Zakończyła się tegoroczna rywalizacja w serii Formula Regional European Championship (FREC). Jedyny reprezentant Polski Jan Przyrowski zajął 12. miejsce w końcowej klasyfikacji, wygrał jeden z wyścigów i był zdecydowanym liderem swojego zespołu RPM.
W miniony weekend kierowcy serii Formula Regional European Championship (FREC) rywalizowali w finałowej rundzie na torze Hockenheimring. W 2026 roku w tej serii jeździło kilku ciekawych kierowców, a także członków akademii zespołów F1. Mistrzem został Emanuele Olivieri z Włoch, które jeszcze z żadnym zespołem F1 nie jest powiązany. Drugie miejsce w końcowej klasyfikacji zajął Sebastian Wheldon z USA, który jest członkiem programu rozwojowego Andrettiego. Na niego warto zwrócić uwagę, bo potencjalnie może być kandydatem do jazdy w F1 w zespole Cadillac. Trzecie miejsce zajął junior Williamsa Kean Nakamura-Berta, a czwarte junior Mercedesa Rashid Al Dhaheri. Jan Przyrowski zakończył sezon na 12. miejscu w klasyfikacji generalnej, wygrywając jeden z wyścigów podczas finałowej rundy, co było jego największym osiągnięciem. Poniżej zobaczcie co na temat tego zwycięstwa powiedział Jan Przyrowski w nadesłanym komunikacie. A na końcu możecie przeczytać mój komentarz.
Jan Przyrowski pierwszym Polakiem, który wygrał w Formula Regional European Championship
Jan Przyrowski świetnie otworzył weekend wyścigowy na torze Hockenheimring. 18-latek z Rossoszycy w kwalifikacjach otarł się o pole position, a w pierwszym wyścigu przebił się z 3. pola na pierwsze miejsce. Protegowany Akademii Motorsportu ORLEN pokazał świetne tempo, odjeżdżając całej stawce i wywalczając bonusowy punkt za najszybsze okrążenie. Jednocześnie stał się pierwszym polskim kierowcą w historii, który wygrał w Formula Regional European Championship.
Hockenheimring pokazał pełnię potencjału
Niemiecki obiekt o długości 4,574 km już podczas przedsezonowych testów FREC na przełomie marca i kwietnia spodobał się polskiemu zawodnikowi. Wówczas Jan Przyrowski był drugi i polubił Hockenheimring. Przed weekendem, mimo trudów sezonu 2026, 18-latek był bardzo dobrze nastawiony i liczył wraz z zespołem RPM na przełamanie. Już w piątkowych sesjach treningowych, 11 września, zajmował drugą i pierwszą pozycję. W sobotę cała stawka jeszcze przyspieszyła. Ostatecznie od pole position dzieliło Jana zaledwie 0,075 sekundy. Grupa A, do której był przypisany nasz rodak, była tą szybszą, co ostatecznie w drugiej linii dało 3. pole startowe.
Pierwszy wyścig przyniósł dużo emocji już od samego początku. Na starcie Jan Przyrowski był bliski zyskania pozycji przed pierwszym zakrętem. Następnie doszło do starcia z przodu, w wyniku którego dwóch rywali miało kontakt i omal nie wyeliminowało po drodze 18-latka z Rossoszycy. Przytomna ocena sytuacji pozwoliła mu odnaleźć się i protegowany Akademii Motorsportu ORLEN znalazł się na 2. miejscu. Niedługo później zaatakował Keanu Nakamurę-Berta i wyszedł na czoło stawki. To wtedy pokazał, że kontroluje sytuację, stopniowo oddalając się od rywali. Nawet neutralizacja nie zmieniła sytuacji, a wręcz pokazała, że Jan świetnie czuje się na czele i „po profesorsku” rozgrywa restart.
Aż do samej mety nikt nie był w stanie zagrozić kierowcy RPM. W pełni kontrolował zużycie ogumienia i starał się powalczyć o bonusowy punkt za najszybsze okrążenie w wyścigu. Ostatecznie na samej mecie poprawił swój czas. Zwycięstwo w takim stylu pokazało, jak duże możliwości ma protegowany Akademii Motorsportu ORLEN. Jan Przyrowski został pierwszym Polakiem, który wygrał w Formula Regional European Championship i jednocześnie pierwszym reprezentantem RPM, który tego dokonał.
Jan Przyrowski szczęśliwy po premierowym zwycięstwie we FREC
„Już wczoraj bardzo dobrze czułem się w bolidzie i cieszyłem się z obranego kierunku ustawień. Mimo wszystko przed kwalifikacjami pozostawałem w pełni skupiony na zadaniu i chciałem wykorzystać nasz potencjał. Już podczas pierwszych przejazdów czułem, że możemy powalczyć i było bardzo blisko pole position. Zabrakło zaledwie 0,075 sekundy, ale miałem 3. pole startowe i zamierzałem walczyć. Początek wyścigu przyniósł dużo emocji, ale po pierwszym kółku realizowałem plan i czułem, że mogę wygrać” – powiedział Jan Przyrowski po sobotnim wyścigu FREC na Hockenheimringu.
„Ogromnie cieszę się, że wraz z zespołem dokonaliśmy tego. Dałem sobie, zespołowi, ale i Polsce pierwsze zwycięstwo w Formula Regional European Championship. Korzystając z okazji, dziękuję za wsparcie dla moich Partnerów: firmy ORLEN, Akademii Motorsportu ORLEN, PZM oraz Geothermal Solutions, Łódzkiej Strefie Ekonomicznej, Repiński Transport, Samarite, ENEXA, WTC System, Dopingujemy, Stilo i Ansite!” – dodał 18-letni protegowany Akademii Motorsportu ORLEN.
Źródło: Informacja nadesłana
Dodatkowe informacje i mój komentarz
Jan Przyrowski jeździł w 2026 roku w serii FREC w jednym z najsłabszych zespołów RPM. Był zdecydowanym liderem tej ekipy, zdobył 58 punktów, a cały zespół (trzech kierowców) – 74, więc pozostali zawodnicy mieli ich 16. Zespół RPM należał do grona najsłabszych w stawce, zajął ósme miejsce na dziesięć ekip. Potencjał tej ekipy w dużym stopniu wpływał na jego wyniki w zakończonym sezonie. Forma Polaka była nierówna, najczęściej dojeżdżał do mety poza punktowanymi pozycjami. Zwycięstwo w ostatniej rundzie, a także bardzo dobre wyniki w zimowej serii regionalnej na Bliskim Wschodzie pokazują, że Przyrowski miał potencjał, ale nie w pełni go wykorzystał.
Przyrowski w najbliższy weekend pojedzie gościnnie na torze Poznań w finałowej rundzie Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Zasiądzie za kierownicą Radicala SR3 przygotowanym przez Aquaflame Racing Team, więc to będzie dla niego zupełnie nowe doświadczenie. Będzie to start gościnny, niezwiązany z jego planami na sezon 2027. Przyrowski będzie kontynuował rywalizację w bolidach jednomiejscowych w kolejnym roku, ale jeszcze nie wiemy gdzie. Informacja o tym co będzie robił w 2027 roku pojawi się później. Jestem ciekawy co planuje Jan Przyrowski na kolejny sezon. Kontynuacja jazdy w serii FREC miałaby sens tylko, jeśli podpisze umowę z jednym z czołowych zespołów, aby nie było powtórki z tego roku. Idealnie byłoby, aby awansował wyżej do Formuły 3, ale tam potrzebne są większe fundusze i jest duża konkurencja.
Wielu różnych polskich kierowców rywalizuje w seriach juniorskich na drodze do Formuły 1. Najważniejsze informacje o nich znajdziecie w kategorii artykułów: Polscy kierowcy wyścigowi na blogu.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: