Esteban Ocon nie będzie kierowcą zespołu Haas w sezonie 2027, Francuz został już o tym fakcie poinformowany przez zespół. Jego następcą będzie jeden z testowanych ostatnio kierowców, faworytem jest związany z Ferrari Rafael Camara, którego angaż będzie również dla zespołu korzystny finansowo.
Esteban Ocon odchodzi z Haasa, ale nie chce odchodzić z F1
Plotkowano o tym od wielu tygodni, a w trakcie GP Azerbejdżanu 2026 dostaliśmy potwierdzenie ze strony Estebana Ocona, który przyznał, że po tym sezonie zostanie wolnym agentem. Haas nie przedłuży z nim kontraktu i już go o tym poinformowali. Ocon nie chce jeszcze kończyć z Formułą 1, ale nie ma wolnych miejsc w zespołach na kolejny rok, więc musi pomyśleć o innej roli.
Esteban Ocon dołączył do ekipy Haas od początku sezonu 2025. Francuz podpisał umowę na dwa sezony z opcją przedłużenia. Wcześniej jeździł w zespole Alpine, widząc spadającą formę tej ekipy prowadził rozmowy z Haasem już od połowy 2023 roku. Ocon miał wtedy również ofertę od Williamsa, był nawet w fabryce tej ekipy na mierzeniu fotela, ale ostatecznie zdecydował się na Haasa. Fakt, że miał różne oferty oznacza, że dostał wysoką pensję. Według wiarygodnych doniesień Ocon zarabia w Haasie 6 mln euro rocznie, ma to być najwyższa pensja jaką ten zespół wypłacał kierowcy w swojej historii. Gdyby skorzystali z opcji przedłużenia, to musieliby mu zapłacić jeszcze więcej. Ocon nie ma swoich sponsorów, nie jest także popularnym kierowcą, który sprawia, że do zespołu trafiają dodatkowi partnerzy.
Zespół Haas ma wiele problemów w tym roku, jedynie na początku sezonu mogli regularnie rywalizować o punkty. Ocon wywalczył do tej pory tylko siedem oczek, a Oliver Bearman ma ich aż 20. Ocon przegrywa wewnętrzny pojedynek ze zdecydowanie młodszym zawodnikiem i w ten sposób nie daje Haasowi sportowych argumentów, aby go pozostawić na kolejny sezon. Bearman to spory talent, który się rozwija, nabrał już w F1 doświadczenia, więc ktoś taki jak Ocon nie jest im potrzebny. Bearman może w kolejnym sezonie pełnić rolę lidera ekipy.
Ocon w wywiadach w Azerbejdżanie zapowiadał, że chce zostać w F1, ale nie będzie dla niego miejsca. Jedyna możliwość mogłaby się pojawić w Astonie Martinie, gdyby Fernando Alonso postanowił zakończyć karierę, ale to raczej się nie stanie. Ocon moim zdaniem jest kierowcą, który do F1 może jeszcze wrócić. Aby tak się stało musi pozostać w niej jako kierowca rezerwowy w jednej z ekip. Kilka zespołów powinno być nim zainteresowanych w tym kontekście na kolejny sezon. Większe zmiany w składach będą na sezon 2028, więc szansa na powrót powinna się otworzyć.
Francuz niedawno miał 30. urodziny, jeździ w F1 od dziesięciu lat. Po zakończeniu tego sezonu będzie miał ponad 200 wyścigów na koncie, jedno zwycięstwo i cztery podia. Jeździł zawsze w zespołach ze środka lub z końca stawki. Nie jest to materiał na kierowcę czołówki, więc taka kariera musi mu wystarczyć.
Aktualizacja 30.09.2026 r. Esteban Ocon oficjalnie potwierdził odejście z zespołu Haas po sezonie 2026 wydając oświadczenie w swoich mediach społecznościowych – Źródło. Jednocześnie zapowiada, że to nie jest koniec jego kariery w F1.
Haas testował kilku kierowców
Zespół Haas w minionych tygodniach zorganizował dwie tury prywatnych testów sprawdzając kierowców pod kątem sezonu 2027. Podczas pierwszej tury na torze w Portimao jeździli Rafael Camara, Leonardo Fornaroli, Ryo Hirakawa, a także dla porównania Oliver Bearman. Podczas kolejnej tury na torze w Jerez jeździli Jack Doohan, Ryo Hirakawa i Sho Tsuboi. Camara należy do akademii Ferrari, Fornaroli jest związany z McLarenem, Hirakawa z Toyotą, a Doohan jest kierowcą rezerwowy Haasa w tym roku. Sho Tsuboi nie jest kandydatem, on po prostu w tym roku dzięki Toyocie regularnie testuje stary bolid Haasa.
Rafael Camara jest faworytem
Według informacji jakie napływają z mediów w testach najlepiej wypadł Brazylijczyk Rafael Camara. Dodatkowo pojawiły się doniesienia, że Ferrari chętnie wesprze jego starty w Haasie finansowo (podobnie jak to robią z Bearmanem), mają także pojawić się nowi sponsorzy z Brazylii. Gene Haas ma się skłaniać do takiego wyboru. Wymiana Ocona na Camarę poprawi sytuację finansową zespołu grubo o ponad 10 mln euro (Camara jako debiutant dostanie pensję na poziomie maksymalnie miliona euro). Brazylijczyk jest poważnym kandydatem do F1 od ponad roku. Opisałem go szerzej przy okazji omówienia tegorocznego składu programu juniorskiego Ferrari – Szczegóły. Ma za sobą spore sukcesy, został mistrzem Formuły 3 w swoim debiutanckim sezonie ze sporą przewagą. Aktualnie prowadzi w klasyfikacji generalnej Formuły 2 w debiutanckim sezonie. Trudno o lepszego kandydata do awansu do F1. Ma już na swoim koncie kilka testów starszymi bolidami F1 z Ferrari i Haasem.
Nie będę w ogóle zaskoczony takim wyborem, ale mam z nim jeden problem. Haas stanie się wtedy ekipą juniorską Ferrari. Bearman i Camara to juniorzy Ferrari, Haas nie ma do nich pełnych praw. Ferrari będzie ich wspierać finansowo w dużym stopniu, jeszcze bardziej się od nich uzależnią.
Leonardo Fornaroli ma za sobą świetne wyniki w seriach juniorskich, podobno bardzo dobrze wypada na testach z McLarenem, ale Włoch nie ma istotnego wsparcia finansowego. Dodatkowo McLaren nie miałby interesu w tym aby zapłacić Haasowi kilka milionów euro, aby Fornaroli mógł tam jeździć. McLaren ma swoje ekipy w innych seriach, w razie takiej potrzeby Fornaroli tam znajdzie pracę. Jack Doohan również nie ma wsparcia finansowego, we wrześniu jechał bolidem F1 po raz pierwszy od roku. To nie jest mocny kandydat. Wreszcie Toyota, jako główny sponsor Haasa na pewno zapłaciłaby sporo pieniędzy, aby wybór padł na Ryo Hirakawę. Problem jest tutaj taki, że Japończyk ma 32 lata i jego kariera jest od lat związana z innymi seriami wyścigowymi. Toyota wykupywała mu miejsce w McLarenie, Alpine i Haasie, ale nic nie wskazuje na to, aby to był kierowca, który w F1 prezentowałby odpowiednią formę. Swoje usługi Haasowi miał również oferować Yuki Tsunoda, ale nie było widać poważnego zainteresowania.
Podsumowanie
Należy nastawić się na skład Haasa: Bearman – Camara w 2027 roku. Ferrari będzie miało tam dwóch juniorów, którzy będą ze sobą walczyć o to, który w przyszłości zastąpi Lewisa Hamiltona w głównej ekipie. Haas powinien ogłosić umowę z Camarą przed tegorocznym wyścigiem w Brazylii. Będzie to dla nich pod względem finansowym bardzo dobra decyzja, a pod względem sportowym pewnie nie będzie istotnej różnicy w porównaniu do obecnego składu. Gdyby jednak wybrali innego kierowcę, to będzie to spora niespodzianka. Będzie to oznaczało, że coś się mocno zmieniło na ostatniej prostej – pojawiła się lepsza oferta.
Artykuł, w którym znajdziecie pełne składy zespołów F1 na sezon 2027 wraz z długościami kontraktów poszczególnych zawodników można znaleźć klikając w ten link.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: