George Russell był najszybszy i podtrzymał dominację Mercedesa w kwalifikacjach w tym sezonie. Na torze pod Barceloną doszło za to do niespodzianek ze strony Ferrari: Hamilton walczył o Pole Position, a Leclerc rozbił się w Q3. Zapraszam na analizę kwalifikacji przed GP Barcelony-Katalonii 2026.
Kwalifikacje na torze pod Barceloną rozgrywano w upalnych warunkach pogodowych. Temperatura toru przekraczała 50 stopni Celsjusza. Były to trudne warunki, a degradacja opon na tyle duża, że na komplecie miękkich opon dało się przejechać tylko jedno dobre kółko. W Q3 mieliśmy kilkuminutową przerwę spowodowaną czerwoną flagą po kraksie Leclerca.
Wyniki kwalifikacji do GP Barcelony-Katalonii 2026
| Poz. | Kierowca | Zespół | Q1 | Q2 | Q3 |
| 1. | George Russell | Mercedes | 1:15.717 | 1:15.228 | 1:14.679 |
| 2. | Lewis Hamilton | Ferrari | 1:15.625 | 1:15.418 | 1:14.743 |
| 3. | Kimi Antonelli | Mercedes | 1:15.977 | 1:15.295 | 1:14.998 |
| 4. | Lando Norris | McLaren | 1:16.287 | 1:15.361 | 1:15.001 |
| 5. | Max Verstappen | Red Bull | 1:16.352 | 1:15.484 | 1:15.021 |
| 6. | Isack Hadjar | Red Bull | 1:16.427 | 1:15.754 | 1:15.077 |
| 7. | Oscar Piastri | McLaren | 1:16.138 | 1:15.518 | 1:15.090 |
| 8. | Liam Lawson | Racing Bulls | 1:16.673 | 1:15.585 | 1:16.542 |
| 9. | Nico Hulkenberg | Audi | 1:16.066 | 1:15.768 | 1:16.657 |
| 10. | Charles Leclerc | Ferrari | 1:15.964 | 1:15.281 | DNF |
| 11. | Arvid Lindblad | Racing Bulls | 1:16.425 | 1:15.840 | |
| 12. | Gabriel Bortoleto | Audi | 1:16.616 | 1:16.001 | |
| 13. | Franco Colapinto | Alpine | 1:16.590 | 1:16.191 | |
| 14. | Pierre Gasly | Alpine | 1:16.599 | 1:16.261 | |
| 15. | Oliver Bearman | Haas | 1:16.571 | 1:16.389 | |
| 16. | Carlos Sainz | Williams | 1:16.881 | 1:17.827 | |
| 17. | Esteban Ocon | Haas | 1:17.073 | ||
| 18. | Alexander Albon | Williams | 1:17.424 | ||
| 19. | Sergio Perez | Cadillac | 1:17.545 | ||
| 20. | Valtteri Bottas | Cadillac | 1:17.757 | ||
| 21. | Lance Stroll | Aston Martin | 1:18.758 | ||
| 22. | Fernando Alonso | Aston Martin | 1:18.815 |
Walka o Pole Position i prognoza na wyścig dla czołówki
Końcowe wyniki w Q3 prawdopodobnie nie w 100% oddają realny układ sił. Kierowcy z czołówki planowali dwa pomiarowe okrążenia w finałowym segmencie. Pierwsze z nich ukończyli tylko Piastri i Verstappen, bo wtedy rozbił się Leclerc i była czerwona flaga. Kilku kierowców wyjechało ponownie na używanych oponach (z przerwanej pierwszej próby), ale ich czasy okrążeń na nich nie były optymalne. Dlatego o wynikach decydowały ostatnie przejazdy, wszyscy mieli jedną szansę.
George Russell pojechał bardzo dobre okrążenie, które dało mu Pole Position. Brytyjczyk był głównym faworytem do zwycięstwa i nie zawiódł. O zwycięstwie zadecydował trzeci sektor, w którym miał ogólny rekord kwalifikacji. Mercedes był faworytem tej sesji kwalifikacyjnej, więc fakt, że Russell miał tylko 0,064 przewagi nad drugim Hamiltonem, a Antonelli był trzeci, to są spore niespodzianki. Porównując do piątkowych treningów, to wydaje mi się, że Mercedes ustawił bolid bardziej pod tempo wyścigowe, rezygnując z czystego tempa kwalifikacyjnego. Zyskali między piątkowymi treningami a kwalifikacjami mniej czasu niż zwykle się dzieje.
Na wielkie pochwały zasługuje Lewis Hamilton, który był bardzo blisko zdobycia Pole Position. Drugie miejsce w czasówce to jego najlepszy wynik w barwach Ferrari. Hamilton wyjeżdżając na prostą start / meta miał wynik dający PP, ale stracił je na ostatnich 100 metrach prostej, gdy po prostu zabrakło mu mocy silnika. Hamilton mi zaimponował, bo podczas treningów nie było widać u niego takiego potencjału, a w kwalifikacjach był najszybszy w Q1 i walczył o zwycięstwo w Q3. W poprzednich jego dobrych występach w tym roku był mocny przez cały weekend. W Barcelonie nadrobił stracony trening i pokazał najlepszą formę w kluczowych momentach.
Ferrari wprowadziło w Barcelonie ważne zmiany w przednim skrzydle i w podłodze, które realnie zadziałały. Patrząc na telemetrię, czasy sektorów czy prędkości maksymalne, to osiągi Ferrari wyglądają świetnie. Kilka tygodni temu miałem już taką opinię, a na ten moment nie mam wątpliwości, że aktualnie to Ferrari ma najlepszy samochód, jeśli wyeliminujemy z porównania silnik. Ich straty wynikają tylko z jednostki napędowej. Widać wyraźnie na telemetrii, że Russell zyskiwał do Hamiltona na niemal wszystkich prostych. Zawodnikowi Ferrari w kilku miejscach kończyła się energia elektryczna i prędkość spadała wyraźnie szybciej niż miało to miejsce u Russella. Silnik Mercedesa ma ogółem nieco większą moc i dodatkowo lepiej odzyskuje energię elektryczną tzn. kierowcy mają ją do dyspozycji dłużej na dystansie okrążenia niż silnik Ferrari.
Aż 32 z 35. dotychczasowych wyścigów na tym torze wygrali kierowcy startujący z pierwszej linii. Trzy jedyne wyjątki to deszczowy wyścig w 1996 roku i duże wpadki ruszających z pierwszej linii kierowców Mercedesa w 2013 (opony) i 2016 roku (kraksa). Teoretycznie wyścig w tym roku mogą wygrać tylko Russell lub Hamilton, chyba że obaj będą mieć pecha / pojadą słabo. Hamilton ma realne szanse wyjść na prowadzenie na starcie, ale na dystansie trudno będzie mu rywalizować z kierowcami Mercedesa, bo przewaga silnika w bezpośrednich pojedynkach będzie wyraźna. Będzie to wyścig stojący pod znakiem degradacji opon, więc ich zarządzanie będzie najważniejsze. Jak się ma lepszy silnik, to można lekko odpuszczać w zakrętach zachowując opony w lepszym stanie. Kierowcy Mercedesa są moim zdaniem faworytami, ale potrzebują czystego wyścigu. Gdyby utknęli za kimś po starcie, albo mieli błędną strategię, to mogą po raz pierwszy w tym roku przegrać.
Przeglądowe omówienie pozostałych kierowców i zespołów
McLaren może czuć się po kwalifikacjach lekko rozczarowany, bo nie wykorzystali pełnego potencjału. W piątek kierowcy mieli świetne tempo, zapowiadało się, że rzucą rękawicę Mercedesowi. W kwalifikacjach Norris był dopiero czwarty a Piastri siódmy. Czerwona flaga przerwała w ostatnim zakręcie pomiarowe kółko Norrisa, która było bardzo dobre, nie jest wykluczone, że mógł pojechać wtedy szybciej niż na drugim kółku. Oscar Piastri na swoim finałowym okrążeniu pojechał z jakiegoś powodu o 0,2 sekundy wolniej w ostatnim sektorze niż zwykle. Biorąc pod uwagę te dwie rzeczy, to przy idealnej jeździe kierowcy McLarena powinni zająć miejsce 3 i 4 w tych kwalifikacjach. Mają więc spory potencjał i powinni być w grze o bardzo wysokie pozycje w wyścigu. Piastri ma gorzej, bo będzie się musiał najpierw przebić przez kierowców Red Bulla. McLaren w ten weekend przebudował instalację silnika w bolidzie, co ma znacząco zmniejszyć ryzyko awarii.
Z Red Bullem mam sporą zagwozdkę. Z jednej strony mamy Isacka Hadjara, który jest bardzo zadowolony, minimalnie stracił do Verstappena i może uznać swój występ za udany. Z drugiej strony jest Max Verstappen, który przez całe kwalifikacje regularnie miał naprawdę świetne dwa pierwsze sektory, a później tracił wyraźnie w trzecim. Myślałem, że winny był silnik i kończąca się bateria pod koniec okrążenia, ale w telemetrii tego nie widać. Wygląda więc na to, że Holender przegrzewał opony i w szybkich zakrętach w finałowym sektorze miał gorszą przyczepność. Holender na swoim finałowym okrążeniu stracił 0,294 sekundy do Russella w ostatnim sektorze. Nie wiemy czy to charakterystyka bolidu, że przegrzewa opony – wtedy prognozy na wyścig są złe. Czy też Verstappen zbyt mocno cisnął na początku okrążenia i opony tego nie wytrzymały w końcówce.
Do Q3 awansowali również Liam Lawson oraz Nico Hulkenberg, którzy potwierdzili swoją dobrą formę z ostatnich tygodni. Hulkenberg kilkukrotnie w tym roku minimalnie tracił do awansu do Q3, wreszcie mu się to udało w Barcelonie. Partnerzy zespołowi tych kierowców zajęli 11 i 12 miejsce, więc można powiedzieć, że Racing Bulls i Audi byli na czele ekip ze środka stawki.
Charles Leclerc zaliczył kolejną wpadkę w ostatnim czasie. Kraksa w Q3 będzie z wielu powodów kosztowna. To był klasyczny błąd kierowcy, pojechał w zakręcie zbyt szybko i stracił przyczepność. Leclerc podjął tam zbyt duże ryzyko. Zniszczył w ten sposób komplet przywiezionych przez Ferrari ulepszeń aerodynamicznych. Jeździ w Barcelonie ze zmienionymi hamulcami i jak widać nie poprawiło to jego sytuacji. Do wyścigu ruszy z dziesiątego pola i będzie zdeterminowany aby się przebić. Zobaczymy na ile to będzie możliwe. Często kierowcy z taką determinacją notują świetne wyniki, a czasami z tego powodu popełniają kolejne błędy. Na ten moment Hamilton zyskuje w Ferrari coraz mocniejszą pozycję i presja przechodzi na Leclerca.
Spore problemy z bolidem w ten weekend ma Alpine, powodem są chyba wysokie temperatury, bo obu kierowcom brakuje pewności za kierownicą. Biorąc to pod uwagę, to kwalifikacyjne wyniki są w porządku. Jeszcze słabiej spisał się Williams, który od kilku lat w Barcelonie rozczarowuje. Trudno spodziewać się, aby w wyścigu powalczyli o punkty.
Najsłabszy w kwalifikacjach był Aston Martin, stracili sekundę do poprzedzającego Cadillaca. Stroll po dwóch latach pokonał Alonso w głównych kwalifikacjach o czym warto wspomnieć. Według plotek mają szykować wersję B bolidu, a Honda ulepszony silnik na koniec lipca, co ma im umożliwić wejście do środka stawki. Cadillac jest o ponad sekundę lepszy od Astona Martina, ale wciąż dużo tracą do awansu do Q2.
Zapowiedź wyścigu o GP Barcelony-Katalonii 2026
Tor Circuit de Barcelona-Catalunya jest doskonale znany wszystkim kierowcom i zespołom F1, bo najczęściej rozgrywano na nim testy. Ten obiekt z powodu zróżnicowanej charakterystyki jest idealnym miejscem do testowania, bo można na nim kompleksowo sprawdzić samochód. Mówi się w świecie F1, że samochód, który jest szybki na tym torze, będzie sobie dobrze radził na wszystkich innych obiektach w kalendarzu. Po zmianach w konfiguracji ostatniego sektora jest to obiekt bardzo szybki, premiujący bolidy mające najlepszy stosunek docisku do oporu. Barcelona wciąż pokazuje dobrze panujący w F1 układ sił, bo jest to bardzo wymagający obiekt. Wyścigi na tym torze niemal zawsze wygrywają kierowcy ruszający z pierwszej linii. Szczegółową charakterystykę toru Circuit de Barcelona-Catalunya wraz ze schematem można znaleźć pod tym linkiem.
Na tym obiekcie jest jedna z najdłuższych w sezonie odległość do pierwszego zakrętu po starcie – 700 metrów. W tym roku regularnie pojawiają się problemy różnych kierowców na startach, więc możemy spodziewać się sporego zamieszania. Nie wykluczam również kraks. Zobaczymy przy okazji czy Ferrari jeszcze ma przewagę na startach, czy rywale już ją zneutralizowali.
Pirelli w tym roku przywiozło do Barcelony trzy środkowe mieszanki. Pirelli liczy, że tak decyzja doprowadzi do bardziej zróżnicowanych strategii. Konfiguracja tego obiektu bardzo obciąża opony, szczególnie narażona na zużycie jest przednia lewa opona z powodu kilku bardzo szybkich prawych zakrętów. Głównym czynnikiem powodującym degradację jest przegrzewanie się opon. Na torze jest stara i mocno zużyta nawierzchnia, która jest chropowata, co jeszcze bardziej zwiększa obciążenie opon. Podczas piątkowych treningów poziom degradacji opon był wysoki. Miękkie opony wystarczały tylko na jedno pomiarowe kółko, bo na drugim większość kierowców jechało wolniej. Dodatkowo w ten weekend panują wysokie temperatury. Większość zawodników zostawiło sobie po dwa nieużywane komplety twardych opon na wyścig przewidując strategię dwóch pit stopów. Wiele wskazuje, że tyle ich właśnie będzie. W ostatnich latach wyścigi na torze w miejscowości Montmeló rozgrywano ze strategią jednego lub dwóch pit stopów. Najczęściej przewidywania dawały podobne rezultaty dla obu tych strategii. W tym roku są nawet niektóre prognozy sugerujące trzy pit stopy, ale moim zdaniem twarde mieszanki pozwolą jechać na dwa.
Podczas tegorocznej wizyty F1 w okolicach Barcelony panuje typowo letnia, upalna pogoda. W sobotę i niedzielę temperatura powietrza ma wynosić 29 stopni Celsjusza, a to oznacza, że temperatura asfaltu podczas wyścigu wyraźnie przekroczy 40 stopni. Tylko dwa z pięciu ostatnich wyścigów na tym torze (sezony 2021 – 2025) były przerwany pełną neutralizacją. W obu przypadkach (2021 i 2025) powodem był popsuty bolid na poboczu. Ostatnie wyścigi w Barcelonie były bardzo spokojne, brakowało kraks, były tylko pojedyncze awarie.
Podsumowanie
Kwalifikacje nie były ciekawe, bo kierowcy wykonywali bardzo mało pomiarowych okrążeń, to efekt uboczny dużej degradacji opon. Wyniki w czołówce były wyrównane, co dobrze wróży na wyścig. Na długim dystansie kluczowe będzie zarządzanie degradacją opon. Takiego wyścigu jeszcze w tym roku nie mieliśmy, trudno powiedzieć, który bolid lepiej sobie z tym poradzi. Pamiętacie również, że w kwalifikacjach był niski limit odzyskiwania energii elektrycznej na poziomie 7 MJ. W wyścigu limit będzie wynosił 8,5 MJ, a w trybie wyprzedzania 9 MJ. Zyskają kierowcy bolidów, których silniki mają lepsze układy elektryczne.
Znalazłeś/aś błąd lub literówkę w tym, albo w jakimś innym wpisie na blogu? Zaznacz to słowo lub krótki fragment tekstu. Jeżeli czytasz na telefonie, to dotknij zaznaczonego tekstu, a jeśli na komputerze, to wciśnij klawisze Ctrl + Enter. W oknie, które się pojawi kliknij wyślij. Prześlesz tym samym anonimowe zgłoszenie, a ja poprawię swój błąd.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: