W 2018 roku Lewis Hamilton był jedynym kierowcą z Wielkiej Brytanii w Formule 1. W sezonie 2025 kierowców z tego kraju jest czterech, za rok powinno być pięciu. To nie będzie koniec, bo młodych kierowców w seriach juniorskich z Wielkiej Brytanii nie brakuje.
15 lat temu w Formule 1 dominowali Niemcy
Nieco starsi kibice Formuły 1 powinni pamiętać, że w sezonie 2010 w Formule 1 było aż siedmiu kierowców z Niemiec: Michael Schumacher, Nico Rosberg, Sebastian Vettel, Nico Hulkenberg, Adrian Sutil, Nick Heidfeld oraz Timo Glock. W kolejnych latach ta liczba stopniowo spadała, ale w stawce zawsze było kilku Niemców, którzy odgrywali wiodącą rolę. Aktualnie w F1 pozostał tylko Nico Hulkenberg, który zbliża się do emerytury, a w seriach juniorskich nie widać wielkich talentów, którzy są prawdziwymi pewniakami do awansu do F1 w perspektywie 2-3 lat. Wróćmy do sezonu 2010, bo wtedy w stawce Niemcy mieli trzech bardzo utalentowanych zawodników, którym wróżono wielkie kariery: Nico Rosberg, Sebastian Vettel i Nico Hulkenberg. Tylko ostatni z nich się nie sprawdził. Mówiono wtedy regularnie, że to w dużym stopniu zasługa Michaela Schumachera. Schumi zadebiutował w F1 w 1991 roku, szybko zaczął odnosić duże sukcesy, a w Niemczech Formuła 1 stała się niezwykle popularna. Wiele dzieci zaczęło uprawiać karting, a później najlepsi z nich trafili do F1. Oczywiście nie wszyscy wymienieni zainteresowali się sportami motorowymi dzięki Schumacherowi, ale to jego sukcesy sprawiły, że w tym kraju nastąpił ogromny wzrost zainteresowania, co na pewno przełożyło się także na sponsorów, więc młodym zawodnikom łatwiej było rozwijać swoje kariery.
W Niemczech od lat mówi się o kryzysie i spadku zainteresowania, bo w ostatnich 15 latach mimo wielkich sukcesów Vettela i Rosberga, a także zespołu Mercedes, oglądalność F1 stopniowo spadała, podobnie jak frekwencja na trybunach ich torów. Dawniej mieli dwa swoje wyścigi, teraz nie mają żadnego.
Brytyjczycy odgrywają coraz większą rolę w F1
Jeszcze w 2018 roku Lewis Hamilton był jedynym kierowcą z Wielkiej Brytanii w Formule 1. We wcześniejszych latach jeździli tacy zawodnicy jak Jenson Button, Jolyon Palmer czy Paul di Resta, którzy skończyli kariery lub byli zbyt słabi, więc stracili swoje miejsca. Pamiętam, że pojawiały się wtedy opinie, że Brytyjczyków czeka kryzys w F1, bo został im sam Hamilton. Kilka lat później nie tylko nie ma kryzysu, ale jest dominacja Brytyjczyków z perspektywami na jej rozszerzenie.
Lewis Hamilton ma przed sobą jeszcze maksymalnie dwa lub trzy sezony w F1, nie jest wykluczone, że zakończy karierę po sezonie 2026. Będzie miał jednak licznych następców, którzy powinni rywalizować w czołówce F1. Niektórzy już w niej rywalizują. Można go porównywać do Schumachera 15 lat temu, bo jest na podobnym etapie kariery. Jeździ w F1 na tyle długo, że młodzi brytyjscy kierowcy nie pamiętają F1 bez Hamiltona i jego sukcesów, one im towarzyszyły odkąd zaczęli się interesować tym sportem.
W 2019 roku w F1 zadebiutowali Lando Norris i George Russell, którzy obecnie odgrywają wiodącą rolę i mają przed sobą nawet po dziesięć lat jazdy.
W 2019 roku zadebiutował także Alex Albon, który reprezentuje Tajlandię, ale ma także obywatelstwo z Wielkiej Brytanii, w tym kraju się urodził i spędził całe życie. Jego ojcem jest Nigel Albon, brytyjski kierowca wyścigowy. Albon przez wielu jest traktowany jako kolejny Brytyjczyk w stawce.
W 2024 roku w trzech wyścigach, a od sezonu 2025 na stałe zadebiutował w F1 Oliver Bearman. Jego debiut jest na tyle udany, że powinien utrzymać się w Formule 1 przez dłuższy czas, o ile oczywiście będzie się regularnie rozwijał.
Wiele wskazuje na to, że w 2026 roku do grona brytyjskich kierowców w F1 dołączy Arvid Lindblad. Wychowanek Red Bulla ma już superlicencję, zadebiutował już za kierownicą bolidu i aktualnie jest głównym juniorem Red Bulla. Helmut Marko bardzo wysoko go ceni, mówi się, że to jego zdaniem największy talent w obozie Red Bulla od czasów Verstappena. Debiut w F1 w 2026 roku w zespole Racing Bulls wydaje się być niemal pewny. Szerzej opisałem karierę Lindblada pod koniec 2024 roku w artykule pt. „Arvid Lindblad celuje w debiut w F1 w 2026 roku„.
Za kilka lat do grona Brytyjczyków w F1 powinien także dołączyć Freddie Slater. To jest naprawdę wielki talent, który w seriach juniorskich wygrywa wszystko co się da. Dodatkowo jego ojciec jest bardzo bogaty, więc ma zapewnione finansowanie. Opisałem szczegółowo tego zawodnika w maju w tekście pt. Freddie Slater – wielki talent na drodze do F1. Debiut w F1 w sezonie 2027 lub 2028 wydaje się być realnym celem.
Kierowców z Wielkiej Brytanii w seriach juniorskich jest mnóstwo, mógłbym wymienić tutaj kilkanaście nazwisk. Oczywiście jak z tego grona do F1 przebije się jeden lub dwóch to będzie maksimum, ale mają z czego wybierać.
Norris, Russell i Albon jeździli już w kartingu, gdy Hamilton zadebiutował w F1, więc oni na pewno nie zainteresowali się tym z jego powodu. Natomiast Bearman i Lindblad, nie wspominając o młodszych kierowcach, nie znają świata bez sukcesów Hamiltona w Formule 1. Wychowali się na nich i na pewno to był czynnik, który jeśli nie skłonił ich do zainteresowania się kartingiem, to później pomógł w rozwoju kariery. Sukcesy kierowcy z danego kraju w F1 zawsze oznaczają wzrost zainteresowania kibiców i sponsorów, a to przekłada się na wychowywanie jego następców. Nie wszędzie się to udaje, bo nie wszędzie jest odpowiednie zaplecze.
Podsumowanie
Brytyjscy kierowcy powinni odgrywać wiodącą rolę w F1 w kolejnych latach, a Hamilton będzie miał komu przekazać pałeczkę. Moim zdaniem nie będzie powtórki z Niemiec, gdy w pewnym momencie zainteresowanie sportem bardzo spadło. Nie będę także zaskoczony, jeśli za kilka lat zacznie się pojawiać w seriach juniorskich więcej kierowców z Holandii, bo tam zainteresowanie sportami motorowymi dzięki sukcesom Verstappena wzrosło wielokrotnie. Z perspektywy całego sportu przewaga kierowców z jednego kraju nie jest korzystna. Im więcej zawodników z różnych krajów tym lepiej dla popularności całego sportu. Dobrym przykładem jest tutaj motocyklowa seria MotoGP, która od lat jest zdominowana przez Hiszpanów i Włochów, którzy zajmują około 2/3 miejsc.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: