderi brakuje manny z nieba…
    Kimi jest zdecydowanie lepszy od Seba, miał zawirowania prywatne przez ostatnie 2 lata z budową rodziny etc.Ale teraz jak ma już porządek to wyciska więcej niż inni mogli by pomarzyć…
    Zresztą jak ktoś kiedyś powiedział dlaczego Kimi był tylko raz mistrzem świata (2007), bo trafiał w innych zespołach na malo konkurencyjne i awaryjne bolidy…Lewis i Seb mają farta że trafiali na idealne zespoły…W innym przypadku mogli by tylko pomarzyć o tylu tytułach…

    • Kryniczanin

      Bez przesady. Kimi w 2008 też miał konkurencyjny bolid jednak wtedy sam dał ciała.

      • Hancok

        Zdecydowanie wolę Kimiego (jego naturalny talent jaki posiada) i styl zabawowy niczym jego idol J.Hunt niż „cioty w złotych bezawaryjnych bolidach jadące do celu”.

        • pr82

          woleć możesz kogo chcesz, ale nie odbieraj poczucia humoru Vettelowi , mruka Raik też można za swój styl lubić , ale jak mówię nie odbieraj intelektu , błyskotliwości , humoru i tego jak prowadzi rozmowy chociażby z dziennikarzami co jest na prawdę bardzo przyjemne .
          Nie odbieraj też talentu Vettelowi i nie deklasuj wszystkich dookoła tylko dlatego że Raik ma po prostu „wyjeba*e na wszystko” , fajnie fajnie , ale na torze wcale aż tak różowo nie jest jak mówisz , prześledź wyścigi i q bo chyba zapomniałeś jak dramatycznie tracił na wielu torach do Seba.
          Porównać chcesz może to jak Vet jeździ na mokrym , to odsyłam na Monze sprzed paru lat gdzie wygrał w takich warunkach , wygrał 4 razy MŚ mając bolid świetny ale nie zeżarła go trema (bo to łatwo się mówi , ale dowieść trzeba jednak te punkty zawsze). Jedyny minus u niego jaki widzę to niedogadywanie się z bolidem RB w 2014 (zmiana bolidów , charakteru jazdy , itp nie pasowała mu tak jak RIC , ale to tez nie świadczy o tym ze RIC jest lepszy , nie jeździli ze sobą 2-3 czy 4 lata , tylko 1 sezon po wielkiej zmianie w F1). Vet nie upublicznia swoich spraw rodzinny co też jest godne pochwały ani nie bawi się także w serwisy jak Lewis , więc nie jest aż tak odległy od Kimiego tak na prawdę , ale żeby powiedzieć że jest o wiele lepszy to z czystych wyników wyścigowych widać że tak nie jest

          • Hancok

            Człowieku, czytaj ze zrozumieniem… Kimi i mruk….porażka ….Prywatnie to najlepszy gość ze wszystkich driverów…
            Masz bardzo małą wiedzę co robi prywatnie….

  • Paweł

    Jedyne co może dać szanse na MŚ dla Hamiltona to awaria Rosberga, której w tym roku nie miał, więc teoretycznie jest na to szansa.. Jednak nawet jako fan LH obawiam się, że od GP USA 2015 F1 spadło gdzieś za podróże, muzykę i pokazy mody i najzwyczajniej Lewis nie daje swoich 110%.

    • Kryniczanin

      Awaria nie musi być – patrz Schumacher i wszystkie wyścigi na podium.

      • gtr82

        ale chyba liczyć umiecie?:)
        nawet jak Lewis wygra 4 wyścigi (+100), a Nico :
        – 3 razy na 2 miejscu i 1 razy na 3 miejscu (+69) to i tak wygra MŚ nico +2
        Jak lewis wygra 3/4 i będzie 1 x 2gi (+93)
        -a Ros – raz nie dojedzie do mety , raz wygra i 2 x będzie na 2 (+61) -> też wygra Rosberg , jednym PUNKTEM 😉

      • Paweł

        Pewnie że nie musi.

  • Tomek

    Karol,

    jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej wiedzy i umiejętności trzeźwej analizy tego, co się dzieje na torze i poza. Po prostu „szapo ba”.
    Bardzo Ci dziękuję za Twoje artykuły na tym portalu i notki na FB! 🙂

    Życzę Ci też, abyś miał na tyle czasu i możliwości się poduczyć w pisaniu jako takim u jakiegoś dobrego polonisty czy dziennikarza z prawdziwego zdarzenia. Nie ukrywam, że chwilami aż bolą zęby, gdy czyta się takie konstrukcje słowne, jak np. w ostatnim akapicie tej notatki – szarpane, „wystrzelone jak z karabinu” zdania proste, które spokojnie można by połączyć w złożone i uzyskać płynny rytm wypowiedzi (a nie coś jakby „szczekanie” jakiegoś automatu, jak zapowiadaczka na dworcu PKP).

    Dzięki raz jeszcze & keep up the work man! 🙂

    • W przypadku tego typu tekstów, które powstają szybko po wyścigu nie ma zbytnio czasu na nich dokładne sprawdzanie. Mam nadzieję, że w przypadku innych tekstów nie ma tylu rażących cię w oczy błędów.
      W szkole miałem zawsze piątki z wypracowań 🙂

      P.S. Jeżeli jakiś fragment ci się nie podoba lub znalazłeś literówkę to zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter a potem kliknij send. Wtedy to poprawię.

      • gtr82

        no żesz kur…:) Facet się stara i moim zdaniem odwala dobrą robotę , wolę widzieć news szybciej i w ogóle go zobaczyć niż nie bo facet by się poddał i nie pisał bo popełnia czasami błędy stylistyczne , gramatyczne itp.
        Moim zdaniem to strona skierowana do fanów tego sportu którym zależy na w miarę rozwiniętych artykułach tematycznych i ciekawostkowych , błędy raczej grają drugorzędną rolę , przynajmniej dla mnie . Nie jest to część wielkiego portalu i artykuły ogólnie czytane przez ludzi ani nie podaje się za dziennikarza.
        Można zaraportować jak widać i razem tworzyć lepszą jakość 😛
        Zawsze mam wrażenie że ludzie przestrzegający wszelkiego rodzaju „narzuconych” stereotypów zachowań (które i tak ktoś wymyślił a nie są czymś stałym) , są z grubej rury mówiąc gburami i mają ogromny brak dystansu do siebie. A co , jak ktoś ma prawo do własnej oceny to mi też nie może tego zabraniać . Poza tym ocenianie kogokolwiek na podstawie jakości jego pisowni w internecie jest bardzo ale to bardzo słabo miarodajne, jest zaiste wiele wykształconych osób które tak na prawdę są zakałami społeczeństwa i starają się tylko i wyłącznie gloryfikować samego siebie robiąc sobie różnymi przytykami po prostu dobrze – patrz sejm! . Proponowałbym bardziej walczyć ze sobą niż w taki sposób z „pisownią” innych.

        • Tomek

          gtr82 🙂 Spokojnie, weź głęboki oddech 🙂 Jak widzisz po reakcji
          Karola, jest profesjonalistą, a wpadki zdarzają mu się z pośpiechu (fair
          enough, jak to Angole mawiają). Jestem pewien, że Karol nie obraziłby
          się będąc cytowanym przez większy portal, więc nie odmawiaj mu takich
          ambicji 🙂 Ale najistotniejsze jest to, że zależy mu, aby przekazać nam
          coś więcej, niż tylko suchą informację, bo wie, że w dobrym
          dziennikarstwie (a to się tu uprawia) oprócz treści ważna jest również
          forma. Dlatego nie myl stereotypów z profesjonalizmem 🙂
          Don Perignon nie pija się z musztardówki (chociaż na podium GP uchodzi pić „z gwinta”).

          Karol,
          nie ukrywam, że zastanawiałem się czy w ogóle napisać swój komentarz 🙂
          po Twojej reakcji cieszę się, że to zrobiłem, a widząc, że wspomniany
          ostatni akapit przeredagowałeś w sposób przynajmniej dobry, to tym
          bardziej doceniam Cię i za to, co i jak robisz dla fanów F1. Obiecuję
          zwrócić uwagę, jeśli w Twoich artykułach pojawią się zgrzyty 🙂

  • Kryniczanin

    Rosberg ma taką przewagę, że do końca sezonu może 3x dojechać na drugim miejscu a raz nawet na trzecim. Jak nie będzie jakieś awarii to mistrz już jest znany.

    W Ferrari nie potrzeba zmian w składzie kierowców bo są ok. W Ferrari trzeba od postaw zbudować nowy zespół. To co oni robią to już nie jest porażka to wstyd.

    Potrzeba nowego otwarcia jak w 1996.

    Które to już? 5 czy więcej podium stracone przez błędy strategiczne.

    • Jeżeli Ferrari w 2017 roku nie będzie wygrywać to znowu przebudują cały zespół. Moim zdaniem kierowców też to może dotyczyć.

      • Kryniczanin

        Kimi i Seb robią cuda przy tych kłodach rzucanych im pod nogi

        • Akurat w tym roku Vettel ma na swoim koncie zbyt dużo błędów w porównaniu do tego jak prezentował się w latach ubiegłych.

          • Kryniczanin

            Dziwisz się? Genialna Australia – zespół zawalił, potem szaleńczy Rusek x3…Każdy po takim sezonie by miał dość

          • W Kanadzie Vettel miał zwycięstwo w zasięgu ręki gdyby nie wypadał w ostatniej szykanie gdzie stracił przez to czas. Stracił w tym roku trochę punktów przez swoje drobne błędy. Nie chcę go w ten sposób atakować, bo błędy przytrafiają się wszystkim. Ale on przyzwyczaił do tego, że przez lata nie był zamieszany w żadne kraksy (ma nawet rekord kolejnych wyścigów bez DNF przez kraksę).

          • fracky

            ” (ma nawet rekord kolejnych wyścigów bez DNF przez kraksę).”

            Ciężko nie mieć takiego rekordu jak się startowało z pierwszej linii i miało bolid z innej ligi. Z resztą mnie zawsze ciekawiło ile można by było więcej zdobyć od Vettela, gdyby włożyć do kokpitu kierowcę z wyższej półki i dać mu jego bolidy.

          • Nawet startując z pierwszej linii może ci się coś przytrafić na co nie masz wpływu,jak Rosbergowi w Malezji.

          • fracky

            Rosberg ukończył GP prawda ? Oczywiście, że nie ma się wpływu ale prawdopodobieństwo takiego zdarzenia maleje drastycznie kiedy startuję się z przodu stawki. Pamiętam sytuację z GP Brazylii 2012 kiedy to Vettel wykluczył przez swój błąd na starcie dwóch kierowców, sam lekko uszkadzając bolid. Chyba można powiedzieć, że w rekordzie Vettela więcej zasługi jest szczęścia i bolidu, niż jego umiejętności ?

          • Oczywiście, że szczęście jest w takiej sytuacji potrzebne bo różne rzeczy mogą mieć miejsce w wyścigach, Ale też musisz przyznać, że Vettel w ostatnich latach to był kierowca jeżdżący spokojnie i nie mieszający się w żadne duże pojedynki na torze.

          • fracky

            No nie zaprzeczam, ale dla mnie jest konsekwencja dobrych bolidów i szczęścia, a nie jego umiejętności. Zdarzało się także, że nie brał udziału, bo bał się zaryzykować, być może dlatego, że za bardzo nie umie jeździć koło w koło. Kilka razy zdarzyło się także żenujące narzekania na rywala z przodu. Tak naprawdę do wyprzedzania potrzebuję bolidu >1s. Na jego miejscu wielu kierowców osiągnęło by podobny, jeśli nie lepszy wynik.

          • Radek68

            Komentarz był… komentarza nie ma. No rzesz…
            Już drugi raz w ciągu kilku dni na tym portalu mi się to zdarza, a tym razem napisałem naprawdę sporo. Po wysłaniu dokładnie sprawdziłem – był. Teraz go nie ma.
            Disqus ma jakiś problem…

          • Ja nic nie widzę. Sprawdzę jeszcze wieczorem logi serwera.

          • Logi serwera są czyste, nic się nie działo dzisiaj. Coś musi być z Disqusem, choć sam niczego nie zauważyłem.

          • Radek68

            No cóż, mówi się trudno. Ale to faktycznie musi być problem nie u Ciebie a w systemie disqus. Dziś zamiast komentarzy mam taką informację:

            https://uploads.disquscdn.com/images/b0640f85697acbae53938d91d1a69542daa8f65b874d0438f95f1ebc7ff8757d.jpg

          • sprawdzę to wieczorem. Bo coś się musi psuć.