Honda intensywnie przygotowuje się do wprowadzenia nowego silnika do Formuły 1 od 2026 roku. Będą współpracować z zespołem Aston Martin, który stanie się ich stajnią fabryczną. Honda już kooperuje z Astonem Martinem i przygotowują się wspólnie do debiutu nowych regulacji technicznych.
Tor Silverstone przy okazji lipcowego GP Wielkiej Brytanii 2025 odwiedził szef Honda Racing Corporation Koji Watanabe, który udzielił wywiadu japońskiemu serwisowi Autosport. Niektóre cytaty z tego wywiadu przebiły się do ogólnych mediów, ale nie wszystkie. Dlatego postanowiłem wyciągnąć z niego najważniejsze kwestie, niektóre z nich dodatkowo skomentowałem o dodatkowe informacje z ostatnich miesięcy. Zawsze brakuje konkretnych doniesień z obozu Hondy w anglojęzycznych mediach, znacznie więcej konkretów jest zawsze w japońskich.
Reaktywacja działu Hondy w Wielkiej Brytanii
Gdy Honda podjęła ostatnią decyzję o wycofaniu się z F1, to jej baza w Wielkiej Brytanii w Milton Keynes została zamknięta w 2021 roku, a następnie przejęta przez nowo powstały dział silnikowy Red Bull Powertrains (RBPT). Aktualnie ponownie na tym budynku widnieje logotyp Honda Racing Corporation. Honda zarejestrowała nową spółkę w lutym 2024 roku i rozpoczęła zatrudnianie ludzi. Od września 2024 roku trwają w tej fabryce ponownie prace, przenieśli do niego swój sprzęt, który mieli w innej fabryce Red Bulla.
Watanabe o tym nie wspomniał, ale ciekawa jest tutaj kwestia pracowników. Dawniej w tej spółce Hondy było zatrudnionych kilkadziesiąt osób, którzy przeszli niemal w całości do działu silnikowego Red Bulla. Nie wiadomo ilu z nich wróciło do Hondy. Wiemy, że dział silnikowy Red Bulla cały czas prowadzi rekrutację, w ostatnich tygodniach pojawiło się sporo ofert dla osób zajmujących się elektrycznymi komponentami. Gdyby pracownicy Hondy w komplecie do niej wrócili, to byłby to spory cios dla działu silnikowego Red Bulla.
Współpraca Hondy z Astonem Martinem
Koji Watanabe jest zadowolony, że szefem Astona Martina jest Andy Cowell (były szef działu silnikowego Mercedesa), a dyrektorem technicznym Adrian Newey, bo obaj bardzo dobrze znają się na silnikach. Aston Martin wysyłał już do Hondy wiele uwag odnośnie nowego silnika, szczególnie dotyczących jego zewnętrznych rozmiarów, aby lepiej wpasować go w planowany bolid.
Aston Martin rozwija od zera skrzynię biegów na sezon 2026. Na hamowniach testują silnik w połączeniu ze skrzynią biegów w fabryce Hondy w Sakurze w Japonii oraz w fabryce Astona Martina w Silverstone. Co istotne Watanabe powiedział, że nigdy takie testy nie odbywają się jednocześnie. Pracownicy obu firm współpracują ze sobą przy okazji tych testów, przygotowując się do pracy w 2026 roku.
Prace związane z rozwojem nowego typu paliwa
Zgodnie z wieloma wypowiedziami i komunikatami, paliwo dla zespołu Aston Martin od 2026 roku będzie robiła firma Aramco, ale wygląda na to, że sytuacja będzie podobna jak podczas aktualnej współpracy Hondy z Red Bullem. Dostawcą paliwa dla Red Bulla jest koncern ExxonMobil, ale Honda sama opracowywała mieszanki paliwowe, które potem amerykanie produkowali (lub nawet produkowała je Honda, a amerykanie dawali tylko swoją nalepkę). Nie wspominano o tym nigdy szeroko.
Watanabe powiedział, że nad nowym paliwem pracuje firma Aramco oraz ich dział HRC Advanced Power Unit Energy Research Institute. Prace nad nowym paliwem prowadzi człowiek Hondy Ikuo Takeishi. Honda ma także do dyspozycji paliwo aktualnie używane przez Red Bulla, bo posiada do niego prawa własności intelektualnej. Od 2026 roku nie będzie można takiego paliwa używać (produkowanego z ropy naftowej), ale mogą w testach porównać go z nowym. Honda nie będzie produkować paliwa od 2026 roku, ale „zasugeruje” koncernowi Aramco recepturę mieszanki, która ich zdaniem jest najlepsza. Początkowo testowano kilka rodzajów paliw przygotowanych przez Aramco na hamowni w fabryce Hondy w Sakurze przy użyciu jednocylindrowego silnika. Najlepsze z nich wykorzystano do testów silnika sześciocylindrowego, które od pewnego czasu trwają.
Gdy w 2022 roku do F1 wprowadzono paliwo z 10% domieszką etanolu (wcześniej było 5% takiej domieszki), to moc silników lekko spadła, najbardziej stracił na tym Mercedes. Najmniej spadła wtedy moc silnika Hondy, który od 2022 rok w pełni dorównał, a pod pewnymi względami nawet wyprzedził rywali. Mówiono otwarcie, że to dzięki dobremu paliwu, które przygotowała nieoficjalnie Honda.
Jak Honda zapatruje się na przyszłość regulacji silnikowych w F1?
Watanabe został zapytany o ewentualne wprowadzenie innych silników do F1 i prowadzone na początku roku w Bahrajnie rozmowy na ten temat. Potwierdził, że rozmowy się wtedy zakończyły, a obecne regulacje zostają. Natomiast jego zdaniem ten temat wkrótce powróci, bo w FIA jest chęć na zmiany (chodzi o wprowadzenie silników V8 lub V10 o czym od kilku miesięcy mówi prezes FIA). Dla Hondy najważniejsze są dwie sprawy. Formuła 1 musi pozostać szczytem sportów motorowych i powinny być w niej jednostki napędowe, które temu odpowiadają. Jakie one konkretnie będą, to są otwarci na dyskusje. Honda uważa, że elektryfikacja jest niezwykle ważna dla przyszłości i powinna odgrywać ważną rolę w F1. To potwierdza doniesienia z początku roku, gdy Honda była wśród producentów, którzy nie chcieli zmian regulacji silnikowych. Aktualnie ci producenci (Mercedes, Audi i Honda) mają przewagę w głosach. Moim zdaniem dyskusje wrócą w 2026 roku, gdy okaże się jak na torze spisują się nowe silniki, a w FIA będzie już po wyborach. To będzie moment, gdy na serio rozpoczną się dyskusje o regulacjach silnikowych na sezon 2031. Gdyby silniki w 2026 roku okazały się całkowitą klapą, to mogłoby się udać wprowadzić inne najwcześniej w 2029 roku.
Czy Honda mogłaby współpracować z dwoma zespołami?
Honda nie byłaby w stanie dostarczać swoich silników drugiemu zespołowi od 2026 roku, gdyby teraz pojawiła się taka propozycja. Watanabe został zapytany o to w kontekście plotek o problemach Red Bulla z własnym silnikiem. Honda jest w stanie produkować silniki dla jednego zespołu, nie są gotowi na więcej.
Honda od początku 2024 roku włączyła do swojego głównego programu sportowego (HRC) wcześniej niezależny amerykański oddział (HPD), co pomoże w rozwoju nowych silników dla F1. Można to odczytywać jako scenariusz „wszystkie ręce na pokład”. Honda nie chce popełnić błędów sprzed dekady, gdy nie docenili wyzwania jakim było przygotowanie silników dla F1. Tym razem mają być gotowi. O zmianach w strukturach Hondy pisałem we wrześniu 2023 roku.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: