Kimi Antonelli wygrał pierwszy wyścig F1 na torze Madring. Zawody o GP Hiszpanii 2026 nie dostarczyły wielu emocji, bo możliwości wyprzedzania na tym torze są ograniczone. Moment pojawienia się wirtualnej neutralizacji zadecydował o wynikach, stracił na tym prowadzący wcześniej Lando Norris.
Wyścig na torze w Madrycie rozgrywano w temperaturze powietrza przekraczającej 30 stopni Celsjusza i temperaturze nawierzchni przekraczającej 50 stopni. Były to bardzo trudne warunki dla kierowców i samochodów. Nie mieliśmy żadnych wypadków, ani poważnych kolizji. Pojawiła się wirtualna neutralizacja po awarii bolidu Strolla, ale poza tym wyścig przebiegał spokojnie.
Wyniki wyścigu o GP Hiszpanii 2026
| Poz. | Kierowca | Zespół | Czas | Punkty |
| 1. | Kimi Antonelli | Mercedes | 1:34:23.754 | 25 |
| 2. | Max Verstappen | Red Bull | +4.351s | 18 |
| 3. | Lando Norris | McLaren | +5.089s | 15 |
| 4. | Charles Leclerc | Ferrari | +29.116s | 12 |
| 5. | George Russell | Mercedes | +29.829s | 10 |
| 6. | Liam Lawson | Red Bull | +86.746s | 8 |
| 7. | Franco Colapinto | Alpine | +94.281s | 6 |
| 8. | Oscar Piastri | McLaren | +95.839s | 4 |
| 9. | Arvid Lindblad | Racing Bulls | +1 lap | 2 |
| 10. | Nico Hulkenberg | Audi | +1 lap | 1 |
| 11. | Esteban Ocon | Haas | +1 lap | 0 |
| 12. | Pierre Gasly | Alpine | +1 lap | 0 |
| 13. | Gabriel Bortoleto | Audi | +1 lap | 0 |
| 14. | Yuki Tsunoda | Racing Bulls | +1 lap | 0 |
| 15. | Alexander Albon | Williams | +1 lap | 0 |
| 16. | Oliver Bearman | Haas | +1 lap | 0 |
| 17. | Fernando Alonso | Aston Martin | +2 laps | 0 |
| 18. | Valtteri Bottas | Cadillac | +3 laps | 0 |
| NK | Carlos Sainz | Williams | DNF | 0 |
| Nk | Sergio Perez | Cadillac | DNF | 0 |
| NK | Lance Stroll | Aston Martin | DNF | 0 |
| Nk | Lewis Hamilton | Ferrari | DNF | 0 |
Debiut toru Madring w kalendarzu F1 nie był udany
Po ciekawych kwalifikacjach mieliśmy bardzo nudny wyścig o GP Hiszpanii na nowym torze Madring, czyli było dokładnie tak jak można było prognozować odkąd ujawniono nitkę tego toru. Madring to zróżnicowany i wymagający tor, ale nie ma na nim żadnego dobrego miejsca do wyprzedzania. W obecnym kalendarzu F1 pod tym względem gorsze jest tylko Monako. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że często pierwsze wyścigi na danym torze w F1 są nudne, a do Hiszpanii dodatkowo Pirelli przywiozło zbyt twarde opony, co mocno wpłynęło na strategię. Natomiast nie da się pominąć faktu, że na Madringu nie ma żadnego dobrego miejsca do wyprzedzania. Wzorem Monako wystarczy jechać środkiem toru i nikt cię nie wyprzedzi, bo nie ma gdzie. Hamowanie po najdłuższej prostej byłoby dobrym miejscem, ale po nim jest wymagająca szykana, trzeba hamować skręcając, co bardzo ułatwia obronę.
Tor ma dziesięcioletnią umowę z Formułą 1, płacą rekordowej wysokości pieniądze wśród europejskich wyścigów. Muszą znaleźć kilka milionów euro, aby przemyśleć układ nitki toru i wprowadzić drobne zmiany w dwóch, trzech zakrętach, aby pojawiło się przynajmniej jedno dobre miejsce do wyprzedzania. Takie modyfikacje w połączeniu z przywiezieniem przez Pirelli bardziej miękkich opon, powinny sprawić, że kolejne wyścigi będą przynajmniej przyzwoite.
Start i pierwsza faza wyścigu
Na starcie do wyścigu mieliśmy sporo walki w czołówce. Najlepiej z czwartego pola, wykorzystując miękkie opony, ruszył Hamilton, ale prosta była zbyt krótka, aby to wykorzystał, musiał odpuścić przed pierwszym zakrętem. W szykanie wyprzedził go Verstappen, który wyjechał wtedy z toru. Antonelli ściął obie szykany na początku pierwszego okrążenia, musiał z tego powodu oddać pozycję Norrisowi, a potem Verstappenowi. Lando Norris był na prowadzeniu, drugi był Max Verstappen, a trzeci Kimi Antonelli. Później jechał Hamilton, Leclerc i Russell. Drugi z kierowców Mercedesa miał dużo szczęścia, bo na starcie dwukrotnie w jego tylną oponę uderzył Piastri. Opona przetrwała, ale za to Piastri połamał przednie skrzydło i stracił dwie pozycje.
Max Verstappen miał gwarantowaną karę za wyprzedzenie Hamiltona poza torem, więc po dyskusjach z zespołem oddał pozycję na czwartym okrążeniu. Holender miał takiego pecha, że musiał puścić również Antonellego. Włoch zyskał więc za darmo drugie miejsce, a Hamilton był trzeci, ale tylko na chwilę. W bolidzie Brytyjczyka pojawiły się problemy z hamulcami, starał się jeszcze jechać, ale wycofał się z wyścigu na szóstym okrążeniu. Z powodu jego słabszego tempa i wcześniejszego puszczenia Verstappena w czołówce zrobiły się spore różnice.
W pierwszej fazie wyścigu dominował Lando Norris, który na 14. okrążeniu miał 6 sekund przewagi nad drugim Antonellim. Włoch miał natomiast 6 sekund nad trzecim Verstappenem. Norris i Antonelli jechali na pośrednich oponach i mocno cisnęli w pierwszej fazie wyścigu. Trzeci Verstappen ruszał na miękkich i nie był w stanie dotrzymać im kroku. Tuż za nim jechali Leclerc i Russell na twardych oponach, którzy mieli w tamtym momencie inny plan na wyścig. Jednak z powodu awarii zatrzymał się na torze Lance Stroll, co zmieniło sytuację.
Wirtualna neutralizacja zadecydowała o wynikach wyścigu
Lance Stroll zatrzymał się na poboczu w trzecim sektorze na 14. okrążeniu. Mieliśmy żółte flagi przez ponad 30 sekund, a następnie wirtualną neutralizację przez niemal całe okrążenie. Decyzja o VSC pojawiła się jak prowadzący Norris minął już zjazd do alei serwisowej. Antonelli miał mnóstwo szczęścia, bo on zdążył zmienić opony w ostatniej chwili. Po nim zjechał również Verstappen i Russell z czołówki. Antonelli i Verstappen dostali twarde opony, na których dojechali do mety wyścigu. Russell zaczął wyścig na twardych, więc dostał pośrednie, na których dojechanie do mety wydawało się niemożliwe. Norris zmienił opony na kolejnym okrążeniu, ale okres VSC już się skończył. Dodatkowo miał bardzo nieudany pit stop (7 sekund). Z tego powodu wyjechał na tor dopiero na piątej pozycji.
Moment pojawienia się VSC i podjęte przez zespoły decyzje zadecydowały o wynikach wyścigu. Na prowadzeniu znalazł się Leclerc, który ruszył na twardych oponach. Monakijczyk zmienił opony dopiero na 48. kółku. Maksymalnie opóźniał pit stop licząc na to, że pojawi się kolejna neutralizacja. Moment jego zjazdu wymusiła natomiast jazda Russella. Leclerc utrzymywał dobre tempo, ale wyraźnie wstrzymywał kierowców na kolejnych pozycjach, którzy nie mieli szans go wyprzedzić.
Antonelli spędził większość wyścigu na drugim miejscu, pilnując swojego tempa i bolidu, aby się nie przegrzał. W pewnym momencie został dogoniony przez Verstappena, ale jak tylko Leclerc zjechał do boksów, to Antonelli wyraźnie przyśpieszył i uciekł. Włoch nie był podczas tego wyścigu najszybszy, ale dopisało mu szczęście dotyczące momentu wirtualnej neutralizacji i wygrał kolejny wyścig. Ma dzięki temu ogromną przewagę w klasyfikacji generalnej. W tym roku Antonelli jeździ szybko i równo, a dodatkowo dopisuje mu szczęście w takich momentach.
Drugie miejsce zajął Max Verstappen, którego przez wiele okrążeń naciskał Lando Norris, ale nie było szans na udany manewr wyprzedzania. Holender zmaksymalizował swój wyścig i także dopisało mu szczęście. Na początku po tym, jak musiał oddać dwie pozycje wydawało się, że może zapomnieć o podium, ale potem wycofał się Hamilton, a VSC było dla niego w idealnym momencie. Verstappen miał na początku miękkie opony, bez neutralizacji zmieniałby je jako pierwszy z czołówki i niemal na pewno straciłby na tym jedną lub dwie pozycje.
Lando Norris był najszybszy w wyścigu, co było widać w jego pierwszej fazie, a także w połowie jak regularnie notował rekordowe czasy i dogonił Verstappena. Miał jednak gigantycznego pecha do VSC, a później popsuty pit stop. Moim zdaniem McLaren popełnił błąd wzywając go na zmianę opon okrążenie po rywalach, gdy już nie było neutralizacji. Mógł przejechać na pośrednich oponach jeszcze kilka okrążeń. Miałby wtedy szansę wyjechać z boksów nie na piątej pozycji, ale nieco wyżej. W drugiej połowie wyścigu miałby dzięki temu przewagę świeżości opon. Podsumowując był najszybszy, a z powodu VSC stracił pewne zwycięstwo.
Czwarte miejsce zajął Charles Leclerc, który pojechał odwrotną strategią. Gdybyśmy mieli drugą neutralizację, to taka strategia zapewniłaby mu prawdopodobnie podium. Słuszna to była decyzja Ferrari, a czwarta pozycja w takim wypadku to było maksimum co mógł osiągnąć.
George Russell był piąty, po wyścigu, który nie ułożył się po jego myśli. Zespół popełnił błąd wzywając go po zmianę opon w trakcie VSC. Powinien zostać na torze jak Leclerc. W momencie VSC jechał tuż za kierowcą Ferrari, więc zostając na torze byłby drugi, a to otwierałoby różne opcje strategiczne. Brytyjczyk zmienił opony, dostał pośrednie, na których nie miał szans dojechać do mety. Z tego powodu wykonał drugi pit stop już w tempie wyścigowym (tracąc 26 sekund). Wyjechał za Lawsonem, stracił kolejne sekundy zanim go wyprzedził. W tym momencie miał ponad 40 sekund straty do lidera. W końcówce wykorzystując świeższe twarde opony był najszybszy na torze, ale wyżej niż piąte miejsce nie miał szans awansować.
Przeglądowe omówienie pozostałych istotnych wyników
Sytuacja na kolejnych pozycjach była związana z wydarzeniami na pierwszym zakręcie, pozycją na torze oraz strategią. Wielu kierowców z drugiej połowy stawki ruszało na twardych oponach i w większości nie zmienili ich w trakcie VSC. Jak widzieliśmy w przypadku czołówki taka strategia była gorsza. Zyskali najczęściej ci kierowcy, którzy ruszali na pośrednich i miękkich oponach.
Szóste miejsce dowiózł Liam Lawson, który wykonał bardzo długi pierwszy przejazd na oponach twardych, naciskał go wtedy Piastri, ale nie wyprzedził. Kluczem była decyzja o zmianie opon dwa okrążenia po Piastrim, bo Lawson wyjechał w lepszym miejscu i kontrolował do mety szóstą pozycję.
Siódme miejsce wywalczył Franco Colapinto, który musi być z tego bardzo zadowolony. Miał dobry start, później zmienił opony w trakcie VSC. Teoretycznie miał szansę być na szóstej pozycji na mecie, ale stracił za dużo czasu w połowie wyścigu jadąc za Bortoleto.
Oscar Piastri miał strasznie pechowy wyścig, na starcie stracił trzy pozycje i uszkodził przednie skrzydło. Niemal przez cały wyścig jechał blisko jakiegoś rywala nie mogąc go wyprzedzić. Gdy już zrobił pit stop to wyjechał wśród innych walczących zawodników. Ósma pozycja biorąc pod uwagę potencjał McLarena to porażka.
O pozostałe punkty walczyli Arvid Lindblad, Nico Hulkenberg oraz co zaskakujące Esteban Ocon. Cała trójka zmieniła opony w trakcie VSC, na czym zyskała sporo czasu, a później jechała blisko siebie. Ostatecznie zabrakło miejsca w TOP10 dla Ocona.
Pierre Gasly przejechał 55 z 57 okrążeń na jednym komplecie twardych opon. Nie dało mu to punktów, ale strategia była ciekawa. Degradacja ogumienia była naprawdę niska, Pirelli za rok musi przywieźć opony o stopień miększe.
Z wyścigu z powodu awarii hamulców wycofali się Hamilton i Stroll, Perez wycofał się z powodu awarii systemu hydraulicznego, a Sainz wycofał się z powodu uszkodzeń w samochodzie po kilku kolizjach.
Aktualne klasyfikacje generalne po GP Hiszpanii można znaleźć tutaj. Nie doszło do żadnej zmiany pozycji, ale zmieniły się różnice punktowe.
Podsumowanie
Nie był to udany wyścig, nie będzie zapamiętany na dłużej. Bardzo podobnie wyglądały debiuty torów w Soczi w 2014 czy w Baku w 2016 roku. Później było na nich ciekawiej. Mam nadzieję, że podobnie będzie w Madrycie. Wyniki GP Hiszpanii 2026 były idealne dla Kimiego Antonellego, który ma teraz autostradę do mistrzowskiego tytułu.
Przypominam, że za dwa tygodnie GP Azerbejdżanu odbędzie się od czwartku do soboty. Wyścig będzie w sobotę. Powodem jest święto państwowe, które wypada w niedzielę. Z czołowych zespołów McLaren zapowiedział przywiezienie pakietu poprawek do Baku. Będzie to najważniejszy weekend w sezonie dla Williamsa, który przywiezie długo wyczekiwany pakiet bardzo dużych zmian, co ma odmienić ich sezon. Spodziewam się, że w Baku kilku kierowców może wziąć nadprogramowe silniki, bo to jest dobry tor do wyprzedzania i nadrabiania pozycji.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: