FIA podpisała Porozumienie Concorde z Liberty Media oraz jedenastoma zespołami, które gwarantuje funkcjonowanie Formuły 1 w obecnej formie do 2030 roku. Treść umowy jest tajna, ale według wiarygodnych mediów doszło w niej do kluczowej zmiany w podziale władzy.
Zespoły F1 podpisały nowe Porozumienie Concorde na lata 2026 – 2030 już w marcu tego roku, dostały za to wtedy od Liberty Media tradycyjnie premię finansową. Na podpis FIA czekaliśmy aż do grudnia i do ostatniego możliwego terminu co oznacza, że za kulisami trwały twarde negocjacje, według mediów chodziło głównie o pieniądze. FIA będzie dostawać więcej od Liberty Media przez pięć kolejnych lat, ale federacja ma je zainwestować w swoje działania związane z F1 np. system sędziowania.
Porozumienie Concorde to umowa, która reguluje wszelkiego typu kwestie finansowe, sportowe i techniczne w Formule 1. Jest zawierana pomiędzy promotorem Formuły 1 (obecnie Liberty Media), a każdym zespołem osobno przy udziale FIA. Pierwsze takie Porozumienie zawarto w 1981 roku, a teraz podpisano dziewiąte. Treść Porozumienia Concorde jest tajna, według medialnych przecieków z poprzednich lat są to bardzo obszerne umowy, które szczegółowo wyjaśniają najdrobniejsze sprawy związane z funkcjonowaniem Formuły 1. Głównym tematem są pieniądze, podział wpływów, sposób obliczania premii, a także kwestie dotyczące podziału władzy.
Według oficjalnego komunikatu (Źródło) FIA obiecuje w kolejnych latach modernizację możliwości regulacyjnych, technologicznych i operacyjnych, w tym wspierania dyrektorów wyścigów, sędziów i tysięcy wolontariuszy. Według nieoficjalnych doniesień FIA będzie dostawać więcej pieniędzy bezpośrednio z Liberty Media, a także od zespołów, bo wzrosną opłaty za wpisowe (nie znamy jeszcze szczegółów jak bardzo). W zamian za to FIA zainwestuje więcej w prowadzenie F1, głównie chodzi o sędziowanie. Być może doczekamy się wreszcie dobrze opłacanych, stałych sędziów, którzy będą wydawali odpowiednie decyzje. Według jeszcze innych nieoficjalnych informacji, FIA zgodzi się na powiększenie liczby sprintów od 2027 roku, co zapewni więcej pieniędzy dla F1, ale również dla federacji.
Nowy podział władzy i system głosowania w Komisji F1 od 2026 roku
Komisja F1 funkcjonuje w obecnej formie od pięciu lat. Jest to zebranie przedstawiciela Liberty Media, FIA oraz każdego zespołu. W sprawach dotyczących silników w głosowaniach biorą udział również przedstawiciele producentów. Komisja F1 decyduje o zasadach i zmianach regulaminowych w F1, później są one formalnie zatwierdzane i wpisywane do regulaminów przy okazji zebrań Światowej Rady Sportów Motorowych FIA – to jest tylko formalność, bo to ciało jedynie zatwierdza ustalone zmiany, nigdy ich nie blokuje.
System podziału władzy w latach 2021 – 2025 wygląda następująco. W Komisji F1 jest 30 głosów: 10 dla FIA, 10 dla Liberty Media i 10 dla zespołów (każdy zespół ma jeden głos). Aby dane rozwiązanie było wprowadzone do regulaminu musiało uzyskać 25 lub 28 głosów (niektóre źródła podawały 26 i 28 głosów). Przepisy były zatwierdzane 25. (lub 26.) głosami jeśli miały dotyczyć aktualnego sezonu, a głosowanie odbywało się przed 30 kwietnia lub miały dotyczyć kolejnego sezonu. Aby wprowadzić zmianę w przepisach w aktualnym sezonie przy głosowaniu po 30 kwietnia było potrzebne uzyskanie 28 głosów.
Taki system podziału władzy oznaczał dwie rzeczy. Po pierwsze FIA i Liberty Media musiały się zgodzić ze sobą. Po drugie na dane zmiany musiało się zgodzić również większość zespołów. Liczba potrzebnych głosów oznaczała, że grupy powiązanych zespołów mogły blokować proponowane zmiany, jeśli uderzały w ich konkurencyjność. Na przykład Mercedes dostarcza silniki do czterech zespołów, więc jeśli pojawiłaby się zmiana, która uderzyłaby w ich osiągi, to na 100% zostałaby w takim głosowaniu zablokowana.
Od 2026 roku system ma wyglądać inaczej. Po pierwsze będzie łącznie 31 głosów, bo dochodzi Cadillac. Po drugie według serwisu Motorsport / Autosport zmianie uległa liczba potrzebnych głosów, bo będzie to odpowiednio 24 lub 26. Jest to niezwykle ważna sprawa. Wciąż FIA i Liberty Media muszą się ze sobą zgodzić, ale będzie bardzo trudno stworzyć grupy blokujących zespołów. Wspomniany przeze mnie wyżej przykład Mercedesa, który ma wpływ na cztery zespoły. Teraz taka grupa będzie za mała aby zablokować zmiany. To powinno sprawić, że w razie takiej potrzeby np. jak będzie dominował, to FIA, Liberty Media i kilka zespołów będą mogły interweniować w temacie regulacji.
Podsumowanie
W kolejnych tygodniach powinniśmy poznać więcej nieoficjalnych informacji o zmianach w nowym Porozumieniu Concorde. Mnie ciekawi kwestia wpisowego zespołów F1, bo zawsze jego wysokość była podawana publicznie w regulaminie sportowym, a tym razem taka informacja zniknęła. Zespoły mają płacić więcej, ale nie wiemy ile. Mam nadzieję, że FIA nie „przeje” pieniędzy na inne działalności i faktycznie zainwestują więcej w sędziowanie, bo to jest duży problem, zbyt dużo w tej sprawie jest kontrowersji. Co istotne dla kibiców umowa została zawarta miedzy jedenastoma zespołami. Regulamin wciąż dopuszcza udział 24 samochodów od 12 zespołów, ale szanse na wpuszczenie nowego zespołu są bardzo niskie, wymagania zostałyby postawione jeszcze większe niż przed Cadillakiem. Musiałaby się pojawić tak mocna kandydatura, której F1 nie mogłaby odmówić.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: