Cztery zespoły przywiozły ważne pakiety zmian do swoich bolidów na GP Azerbejdżanu 2026. Na szczególną uwagę zwracają bardzo duże modyfikacje McLarena i Audi. Red Bull przywiózł średniej wielkości pakiet zmian aerodynamicznych, a Williams skupił się na odchudzeniu samochodu.
McLaren zmienił połowę samochodu
McLaren zapowiadał ważny pakiet poprawek na GP Azerbejdżanu, ale nikt nie spodziewał się, że będzie on tak duży. Zespół zadeklarował siedem modyfikacji aerodynamicznych do MCL40, ale łącznie oznaczają one przebudowę całej tylnej części samochodu od kokpitu do tylnego skrzydła. McLaren zupełnie zmienił boczne wloty do chłodnic oraz zmodyfikował górny wlot powietrza do silnika. Bardzo zmienili kształt sekcji bocznych i pokrywy silnika. Pod poszyciem musiało dojść do dużych zmian w upakowaniu elementów i chłodzeniu. Zmienili także dyfuzor i boczne elementy podłogi. Wprowadzili także nową wersję obrotowego tylnego skrzydła z większym dociskiem. Mają dzięki temu z niego korzystać już na wszystkich torach.
McLaren mocno zmienił swoje boczne wloty powietrza w ramach pakietu aktualizacji na GP Azerbejdżanu. Zdjęcia autorstwa: Giorgio Piola. #F1PL #ElevenF1 #F1 pic.twitter.com/ALZPnt4dL8
— Mateusz Mróz (@MateuszMrz8) September 23, 2026
Rob Marshall po czwartkowych treningach powiedział, że dane z toru pokrywają się z danymi z fabryki, co jest bardzo dobrym znakiem. Nie odblokowali jeszcze pełnego potencjału nowego pakietu. McLaren od pewnego czasu był najlepszy w stawce w średnich i w szybkich zakrętach, a ich piętą achillesową były wolne zakręty i proste. Na torze w Baku są dwie bardzo długie proste i wiele wolnych zakrętów. Gdyby tutaj powalczyli o wygraną, to będą na tym poziomie już na wszystkich torach.
Chciałem jeszcze przypomnieć na koniec, że w dwóch minionych sezonach McLaren miał nad rywalami przewagę w chłodzeniu samochodu oraz w zarządzaniu oponami. Ich poprzednie bolidy nie tyle miały najwięcej docisku i były po prostu najszybsze, a posiadały pewne zalety, które dawały im przewagę w konkretnych warunkach. Kilka tygodni temu wprowadzili nowe felgi, które pomogły w zarządzaniu temperaturą opon. Widać podczas długich przejazdów w wyścigach, że kierowcy (szczególnie Norris) są w stanie utrzymywać opony w dobrym stanie. Można więc założyć, że ta mocna strona wróciła. W Azerbejdżanie przebudowali całe chłodzenie samochodu. Jeśli jest ono teraz bardziej wydajne, a przy okazji mogli wyciągnąć więcej z aerodynamiki, to powróci ich druga główna zaleta z minionych lat.
Audi wprowadziło wersję C swojego bolidu R26
Audi rozpoczęło testy przedsezonowe bardzo prostym bolidem. Podczas drugiej tury testów w Bahrajnie wprowadziło wersję B bolidu z wielką ilością zmian i unikalnymi rozwiązaniami aerodynamicznymi. Przez kolejne miesiące rozwijali tę koncepcję. W Azerbejdżanie zmienili większość elementów aerodynamicznych, deklarując zmiany w aż 14. obszarach. Odkąd zespoły muszą deklarować takie zmiany w FIA to tylko Aston Martin miał większy pakiet w tym roku na Węgrzech. Można więc śmiało mówić, że jest to wersja C bolidu Audi R26.
Audi ma w Azerbejdżanie zbudowane od zera nowe przednie skrzydło wraz ze zmienionym nosem (możliwe, że wymagał nowych testów zderzeniowych). Zmodyfikowali również przednie zawieszenie, wprowadzili nową podłogę ze zmienionymi elementami na bokach oraz dyfuzorem. Zmodyfikowali owiewki na systemie halo i wprowadzili nową pokrywę silnika i sekcje boczne. Mają także nowe tylne skrzydło i wloty do tylnych hamulców. Z aerodynamicznego punktu widzenia jest to praktycznie nowy samochód. Zmiany są naprawdę bardzo duże i widoczne na zdjęciach porównawczych. Audi mocno rozwija tegoroczny bolid, bo planują utrzymać jego koncepcję w przyszłym sezonie. Uważają, że mają jeden z najlepszych samochodów w stawce, a problemem jest jednostka napędowa,która wymaga wiele pracy – szykują jej nową architekturę, ale dopiero na 2028 rok.
First look at #AudiF1’s new front wing and nose for the #AzerbaijanGP 👀🇦🇿
A complete new front wing, combined with a revised nose fairing, designed to improve airflow to the rest of the car and match the balance requirements of the new big aero package. More to come#F1 #TechF1 pic.twitter.com/YA9PGgysvk— nicolas carpentiers (@carpentiers_f1) September 24, 2026
Red Bull z ostatnim ważnym pakietem zmian w tym roku
W Red Bullu skala zmian nie jest aż tak duża, ale w tym roku ten zespół zawsze przyśpieszał, gdy wprowadzali tego typu pakiety modyfikacji. Zespół zmienił całą podłogę wraz z dyfuzorem, co pociągnęło za sobą także modyfikację sekcji bocznych. Mają także nowe nacięcia chłodzące na pokrywie silnika, nowe lusterka i owiewki na halo. Kluczowa jest tutaj podłoga. Red Bull dawno jej nie ulepszał, a w tym roku widzimy, że zespoły sporo zyskują wprowadzając modyfikacje w tym obszarze. Pierwsze wrażenia po czwartkowych treningach w Baku są bardzo pozytywne.
Red Bull poprzedni ważny pakiet poprawek wprowadził w GP Austrii, co zmieniło ich sezon. Verstappen od tego momentu regularnie staje na podium. Jeśli pakiet z Azerbejdżanu da im 0,2 – 0,3 sekundy, to powinno to pozwolić utrzymać się w regularnej walce o podia do końca roku. Brakuje im w tym roku wygranej, moim zdaniem mają na nią wciąż szanse, potrzebują, aby jakiś wyścig w pełni ułożył się po ich myśli.
Poprawki w Williamsie nie tak duże jakich oczekiwano
Williams przywiózł do Azerbejdżanu oczekiwane, jeszcze od testów przedsezonowych, nowe podwozia (monokoki). Zostały one zbudowane w jakiś innowacyjny sposób, a efektem jest znaczące odchudzenie. Williams zaczynał sezon mając 28 kg nadwagi. Wprowadzali wcześniej zmiany, które ten samochód odchudzały, ale dopiero teraz zeszli poniżej limitu masy minimalnej. Pozwoli im to pierwszy raz w tym roku korzystać z balastu, aby lepiej zbalansować samochód. Odchudzenie samochodu to gwarancja poprawy osiągów. Natomiast przywiezione przez zespół zmiany aerodynamiczne są stosunkowo małe. Zmodyfikowali podłogę, mają też zmiany we wlotach hamulców i w tylnej części bolidu. Jest to klasyczny, mały pakiet poprawek.
Sytuacja w tym zespole robi się dla mnie niezrozumiała. Mieliśmy przykład Astona Martina z jeszcze większymi problemami z bolidem, który potrafił przywieźć kompletnie zmieniony i odchudzony samochód. Williams nie dość, że swój pakiet przygotowywał dłużej, to jeszcze jest on mniejszy. Nie ma co liczyć na prawdziwy przełom z osiągami. Poprawią się, być może na tyle, aby kilkukrotnie walczyć o punkty. Williams musi zacząć sezon 2027 w znacznej lepszej formie. Jeśli tak się nie stanie, to spodziewam się dużych zmian personalnych poczynając od zwolnienia szefa, który wiele obiecuje od kilku lat, zmienia zespół, ale efektów nie widać.
Podsumowanie
Większość zespołów F1 zaprzestało już rozwoju tegorocznych bolidów i skupiają się na kolejnym roku. Nie należy spodziewać się już dużych pakietów poprawek w kolejne weekendy, ale są wyjątki. Za tydzień w GP Bahrajnu w Malezji bardzo długo wyczekiwany pakiet zmian będzie miał Mercedes. Jego skala to wielka zagadka, ale jeśli przeznaczyli na niego dużo środków, to może być coś naprawdę dużego np. jak McLaren czy Audi w Baku. Za miesiąc w trakcie GP USA ostatni pakiet poprawek ma mieć natomiast Ferrari. Ma to być kontynuacja zmian wprowadzonych po wakacjach. Audi zapowiedziało, że będzie rozwijało swój bolid do GP Las Vegas, gdzie planują kolejny pakiet. Zobaczymy czy ktoś jeszcze planuje coś istotnego.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: