Podsumowałem najbardziej wartościowe rekordy kierowców w F1 po zakończonym sezonie 2025. Zobaczcie jakie zaszły zmiany w czołówkach zestawień, kto jest na ich czele i jak wypadają współcześni kierowcy.
Po raz dziesiąty po zakończeniu sezonu F1 przygotowałem podsumowanie najbardziej wartościowych rekordów Formuły 1 wśród kierowców. Gdy zrobiłem pierwsze takie podsumowanie (po sezonie 2016), to najważniejsze rekordy były w posiadaniu Michaela Schumachera, który wciąż miał dużą przewagę w poszczególnych tabelach. Wtedy gonili go wspólnie Sebastian Vettel i Lewis Hamilton, nie było wiadomo, który z nich będzie lepszy. W kolejnych latach to Brytyjski kierowca wysunął się na prowadzenie i obecnie, to do niego należy większość rekordów, a w niektórych przypadkach poprawił je bardzo wyraźnie. W ostatnich latach Fernando Alonso wyrósł na lidera w rekordach dotyczących stażu w F1 i jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. W poprzednich sezonach najważniejszym bohaterem tych zestawień jest Max Verstappen, który w większości statystyk zbliża się do rekordowych poziomów, ale potrzebuje jeszcze kilka lat jazdy na najwyższym poziomie, aby je osiągnąć.
Podobnie jak w poprzednich latach wybrałem dziesięć moim zdaniem najważniejszych statystyk dotyczących wyników kierowców w historii Formuły 1. Brałem pod uwagę tylko statystyki dotyczącą całych karier. Celowo pominąłem wszelkie osiągnięcia z pojedynczych sezonów (np. liczba zwycięstw, czy podiów w jednym sezonie), albo dla pojedynczych torów (np. liczba zwycięstw czy podiów na jednym torze), bo to jest inny typ rekordów, który dodatkowo z powodu rozrastania się kalendarza jest łatwiejszy do pobicia. Pominąłem również rekordy związane z procentami (np. procent wygranych wyścigów w całej karierze itd.). Jedynym problemem jest rekord punktów z powodu zmieniających się zasad, nie da się go historycznie obiektywnie porównywać.
W poniższych zestawieniach znajdują się dane zaktualizowane po zakończeniu sezonu 2025. Przy nazwiskach aktualnie jeżdżących kierowców pojawiają się dwie liczby: pierwsza oznacza aktualny wynik, a druga w nawiasie oznacza wynik z końca sezonu 2024. W ten sposób można zobaczyć o ile poszczególni zawodnicy w ciągu dwunastu miesięcy poprawili lub nie zmienili swoich dokonań.
Najbardziej wartościowe rekordy kierowców w F1 – edycja 2025
Najwięcej zwycięstw w wyścigach w historii F1:
- Lewis Hamilton – 105 (105 na koniec 2024 roku)
- Michael Schumacher – 91
- Max Verstappen – 71 (63)
- Sebastian Vettel – 53
- Alain Prost – 51
W 2025 roku liderujący w tym zestawieniu Lewis Hamilton nie poprawił swoich statystyk. Brytyjczyk wciąż ma szansę poprawić swój rekord, aby tak się stało, to Ferrari musi bardzo dobrze wejść w nowe regulacje techniczne, a on sam musi lepiej odnaleźć się w tej ekipie niż w mijającym roku. Moim zdaniem jest jeszcze szansa na jego dosłownie pojedyncze zwycięstwa.
W 2025 roku Max Verstappen wygrał osiem wyścigów i umocnił się na trzecim miejscu w tym zestawieniu. Holender ma przed sobą jeszcze przynajmniej kilka lat w Formule 1, wciąż jest młody i daleko mu do wieku, gdy jego forma będzie w naturalny sposób spadać. Jeżeli w najbliższych latach będzie jeździł w zespołach, które walczą o mistrzostwo świata, to będzie miał duże szanse, aby poprawić rekord Hamiltona. Potrzebuje do tego 4-5 lat rywalizacji w ścisłej czołówce.
Prognoza: Hamilton może swój rekord jeszcze tylko nieznacznie poprawić, a w perspektywie kilku lat zagrozi mu Verstappen.
Najwięcej Pole Position w historii F1:
- Lewis Hamilton – 104 (104)
- Michael Schumacher – 68
- Ayrton Senna – 65
- Sebastian Vettel – 57
- Max Verstappen – 48 (40)
Lewis Hamilton pozostał na czele zestawienia Pole Position, ale w trakcie 2025 roku nie poprawił już swojego wyniku. Brytyjczyk przez cztery ostatnie sezony wywalczył tylko jedno Pole Position. Brytyjczyk nie radzi sobie już w czasówkach tak dobrze jak dawniej, prawdopodobnie daje o sobie znać wiek i zmieniona generacja bolidów, która mu nie leży. Być może w 2026 roku nowe bolidy sprawią, że zacznie jeździć lepiej, ale aby walczyć o Pole Position potrzebuje również świetnego bolidu Ferrari. Nie wiadomo czy te dwa warunki będą spełnione. Moim zdaniem łatwiej mu będzie wygrać wyścig niż wywalczyć Pole Position.
Max Verstappen w trakcie 2025 roku umocnił się na piątej pozycji, zdobywając osiem Pole Position. Holender nigdy nie był prawdziwym ekspertem od kwalifikacji, ma w nich znacznie mniej sukcesów niż w wyścigach. Jeżeli będzie jeździł w F1 jeszcze przez kilka lat i będzie miał do dyspozycji bolid zdolny do walki o najwyższe cele, to nie powinien mieć żadnego problemu, aby w tym zestawieniu awansować na drugie miejsce. Ma stosunkowo niewielką stratę (2-3 sezony jazdy w czołówce) do Schumachera. Moim zdaniem poza jego zasięgiem jest wynik Hamiltona, Verstappen potrzebowałby kilku lat całkowitej dominacji, aby go dogonić.
Prognoza: Hamilton ma niewielkie szanse, aby poprawić własny rekord. Nie ma zagrożenia, że wyprzedzi go ktoś inny.
Najwięcej startów z pierwszego rzędu w historii F1:
- Lewis Hamilton – 176 (176)
- Michael Schumacher – 116
- Sebastian Vettel – 101
- Ayrton Senna – 87
- Alain Prost – 86
- Max Verstappen – 85 (73)
Sytuacja w tym zestawieniu jest analogiczna do poprzedniego. Lewis Hamilton zdecydowanie prowadzi w zestawieniu startów z pierwszych rzędów w karierze, ale nie poprawił swojego osiągnięcia w 2025 roku. Łatwiej wywalczyć pierwszy rząd niż Pole Position, więc są szanse, że w kolejnym roku trochę się poprawi. Max Verstappen systematycznie goni, ale aktualnie zajmuje w tym zestawieniu dopiero szóste miejsce. W 2026 roku powinien awansować na czwartą pozycję, a w perspektywie kilku sezonów na drugą. Dogonienie Hamiltona wydaje się być nieosiągalne, Verstappen potrzebowałbym do tego jeszcze wielu sezonów jazdy w czołówce lub kilku całkowitej dominacji.
Prognoza: Hamilton utrzyma swój rekord, może go jeszcze lekko poprawić.
Najwięcej najszybszych okrążeń w wyścigach w historii F1:
- Michael Schumacher – 77
- Lewis Hamilton – 68 (67)
- Kimi Raikkonen – 46
- Alain Prost – 41
- Sebastian Vettel – 38
- Max Verstappen – 36 (33)
Rekord liczby najszybszych okrążeń w wyścigach, to jedyne ważne osiągnięcie, które pozostało na indywidualnym koncie Michaela Schumachera. Gdy Niemiec odnosił największe sukcesy, to w F1 obowiązywało tankowanie w wyścigach. To oznaczało, że najlepsi kierowcy zwykle wykręcali najszybsze czasy okrążeń w wyścigach i mieli na to dwie lub trzy okazje, gdy w bolidzie było bardzo mało paliwa. Aktualnie najszybsze okrążenia wykręca się pod sam koniec wyścigu, a lider najczęściej nie jest zmuszony do jazdy na 100% i walki na końcowych kółkach. Przez kilka lat przyznawany był za to dodatkowy punkt, więc najlepsi kierowcy mieli motywację i o nie walczyli, ale od 2025 roku zrezygnowano z przyznawania tego punktu.
Zajmujący drugie miejsce w tym zestawieniu Lewis Hamilton nieznacznie poprawił swoje dokonania w 2025 roku. Brakuje mu dziewięciu najszybszych okrążeń, są bardzo małe szanse, że uda mu się ich tyle wywalczyć w F1. Potrzebowałby do tego naprawdę topowego samochodu i regularnej walki o zwycięstwa. Młodsi kierowcy z aktualnej stawki sporo tracą (Verstappen ma 36. na swoim koncie), a po rezygnacji za punktów na najszybsze okrążenia nie należy się spodziewać, że czołówka będzie o nie walczyć. Raczej będą zdobywać po kilka rocznie, czyli zbyt mało, aby poprawić rekord.
Prognoza: Szanse na pobicie rekordu Schumachera są bliskie zera.
Najwięcej miejsc na podium w historii F1:
- Lewis Hamilton – 202 (202)
- Michael Schumacher – 155
- Max Verstappen – 127 (112)
- Sebastian Vettel – 122
- Alain Prost i Fernando Alonso – 106
Lewis Hamilton w 2025 roku ani razu nie stał na podium, to był jego pierwszy taki sezon w karierze. Brytyjczyk ma bardzo dużą przewagę w tym zestawieniu statystycznym, moim zdaniem jeszcze kilka razy w karierze stanie na podium. Wiele zależy od bolidu Ferrari i formy samego kierowcy. W wersji optymistycznej podiów będzie miał jeszcze kilkanaście, a w pesymistycznej kilka.
W trakcie 2025 roku na trzecie miejsce w tym zestawieniu awansował Max Verstappen, który od kilku lat regularnie zdobywa ponad 10 miejsc na podium rocznie. Biorąc pod uwagę jego wiek i formę, to awans na drugie miejsce w ciągu kilku sezonów ma w kieszeni, chyba że jego kariera nagle się zakończy, albo popełni poważne błędy dotyczące zespołów. Aktualnie łatwiej jest zdobywać podia, bo kalendarze są długie a liczba awarii bolidów bardzo mała. Jeśli ktoś ma bolid z czołówki, to bez problemu ma szansę na kilkanaście miejsc na podium w sezonie. Verstappen chcąc dogonić Hamiltona potrzebowałby jeszcze 5-6 bardzo mocnych sezonów w F1.
Prognoza: Hamilton jeszcze swój rekord trochę poprawi. W perspektywie kilku lat zagrożeniem może być Verstappen.
Najwięcej punktów w historii F1:
- Lewis Hamilton – 5 018,5 (4 862,5)
- Max Verstappen – 3 444,5 (3 023,5)
- Sebastian Vettel – 3 098
- Fernando Alonso – 2 393 (2 337)
- Kimi Raikkonen – 1 873
Ta statystyka z uwagi na zmieniające się systemy punktacji na przestrzeni lat jest mocno niereprezentatywna, ale trzeba ją uznawać za jedną z najważniejszych. Od 2010 roku w F1 do zdobycia jest znacznie więcej punktów niż dawniej, więc wszyscy kierowcy sprzed tego roku są poszkodowani. Dodatkowo kalendarz jest coraz dłuższy, doszły bonusowe punkty za najszybsze okrążenia i sprinty. Nie można wykluczyć, że w przyszłości system punktowy będzie podlegał dalszym zmianom, co jeszcze bardziej wywróci historyczne zestawienia.
W tym zestawieniu z bardzo dużą przewagą prowadzi Lewis Hamilton, ale pamiętajmy, że on jeździł w F1 przez kilka sezonów w F1, gdy obowiązywała stara punktacja, było także mniej wyścigów. Rekord Hamiltona jest imponujący, ale moim zdaniem Brytyjczyk nie ma szans go utrzymać w perspektywie kilku / kilkunastu lat. W przyszłości na czele będą ci, którzy całą karierę jeździli, gdy przyznawano więcej punktów, a kalendarze były długie. Verstappen ma realną szansę poprawić wynik Hamiltona, jeśli będzie jeździł w F1 jeszcze kilka lat. W przyszłości na czele tego zestawienia znajdą się kierowcy, którzy niedawno zadebiutowali w F1.
Prognoza: Ten rekord w kolejnych latach będzie regularnie poprawiany.
Najwięcej startów w wyścigach F1 w historii:
- Fernando Alonso – 425 (401)
- Lewis Hamilton – 380 (356)
- Kimi Raikkonen – 349
- Rubens Barrichello – 322
- Michael Schumacher i Jenson Button – 306
Fernando Alonso od kilku sezonów poprawia rekord liczby startów w wyścigach F1 na poziomy, które wydawały się jeszcze dekadę temu nieosiągalne. Hiszpan ma już na swoim koncie 425 wyścigów w karierze, będzie jeździł w 2026 roku, więc powinien mieć ich 449. Wiele wskazuje na to, że Alonso odejdzie na emeryturę po sezonie 2026, ale nie ma takiej pewności, może ten wynik poprawiać dłużej. Jak cień podąża za nim Lewis Hamilton, który zakończył 2025 rok mając na swoim koncie 380 wyścigów. Hamilton musiałby zostać na dwa sezony dłużej w F1 niż Alonso, aby pobić jego rekord. Wiele zależy od tego jaka będzie jego forma i osiągi Ferrari w 2026 roku. Kontrakt Hamiltona posiada opcję na 2027, a według nieoficjalnych informacji również na sezon 2028. Brytyjczyk jest od Hiszpana o cztery lata młodszy, więc teoretycznie ma szansę wyjść na prowadzenie.
W związku z długimi kalendarzami we współczesnej F1, młodzi kierowcy mają duże szanse, aby w przyszłości rywalizować z rekordem Alonso. Tacy zawodnicy będą potrzebowali 17 sezonów, aby osiągnąć 400 wyścigów, a Alonso zrobił to w 21 lat. Z drugiej strony tak długie sezony mogą sprawić, że kierowcy szybciej będą „wypaleni” i będą kończyć kariery wcześniej. Moim zdaniem wśród obecnych młodych kierowców znajdą się tacy zapaleńcy jak Alonso i za dziesięć lub więcej lat na czele tego rankingu będą zawodnicy mający ponad 450 wyścigów.
Prognoza: Alonso jeszcze wyraźnie poprawi swój rekord, ale za kilkanaście lat to osiągnięcie będzie zagrożone.
Najwięcej sezonów z co najmniej jednym wyścigiem F1 w historii:
- Fernando Alonso – 22 (21)
- Rubens Barrichello, Michael Schumacher, Kimi Raikkonen – 19 i Lewis Hamilton – 19 (18)
- Graham Hill, Jenson Button – 18
- Riccardo Patrese – 17
Drugi z długowiecznych rekordów Fernando Alonso, w tym przypadku wydaje mi się, że jest niemożliwy do poprawienia. Alonso ma umowę na kolejny rok, więc będzie miał na pewno 23 sezony w F1, jest to liczba niezwykle imponująca. Przypominam, że Alonso miał również trzy lata przerwy od F1, więc jest związany z tym sportem niesamowicie długo. Nie wydaje mi się, żeby ktoś był w stanie dorównać Hiszpanowi, bo aktualnie są dłuższe sezony i kierowcy powinni szybciej kończyć kariery. Gdyby hipotetycznie ktoś w F1 spędził 23 sezony, to przy obecnym kalendarzu wystartowałby w ponad 550 wyścigach.
W 2025 roku na drugie miejsce tego zestawienia awansował Lewis Hamilton. Brytyjczyk w 2026 roku będzie na samodzielnej drugiej pozycji, będzie również jedynym kierowcą, który jeździł w F1 przez 20 kolejnych lat. Nie wydaje mi się, aby mógł wyrównać osiągnięcie Alonso, bo musiałby jeździć od niego o trzy lata dłużej.
Prognoza: Alonso poprawi swój rekord i nikt go w przyszłości nie poprawi.
Najwięcej okrążeń na prowadzeniu w wyścigach F1 w historii:
- Lewis Hamilton – 5 488 (5 486)
- Michael Schumacher – 5 111
- Max Verstappen – 3 872 (3 418)
- Sebastian Vettel – 3 501
- Ayrton Senna – 2 931
W statystykach F1 są osobne zestawienia dotyczące liczby kilometrów na prowadzeniu czy liczby wyścigów z co najmniej jednym okrążeniem na prowadzeniu, ale najważniejsze jest to zestawienie, które tutaj zaprezentowałem, czyli liczba okrążeń na prowadzeniu. Hamilton w trakcie sezonu 2025 minimalnie poprawił swój rekord. Będzie miał go jeszcze szansę wyśrubować.
Na trzecie miejsce w trakcie sezonu 2025 awansował Max Verstappen. Holender regularnie co sezon wyraźnie poprawia swoje osiągnięcie. Jeżeli Holender będzie miał jeszcze kilka sezonów w F1 z walką w ścisłej czołówce, to ma szansę poprawić ten rekord Hamiltona. Przydałby mu się do tego jeden dominujący sezon.
Prognoza: Hamilton jeszcze swój rekord lekko poprawi, ale w przyszłości może go stracić na rzecz Verstappena.
Najwięcej tytułów mistrzowskich F1 w historii:
- Michael Schumacher i Lewis Hamilton 7
- Juan Manuel Fangio – 5
- Alain Prost, Sebastian Vettel i Max Verstappen – 4
Na koniec najważniejsza statystyka dotycząca tytułów mistrzowskich. Hamilton miał szansę zostać jej samodzielnym liderem, ale w 2021 roku stracił mistrzostwo świata przez kontrowersyjną decyzję Michaela Masiego w finale sezonu. Teraz nie widzę już żadnych szans, aby zdobył ósmy tytuł. Hamilton i Schumacher mają po siedem mistrzowskich tytułów, ale mieli w swoich karierach realne szanse na 2-3 kolejne, ale im czegoś minimalnie brakowało lub mieli po prostu pecha.
Max Verstappen nie zdobył tytułu w 2025 roku i moim zdaniem to może być kluczowa sprawa w jego pogoni za tym rekordem. Ma aktualnie cztery mistrzostwa świata. Teraz przed nami rewolucja techniczna, która jest zaplanowana na pięć lat. Zobaczymy jak Red Bull odnajdzie się w nowych regulacjach, jaki będzie układ sił w 2026 roku, a także czy Holender zmieni zespół czy nie? Kolejna decyzja kontraktowa Verstappena pokaże nam czy będzie miał szansę poprawić ten rekord.
Prognoza: Schumacher i Hamilton utrzymają swój rekord, a zbliżyć się lub ich pobić może Verstappen.
Podsumowanie
W zestawieniach kluczowych rekordów kierowców F1 w 2025 roku niewiele się zmieniło. Lewis Hamilton ma za sobą najsłabszy sezon w karierze i w minimalnym stopniu poprawił swoje osiągnięcia. Max Verstappen poprawił się wyraźnie w większości zestawień, ale wciąż sporo traci do pozycji numer jeden w większości z nich. Przyszły rok wiele nam powie o tym czy Holender ma szansę na poprawienie niektórych rekordów. Jeśli Red Bull będzie mocny lub Verstappen podpisze umowę na 2027 rok z zespołem, który dobrze odnalazł się w nowych regulacjach to taka szansa będzie. Fernando Alonso za to systematycznie poprawia rekordy związane z długowiecznością. Wśród aktualnych młodych kierowców na ten moment nie widać kandydata, który miałby się znaleźć w czołówkach omawianych zestawień.
Statystyczne podsumowania pojedynczych wyścigów Formuły 1 i nie tylko znajdziecie pod tagiem Statystyki.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: