George Russell w dobrym stylu wygrał wyścig o GP Kanady 2025. Było to pierwsze zwycięstwo zespołu Mercedesa w tym sezonie. W czołówce bardzo blisko siebie jechało pięciu kierowców, a wydarzeniem zawodów była kolizja kierowców McLarena, która może zmienić dynamikę w tej ekipie.
Zawody o GP Kanady rozgrywały się przy słonecznej i ciepłej pogodzie. Przez większość wyścigu temperatura nawierzchni wynosiła 50 stopni Celsjusza. Były to trudne warunki dla silników i opon, ale co zaskakujące nie miały istotnego wpływu na rywalizację. Wyścig zakończył się w trakcie neutralizacji, bo w końcówce doszło do kolizji kierowców McLarena, porządkowi nie zdążyli ściągnąć bolidu Lando Norrisa, aby wznowić rywalizację.
Wyniki wyścigu o GP Kanady 2025
Wyścig skończył się podczas neutralizacji, więc nie warto zwracać uwagi na różnice czasowe między kierowcami.
| Poz. | Kierowca | Zespół | Czas | Punkty |
| 1 | George Russell | Mercedes | 1:31:52.688 | 25 |
| 2 | Max Verstappen | Red Bull | +0.228s | 18 |
| 3 | Kimi Antonelli | Mercedes | +1.014s | 15 |
| 4 | Oscar Piastri | McLaren | +2.109s | 12 |
| 5 | Charles Leclerc | Ferrari | +3.442s | 10 |
| 6 | Lewis Hamilton | Ferrari | +10.713s | 8 |
| 7 | Fernando Alonso | Aston Martin | +10.972s | 6 |
| 8 | Nico Hulkenberg | Kick Sauber | +15.364s | 4 |
| 9 | Esteban Ocon | Haas | +1 lap | 2 |
| 10 | Carlos Sainz | Williams | +1 lap | 1 |
| 11 | Oliver Bearman | Haas | +1 lap | 0 |
| 12 | Yuki Tsunoda | Red Bull | +1 lap | 0 |
| 13 | Franco Colapinto | Alpine | +1 lap | 0 |
| 14 | Gabriel Bortoleto | Kick Sauber | +1 lap | 0 |
| 15 | Pierre Gasly | Alpine | +1 lap | 0 |
| 16 | Isack Hadjar | Racing Bulls | +1 lap | 0 |
| 17 | Lance Stroll | Aston Martin | +1 lap | 0 |
| 18 | Lando Norris | McLaren | DNF | 0 |
| NC | Liam Lawson | Racing Bulls | DNF | 0 |
| NC | Alexander Albon | Williams | DNF | 0 |
Omówienie pojedynku pięciu kierowców walczących o pozycje na podium
Po raz pierwszy w tym roku w ścisłej czołówce walczyli kierowcy trzech zespołów, którzy notowali przez cały dystans podobne tempo. McLaren i Red Bull (z jednym kierowcą) przyzwyczaili nas do tego w tym roku, a w Kanadzie dołączył do nich Mercedes. Zespół z Brackley zaprezentował się znakomicie w Kanadzie z dwóch powodów: mieli poprawki w bolidzie, które zadziałały, a dodatkowo zawsze na tym torze są mocni. Z jakiegoś powodu ich bolidy z ostatnich kilkunastu lat zawsze się w Kanadzie sprawdzają.
George Russell obronił się na starcie i kontrolował wyścig. Na kilku pierwszych okrążeniach naciskał go Verstappen, który szykował się do wyprzedzania, ale prawdopodobnie przy okazji nadmiernie zużył opony i musiał odpuścić. Russell poza momentami, gdy zjeżdżał na zmianę opon, cały czas prowadził w wyścigu, wykonywał swoje pit stopy chwilę po Verstappenie, aby uniemożliwić rywalowi strategiczne podcięcie. Utrzymywał bezpieczną przewagę około dwóch sekund, aby Holender nie mógł wejść w zasięg systemu DRS. Przewaga Russella zwiększała się tylko pod koniec pierwszego i drugiego przejazdu, bo on utrzymał dobre tempo do końca, a Verstappen wyraźnie zwalniał z powodu problemów z oponami. Był to naprawdę świetny występ Russella przez cały weekend, po raz pierwszy w karierze wywalczył hat-trick. Russell przy okazji zbliżył się do czołowej trójki w klasyfikacji generalnej.
Max Verstappen podobnie jak Russell wyciągnął 100% możliwości ze swojego potencjału. Miał dobre tempo, ale nie na tyle dobre, aby realnie myśleć o wygraniu wyścigu bez szczęśliwej, losowej sytuacji. Niepokojące było tylko jego tempo pod koniec pierwszego i drugiego przejazdu, bo wtedy wyraźnie zwalniał po problemach z oponami. Pod koniec wyścigu tego nie było widać, ale pomogła mu neutralizacja, a także lżejszy bolid. Red Bull ma bardzo duży potencjał, ale jego piętą achillesową w tym roku jest zarządzanie oponami na dystansie wyścigu. W Kanadzie nie miało to wpływu na końcową pozycję, bo mieliśmy wyścig na dwa pit stopy, więc zużycie opon nie było bardzo istotnym czynnikiem.
Trzecie miejsce zajął Andrea Kimi Antonelli, było to pierwsze podium Włocha w Formule 1. Antonelli na starcie wyprzedził Piastriego, a później utrzymywał trzecie miejsce. Pod koniec pierwszego i drugiego przejazdu zbliżał się do Verstappena na zasięg działania systemu DRS, ale Holender wtedy zjeżdżał po nowe opony utrzymując przewagę pozycji. W końcówce wyścigu Antonelli był ścigany przez obu kierowców McLarena, a sam gonił Verstappena, a dzięki neutralizacji udało mu się utrzymać trzecie miejsce na podium. Kierowcy McLarena byli szybsi, a po wyścigu okazało się, że Antonelli miał już bardzo zużyte opony w końcówce. Byłoby mu niezwykle trudno utrzymać się na podium, gdyby rywalizacja trwała do końca. Antonelli stanął na podium w swoim dziesiątym wyścigu F1, ponownie pokazał, że jest zawodnikiem wysokiej klasy.
W czołówce najbardziej rozczarowany po wyścigu jest McLaren, bo po raz pierwszy w tym roku nie wywalczyli podium, a pod koniec zawodów doszło do kolizji jego kierowców. Piastri ruszał z trzeciego pola, ale wyprzedził go Antonelli. Później strategia dłuższych przejazdów nic mu nie dała (McLaren musi wreszcie kogoś strategicznie podciąć, a nie tylko wydłużać przejazdy), a Australijczyk nie miał na tyle przewagi tempa, aby myśleć o wyprzedzaniu. Norris jechał z odwrotną strategią z siódmego pola, dzięki temu przez pewien czas nawet prowadził, ale mimo jazdy w czystym powietrzu nie był w stanie nadrobić początkowych strat do czołówki. W końcowej fazie wyścigu był najszybszy na torze, dogonił Piastriego, nie mógł go wyprzedzić, więc spróbował zrobić coś inaczej co skończyło się bardzo źle. Uderzył w Piastriego na prostej startowej atakując w miejscu gdzie nie było dla niego miejsca. Mocno uszkodził bolid i zatrzymał się na poboczu. Norris źle ocenił sytuację, przeprowadził atak w miejscu, gdzie przy dobrej obronie Piastriego nie było na to szans. Zobaczymy czy McLaren teraz zmieni podejście do wewnętrznej rywalizacji kierowców. „Papaya rules” obowiązywały długo, a ich podstawową zasadą jest brak kolizji. To, że doszło do kolizji nie jest niczym zaskakującym. Gdy dwóch kierowców z jednego zespołu prezentuje podobny poziom i walczy o tytuł, to taka sytuacja jest nieunikniona. Jak spojrzymy na poprzednie lata, to McLaren w Kanadzie radzi sobie słabo, to jest jeden z torów, który im regularnie nie pasuje.
Pozycja startowa w 2025 roku to klucz do sukcesu
Wyścig w Kanadzie potwierdził najważniejszą prawidłowość tego roku: pozycja startowa jest najważniejsza. Tempo wyścigowe pięciu czołowych kierowców było bardzo podobne, ale jak dokładnie sprawdzimy czasy i potencjalne możliwości, to okazuje się, że najszybsi byli kierowcy McLarena. Jednak Piastri stracił jedno miejsce na starcie na rzecz Antonellego, a Norris ruszał z siódmego pola, dostał odwrotną strategię i musiał się przebić. McLareny moim zdaniem były najszybsze i gdyby ruszały z pierwszej linii to spokojnie by ten wyścig wygrali z większą przewagą niż Russell, ale ich przewaga tempa nie była na tyle duża, aby wyprzedzić rywali. Dlatego najważniejsze są kwalifikacje i starty. Potencjalna przewaga tempa nic nie da, jeśli rusza się z dalszej pozycji, bo różnice w czołówce są zbyt małe, aby się sprawnie przebijać do przodu. Tor w Kanadzie jest obiektem, gdzie wyprzedzanie jest w teorii proste, więc tym bardziej to jest istotne na krętych obiektach.
Przeglądowe omówienie innych rezultatów w GP Kanady 2025
Ferrari w tym wyścigu było na ziemi niczyjej. Nie byli w stanie rywalizować w czołówce i mieli dużą przewagę nad resztą stawki. Leclerc jechał z odwrotną strategią, chciał chyba ją zmienić na jeden pit stop, ale zespół go nie posłuchał. Fakty są takie, że Leclerc miał gwarantowane szóste miejsce (piąte po wycofaniu się Norrisa), więc zespół mógł dowolnie ryzykować ze strategią. Fakt, że nie posłuchali kierowcy, gdy nie było nic do stracenia kolejny raz źle świadczy o zespole. Hamilton ruszał z piątego pola i początkowo miał dobre tempo, ale na jednym z pierwszych okrążeń przejechał świszcza, którego szczątki utknęły w podłodze i układzie hamulcowym. Samochód gorzej się prowadził, a jego tempo spadło. Stąd spore straty czasowe i szóste miejsce na mecie. Hamilton zawsze w Kanadzie dobrze jeździ, początek sugerował, że tym razem pokona Leclerca w czystej walce, ale z powodu pechowej sytuacji się nie udało. Ferrari ma mieć wkrótce jakieś ważne poprawki do bolidu, zobaczymy czy to odmieni ich sytuację czy pozostaną na takim miejscu w układzie sił.
Siódme, najlepsze w sezonie, miejsce zajął Fernando Alonso. Hiszpan także jechał na ziemi niczyjej. Nie był to dla niego w pełni bezproblemowy wyścig, bo po swoich pit stopach spadał na dalsze miejsca, ale później udawało mu się je sprawnie nadrobić. Wygląda na to, że Aston Martin wrócił do dobrej formy i mogą rywalizować o miano piątej siły. Przynajmniej w wykonaniu jednego kierowcy, bo Lance Stroll odstawał tempem i utknął w rywalizacji o dalsze pozycje.
Niewielkie punkty zdobyli również Nico Hulkenberg, Esteban Ocon i Carlos Sainz. Cała trójka zastosowała strategię jednego pit stopu, co okazało się bardzo korzystne. Większość kierowców spoza czołówki jechało tylko na jeden pit stop, ale ważne było wykonanie go w odpowiednim momencie. Hulkenberg miał dobry start, zyskał tam pozycje, a to otworzyło mu możliwość zdobycia punktów. Ocon z Sainzem przez 3/4 wyścigu jechali blisko siebie, naciskali na siebie co pozwoliło im utrzymać dobre tempo do końca.
Wśród pozostałych kierowców warto pochwalić Franco Colapinto, który przejechał porządny wyścig, był to moim zdaniem jego najlepszy weekend w barwach Alpine. Yuki Tsunoda nie przebił się na punkty, Japończyk w Kanadzie zawsze jeździ słabo. Jego pozycja w Red Bullu jest coraz bardziej osłabiona.
Protest Red Bulla i decyzje sędziów
W trakcie w wyścigu doliczenie 10 sekund oraz 2 punkty karne otrzymał Lance Stroll za wypchnięcie Pierre’a Gasly poza tor.
Sędziowie przyznali Lando Norrisowi pięć sekund kary za spowodowanie kolizji z Oscarem Piastrim. Norris został sklasyfikowany, więc ta kara została mu już doliczona, nie zostanie zmieniona na przesunięcie na polach startowych w kolejnym wyścigu. Sędziowie dali najbardziej łagodną karą jaką mogli, realnie powinni w ogóle się tym nie zajmować.
Sędziowie zajmowali się również kilkoma proceduralnymi przewinieniami, ale przyznawali za nie tylko ostrzeżenia lub nie było kar, więc nie miało to wpływu na wyniki.
Po wyścigu Red Bull złożył protest wycelowany w George’a Russella, który został przez sędziów odrzucony. Red Bull twierdził, że Russell jechał niebezpiecznie podczas neutralizacji niepotrzebnie hamując na głównej prostej oraz, że zachował się niesportowo mówiąc przez radio, że Verstappen go wtedy wyprzedził. Sędziowie to wszystko odrzucili, bo nie było podstaw do kary. Kierowcy zawsze hamują jadąc za SC, zarówno Russell i Verstappen robili to regularnie, bo zawsze się tak jeździ. Kierowcy również regularnie mówią do swoich inżynierów przez radio podejrzewając, że rywal złamał przepisy. Nie wiem po co Red Bull składał ten protest, stracili tylko pieniądze (trzeba wpłacić depozyt), a szans powodzenia nie mieli. Ryzykowali jeszcze karą dla Verstappena, który na moment wyprzedził za SC Russella. Gdyby Russell dostał karę, to Verstappen także powinien być ukarany. Red Bull znany jest z takiego podejścia, najczęściej protestują w FIA chcąc osłabić rywali.
Aktualne klasyfikacje generalne po GP Kanady 2025 można znaleźć tutaj.
Podsumowanie
Wyścig o GP Kanady przyniósł wyczekiwaną odmianę w tym sezonie. Wygrał kierowca innego zespołu niż McLaren i Red Bull, na podium pierwszy raz nie było nikogo z McLarena. Sytuacja w klasyfikacji generalnej kierowców dzięki temu zrobiła się ciekawsza. Sam wyścig nie należał do bardzo ekscytujących, kierowcy z czołówki od początku narzucili mocne tempo, różnice były między nimi zbyt małe, aby ktoś mógł realnie myśleć o wyprzedzaniu. Był to bardziej sprint, gdzie każdy skupia się na sobie niż wyścig z rywalizacją koło w koło. Zobaczymy czy McLaren jakoś zareaguje wewnętrznie po tym wyścigu.
Za dwa tygodnie F1 pojawi się w Austrii, a za trzy tygodnie w Wielkiej Brytanii. Wtedy zespoły powinny przywieźć więcej poprawek, bo to są idealne tory na ich wprowadzenie. W kilku przypadkach mogą to być ostatnie istotne pakiety w tym roku.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: