Kalendarz Formuły 1 w 2027 roku będzie liczył 24 wyścigi oraz 10 sprintów. Do harmonogramu F1 powrócą wyścigi o GP Portugalii i GP Turcji, które zajmą miejsca zawodów w Holandii i w Barcelonie. W 2027 roku sezon F1 rozpocznie się w połowie marca od GP Bahrajnu i zakończy grudniowym wyścigiem o GP Abu Zabi.
Liberty Media razem z FIA w połowie września ogłosili kalendarz F1 na sezon 2027. Komunikat pojawił się trzy miesiące później niż w poprzednim roku, nie podano również przy okazji kalendarzy serii juniorskich. Ma to związek z niepewną sytuacją na Bliskim Wschodzie, władze F1 zwlekały z decyzjami aby mieć lepszy obraz sytuacji. Liberty Media wraz z FIA wydali swoje komunikaty jednocześnie, a kalendarz został wcześniej zatwierdzony przez Światową Radę Sportów Motorowych. Opublikowany kalendarz F1 na sezon 2027 jest oficjalny, ale nie można wykluczyć w nim drobnych zmian w przyszłości, gdyby sytuacja na Bliskim Wschodzie nie wróciła do normy. Władze Formuły 1 muszą być gotowe na taki scenariusz, podobno są w kontakcie z kilkoma torami, które mogłyby ewentualnie zorganizować wyścigi za rok. Zawsze ostateczna wersja kalendarza F1 jest zatwierdzana na grudniowym posiedzeniu FIA. Oczywiście późniejsze zmiany są możliwe w razie nieprzewidzianych wydarzeń.
Kalendarz Formuły 1 w 2027 roku
W tabeli znajdują się linki do charakterystyk torów wraz z ich schematami. Wystarczy kliknąć na nazwę toru. Dziesięć weekendów odbędzie się według formatu sprinterskiego, w tabeli znajdują się stosowne informacje obok nazwy Grand Prix.
| Data | Grand Prix | Tor |
|---|---|---|
| 14 marca | Bahrajnu (sprint) | Bahrain International Circuit |
| 21 marca | Arabii Saudyjskiej | Jeddah Corniche Circuit |
| 4 kwietnia | Australii (sprint) | Albert Park Circuit |
| 11 kwietnia | Japonii (sprint) | Suzuka International Racing Course |
| 18 kwietnia | Chin | Shanghai International Circuit |
| 2 maja | Miami | Miami International Autodrome |
| 23 maja | Kanady (sprint) | Circuit Gilles Villeneuve |
| 6 czerwca | Monako (sprint) | Circuit de Monaco |
| 20 czerwca | Portugalii | Algarve International Circuit |
| 4 lipca | Wielkiej Brytanii (sprint) | Silverstone Circuit |
| 11 lipca | Austrii | Red Bull Ring |
| 25 lipca | Belgii | Circuit de Spa-Francorchamps |
| 1 sierpnia | Węgier | Hungaroring |
| 5 września | Włoch (sprint) | Autodromo Nazionale Monza |
| 12 września | Hiszpanii | Madring |
| 26 września | Azerbejdżanu | Baku City Circuit |
| 3 października | Turcji* | TOSFED Istanbul Park |
| 10 października | Singapuru | Marina Bay Street Circuit |
| 24 października | USA | Circuit of the Americas |
| 31 października | Meksyku | Autodromo Hermanos Rodriguez |
| 7 listopada | Sao Paulo (sprint) | Autodromo Jose Carlos Pace |
| 21 listopada | Las Vegas** | Las Vegas Strip Circuit |
| 5 grudnia | Kataru (sprint) | Losail International Circuit |
| 12 grudnia | Abu Zabi (sprint) | Yas Marina Circuit |
* – Tor w Turcji wymaga ponownej homologacji ze strony FIA z powodu planowanej na nim modernizacji, ale to jest formalność.
** – Wyścig o GP Las Vegas odbywa się w sobotę, ale z powodu różnicy czasu w Polsce jest to niedzielny poranek.
Formuła 1 organizuje 18 lutego imprezę na otwarcie sezonu w Mediolanie z udziałem wszystkich zespołów – Szczegóły. Przed sezonem 2027 odbędzie się jedna tura czterodniowych testów w dniach 24-27 lutego na torze w Bahrajnie.
Szczegóły na temat zaprezentowanego kalendarza na 2027 rok
W kalendarzu F1 na sezon 2027 doszło do dwóch zmian. Z F1 po zakończeniu kilkuletniego kontraktu wycofał się tor Zandvoort, nie będzie więc już wyścigu o GP Holandii. Powodem decyzji były kwestie finansowe. W 2027 roku w kalendarzu nie będzie wyścigu o GP Barcelony-Katalonii, który posiada rotacyjny kontrakt i wymienia się miejscem z GP Belgii. W 2027 roku do Formuły 1 powrócą wyścigi o GP Portugalii na torze w Portimão oraz GP Turcji na torze pod Stambułem. Organizatorzy GP Portugalii podpisali z F1 tylko dwuletnią umowę na sezonu 2027-2028, a Turcja wraca na dłużej, bo mają kontrakt na pięć lat. Oba tory przed powrotem do F1 zostaną zmodernizowane, prace będą dotyczyły głównie zaplecza. Aktualizowane zestawienie długości kontraktów torów na organizację wyścigów F1 znajduje się tutaj.
Kolejność zawodów sezonie 2027 uległa kilku zmianom w porównaniu do pierwotnej wersji harmonogramu na sezon 2026. Rywalizacja rozpocznie się ponownie od marcowych zawodów w Bahrajnie i w Arabii Saudyjskiej. W poprzednim roku plan był inny z powodu Ramadanu (święty miesiąc w Islamie), ale przez wiele najbliższych lat takiej kolizji już nie będzie. Z tego powodu zawody w Australii, Japonii i w Chinach przeniesiono na kwiecień. GP Portugalii odbędzie się w połowie czerwca przejmując termin nieobecnego wyścigu na torze pod Barceloną. W 2027 roku nieco później niż zwykle odbędą się zawody w Austrii, bo na początku lipca, a nie pod koniec czerwca, jak w poprzednich latach. GP Turcji zajmie datę pod koniec września, między zawodami w Azerbejdżanie i w Singapurze, co jest bardzo korzystne ze względu na logistykę. Sezon tradycyjnie zakończy się w grudniu w Abu Zabi.
Zgodnie z obecnym regulaminem w kalendarzu Formuły 1 mogą być maksymalnie 24 wyścigi. Przyszłoroczny harmonogram pokazuje nam, że dałoby się zorganizować 25 zawodów od połowy marca do połowy grudnia, bo są wolne terminy. Na ten moment takich planów nie ma, ale nie można tego wykluczyć w perspektywie kilku lat. Wiele torów na świecie jest zainteresowanych dołączeniem do F1. Gdyby Liberty Media dostało bardzo dobrą ofertę, to powinno udać im się dodać jeszcze jeden wyścig.
Aż 10 sprintów w sezonie 2027 Formuły 1
Kluczowa zmiana w kalendarzu F1 na sezon 2027 to zwiększenie liczby weekendów sprinterskich z sześciu do dziesięciu. F1 podaje, że weekendy sprinterskie mają 12% więcej widzów w telewizji niż zwykłe. Piątkowe kwalifikacje do sprintów mają 3x więcej widzów niż drugie treningi. Dodatkowo 82% osób kupujących bilety uważa, że weekendy sprinterskie są ciekawsze i zakupione bilety mają większą wartość, bo emocjonujące sesje są przez trzy dni. Liberty Media zaczęła od trzech sprintów w sezonach 2021-2022, a następnie było sześć w sezonach 2023-2026, a od 2027 roku będzie ich dziesięć. W przyszłości trzeba nastawić się na jeszcze więcej, bo dla F1 idą za tym większe wpływy finansowe. Format weekendów sprinterskich w 2027 roku ma pozostać bez zmian.
W 2027 roku nowymi gospodarzami sprintów będą wyścigi o GP Bahrajnu, GP Australii, GP Japonii, GP Monako i GP Abu Zabi. Pięć pozostałych sprintów odbędzie się na torach, które wcześniej już je organizowały. Mi nie podoba się harmonogram sprintów. Uważam, że nie powinno ich być w pierwszym i ostatnim weekendzie sezonu, a tak będzie w 2027 roku. Dodatkowo będzie duże nagromadzenie sprintów na początku i na końcu sezonu (po trzy w cztery weekendy). Wiele kontrowersji wzbudza sprint w Monako, ale moim zdaniem to akurat jest dobry pomysł. Będzie dodatkowa sesja kwalifikacyjna, a to najlepszy moment tego weekendu. Podczas sprintu nic się nie wydarzy, ale podczas treningów jest jeszcze nudniej. Szersze szczegóły na temat sprintów w sezonie 2027 F1.
Podsumowanie
Kalendarz F1 na sezon 2027 jest zgodny z przewidywaniami. Znalazły się w nim wszystkie wyścigi, które miały podpisane umowy. Podobnie będzie w 2028 roku, bo już teraz (wrzesień 2026) F1 ma podpisane kontrakty z kompletem wyścigów. W 2028 roku może za to dojść do zmiany gospodarza GP Arabii Saudyjskiej, bo budowa toru Qiddiya Speed Park jest już zaawansowana. Liberty Media dopięła swego i zwiększyła liczbę sprintów w 2027 roku do dziesięciu. To jest kontrowersyjna sprawa, bo z jednej strony większość kibiców i organizatorów wyścigów chce mieć u siebie weekendy sprinterskie. Z drugiej strony organizacja sprintów w pierwszy i ostatni weekend sezonu czy w Monako jest kontrowersyjna.
Najważniejsze fakty o sezonie 2027 można znaleźć w specjalnej kategorii artykułów, którą można zobaczyć pod tym linkiem.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: