Max Verstappen w dominującym stylu wygrał wyścig o GP Włoch 2025, był to najszybszy wyścig w historii F1, w którym poza początkowymi okrążeniami niewiele się działo. Głównym wydarzeniem była kontrowersyjna zamiana kierowców McLarena pod koniec rywalizacji.
Wyścig o GP Włoch odbywał się w idealnych warunkach pogodowych, temperatura nawierzchni lekko przekraczała 40 stopni Celsjusza. W wyścigu wystartowało tylko 19 kierowców, bo Hulkenberg miał awarię przed startem. Zawody były bardzo czyste, żółta flaga pojawiła się tylko na moment po starciu Bearmana z Sainzem.
Wyniki wyścigu o GP Włoch 2025
| Poz. | Kierowca | Zespół | Czas | Punkty |
| 1 | Max Verstappen | Red Bull | 1:13:24.325 | 25 |
| 2 | Lando Norris | McLaren | +19.207s | 18 |
| 3 | Oscar Piastri | McLaren | +21.351s | 15 |
| 4 | Charles Leclerc | Ferrari | +25.624s | 12 |
| 5 | George Russell | Mercedes | +32.881s | 10 |
| 6 | Lewis Hamilton | Ferrari | +37.449s | 8 |
| 7 | Alexander Albon | Williams | +50.537s | 6 |
| 8 | Gabriel Bortoleto | Kick Sauber | +58.484s | 4 |
| 9 | Kimi Antonelli | Mercedes | +59.762s | 2 |
| 10 | Isack Hadjar | Racing Bulls | +63.891s | 1 |
| 11 | Carlos Sainz | Williams | +64.469s | 0 |
| 12 | Oliver Bearman | Haas | +79.288s | 0 |
| 13 | Yuki Tsunoda | Red Bull | +80.701s | 0 |
| 14 | Liam Lawson | Racing Bulls | +82.351s | 0 |
| 15 | Esteban Ocon | Haas | +1 lap | 0 |
| 16 | Pierre Gasly | Alpine | +1 lap | 0 |
| 17 | Franco Colapinto | Alpine | +1 lap | 0 |
| 18 | Lance Stroll | Aston Martin | +1 lap | 0 |
| NC | Fernando Alonso | Aston Martin | DNF | 0 |
| NC | Nico Hulkenberg | Kick Sauber | DNS | 0 |
Nico Hulkenberg nie będzie miał zaliczonego tego wyścigu do swoich statystyk, bo zjechał do boksów po okrążeniu formującym. Formalnie jest to zaliczone jako DNS – Did Not Start. Niemiec dostał polecenie zjazdu do boksu, bo zespół wykrył usterkę w jego bolidzie.
Dominujące zwycięstwo Verstappena po ciekawym pojedynku na starcie
Max Verstappen wygrał wyścig z największą w tym roku przewagą czasową nad drugim kierowcą. Holender pojedynkował się na starcie z Lando Norrisem, obaj chcieli to sprytnie rozegrać, aby zrzucić winę na rywala, ostatecznie Verstappen obronił prowadzenie, ale chwilę później oddał pozycję, aby nie dostać od sędziów kary. Norris prowadził tylko przez dwa okrążenia, bo Verstappen nie miał problemów aby się za nim utrzymać a potem wyprzedzić. Przez 30 kolejnych okrążeń stopniowo budował swoją przewagę, która w szczytowym momencie wyniosła 6,5 sekundy. Verstappen do samego końca wydłużonego przejazdu na pośrednich oponach utrzymywał dobre tempo, nie było widać widocznych oznak degradacji opon. Wykonał jedyny pit stop na 37 okrążeniu i na twardych oponach dojechał do mety cały czas jadąc na 100%, co w połączeniu z zamieszaniem w McLarenie dało mu 19 sekund przewagi na mecie. To była wzorowa jazda ze strony Holendra i zasłużona wygrana.
Bardzo ciekawe są doniesienia techniczne z obozu Red Bulla. Oni wprowadzili w ten weekend nową podłogę (tylko do bolidu Verstappena) i od pierwszego treningu było dobre tempo. Helmut Marko w jednym z wywiadów mówił o przełomie technicznym. Fakt, że Verstappen był szybki na Monzy mnie nie zaskoczyło, bo tegoroczny bolid Red Bulla woli tory z wysokimi średnimi prędkościami. Dodatkowo po piątku jeszcze zmodyfikowali tylne skrzydło co im pomogło. Natomiast to był wyścig, gdzie czołówka jechała na 100%, a kierowcy McLarena nie mieli żadnej przewagi w zużyciu opon nad Verstappenem, a to zawsze w tym roku było. Poczekajmy na kolejny wyścig aby to potwierdzić, ale są szanse na to, że Red Bull dopracował tegoroczny samochód i w końcówce sezonu Verstappen wróci do walki o zwycięstwa i regularnie o podia.
McLaren z dwoma kierowcami na podium, ale sami tworzą wewnętrzne problemy
McLaren był w tym wyścigu klasyczną drugą siłą. Verstappen był dla nich zbyt szybki, a kierowcy z dalszych pozycji byli wolniejsi. Na początku Norris próbował walczyć z Verstappenem, ale nic długoterminowo nie wskórał, a później Holender mu uciekł. Ruszający z trzeciego pola Piastri stoczył pojedynek z Leclerkiem, który trwał pięć okrążeń, co ustawiło wyścig. Gdy Piastri odzyskał na stałe trzecie miejsce, to miał już blisko cztery sekundy straty do Norrisa. Przez 30 kolejnych okrążeń Norris i Piastri jechali bardzo podobnym tempem, systematycznie tracili do Verstappena. Norris tracił około pięć sekund do Verstappena, a Piastri pięć sekund do Norrisa. Czwarty Leclerc miał 5-7 sekundy straty do Piastriego.
Gdy okazało się, że Verstappen nie ma problemów z oponami i mocno przedłuży moment zjazdu po drugi zestaw, to McLaren stracił swoją jedyną realną szansę na zwycięstwo, którą było łagodniejsze obchodzenie się z oponami. Dlatego słusznie zaryzykowali, ściągnęli swoich kierowców do boksów jeszcze później i dali im miękkie opony. Liczyli, że pojawi się neutralizacja, bo to była ich jedyna szansa. Natomiast te pit stopy były zbyt późne, aby dać korzyści. Verstappen wcześniej zmienił opony i na każdym kółku zyskiwał po około sekundę.
Zespół źle rozegrał końcówkę, co wzbudziło (słusznie) sporo kontrowersje wśród kibiców. W McLarenie wewnętrznie wszystko powinno być jednak w porządku, bo było to zgodnie z ich zasadami (słynne papaya rules). Norris cały czas jechał przed Piastrim. Więc gdy zdecydowali się wezwać do boksów najpierw Australijczyka (aby nie wyprzedził go Leclerc), to powiedzieli Norrisowi przez radio, że nie dojdzie do podcięcia tzn. nie zmienią pozycji. Pit stop Norrisa był popsuty i wyjechał jako trzeci. McLaren kazał Piastriemu oddać pozycję, a on posłuchał, więc wszystko wróciło do normy. McLaren ma takie podejście już od zeszłego roku, że kierowcy mają równy status i oni nie wpływają na ich bezpośrednią rywalizację. Część kibiców twierdzi, że to „brytyjska mafia” wspiera Norrisa (zespołem rządzi Amerykanin i Włoch, a właściciele są z Bliskiego Wschodu), co jest bzdurą. W tym przypadku gdyby nie polecenie zespołowe, to mielibyśmy jawne wspieranie Piastriego, który dostał lepszą strategię, a Norrisowi dodatkowo popsuli pit stop. W historii F1 wielokrotnie tak zamieniano w zespołach kierowców pozycjami. McLaren sam to wszystko sprokurował, pit stopy powinny być wcześniej i Norris obsłużony pierwszy. Nie byłoby żadnych kontrowersji. Gdyby Norris miał popsuty pit stop, który wykonywałby jako pierwszy, to moim zdaniem nie doszłoby później do zamiany.
Omówienie pozostałych istotnych wyników kierowców i zespołów w GP Włoch 2025
Na pozycjach 4-6 dojechali Leclerc, Russell i Hamilton. Charles Leclerc na starcie walczył z Piastrim, ale nie udało mu się na dłużej utrzymać za Australijczykiem. Kierowca Ferrari spędził więc większość wyścigu na czwartej pozycji mając niewielką, ale w pełni bezpieczną przewagę nad George’m Russellem. Kierowca Mercedesa był nieznacznie wolniejszy, nie był w stanie zbliżyć się w zasięg systemu DRS. Mercedes spróbował podcięcia, ale Russell wyjechał za innymi kierowcami i nie był w stanie jechać wtedy swoim pełnym tempem. Leclerc spokojnie pozostał na torze kilka okrążeń, zmienił opony i wyjechał przed Russellem broniąc pozycję. Lewis Hamilton ruszał z dziesiątego pola, już na początku zyskał dwie pozycje, a na kolejnych okrążeniach wyprzedził Alonso i Bortoleto. Spędził resztę wyścigu jadąc na szóstej pozycji z niewielką stratą do Russella. Hamilton wykonał swój jedyny pit stop najpóźniej z tej grupy, więc stracił przez to kilka sekund. Był to dobry występ Hamiltona, jeden z niewielu w tym roku, gdy prezentował tempo niemal na poziomie Leclerca.
Na siódmej pozycji dojechał Alex Albon, który bardzo skorzystał na odwróconej strategii. Ruszył na twardych oponach i bardzo późno zmienił na pośrednie. To był klucz do sukcesu, bo mógł jechać w czystym powietrzu własnym tempem. W końcówce udało mu się jeszcze wyprzedzić Antonellego dzięki przewadze opon. Albon nie pierwszy raz w tym roku pojechał bardzo dobry wyścig i zajął miejsce lepsze niż można było oczekiwać.
Kolejny bardo dobry występ zaliczył Gabriel Bortoleto, który zajął ósme miejsce. Powinien być o jedno oczko wyżej, ale stracił sporo czasu z powodu wcześniejszego pit stopu. Dziewiąty był Antonelli, który miał słaby start (spadł z szóstej na dziesiątą pozycję), ale na dystansie wyścigu spisywał się bardzo dobrze. Mógł jednak wykonać swój pit stop później, bo na nim trochę stracił, ale ostatecznie udało się odrobić większość strat. Antonelli na mecie był ósmy, ale dostał pięć sekund kary za niebezpieczną jazdę podczas pojedynku z Albonem, więc spadł za Bortoleto. Jeden punkt zdobył ruszający z alei serwisowej Isack Hadjar. Francuz miał bardzo dobrą strategię, ruszył na twardych oponach, a po połowie dystansu zmienił na pośrednie. Zyskał na problemach kilku rywali, co pozwoliło mu wejść do TOP10.
Był to taki wyścig, gdzie kierowcy jechali bardzo szybko, nie trzeba się było przejmować oponami. Jeżeli wszyscy jadą szybko, to każdy błąd i problem jest bardzo kosztowny. Dlatego z walki o punkty odpadli Sainz z Bearmanem, gdy lekko się zderzyli i synchronicznie obrócili na początku drugiego sektora. Wyprzedził ich wtedy Hadjar. Bearman dostał za tę kolizję 10 sekund kary i 2 punkty karne – jest blisko osiągnięcia limitu. Moim zdaniem sędziowie byli tutaj zbyt surowi. Yuki Tsunoda zbyt szybko wykonał swój pierwszy pit stop, stracił przez to sporo pozycji, utknął za rywalami i wypadł z walki o punkty. Liam Lawson miał jeszcze gorszą strategię, bo ruszył jako jedyny na miękkich oponach, musiał je szybko zmienić i spadł na koniec stawki. Ocon dostał pięć sekund kary za wypchnięcie Strolla, ale w niewielkim stopniu wpłynęło to na jego pozycję. W trakcie wyścigu doszło do niewielkiej kolizji między Tsunodą a Lawsonem, co na pewno zostało to w obozie Red Bulla źle odebrane. Pechowcem w wyścigu był Fernando Alonso, który jechał obok Bortoleto, ale wycofał się po awarii zawieszenia. Hiszpan stracił kilka punktów.
Degradacja opon była na tyle niska, że nie opłacało się szybko wykonywać jedynego pit stopu. Kto tak robił to sporo tracił, bo spadał na dalszą pozycję i musiał walczyć z rywalami nie mogąc w 100% wykorzystać świeżych opon. Kto zostawał dłużej na torze, to mógł jechać cały czas swoim tempem, a opony nie ulegały istotnej degradacji. Ocon swój jedyny pit stop wykonał na 51. okrążeniu (z 53), a Gasly i Colapinto na 49. Dało się spokojnie przejechać cały dystans na twardych oponach. Prawdopodobnie również na pośrednich, bo Norris i Piastri zrobili na nich odpowiednio 46 i 45 okrążeń, a pod koniec ich tempo było wciąż dobre.
Aktualne klasyfikacje generalne po GP Włoch 2025 można znaleźć tutaj. Zaszły tylko niewielkie zmiany w klasyfikacji kierowców.
Podsumowanie
W GP Włoch 2025 mieliśmy bardzo ciekawe pierwsze okrążenia, gdy dochodziło do pojedynków w czołówce oraz na dalszych pozycjach. Później na około 40 okrążeń zrobiło się bardzo spokojnie, kierowcy się rozjechali i było niewiele bezpośrednich pojedynków. W samej końcówce rywalizację ożywiło zamieszanie w McLarenie. Był to najszybszy wyścig F1 przejechany na pełnym dystansie, kierowcy mogli cisnąć cały czas, bo opony były wytrzymałe. Jak widać w takich warunkach przebieg zawodów nie gwarantuje wielu emocji.
Za dwa tygodnie F1 pojawi się Azerbejdżanie, a na tamtejszym torze w Baku często dochodzi do chaotycznych wyścigów z nieoczekiwanymi wynikami lub typowych ulicznych procesji. Zobaczymy co będzie tym razem.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: