Vettel nowym księciem Bahrajnu

Karol296

16 kwietnia 2017

  • Kryniczanin

    W całym sezonie 2016 Mercedes przegrał dwa wyścigi i to tylko przez
    szaleńczy atak Hamiltona na Rosberga, a także po padnięciu silnika
    Hamiltona.

    Mamy 3 z 20 wyścigów w roku 2017 za nami. Mercedes…przegrał już tyle
    samo wyścigów co w roku 2016 i to po czystej walce na torze.

    Jest dobrze, oby tak dalej!

    • Mieli bardzo dużą szansę przegrać też w Chinach w tym roku. W wyścigach Ferrari jest dotychczas szybsze.

  • Paweł96

    Vettel wygrał przez błąd Hamiltona, gdyby nie te 5 sek to kilka ostatnich okrążeń miałby szanse na atak na P1. Rosja to dobry tor dla Bottasa, oby tak było tym razem, może czas na jego pierwszą wygraną, nie powinni w Mercedesie od razu go skreślać 🙂

    • bartoszcze

      Gdyby nie te 5 sekund kary to Vettel przycisnąłby wcześniej. Wygrał przez tempo swoje i Bottasa.

      • Hamilton miałby szansę wygrać gdyby prowadził po starcie. Być możne udałoby mu się uzyskać małą przewagę, tak aby Vettel go nie podciął strategicznie. Przy takiej sytuacji po pierwszym okrążeniu jaką mieliśmy to Vettel był faworytem. Hamilton nawet bez kary i bez problemu w boksach nie wygrałby, chodź pewnie ukończyłby blisko Vettela.

        • Konter

          Na pewno zgubiło go brak PP i z tym nie ma co się spierać. Zastanawiam się jednak, dlaczego Lewis tak wcześnie hamował do pierwszego zakrętu, że Vettel go wyprzedził skoro inżynier mówił, że wiatr mają od nosa co oznacza możliwość późniejszego hamowania oraz dlaczego na ostatniej zmianie nie założyli Lewisowi super softów, może by dogonił Vettela? Ogólnie Mercedes poległ taktycznie. Skoro Bottas to kierowca nr 2 (dobitnie teraz to pokazali) to dlaczego na pit podczas SC nie ściągnęli najpierw Lewisa? Bottas powinien zostać na torze i spowalniałby Vettela. Wg mnie jednak gdyby nie ta 5 sekundowa kara dla Lewisa to byłaby szansa na jeszcze lepszy wyścig i być może ostrą walkę na ostatnim okrążeniu o pierwsze miejsce.

          • f1 fan

            Lewis mówił, że miał Vettela w martwym polu i nie wiedział gdzie dokładnie jest.To apropo 1 zakrętu.

          • Konter

            Myślałem, że widzi gdzie jest Vettel. Na powtórkach widać jak Lewis się rozgląda po niezbyt udanym starcie z pól parzystych.

          • xkr

            ale patrzył w lusterka , rok temu własnie z tyłu nadjechał bottas.

            zalozyli mi S a nie SS bo wiedzieli że nie ma szans na walkę i ma spokojnie dojechac do mety pokazując dobre tempo , ale jednak totalnie bezpiecznie – to co słyszelismy przez radio to bulhshit , Hamilton lubi słyszeć klepanie po pleckach i motywowanie , wtedy się skupia , ale w boxach wiedzieli że 2 miejsce to maksimum jeśli vettel nie wyleci z toru … Ale co co zmiany opon zgadzam się , że nie powinni zmieniac opon razem , ale taka siła wyższa była – SC , powinien zmienić wtedy Ham co Ves , gdyby nie problem VES to on podciołby Hama i zapewne nawet też Bottasa – a jak nei to na torze by go wyrzedził 😉

          • Hamilton nie pierwszy raz w karierze tak wcześniej hamował na starcie. Tracił już tak pozycje wcześniej. Prawdopodobnie woli nie ryzykować wypadnięciem z toru itp. niż za wszelką cenę bronić pozycji.

      • xkr

        Zgadzam się . Vettel miał świetne tempo , lepsze od Hamiltona . Ostatnie kółka sa kompletnie niemiarodajne , Seb mógł skręcić silnik i spokojnie jechać dalej , nie ma szans żeby Ham miał lepsze tempo o sekunde niż Vettel no zastanów się 😉 Gdyby tak było wyprzedziłby Seba na początku wyścigu .
        Merc ma świetne mapowanie na Q3 , ale nie na wyścig.

        Teraz Soczi i masa zakrętów 90-stopniowych , ciekawe jak tu poradzi sobie dłuższy bolid merca w porównaniu do ferrari , podobno Merce maja miec problemy z krętymi zakrętami wolnymi .

  • Krzysiek Kasperek

    Gdyby Janusz „Wójt” Wójcik był szefem Renault pewnie powiedziałby w tej chwili: „Jeździmy bez drugiego kierowcy”. 😉

    Trzy wyścigi za pasem i moje najgorsze koszmary co do Palmera sprawdzają się co do joty. Jest póki co absolutnie tragiczny, brakuje mi prędkości, stabilności i wyczucia przy walce na torze. Wyjąwszy Strolla, który na dobrą sprawę ciągle uczy się jazdy bolidem F1, Palmer jest obecnie zdecydowaniem najgorszym kierowcą w stawce.

    Nie wiem co będzie w dalszej części sezonu, póki co jest katastrofa, a w zasadzie to Katastrofa – bo przez duże „Ka”!

    • Adrian Kapustin

      Renalut ma do nadrobienia w kwesti silnika, kompletny brak tempa w długich przejazdach a Palmer się chyba ogarnie ale za 12 wyścigów

    • bartoszcze

      Eee, przesadzasz.
      W Australii miał kiepski piątek, który zdeterminował mu resztę weekendu, skończonego awarią.
      W Chinach dojechał pozycję za partnerem.
      W Bahrajnie w kwalifikacjach zepsuł okrążenie w Q3 (zwłaszcza chyba zakręty w pierwszym sektorze), przez co potencjalnie stracił jedną pozycję, w wyścigu dał masę rozrywki w rywalizacji o P11, skończył z tyłu, ale Renault było znacznie mniej konkurencyjne na dystansie niż na jednym kółku.
      Nie jest, nie był i nie będzie gwiazdą F1 (za rok nie spodziewam się go w Renault), ale z dzisiejszym bolidem to i Alonso by z trudem punkty przywiózł.

      • Krzysiek Kasperek

        W Australii wszystkie problemy były niejako „na życzenie”, a pojawiły się po gruntownej przebudowie bolidu, której powód był wiadomy…
        W Chinach Palmer miał w zasadzie idealną strategię na wyścig, przy dużym pechu z momentem wyjazdu SC w przypadku Hulka.
        W Bahrajnie Palmer pojechał jak mówi „najlepsze kwalifikacje w życiu”. W Q2 stracił 0,7s a w Q3 1,2s do partnera zespołowego. Awans do Q3 nie ma dla mnie znaczenia, bo był jedynie wynikiem nadzwyczaj konkurencyjnego bolidu Renault w porównaniu do reszty środka stawki. Ta strata była gigantyczna, w obydwu segmentach. Tak dla przykładu, w 2009 roku na tym samym torze w Q2 różnica pomiędzy 1 a 10 zawodnikiem była mniejsza niż wspomniana różnica pomiędzy zawodnikami Renault. Inne bolidy, inne czasy, ale pokazuje to, że na wynik kierowcy zawsze musimy patrzeć w perspektywie, oraz że nie ma lepszego punktu odniesienia niż zespołowy partner. Jeżeli zaś chodzi o wyścig, to Palmer dojechał ostatni wśród zawodników, którzy ujrzeli flagę w szachownicę. O samej jego walce też wiele dobrego powiedzieć się nie da. Generalnie odbiór jego jazdy po tym wyścigu jest po prostu fatalny!
        Jasne, że nie jest i nie będzie gwiazdą, ale mając cały sezon z tą ekipą za pasem powinien chociaż prezentować przyzwoity poziom osiągów, a takiego póki co nie ma.

        • gdyby nie problemy kilku kierowców w Q1 to Palmer na pewno nie były w Q3. Wtedy byłoby widać różnicę między nim a Hulkiem.

        • bartoszcze

          W Australii problemy w FP1 nie były „na życzenie”.
          W Bahrajnie w Q3 zepsuł kółko (trzy dziesiąte wolniej niż w Q2), więc nie podchodziłbym do tej różnicy czasów jako do rzeczywistego wyznacznika (jest pół sekundy wolniejszy od Hulka, może więcej). A wyścig… pół wyścigu jechał w zwarciu, walcząc z Perezem, Strollem, Alonso i Kwiatem. Po drugiej zmianie opon wyglądało, jakby Renault miało problem z ich rozgrzewaniem, po rozgrzaniu jechał tempem podobnym do partnera, póki nie zaczął być dublowany. Wyścig do zapomnienia, auto nadawało się na kwale raczej niż na wyścig.
          W walce wybitny nie jest, to fakt.

          • rocque

            Tu i tam mignęło mi coś o złym trybie pracy silnika na finałowym wyjeździe. Myślę, że to jest dobre i bezpieczne założenie: strata od pół sekundy w górę w kwalifikacjach.
            Odnośnie niedzieli: nie przesadzałbym z tym zwarciem – wyścig zaczął się „od nowa” po restarcie. Strolla nie było, a Checo był… tylko momentalnie przed Hulkiem. Strata w wyścigu nie dziwi, ale wielkość warta odnotowania: naliczyłem 47,5 sekundy do Hulkenberga. Na ile z dublowania i innych przyczyn, a na ile ze słabego tempa – nie wiem.

          • bartoszcze

            Przed SC najpierw miał na plecach Pereza (wyprzedził), potem Strolla (zjechał), w końcu Alonso (wyprzedził w boksach pod SC). Po restarcie przez 12 okrążeń jechali w trójkę z Alonso i Kwiatem, i w tym czasie stracił 10 sekund do jadącego dość samotnie partnera. Na 30 okrążeniu odpadł od rywali i zaczął nieco tracić, po zjeździe miał strasznie słabe okrążenie wyjazdowe (2 sekundy wolniej od Hulka, który z kolei był ponad sekundę wolniejszy od ALO, ponad półtorej od OCO, ponad 2,5 od PER – stąd przypuszczenie, że to problem bolidu) i stratę na poziomie 23 sekund. Przez kolejnych 10 kółek tempo mieli porównywalne (25 sekund straty na 47 okrążeniu) i wtedy Palmer z jednej strony zaczął być dublowany, a z drugiej dojechał do ERI (Hulk cały czas samotnie).

  • JB

    Bottas był mocno niezadowolony przy drugim poleceniu zespołowym, widać to było po sposobie oddania pozycji Hamiltonowi. Swoją drogą wypowiedź Hamiltona z zeszłego tygodnia na temat podziału zawodników na nr 1 i 2 oraz team orders: „Nie chcę, aby takie coś miało u nas miejsce. Uważam, że jestem w stanie poradzić sobie bez takich decyzji.”. Rozumiem gdyby to było Monako, Węgry, ale tutaj da się wyprzedzać i walczyć a nie beczeć przez radio.

    • Pierwsze TO było logiczne, bo mieli inne strategie a Hamilton miał karę, więc gdyby stracił czas za Bottasem, to mógłby ktoś ich dogonić i Hamilton spadłby za niego po karze. Drugie było niepotrzebne, bo Bottas nie miałby szansy się i tak obronić przy takiej różnicy tempa.

      • Kryniczanin

        Karol, ale poszło w świat – Hamilton nic nie potrafi zrobić bez dwóch team order. Ja się nie dziwię, nie wiem tylko czego oczekiwał Bottas. Tego, że będzie mógł walczyć z Hamiltonem? Ha ha Teraz czekam tylko na Mercedesowe TO w kwalifikacjach – odpuść ostatni sektor bo jesteś szybszy od Lewisa 🙂

        • I dlatego drugie TO było zbędne. Sytuacja Bottasa nie jest żadnym zaskoczeniem. A gdy Ferrari jest takim zagrożeniem, to na pewno będzie się to powtarzać.

          • fan f1

            Mercedes musi lepiej rozgrywać wyścigi. Mają wszytko by wygrywać. Kosmiczne tempo w Q3 co daje seryjne PP i równie dobre tempo w wyścigu co Ferrari (co najmniej w przypadku Hamiltona).

          • Konter

            100% racji. Po tym GP może w końcu otrzeźwieją z taktyką bo zupełnie się nie popisali. Muszą teraz jasno określić, iż Bottas jest tylko pomocnikiem Lewisa a nie wmawiać, że na równi traktują kierowców. Jak widać takie postępowanie zupełnie się im nie opłaciło.

          • xkr

            Tyle że jak to przyznają to pomyśl jaki będzie blamaż gdy Lewis kilkukrotnie będzie w Q przegrywał .;)
            Ja licze że Bottas się postawi bo zdecydowanie było coś nei tak w Bahr i Bottas miał też pretensje do zepsołu było to słychać … Wcale nie sądze żeby to tak łatwo się skończyło . Hamilton by chciał żeby Bottas dla niego działał ale tego nie przyzna bo chce uchodzić na kogoś kto nie potrzebuje pomocy – to PS’owo jasne że tak będzie . ALe jest kilka torów na których jeszcze Bottas wygra Q i jednak wygra któryś wyścig , na pewno ma na to wieksze szanse niż adekwatnie Raik ;P

          • xkr

            PS’owo = PR’owo 😉

          • Nie ma kierowcy który zawsze wygra kwalifikacje. Vettel też kilka razy w sezonie przegra z Kimim. Hamilton musiałby jeździć z Palmerem czy innym Ericssonem, aby zawsze być najlepszy w zespole. Zdarzą się błędy czy problemy z ustawieniami, albo zwykły pech.

        • Konter

          Od razu nic nie potrafi. Merc po prostu spanikował podczas wyścigu i tyle. Zepsuli strategię i przegrali po całości. Nawet gdyby TO pojawiło się w kwalifikacjach to co w tym złego? Bottas wie po co przyszedł do zespołu i jaka jest jego rola. Dlaczego Merc miałby stawiać na Bottasa a nie na Mistrza świata? Zdobyciem PP Bottas przerwał rekord PP z rzędu nie tylko dla Lewisa ale także dla zespołu. Mercedes liczy pewnie też na poprawę ilości rekordów wszelkiego rodzaju w F1. Gdyby nie jego PP to Merc wygrałby wyścig. Bottas schrzanił wszystko dlatego teraz powinien być cieniem i pomocnikiem lidera zespołu i pewnie od następnego wyścigu Merc tak zrobi. Niech walczy o wicemistrza i tyle. Po tym GP mam nadzieję, że wszyscy w Mercedesie otrzeźwieli i wezmą się w końcu do roboty, szczególnie stratedzy.

          • xkr

            No a co Ham zrobił , jechał dobrym tempem w 2 połowie wyśicgu i nie popełnił błedów , wow , no takie pochlebne słowa raczej to za mało na wyrycie na pomniku 😛
            Wyprzedzał jak team mu pomógł 😉 Sorry ale tak to wyglądało , VES też narzeka ale potrafi działac i nie potrzeba team orders w Ferrari (co było błedem w chinach , ale było wiec szacunze widowisko wazniejsze! jak i RB w chinach, a merc kalkuluje punkty tylko , dl efektu fajnie , ale dla publiki słabo ..) Nie broń na siłę , niech sie nam na torze obroni i CHOĆ RAZ WYPRZEDZI kogoś na normalnych warunkach zbliżonych jeden do drugiego bez drs itp , coś co pokazał VES i VET 😉 do dzieła Lewis a nie „udawanie” gwiazdy . Zresztą Q3 pokazało jak daleko mu do IDEAŁU i porównywania się z IKONAMI SPRZED LAT …

  • f1 fan

    Myślę, że gdyby Hamilton startował z PP to inaczej by to wyglądało.Tempo Bottasa było fatalne. Jeśli już startuje z PP to musi być szybszy w wyścigu. Może trochę brutalne co teraz powiem ale przez PP Bottasa Ferrari miało trochę łatwiej.

    • Dejw

      Ale nie byl na PP, Botas w kwalifikacjach byl szybszy. Takie zycie, nie udalo sie Hamiltonowi poskladac dobrego okrazenia. Niestety, to sa wyscigi. Mam dziwne wrazenie ze przez ostatnie 3 sezony przyzwyczail sie do komfortowej sytuacji na torze, teraz nie ma lekko, zobaczymy jak mocna psychikę ma Lewis.

      • xkr

        Dokładnie , co to za głupie gadanie co by było ?!?!
        bez sensu . gdyby lepiej wystartował byłby 2gi a nie 3ci … co za usprawiedliwianie ;///

        GDYBY nie sc w chinach FERRARI MIAŁOBY 3 wygrane !!! to jest lepsze gdybanie bo tu był pech a lewis po prostu ŹLE wystartował i Źle pojechał w Q3 … FACTS:P

        • xkr

          dejw : merc oprzyzwyczaił sie tez ze ma FART a Ferrari ma pecha , RB też (jak monaco rok temu)

          • Dejw

            Nie przypominaj mi o Monaco. Na miejscu Ditera Mateschitza sam osobiscie wym wypierdzielil osoby odpowiedzialne za to co tam sie stalo 😛

  • Greg

    Kolejny bzdurny hejt w artykule na Kimiego… Szanowny Panie myślę że oglądaliśmy dwa różne wyścigi.Fakt zaspał na starcie ale pożniej „niestety był widoczny” i gdyby nie strategia zespołowa znalazł by się na podium.Po drugie w liście który ukazał się dosłownie kilka minut temu Prezydent Sergio – gratuluje zwycięscy jak i szczerze dziękuje Kimiemu za udany wyścig… przy błędach i okolicznościach związanych z autem.
    Także spokój w Scuderii a w PL – ploty i głupty. Ludzie ogarnijcie się Kimi w Scuderii będzie do końca 2018 roku.Takie ma plany a wasze „obiektywne ” komentarze tu nic nie zmienią…

    • Kryniczanin

      Dokładnie jak piszesz. Kimi dał ciała na starcie, jednak w wyścigu był bardziej żwawy niż zwykle.

    • JB

      Po raz kolejny Ferrari robi dobrą strategię dla Seba, a Kimiego traktują po macoszemu, zjedzie jak ich zjebie przez radio. Walka z Bottasem była realna.

      • bartoszcze

        I pewnie przez strategię nie umiał wyprzedzić Massy, co dało podium Bottasowi…

        • xkr

          A w Chinach RIC ze słabym tempem – już tam było widac że VES jest (tak powiem to!) JEST LEPSZYM KIEROWCĄ NIŻ KIMMI !!!! Nie dość że RB ma wolniejsze bolidy niż Ferrari to jednak VES udało się RIC wyprzedzić, RAK nie umiał i narzekał … problemy problemy zgłaszane przez radio to już za mało i jak dla mnie totalna ściema i usprawiedliwianie , dokłądnie jak Groszek kilka sezonów temu czy Button jeszcze wcześniej , sorry ale płaczkom nie będę chołubił – i gdzie tu ten ICEMAN , brak , STOPIŁ SIĘ !!!

          • xkr

            PS: gdyby miał problem to spadałby jak RIC teraz w BAHR który miał ewidetne problemy , a KIMMI trzymał sie w Chinach za RIC i nic , i nic , i nic , VET raz dwa i pozamiatane …

            A wy jak kobiety których maż bije – nie nie on jest kochany … LOL

      • fffff

        A CO KIMMI BRONI SIĘ TEMPEM Z Q ZEBY NA NIEGO STAWIAC ?!?!

        NO LUDZIE OBUDZCIE SIĘ < WY JAKOS KOCHACIE GO (nie wiem czy to homo jakies zapędy ?!) A ON NIE MA TEMPA I JAK NA NIEGO BY POSTAWILI TO PRZEGRALIBY !!

        PROSTA PIŁKA , A WY A SIŁE CHCECIE WMÓWIĆ ŻE KIMI JEST WYJATKOWY 😉

        JESZCZE WIEKSZY HEJT NA NIEGO BĘDZIE JAK LUDZIE BEDA NA SIŁE STARALI SIE GO KRYSTALIZOWAĆ..

        • Hunt

          iceman to iceman – ( wino , kobiety i śpiew ) a nie poperdółki – geje z kolczykami i te głupie małpie mordy przy wywiadach.
          Kimi to Kimi – nieważne czy pierwszy czy w środku to jak najlepszy evergrren !

        • RAI

          Ty prosty łeb jesteś , więc tego nie zrozumiesz.
          RAI to jeżdząca legenda po mału odcinająca kupony ale dająca satysfakcje sobie jak i wielu milionom na całym świecie!
          Niestety nie ” psedo – expertom” typu wychudzony Sokół i przygłupawy Gąsiorowski.

      • Prz3mas

        kurcze jestem fanem Kimiego, ale spodziewałem się, że będzie równorzędnym kierowcą z Vettelem. nawet jeśli skopali mu strategie to spodziewam się, że w kwal będize ogrywał RB i nie skopywał startu. potem jest poprostu lańcuch zdarzeń… zły kwal potem początek wyścigu traci czas na wyprzedzanie i w połowie wyścigu jest już po zawodach. skoro mają konkurencyjny bolid to spodziewam się lepszej jazdy po nim.

    • Nie był widoczny, bo nie wmieszał się w walkę o czołową trójkę. Zaktualizowałem wpis, bo zobaczyłem jakie Kimi miał tempo w wyścigu. Jego ostatni stint był świetny, ale dwa pierwsze już nie. Tu jest jego problem, że stracił czas na początku zawodów.

    • Pyrlandia

      Dokładnie tak , najlepsi są z E11 łacznie z historykiem IPN-F1 SOKOŁEM – KLAUNI JAKICH MAŁO.
      Powiem szczerze zdecydowanie wolałem duet – Borowczyk-Jędrzejewski , studio Włodek Ziętarski.
      Prowadzenie na poziomie i pełną kulturą, a E11 kanał płatny pajac , pajacem poganiany.

  • Kryniczanin

    Niech ktoś w Ferrari, czy Mercedesie zlituje się nad McLarenem! Silnik z 2016, a nawet 2015 to kilka klas wyżej niż Honda a.d. 2017…

    McLaren jest w gorszej czarnej (wiadomo co) niż był w 2015…

    • Adrian Kapustin

      E tam nie jest tak zle :-)) Alonso jeest warty 2x tyle co Massa czy Bottas a jakieś poprawki dadzą im skok. Może ich uratuje kilka mocnych wyników na końcu sezonu. Pozatym czy mie myli ale Nando znowu nie dojechał do mety, a zawsze był blisko top10 czyli niezawodny silnik i już mogą punktować a deszcz spadnie to nawet dwucyfrowy wynik będzie

      • xkr

        Tyle że ich chęci to nie te same chęci do Force India czy Williams , tylko takie co Merc i Ferrari , pomysl co by było gdyby lewis 3 lata pod rząd jechał poza pierwsza 10tka .

        Sory ale Alonso wygląda o wiele lepiej niż Lewis w mercu , brawo Fernando !! ZADEN pizdowaty mistrza nie wytrzymałby tyle co Fernando!

        Ferrari odpada ale powrót Alonso do Renault byłoby chyba dobrym wyjsciem.
        Niech wygra Indy500 i wypierd**a z Mc 😉