Kimi Antonelli w naprawdę imponującym stylu wygrał wyścig o GP Włoch 2026 ruszając do niego z 19. pola. Występ Włocha w domowym wyścigu przejdzie do historii. Rywalizacja na torze Monza dostarczyła ogromnej liczby manewrów wyprzedzania wśród czołowych zawodników.
Wyścig na torze Monza rozgrywano w upalnych warunkach, temperatura nawierzchni cały czas przekraczała 50 stopni Celsjusza. Pod koniec drugiego okrążenia Leclerc rozbił się w zakręcie Parabolica, co doprowadziło do ponad półgodzinnej czerwonej flagi z powodu konieczności naprawy bariery. W połowie rywalizacji była jeszcze wirtualna neutralizacja z powodu awarii bolidu Strolla. Te dwie sytuacje były kluczowe dla przebiegu rywalizacji, bo kierowcy wykorzystali je na zmianę opon, co w dużym stopniu ustaliło strategię.
Wyniki wyścigu o GP Włoch 2026
| Poz. | Kierowca | Zespół | Czas | Punkty |
| 1. | Kimi Antonelli | Mercedes | 1:51:15.281 | 25 |
| 2. | George Russell | Mercedes | +3.857s | 18 |
| 3. | Max Verstappen | Red Bull | +14.718s | 15 |
| 4. | Lando Norris | McLaren | +19.056s | 12 |
| 5. | Oscar Piastri | McLaren | +19.253s | 10 |
| 6. | Lewis Hamilton | Ferrari | +24.655s | 8 |
| 7. | Pierre Gasly | Alpine | +27.351s | 6 |
| 8. | Arvid Lindblad | Racing Bulls | +45.136s | 4 |
| 9. | Franco Colapinto | Alpine | +47.353s | 2 |
| 10. | Yuki Tsunoda | Racing Bulls | +58.187s | 1 |
| 11. | Gabriel Bortoleto | Audi | +65.187s | 0 |
| 12. | Nico Hulkenberg | Audi | +66.187s | 0 |
| 13. | Carlos Sainz | Williams | +74.117s | 0 |
| 14. | Liam Lawson | Red Bull | +75.609s | 0 |
| 15. | Oliver Bearman | Haas | +78.958s | 0 |
| 16. | Esteban Ocon | Haas | +1 lap | 0 |
| 17. | Alexander Albon | Williams | +1 lap | 0 |
| 18. | Sergio Perez | Cadillac | +1 lap | 0 |
| 19. | Valtteri Bottas | Cadillac | +2 laps | 0 |
| NK | Lance Stroll | Aston Martin | DNF | 0 |
| NK | Fernando Alonso | Aston Martin | DNF | 0 |
| NK | Charles Leclerc | Ferrari | DNF | 0 |
Nowe regulacje techniczne zapewniły festiwal wyprzedzania na Monzy
Wyścig na torze Monza dostarczył gigantycznej liczby manewrów wyprzedzania w czołówce. Momentami wyglądało to jak podczas zawodów serii IndyCar na torach owalnych, albo podczas zawodów motocyklowych. Kierowcy się wyprzedzali, a chwilę później dochodziło do kontrataków. Strategie wykorzystania energii elektrycznej zgodnie z prognozami robiły bardzo dużą różnicę. Na Monzy są cztery dobre miejsca do wyprzedzania, a nie da się na tym torze mieć wystarczająco dużo energii na każdą długą prostą. Gdy ktoś zużył energię atakując rywala, to w wielu przypadkach miał jej mniej na kolejnej prostej niż ten rywal. Wielu kibicom może się to nie podobać, będą uważali, że to jest sztuczne, ale taki był zamysł w przygotowaniu tych regulacji technicznych. Na torach z wieloma prostymi, gdzie nie ma wymagających zakrętów, aby stawka się rozjechała tak często będą wyglądały wyścigi. Możemy spodziewać się powtórki w Las Vegas albo w Meksyku.
Druga ważna kwestia to tryb wyprzedzania, który faktycznie robił na Monzy różnicę. Jeśli ktoś jest o sekundę za rywalem w punkcie pomiarowym to podczas kolejnego okrążenia może zużyć o 0,5 MJ energii więcej. Na Monzy było to bardzo ważne, kierowcom bardzo trudno było się urwać rywalom na ponad sekundę. Tryb wyprzedzania nie tylko pozwalał wyprzedzać łatwiej niż z DRS w poprzednich latach, ale również sprawiał, że stawka się bardzo nie rozjechała.
Pogoń Antonellego w drodze po historyczne zwycięstwo
Kimi Antonelli wygrał wyścig startując z 19. pozycji. Tylko raz w historii wygrano wyścig F1 po starcie z dalszego pola: John Watson w GP USA West w 1983 roku ruszał z 22. pola. Mercedes miał najlepszy bolid na Monzy, bo ten tor bardzo im pasuje. Antonelli dostał świeży silnik, który na pewno dał mu lekką przewagę. Gdyby to był wyścig bez żadnych neutralizacji, to Antonelli byłby na mecie pewnie w okolicy pozycji 4-6, na więcej moim zdaniem nie mógł liczyć. Wyścig ułożył się jednak dla niego idealnie i on to wykorzystał. Antonelli miał świetny start, a także restart po czerwonej fladze, w obu przypadkach zyskał po kilka pozycji. Przebijał się ekspresowo i już na 16. okrążeniu był drugi, a na 18. okrążeniu prowadził. Przez wiele okrążeń walczył z Russellem, aż zespół zainterweniował. Kazali im jechać w kolejności Russell – Antonelli, co pozwoliło ustabilizować tempo i uciekać od trzeciego Verstappena. Kluczowym momentem była wirtualna neutralizacja na 28. okrążeniu, która była w idealnym momencie dla Antonellego. Zmienił wtedy opony, bardzo szybko nadrobił 15 sekund do Russella i przy drugiej okazji wyprzedził go w końcówce (pierwszy manewr zakończył błędem).
Antonelli wygrał domowy wyścig, jego popularność we Włoszech jeszcze wzrośnie. Wygrał wyścig w znakomitym stylu, a przecież miał w nim stracić punkty do rywali z powodu kary za silnik. Powiększył przewagę w klasyfikacji, stał się zdecydowanym faworytem do mistrzostwa świata.
Russell i Verstappen uzupełnili podium robiąc swoje maksimum
Nie rozumiem krytyki George’a Russella ze strony pewnych kibiców po wyścigu, ale to pewnie kwestia tego, że niektórzy mają na jego punkcie negatywną obsesję. Russell pojechał naprawdę dobry wyścig, stoczył wiele pojedynków, do końca utrzymał równe i dobre tempo, mimo jazdy na bardzo starych oponach. Zajął drugie miejsce, bo w tym wyścigu wszystko ułożyło się pod jego zespołowego partnera. Antonelli cały czas miał nad nim przewagę opon (pośrednie vs twarde), co pozwalało mu jechać szybciej. W kluczowym momencie w trakcie VSC Russell nie został wezwany do boksów i pozostał na torze. Antonelli zmienił opony, stracił na tym 15 sekund, ale mógł to z łatwością nadrobić dzięki przewadze mieszanki i jej świeżości. To była kluczowa sytuacja, bo w końcówce Russell był z tego powodu skazany na porażkę. Mercedes musiał wezwać Antonellego na zmianę opon w trakcie VSC, bo on jechał od restartu na pośrednich oponach i planował pit stop. Gdyby wezwali obu kierowców, to Antonelli straciłby kilka sekund czekając na Russella, a wtedy wyprzedziłby go Verstappen. Strategia z powodu momentu pojawienia się VSC była idealna dla Antonellego, a zespół chciał mieć pewny dublet, więc rozegrał to w ten sposób. Aktualizacja 8.09.2026 r. Okazuje się, że Russell stracił trzy sekundy, gdy podczas VSC wyjechał przed nim po zmianie opon Sergio Perez, który jechał wolniej niż wynosiła delta, a w trakcie wirtualnej neutralizacji Russell nie mógł go wyprzedzić. To ułatwiło Antonellemu dogonienie go w końcówce.
Max Verstappen dobrze rozegrał początek wyścigu i szybko znalazł się za Russellem, z którym potem toczył kilka pojedynków, podobnie jak z Antonellim. Przez większość dystansu był w stanie jechać blisko kierowców Mercedesa, ale nie na całym dystansie. Tempo wyścigowe rywali w srebrnych samochodach było nieco lepsze, więc gdy przestali ze sobą walczyć, a Verstappen wypadł z zasięgu trybu wyprzedzania, to nie był w stanie się za nimi utrzymać. Verstappen miał słabszą końcówkę wyścigu, wyjechał na zniszczony asfalt w pierwszej szykanie, stracił na tym trochę czasu, ale również lekko zniszczył opony. Wtedy stracił dystans do Antonellego i do końca wyścigu był skupiony tylko na walce z kierowcami McLarena. Było wiadomo, że ten tor będzie bardziej pasował Red Bullowi i Verstappen wykorzystał okazję.
Wielkie rozczarowanie w Ferrari
Kompletną porażką zakończył się wyścig dla zespołu Ferrari. Wydarzenia z tego wyścigu będą mieć wpływ na dynamikę w tym zespole w kolejnych tygodniach. Na starcie Leclerc wywiózł Hamiltona na żwir, przez co Lewis stracił kilka pozycji. Gdyby to byli kierowcy różnych ekip, to chwaliłbym Leclerca za wywiezienie rywala. W jednym zespole nie może do czegoś takiego dochodzić, nie jest to pierwsze spięcie między nimi w tym roku, które zawsze się źle kończą dla zespołu. Leclerc rozbił się na końcu drugiego okrążenia w zakręcie Parabolica po własnym błędzie, więc występ w wyścigu w jego wykonaniu był bardzo słaby. Leclerc czasami jest kierowcą, który za bardzo czegoś chce, ryzykuje gdy nie ma potrzeby, co ma czasami poważne konsekwencje.
Hamilton szybko odrobił pozycje stracone przez wyjazd na żwir, ale jak pojawił się w czołówce to było jasne, że na podium w czystej walce nie miał szans. Rywalizował tylko o czwartą pozycję z Piastrim. Z niezrozumiałego dla mnie powodu Hamilton nie zmienił opon w trakcie VSC, więc w końcówce jego tempo wyraźnie spadło, bo jechał na pośrednich oponach, a rywale na bardziej wytrzymałych twardych lub zmienili. Decyzja strategiczna była dla mnie kompletnie niezrozumiała, bo robiąc pit stop spadłby na ósme miejsce, ale miałby za to świeże opony i mógłby wszystko odrobić. Szóste miejsce to nieudany występ.
Podsumowując. Ferrari nie miało tempa aby myśleć o podium. Strata po stronie silnika do bezpośrednich rywali pozostaje wyraźna. Rozegrali wyścig źle strategicznie. Leclerc popełnił poważny błąd i zakończył wyścig w barierze po raz trzeci w tym roku. Ferrari musi ustalić z kierowcami podejście do wewnętrznej walki, oni muszą ze sobą kooperować, a nie rywalizować tak ostro jak na Monzy na starcie.
Przeglądowe omówienie pozostałych istotnych wyników
McLaren wiedział, że ten tor będzie wyjątkowo nie pasował ich samochodowi, więc czwarte i piąte miejsce na mecie to bardzo dobry wynik. Przez większość dystansu to Piastri jechał wyżej, stoczył mnóstwo pojedynków z Hamiltonem na dystansie. Norris jechał trochę dalej, ale w końcówce się zbliżył i ostatecznie to on minimalnie wyprzedził Piastriego na mecie. Kierowcy McLarena stoczyli ze sobą kilka pojedynków w końcówce. Mimo starych twardych opon utrzymywali do mety dobre tempo.
Zespół Alpine po tym wyścigu będzie częściowo zadowolony, a częściowo rozczarowany. Start Gasly’ego z Pole Position to było duże wydarzenie, ale później Francuz zgodnie z przewidywaniami został wyprzedzony przez kierowców z czołówki. Nie miał z nimi szans, ale też warto zauważyć, że różnica tempa nie była duża. Alpine powinno być mocne na innych torach, gdzie dominują długie proste. Franco Colapinto był czwarty na restarcie, ale popełnił błąd i wyjechał w żwir, spadając aż na 16. miejsce. Później jednak miał na tyle dobre tempo, że stopniowo przebijał się przez stawkę i wywalczył dwa punkty za dziewiąte miejsce. Mogłoby być lepiej, ale obaj kierowcy punktowali.
Arvid Lindblad prawie cały wyścig spędził na ósmej pozycji. Nie był w stanie walczyć z czołówką, ale też nikt mu poważnie nie zagrażał. Yuki Tsunoda przełamał passę bardzo pechowym występów na Monzy i zdobył swój pierwszy punkt na tym torze. Japończyk bardzo dobrze rozegrał drugi start, wtedy zyskał pozycje, które pozwoliły mu wejść do dziesiątki.
Nie będę oszukiwał, że dokładnie śledziłem to co się działo w drugiej połowie stawki, bo w trakcie transmisji telewizyjnej prawie w ogóle tych zawodników nie pokazywano. Kierowcy walczyli tam między sobą, powstały pewne grupki, ale nie była to walka, która przyciągałaby większą uwagę, a kierowcy nie mieli szans na punkty. Warto tylko dodać, że dalekie miejsce Liama Lawsona wynika z połamanego skrzydła, co wymusiło dodatkowy pit stop, który kosztował go wiele czasu i kilka pozycji. Kierowcy Astona Martina wycofali się z powodu awarii, ale nie związanych z jednostką napędową. Audi zamierza złożyć protest, aby Yuki Tsunoda był ukarany za złe ustawienie się na polach startowych do restartu, co oznaczałoby jeden punkt dla Bortoleto, ale moim zdaniem ich protest jest skazany na porażkę.
Aktualne klasyfikacje generalne po GP Włoch można znaleźć tutaj. Nie doszło do żadnej zmiany pozycji, ale zmieniły się różnice punktowe.
Podsumowanie
Był to bardzo ciekawy wyścig F1, lepszy od kilku poprzednich. Było dużo obaw jak nowe silniki spiszą się na torze Monza, ale okazało się, że dostarczyły ciekawe zawody. Co ważne był to weekend jaki będzie zapamiętany na lata. Najpierw sensacyjne Pole Position Gasly’ego, a w niedzielę niemal rekordowe zwycięstwo Antonellego, które będzie regularnie przypominane. Do tego mnóstwo manewrów wyprzedzania i błąd Leclerca.
Za tydzień w F1 czeka nas coś zupełnie innego, bo zadebiutuje nowy tor Madring, który jest bardzo kręty i wymagający. Spodziewam się, że tam kwalifikacje będą bardzo ciekawe, ale w wyścigu będzie nas czekała procesja, oby nie aż tak typowa jak w Monako. Zapowiada się to również tor, na którym bez neutralizacji z powodu uderzeń w bariery, nie uda się przejechać wyścigu.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: