Kimi Antonelli wygrał naprawdę emocjonujący wyścig o GP Miami 2026. Kluczem do sukcesu była trafiona strategia, bo rywalizacja z Lando Norrisem była bardzo wyrównana. Wyścig obfitował w wiele bezpośrednich pojedynków, było kilka kolizji, błędów i kontrowersji. Formule 1 udało się za to uniknąć opadów deszczu.
Z powodu wysokiego zagrożenia silnymi opadami deszczu i burzami, Formuła 1 przesunęła termin startu wyścigu o trzy godziny, co okazało się bardzo trafioną decyzją. W Miami była burza w godzinach porannych, ale F1 trafiła w taki moment, gdy w ogóle nie padało. Większe opady deszczu i burze były prognozowane na godziny popołudniowe. W połowie wyścigu tor dosłownie o kilka kilometrów ominęła spora chmura z opadami deszczu, spadł tylko bardzo niewielki opad, który nie wpłynął na rywalizację. Wyścig odbył się na całkowicie suchym torze, temperatura nawierzchni wynosiła 35-40 stopni Celsjusza. Na początku mieliśmy długi okres neutralizacji z powodu dwóch oddzielnych kraks.
Wyniki wyścigu o GP Miami 2026
| Poz. | Kierowca | Zespół | Czas | Punkty |
| 1. | Kimi Antonelli | Mercedes | 1:33:19.273 | 25 |
| 2. | Lando Norris | McLaren | +3.264s | 18 |
| 3. | Oscar Piastri | McLaren | +27.092s | 15 |
| 4. | George Russell | Mercedes | +43.051s | 12 |
| 5. | Max Verstappen | Red Bull | +48.949s | 10 |
| 6. | Lewis Hamilton | Ferrari | +53.753s | 8 |
| 7. | Franco Colapinto | Alpine | +61.871s | 6 |
| 8. | Charles Leclerc | Ferrari | +64.245s | 4 |
| 9. | Carlos Sainz | Williams | +82.072s | 2 |
| 10. | Alexander Albon | Williams | +90.972s | 1 |
| 11. | Oliver Bearman | Haas | +1 lap | 0 |
| 12. | Gabriel Bortoleto | Audi | +1 lap | 0 |
| 13. | Esteban Ocon | Haas | +1 lap | 0 |
| 14. | Arvid Lindblad | Racing Bulls | +1 lap | 0 |
| 15. | Fernando Alonso | Aston Martin | +1 lap | 0 |
| 16. | Sergio Perez | Cadillac | +1 lap | 0 |
| 17. | Lance Stroll | Aston Martin | +1 lap | 0 |
| 18. | Valtteri Bottas | Cadillac | +2 laps | 0 |
| NK | Nico Hulkenberg | Audi | DNF | 0 |
| NK | Liam Lawson | Racing Bulls | DNF | 0 |
| NK | Pierre Gasly | Alpine | DNF | 0 |
| NK | Isack Hadjar | Red Bull | DNF | 0 |
Leclerc dojechał do mety na szóstej pozycji, ale doliczono mu 20 sekund kary (odpowiednik przejazdu przez aleję serwisową). Verstappen dostał pięć sekund kary za przekroczenie białej linii po wyjeździe z alei serwisowej. Nie wpłynęło to na jego pozycję na mecie.
Rywalizacja o zwycięstwo w GP Miami 2026
To był naprawdę ciekawy wyścig z naciskiem na rywalizację w czołówce, bo wiele się tam działo i kilku kierowców walczyło między sobą. Na dystansie wyścigu okazało się, że najszybsi byli Antonelli oraz Norris, którzy rywalizowali o zwycięstwo zostawiając resztę w tyle. Na starcie Antonelli i Verstappen popełnili błędy, co pozwoliło Leclercowi wyjść na prowadzenie. Verstappen chwilę później popełnił bardzo duży błąd, bo obrócił się i spadł na dziewiąte miejsce. Leclerc prowadził przed Antonellim i Norrisem. Na kolejnych okrążeniach między tą trójką dochodziło do kilku pojedynków, co przerwała neutralizacja na szóstym okrążeniu. Po wznowieniu na prowadzenie wyszedł Norris, a za nim znalazł się Antonelli. Leclerc spadł na trzecie miejsce, stracił z nimi kontakt popełniając drobny błąd, ale on nie miał realnego wpływu na rywalizację.
Norris i Antonelli byli najszybsi na torze i uciekali całej stawce. Mercedes wezwał Antonellego po nowe opony na 26. okrążeniu, a Norris zareagował kółko później. To był decydujący moment wyścigu. Antonelli sporo zyskał na wcześniejszym pit stopie, wyprzedził Norrisa, wtedy obaj znaleźli się za jadącym inną strategią Verstappenem, ale szybko go wyprzedzili. Przez drugą połowę rywalizacji prowadził Antonelli, a tuż za nim jechał Norris. Uciekali wszystkim rywalom, ale nie doszło do żadnego pojedynku, bo ich tempo było zbyt wyrównane. Kluczowa okazała się strategia, Mercedes lepiej to rozegrał i Antonelli wygrał po raz trzeci z rzędu. Norris ma czego żałować, bo miał odpowiednie tempo aby powalczyć o wygraną, ale lekko stracił z powodu późniejszego pit stopu.
Omówienie pozostałych kierowców z czołówki
Trzecie miejsce w samej końcówce wywalczył Oscar Piastri. Australijczyk ma za sobą wyścig obfitujący w pojedynki, toczył ich kilka z Russellem i z Verstappenem. Leclerca w walce o podium wyprzedził na przedostatnim okrążeniu. Piastri najpóźniej wykonał pit stop z czołówki, był to także pit stop lekko popsuty przez mechaników. Nadrobił te straty na torze jadąc dobrym tempem. Na więcej niż trzecie miejsce w pełni czystym wyścigu nie mógł liczyć, bo czołowa dwójka była zbyt szybka.
George Russell ma za sobą najsłabszy wyścig w tym roku, nie miał tempa, aby walczyć o podium, a jego zespołowy partner wygrał. Brytyjczyk w tym wyścigu rywalizował głównie z Piastrim i Leclerkiem. Trzeba też przyznać, że decyzja o wcześniejszym pit stopie, aby spróbować „podciąć” rywali okazała się błędna, bo Russell stracił czas musząc wyprzedzać rywali ze środka stawki. W samej końcówce Russell starł się z Verstappenem, ich pojedynek był ciekawy, bo obaj walczyli twardo, była też drobna kolizja, w wyniku której Russell uszkodził przednie skrzydło. Na sam koniec Russell jeszcze wyprzedził Leclerca, tam też doszło do drobnego spięcia. Sędziowie nie przyznali za to żadnej kary.
Wrócił stary Max Verstappen – tak można po tym wyścigu powiedzieć ze wszystkimi zaletami, ale też wadami. Holender momentami miał bardzo dobre tempo i bardzo szybko przebijał się przez stawkę, było to przebijanie bezkompromisowe. Widać, że poprawiony bolid Red Bulla jest dużo szybszy, a także pasuje Verstappenowi. Nie udało mu się jednak wykorzystać pełnego potencjału. Na pierwszym okrążeniu Verstappen popełnił duży błąd, przez który stracił kilka pozycji. W odpowiedzi zaryzykowali z pit stopem w trakcie neutralizacji na szóstym okrążeniu. Verstappen bardzo szybko nadrobił pozycje, wyprzedzając kierowców ze środka stawki bez walki (to był przykład jaka w tym roku jest duża przewaga czołówki nad resztą stawki). W końcówce dały o sobie znać bardziej zużyte opony. Bronił się twardo, ale ostatecznie Leclerc, Piastri i Russell go wyprzedzili. Przed linią mety odzyskał pozycję kosztem Leclerca, który ledwo dojechał do mety. Kolizja Verstappena z Russellem w pierwszym zakręcie pod koniec wyścigu została uznana za incydent wyścigowy.
Charles Leclerc miał świetny start i prowadził przez kilka okrążeń. Na dystansie wyścigu nie miał jednak możliwości bronić się przed kilkoma kierowcami, więc spadł na trzecie miejsce. Ferrari moim zdaniem popełniło błąd wzywając go na pit stop już na 21. okrążeniu. Była to reakcja na ruch Russella, ale moim zdaniem zbędna. Leclerc przez to stracił czas jadąc w środku stawki. W końcówce udało mu się sporo nadrobić, niemal do końca jechał po podium ale na ostatnim okrążeniu popełnił duży błąd, obrócił się i uderzył w ścianę. Uszkodzonym bolidem dojechał na szóstej pozycji. Po wyścigu Monakijczyk dostał od sędziów 20 sekund kary za wielokrotne łamanie limitów toru i zyskiwanie przewagi na ostatnim okrążeniu. Z tego powodu spadł w oficjalnych wynikach na ósme miejsce.
Za Lewisem Hamiltonem bardzo nijaki wyścig, w którym był tylko tłem dla szóstki kierowców, którzy dojechali do mety przed nim, a wszystko rozstrzygnęło się na pierwszym okrążeniu. Lewis miał bardzo dobry start i celował w awans o 2-3 pozycje, ale wybrał linię jazdy, którą zablokował obracający się Verstappen, wtedy wyprzedzili go kierowcy McLarena, Mercedesa i Colapinto. Hamilton zaatakował kierowcę Alpine w połowie pierwszego okrążenia, ale ten wywiózł go poza tor przy okazji doszło do kontaktu i z bolidu Hamiltona odpadło sporo elementów aerodynamicznych. Brytyjczyk do końca wyścigu jechał uszkodzonym bolidem będąc na ziemi niczyjej: nie był w stanie walczyć z kierowcami z przodu, a z tyłu nikt mu nie zagrażał.
Kilka wniosków dla czołówki po GP Miami
Mercedes został realnie dogoniony. Tempo wyścigowe McLarena było na dosłownie tym samym poziomie. Zobaczymy co będzie dalej, bo za trzy tygodnie w GP Kanady Mercedes ma wprowadzić swój pakiet poprawek do bolidu, ale McLaren też coś będzie miał. Red Bull bardzo się poprawił. Tempo Verstappena z powodu strategii jest trudno porównywalne, ale moim zdaniem Holender byłby tutaj w stanie powalczyć o podium, czyli do dwóch czołowych ekip tracił bardzo mało. Ferrari z powodu gorszego silnika lekko odstaje. Kierowcy mogą walczyć na starcie i na początku przejazdów, ale im dalej w wyścig tym zaczynają wychodzić braki. Kanada wiele nam powie, czy Mercedes przywiezie duży pakiet poprawek i ponownie zyska bezpieczną przewagę czy rywalizacja pozostanie bardziej wyrównana.
Antonelli jest obecnie na fali, ale poczekajmy jeszcze kilka weekendów. Włoch rok temu miał bardzo dobry początek sezonu, ale później w trakcie europejskich zawodów w środku sezonu jeździł dużo gorzej. George Russell chcąc w tym roku być najlepszy w Mercedesie musi wygrywać z Antonellim w kolejnych wyścigach. Jeśli tak się nie stanie, to wtedy faktycznie Antonelli zacznie wyrastać do roli głównego kandydata do mistrzostwa świata.
Omówienie pozostałych istotnych wyników kierowców i zespołów w GP Miami 2026
Najlepsze w karierze siódme miejsce zajął Franco Colapinto, który skorzystał na karze dla Charlesa Leclerca. Śmiało można powiedzieć, że za Colapinto najlepszy tydzień w karierze. Najpierw pokaz dla 600 000 kibiców w Buenos Aires, a potem świetny występ w Miami. Zespół Alpine obecnie jest piąty w układzie sił, mają sporą przewagę nad rywalami.
Bardzo zadowolony z Miami wyjeżdża Williams, bo jego kierowcy zdobyli podwójne punkty. Zespół wyraźnie się w ten weekend poprawił, ale nie wyglądało na to, że aż tyle aby zająć tak wysokie pozycje. Wykorzystali problemy pewnych rywali, ale Sainz i Albon pojechali na tyle dobrze, że utrzymywali kolejnych rywali z tyłu w bezpiecznej odległości. Dla Williamsa to powinien być przełomowy start w tym sezonie.
Na końcu stawki walczyli kierowcy Astona Martina i Cadillaca, którzy jechali w swojej lidze, mogli sobie pozwolić na inne strategie niż reszta stawki. Najlepiej odnalazł się Fernando Alonso, który pokonał Sergio Pereza. Aston Martin po raz pierwszy w tym roku miał obu kierowców na mecie. Na realną poprawę ze strony Astona Martina i Hondy mamy poczekać do przerwy wakacyjnej.
Czterej kierowcy odpadli z wyścigu na jego pierwszych okrążeniach z różnych powodów. Isack Hadjar popełnił błąd, uderzył w barierę i rozbił bolid. Z powodu awarii wycofał się na samym początku także Hulkenberg, który po pierwszym okrążeniu musiał wymienić uszkodzone przednie skrzydło. Liam Lawson wycofał się z powodu awarii skrzyni biegów. Z powodu tej awarii pojechał inaczej w 17. zakręcie, gdy atakował go Gasly, co doprowadziło do koziołkowania bolidu Alpine.
Aktualne klasyfikacje generalne po GP Miami 2026 można znaleźć tutaj.
Podsumowanie
To był bardzo udany wyścig, w którym było wszystko to czego oczekujemy od F1. Już kilka pierwszych okrążeń było ciekawszych niż cały sobotni sprint. Tor w Miami sprawdza się w Formule 1, jego układ premiuje bezpośrednie pojedynki. Szkoda, że zużycie opon jest tutaj minimalne i strategie zawsze takie same. Rywalizacja w czołówce nam się wyrównała, cztery zespoły są w grze o podium. Mercedes jest jeszcze niepokonany, ale tym razem nie mieli już żadnej prawdziwej przewagi.
Najbliższe tygodnie w F1 upłyną pod znakiem silników. Trwają rozmowy w sprawie modyfikacji regulaminu na 2027 rok i doprecyzowania podziału mocy jednostek napędowych. FIA natomiast powinna w najbliższym czasie przeanalizować osiągi aktualnych silników i dać zgodę na poprawki dla najsłabszych.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: