Kimi Antonelli wygrał piąty wyścig F1 z rzędu. Młody Włoch prowadził od startu do mety w wyścigu o GP Monako 2026, który miał dwa oblicza. Przez około 2/3 dystansu była to klasyczna monakijska procesja, ale pod koniec z powodu kraks i neutralizacji było sporo chaosu oraz niespodzianek.
Wyścig o GP Monako 2026 rozgrywano w bardzo dobrych warunkach pogodowych. Było ciepło i słonecznie, ale nie upalnie. Podczas rywalizacji dwukrotnie mieliśmy pełne neutralizacje po uderzeniach w tę samą barierę przez Strolla oraz Leclerca. Pojawiła się także czerwona flaga z powodu konieczności naprawy tej bariery i sprawdzenia nawierzchni przed nią. Aż siedmiu kierowców z różnych powodów nie dojechało do mety.
Aktualizacja 12.06.2026 r. Alpine z sukcesem odwołało się od kar przekroczenia prędkości w alei serwisowej nałożonych na Pierre’a Gasly’ego. Dostarczyli do FIA nowe dowody, które zostały uznane przez sędziów. Pięć dni po GP Monako odbyło się zebranie sędziów, którzy anulowali jego dwie kary. W trakcie GP Monako nałożono więcej takich kar, ale inne zespoły się nie odwoływały, więc z nimi nic się nie zmienia. Zmodyfikowałem wyniki w tabeli wyników, a także wprowadziłem drobne zmiany do tekstu.
Wyniki wyścigu o GP Monako 2026
| Poz. | Kierowca | Zespół | Czas | Punkty |
| 1. | Kimi Antonelli | Mercedes | 2:23:31.243 | 25 |
| 2. | Lewis Hamilton | Ferrari | +6.271s | 18 |
| 3. | Pierre Gasly | Alpine | +20.369s | 15 |
| 4. | Isack Hadjar | Red Bull | +23.394s | 12 |
| 5. | Oscar Piastri | McLaren | +24.261s | 10 |
| 6. | Liam Lawson | Racing Bulls | +26.553s | 8 |
| 7. | Arvid Lindblad | Racing Bulls | +29.010s | 6 |
| 8. | Alexander Albon | Williams | +33.413s | 4 |
| 9. | Esteban Ocon | Haas | +37.140s | 2 |
| 10. | Fernando Alonso | Aston Martin | +41.899s | 1 |
| 11. | Gabriel Bortoleto | Audi | +42.748s | 0 |
| 12. | George Russell | Mercedes | +43.353s | 0 |
| 13. | Nico Hulkenberg | Audi | +44.102s | 0 |
| 14. | Franco Colapinto | Alpine | +48.964s | 0 |
| 15. | Sergio Perez | Cadillac | +49.153s | 0 |
| 16. | Carlos Sainz | Williams | DNF | 0 |
| NK | Charles Leclerc | Ferrari | DNF | 0 |
| NK | Lance Stroll | Aston Martin | DNF | 0 |
| NK | Lando Norris | McLaren | DNF | 0 |
| NK | Oliver Bearman | Haas | DNF | 0 |
| NK | Valtteri Bottas | Cadillac | DNF | 0 |
| NK | Max Verstappen | Red Bull | DNF | 0 |
Dwa oblicza wyścigu w Monako
Do momentu uderzenia Lance’a Strolla w barierę na 60. okrążeniu wyścig w Monako przebiegał w klasycznym dla tego toru stylu. Mieliśmy jedną niespodziankę na starcie z powodu awarii Maxa Verstappena, a później na dystansie stawka się mocno rozjechała i nie było manewrów wyprzedzania. Trwała rywalizacja strategiczna, budowanie odpowiednich przewag czasowych i ich późniejsze wykorzystywanie. Klasyczne zawody w Monako. Nawet tegoroczne mniejsze bolidy nie sprawiły, że pojawiła się bezpośrednia walka i wyprzedzania. Po kraksie Strolla część kierowców mogła odrobić stracone okrążenie, a po kraksie Leclerca pojawiła się jeszcze czerwona flaga. Przed restartem z pól, wszyscy którzy byli jeszcze zdublowani odrobili kolejne okrążenie straty i mieliśmy rywalizację od nowa na dystansie ośmiu okrążeń. Fakt, że stawka na koniec wyścigu była bardzo zbita, miał dla kilku kierowców bardzo dotkliwe konsekwencje po doliczeniu kar czasowych.
Niezwykle pewne zwycięstwo Antonellego
Tak jak Kimi Antonelli zaimponował mi w kwalifikacjach, tak jeszcze bardziej w wyścigu. Włoch przez większość dystansu realnie naciskał, uciekając od rywali, którzy koncentrowali się na utrzymywaniu pozycji. Gdyby nie końcowe neutralizacje, to nie zdublowałby tylko kierowców Ferrari, cała reszta traciła okrążenie lub więcej. Antonelli prowadził przez cały dystans, wykręcił najszybsze okrążenie. To oznacza, że wywalczył swój pierwszy statystyczny wielki szlem w karierze, oczywiście jako najmłodszy kierowca w historii. Aż o cztery lata poprawił rekord Verstappena. Antonelli pojechał perfekcyjny weekend, a kilku jego rywali (w tym główny Russell) miało problemy i stracili punkty.
Antonelli rozpoczął ten sezon jako dominator, wszystko mu wychodzi, a jego rywale mają problemy lub jeżdżą nierówno. Stąd już aż 66 punktów przewagi nad drugim kierowcą w klasyfikacje generalnej. Trudno takiego początku sezonu nie nazywać dominacją.
Problemy kilku kierowców z czołowych zespołów
Wyścig przebiegał pod znakiem wielu problemów kierowców z czterech czołowych ekip.
Max Verstappen został na starcie, bo miał awarię silnika. Na szczęście nikt w niego nie uderzył, wszyscy sprawnie wyminęli. Czuł już na okrążeniu formującym, że jest usterka. Udało mu się przejechać jedno okrążenie wolnym tempem i zakończył wyścig. Biorąc pod uwagę start z drugiego pola, to stracił niemal pewne podium z tego powodu. Holender od początku roku jeździł na tym samym silniku, jeszcze nie były wymieniane najważniejsze komponenty. Zespół planował założyć mu drugi zestaw w Barcelonie. Okazuje się, że się z tym spóźnili.
Lando Norris ponownie w ten weekend i w tym roku miał problemy z silnikiem Mercedesa. Próbował zmieniać ustawienia na kierownicy, pomogło to tylko na pewien czas i wycofał się z wyścigu w połowie dystansu. McLaren twierdzi, że popsuły się elementy, które po tym weekendzie już nie byłyby używane i nie wpłynie to na jego sytuację w kolejne weekendy. Norris miał jednak wcześniej wymieniane elementy, jest w pewnych kategoriach na limicie.
Charles Leclerc rozbił się w ostatnim zakręcie, wywołując drugą neutralizację. Leclerc twierdzi, że problemem były hamulce, otwarcie je w ten weekend krytykował. Ferrari ma wiedzieć co jest problemem i wprowadzą zmiany na kolejny weekend. Monakijczyk stracił z tego powodu trzecie miejsce. Po wyścigu okazało się, że Hamilton od kilku weekendów korzysta z tarcz hamulcowych firmy Carbon Industries, a Leclerc cały czas z Brembo. Hamilton w tamtym roku regularnie narzekał na hamulce i Ferrari mu je w tym sezonie zmieniło. Zobaczymy czy Leclerc także zmieni od Barcelony.
George Russell jak kilku innych kierowców dostał pięć sekund kary za przekroczenie prędkości w alei serwisowej (szerzej o tym dalej). Niby nic wielkiego, ale gdy zjechał po nowe opony w trakcie neutralizacji, to mechanicy zapomnieli o tym i tej kary nie odbył. Sędziowie przyznali mu więc surowszą karę przejazdu przez aleję serwisową za niewykonanie pierwszej. Pod koniec wyścigu stawka się bardzo zbiła. więc Russell po wykonaniu kary spadł z trzeciej na 12. pozycję w końcowej tabeli. Bardzo kosztowny błąd jego zespołu.
Omówienie kilku ważnych wyników w czołówce
Lewis Hamilton wywalczył drugie miejsce, jadąc bardzo spokojny i pewny wyścig. Brytyjczyk awansował na drugie miejsce z powodu awarii Verstappena i utrzymał się na nim przez cały dystans poza kilkoma okrążeniami, gdy zjechał do boksów wcześniej niż Leclerc. Hamilton nie miał szans rywalizować z Antonellim, ale też się o to nie starał, jechał po prostu tak jak się to robi w Monako, czyli na utrzymanie pozycji. To kolejny dobry występ Hamiltona, który w tym roku zdecydowanie odżył.
W Ferrari po wyścigu może dojść do pewnych wewnętrznych kontrowersji. Hamilton dostał 5 sekund kary za przekroczenie prędkości w alei serwisowej. Leclerc nadrobił do niego czas i miał mniejszą stratę. Doszło do pierwszej neutralizacji i Ferrari wezwało obu kierowców do boksów, Hamilton odbył karę i Leclerc musiał czekać za nim kilka sekund. W ten sposób zespół utrzymał pozycje i kara została zneutralizowana. Leclerc i jego stronnicy będą mogli mieć pretensje, bo gdyby on został na torze lub wykonał pit stop na kolejnym kółku to mógł wyprzedzić Hamiltona. Gdyby zespół zrobił inaczej to pretensje miałby za to Hamilton i jego obóz.
Pierre Gasly dojechał do mety na trzeciej pozycji, ale po doliczeniu dwóch pięciosekundowych kar spadł na siódmą pozycję. Alpine skutecznie odwołało się od tych kar i pięć dni po zakończeniu wyścigu zostały anulowane, a Gasly odzyskał podium. To bardzo duży sukces sportowy i polityczny. Gasly pojechał dobry wyścig, wykorzystał problemy kierowców z czołówki i miał możliwe, że jedyną w tym roku okazję na podium, którą wykorzystał. Alpine wygrało u sędziów po kilku dniach co zdarza się bardzo rzadko.
Pierwszym podium w barwach Red Bulla przez kilka dni cieszył się Isack Hadjar.Po skutecznym odwołaniu się zespołu Alpine, został zepchnięty na czwartą pozycję. Francuz co oczywiste skorzystał na problemach kilku rywali, bo bez tego tak dobre miejsce byłoby poza zasięgiem. Należy go jednak bardzo pochwalić, bo miał w wyścigu problemy z silnikiem, momentami jechał bardzo wolno, blokując przy okazji Russella. Udało mu się to przezwyciężyć i nie popełniając błędów wykorzystał problemy innych kierowców.
Oscar Piastri mimo kilku problemów i dość przeciętnego tempa wywalczył piąte miejsce, co musi uznać za sukces. Oczywiście było to możliwe z powodu wypadnięcia z walki kilku kierowców z czołówki. Dla McLarena był to bardzo zły jubileuszowy wyścig.
Sędziowie mieli pełne ręce roboty
W trakcie wyścigu pięciosekundowe kary za przekroczenie prędkości w alei serwisowej dostali: Hamilton, Russell, Piastri, Colapinto i dwa razy Gasly. W pięciu przypadkach było to przekroczenie o zaledwie 0,1 km/h, a w jednym o 0,4 km/h. Okazuje się, że problemem było ścinanie przez niektórych kierowców białych linii na wjeździe do alei serwerowej, co pozwalało im nieznacznie oszczędzić dystans, ale z tego powodu czujniki wykrywały przekroczenie średniej prędkości. Zespoły o tym wiedziały, niektóre informowały swoich kierowców, aby uważali na wjeździe.
Lance Stroll dostał pięć sekund kary za łamanie limitów toru. Jak się okazuje w Monako jest to możliwe, czterokrotnie wyjeżdżał poza tor.
Nico Hulkenberg dostał 10 sekund kary za uderzenie w bolid Carlosa Sainza w nawrocie po finałowym restarcie. Z tego powodu Sainz odpadł z wyścigu, a z powodu kary Hulkenberg wypadł z punktów.
Sergio Perez przez swoje błędy stracił historyczny dla zespołu Cadillac punkt, bo do mety dojechał na dziesiątej pozycji. Na starcie ustawił się na polu startowym, które należało do Bortoleto za co dostał karę przejazdu przez aleję serwisową. Odbył tę karę i jechał po jeden punkt, ale podczas restartu po czerwonej fladze ustawił się poza swoim polem startowym za co doliczono mu 10 sekund kary po wyścigu.
Poza tym było kilka dochodzeń, które zakończyły się nieprzyznaniem kar.
Omówienie pozostałych istotnych wyników
Znakomicie w Monako spisał się zespół Racing Bulls. Liam Lawson był szósty, a Arvid Lindblad siódmy. Kierowcy tej ekipy przejechali bezproblemowo dystans. Lawson ruszał z dziesiątego pola i zyskał na problemach wszystkich faworytów. Lindblad ruszał z 15. pozycji i nie wykonał żadnego pit stopu. Wymieniono mu opony podczas czerwonej flagi. Taka strategia pozwoliła mu wyprzedzić kilku rywali.
Williams sporo kombinował z pozycjami na torze i strategią, aby mieć dwóch kierowców w punktach, ale się to finalnie nie udało. Albon zajął ósme miejsce, mimo pewnych przygód, konieczności trzymania stawki za sobą i puszczenia Sainza. Przez większość dystansu miał problemy z silnikiem, więc punkty to dobry rezultat. Sainz w końcówce został wyeliminowany w nawrocie przed uderzenie Hulkenberga.
Esteban Ocon zdobył dwa punkty mimo startu z bardzo dalekiej pozycji. Francuz miał sprytną strategię, wykonał jedyny planowany pit stop na początku rywalizacji, planował jechać na twardych oponach do mety. Zmienił je potem na miękkie w trakcie czerwonej flagi jak inni.
Pierwszy punkt w tym roku zdobył Fernando Alonso. Hiszpan przejechał czysty wyścig, korzystając na wielu problemach rywali, co finalnie pozwoliło mu zdobyć jeden punkt. Na uwagę zasługuje strategia, bo kierowcy Astona Martina ruszyli na pośrednich oponach i już po 3-4 kółkach zmieniono im je na miękkie, na których mieli jechać do mety. Alonso zmienił dodatkowo opony w trakcie neutralizacji.
Aktualne klasyfikacje generalne po GP Monako 2026 można znaleźć tutaj. Doszło do wielu zmian w zestawieniu kierowców
Podsumowanie
Jak na standardy GP Monako, to wyścig w 2026 roku był bardzo emocjonujący, na pewno najlepszy od kilku lat. Wszystko zasługą kilku niespodziewanych sytuacji, bo bezpośredniej walki jak zwykle nie było. Takie są uroki toru w Monako. Antonelli wciąż dominuje, a jego rywale tracą punkty. Za tydzień czeka nas weryfikacja układu sił, bo wreszcie rywalizacja na klasycznym torze pod Barceloną, gdzie będzie zwykły weekend wyścigowy bez sprintu. Będzie można realnie ocenić panujący w stawce układ sił. Kilka zespołów będzie także miało poprawki.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: