Głównym technicznym wydarzeniem testów przedsezonowych F1 w Barcelonie był debiut bolidu Aston Martin AMR26. Konstrukcja opracowana pod nadzorem Adriana Neweya jest zdecydowanie najbardziej radykalna w całej stawce i ma najwięcej wyróżniających się elementów. Wielka zagadką pozostają wciąż osiągi.
Za zespołem Aston Martin bardzo nerwowe tygodnie. Bolid AMR26 nie był gotowy na początek testów, zespół dostarczył go specjalnie wynajętym samolotem wieczorem trzeciego dnia jazd na torze pod Barceloną. Następnie mechanicy jeszcze nad nim pracowali i wykonywali ostatnie kontrole, a Lance Stroll mógł nim wyjechać tylko na ostatnią godzinę czwartego dnia testów. W piątek Fernando Alonso jeździł od rana, ale pokonał mało okrążeń, wiele z nich z ograniczeniem maksymalnej prędkości do 290 km/h (zespół sam podjął taką decyzję). Jak wynika z różnych nieoficjalnych doniesień opóźnienia miały kilka powodów. Projekt bolidu był radykalny, a tym samym trudniejszy w produkcji. Zespół od 2026 roku sam produkuje skrzynie biegów i tylne zawieszenie. Podobno nie przeszli testów zderzeniowych za pierwszym razem. Pojawiła się informacja, że jeden z nich przeszli dopiero w trzeciej próbie, ale traktujcie to typowo jako plotkę. Wreszcie są informacje o tym, że Adrian Newey podjął pewne decyzje w ostatniej chwili zmieniając projekt. W ostatnich tygodniach fabryka miała pracować na 100%, a pracownicy zostawali długo po godzinach.
Na testy pod Barceloną pojawił się samochód zupełnie niepomalowany z gołym włóknem węglowym. Przykleili na bolid tylko swój logotyp. Barwy na sezon 2026 poznamy podczas prezentacji, która odbędzie się 9 lutego w Arabii Saudyjskiej.
Bolid Aston Martin AMR26 na sezon 2026 – galeria komputerowych zdjęć
Zespół udostępnił tylko kilka zdjęć, na niektórych z nich mało widać lub są czarno-białe.
Źródło: Aston Martin Aramco Formula One Team
Omówienie rozwiązań technicznych w bolidzie Aston Martin AMR26
Samochód AMR26 ma najwięcej wyróżniających się rozwiązań i kształtów, ale w większości są to rzeczy, które były w samochodach F1, również w tych projektowanych przez Adriana Neweya.
Nowy bolid ma szeroki nos, który dodatkowo jest wypukły od dołu (tzw. nos pelikana, który w historii F1 był stosowany). Nos łączy się z drugim płatem przedniego skrzydła. Takie rozwiązanie ma jeszcze tylko Mercedes. Oznacza ono, że te ekipy będą mieć ruchomy tylko trzeci płat przedniego skrzydła, a cała reszta ekip po dwa płaty. W przypadku Astona Martina skrzydło wygląda na bardzo proste, zdecydowanie jest to wstępna wersja zrobiona prawdopodobnie po to, aby zdążyć na testy. Widziałem nawet komentarze, że jest to skrzydło bez elementów hydraulicznych umożliwiających poruszanie płatem. Na przedniej osi jak w większości stawki jest zawieszenie typu push rod. Górny wahacz jest połączony z monokokiem bardzo wysoko. Ogółem przód bolidu wygląda najbardziej standardowo np. dla porównanie przednie skrzydło w Mclarenie MCL40 jest zdecydowanie bardziej skomplikowane i dopracowane, a ciekawe rozwiązania w zawieszeniu ma kilka ekip. Ciekawie robi się za przednimi kołami.
AMR26 ma małe boczne wloty do chłodnic, przed którymi są wydłużone „półki” od dolnej strony, rozwiązanie znane z poprzedniej generacji bolidów. Przed bocznymi wlotami do chłodnic są ciekawej konstrukcji owiewki (badgeboardy). Największą uwagę przykuwają sekcje boczne, które są w bardzo dużym stopniu podcięte od dołu, a także bardzo gwałtownie obniżają się na górnej krawędzi w stronę dyfuzora. Nie wydaje mi się, aby ktoś inny tak ciasno upakował chłodzenie silnika w sekcjach bocznych w tym roku. Górna część pokrywy silnika jest również bardzo odchudzona z dużą płaską płetwą rekina. W połowie znajduje się spory otwór, który prawdopodobnie ma rekompensować ograniczone w innych miejscach chłodzenie. Górny wlot powietrza do silnika nad głową kierowcy jest dość mały i trójkątny, a za nim powracające do F1 rogi.
Bolid ma unikalną konfigurację tylnego zawieszenia. Wahacze zamiast być klasyczne połączone z obudową skrzyni biegów, są połączone z filarem podtrzymującym tylne skrzydło. W ten sposób Aston Martin stara się odtworzyć zakazane od tego roku dodatkowe skrzydło tzw. beam wing. Prawdopodobnie zawieszenie jest w konfiguracji push rod. Tylne skrzydło ma ciekawe kształty na bocznych podporach. Obszar dyfuzora jest słabo widoczny na zdjęciach, wiec trudno go skomentować.
Ogółem cały bolid (poza przednim skrzydłem) wygląda na bardzo dopracowany i szczegółowy. Jeżeli inne zespoły w Bahrajnie wyraźnie nie odchudzą swoich sekcji bocznych i pokrywy silnika, to będziemy mogli spekulować, że Honda ma najmniejsze wymagania dotyczące chłodzenia.
Trzy znaki zapytania dotyczące Astona Martina w 2026 roku
Aston Martin przygotował radykalny bolid, a takie konstrukcje nie zawsze się sprawdzają. Adrian Newey ma na swoim koncie kilka samochodów w F1, które były innowacyjne i radykalne, ale jednocześnie nie zapewniały dobrych wyników i było z nimi więcej problemów niż korzyści. Zwykle konstrukcja na kolejny rok była modyfikowana i wtedy zapewniała znacznie lepsze wyniki. Jeden z jego bolidów był tak radykalny, że w ogóle nie wystartował w żadnym wyścigu. Może być tak, że będzie to bolid najlepszy, generujący najwięcej docisku itp. Może to być też bolid, który zapewni odpowiednią wydajność tylko w wybranych warunkach, a przez większość sezonu będzie awaryjny i nierówny. Fakt, że samochód F1 wyróżnia się pewnymi rozwiązaniami nie oznacza z automatu, że są one trafione.
Pojawiają się wiarygodne doniesienia, że z powodu opóźnień w produkcji i nieudanych testach zderzeniowych, bolid AMR26 jest wyraźnie zbyt ciężki, mówi się, że to może być nawet 20-30 kg. Przypominam, że w Formule 1 zakłada się, że 1 kg spowalnia bolid o 0,034 sekundy na przeciętnym okrążeniu. Więc 20 kg to jest 0,68 sekundy, a 30 kg to cała sekunda. Red Bull RB18 na początku 2022 roku był o 20 kg zbyt ciężki i w trakcie sezonu udało im się zejść do wymaganego poziomu, a wtedy zaczęli całkowicie dominować. Moim zdaniem bardzo realny scenariusz brzmi, że Aston Martin na starcie sezonu nie będzie w czołówce, ale dzięki odchudzaniu samochodu będą mocniej poprawiać się w trakcie rywalizacji niż rywale. Problem z nadmierną wagą będzie miało kilka zespołów, ale w czołówce nikt w takiej skali nie powinien go mieć.
Największa wątpliwość dotyczy silnika Hondy. Nawet przedstawiciele tego producenta podczas prezentacji w Tokio otwarcie mówili o tym, że ich silnik spalinowy może nie być najwyższej klasy, za to komponenty elektryczne mają być bardzo dobre. Więcej o prezentacji silnika Honda RA626H. Honda krócej od rywali pracowała nad silnikiem na sezon 2026, dlatego mogą w pierwszym roku nowych regulacji zostać lekko w tyle. Jeśli moc silnika będzie odstawała od konkurentów, to Aston Martin nie nadrobi tego ewentualną przewagą lepszego bolidu.
Podsumowanie nowe bolidu Aston Martin AMR26 i oczekiwania na przyszłość
Aston Martin AMR26 to bardzo ciekawy bolid, który już na pierwszy rzut oka wygląda na najbardziej zaawansowany i skomplikowany w stawce. Nie ma jednak gwarancji, że za tym pójdą najlepsze osiągi. Fakty są takie, że Adrian Newey i spółka zaryzykowali i poszli w kierunku radykalnych rozwiązań. Pamiętajmy jednak, że wiele zespołów zapowiadało, że na pierwsze testy do Barcelony przywiozą wstępne, podstawowe wersje swoich nowych bolidów, bo będą koncentrować się na sprawdzaniu silnika. Docelowe pakiety mają wprowadzić podczas testów w Bahrajnie oraz w pierwsze weekendy sezonu. Dlatego w trakcie testów w Barcelonie największe wrażenie zrobił Aston Martin, ale podczas kolejnych testów ktoś może zaprezentować jeszcze bardziej ciekawe rozwiązania.
Dla Astona Martina problemem jest spóźnienie się na testy. Ich nowy bolid przejechał bardzo mało kilometrów, zostali w tyle z przygotowaniami za rywalami. To jest największy problem dla Hondy, która nie ma jak testować silnika. Mieli mieć dzień filmowy na torze pod Barceloną (200 kilometrów) w sobotę po zakończeniu testów, ale z niego zrezygnowali. Czekam na testy w Bahrajnie, bo tam Aston Martin powinien jeździć już normalnie i pokazać swoje prawdziwe osiągi. Wtedy będzie można zacząć wydawać osąd czy jest to pakiet udany czy nie.
Komplet informacji o wszystkich prezentacjach bolidów Formuły 1 na sezon 2026 znajduje się w specjalnym podsumowaniu tutaj. Znajdziecie tam daty, szczegóły, zdjęcia i odnośniki do omówień wszystkich prezentacji.





