FIA wykorzystała opcję w kontrakcie i firma Pirelli pozostanie wyłącznym dostawcą opon dla Formuły 1 do końca sezonu 2028. Umowa obejmuje również serie F2, F3 i F1 Academy. Oznacza to stabilność dla wszystkich serii wyścigowych, a kolejny przetarg będzie dotyczyły sezonu 2029.
W listopadzie 2023 roku firma Pirelli wygrała przetarg na dostawę opon dla F1 i serii towarzyszących do końca sezonu 2027 (szczegóły). Podpisana wtedy umowa zawierała opcję przedłużenia o jeszcze jeden sezon, z której teraz FIA skorzystało. Poinformowano o tym w komunikatach prasowych 11 czerwca 2026 roku. Decyzja nie jest żadnym zaskoczeniem, od początku zawarcia tej umowy wiele wskazywało na to, że opcja zostanie niemal automatycznie wykorzystana.
Pirelli zostało wyłącznym dostawcą opon dla Formuły 1 od 2011 roku. Początkowo przygotowywali zgodnie z życzeniem F1 13-calowe opony, które się szybko degradowały. W kolejnych latach zmieniały się stawiane przed nimi wymagania, jak również rozmiary opon, które zostały poszerzone, a od 2022 roku wprowadzono 18-calowe felgi. W 2026 roku utrzymano rozmiar felg, ale zwężono opony, co wymusiło na Pirelli spore prace przygotowawcze. Aktualne regulacje dotyczące opon nie powinny ulec zmianie do zakończenie umowy Pirelli czyli do końca 2028 roku.
Poprzedni przetarg i rywalizacja Pirelli z Bridgestone
Przypominam, że w w 2023 roku odbył się przetarg na dostawę opon dla F1 i serii towarzyszących na lata 2025 – 2027 z opcją na sezon 2028. Pirelli miało w nim poważnego rywala, bo japońska firma Bridgestone chciała powrócić do Formuły 1 po kilkunastu latach przerwy. Pirelli jest monopolistą w F1 od 2011 roku, ale w 2023 roku jedyny raz pojawiła się realna szansa na zmianę dostawcy, bo Bridgestone było bardzo zdeterminowane. Przedstawili wysoką ofertę finansową, którą w trakcie przetargu jeszcze podnieśli. Bridgestone chciało wprowadzić do F1 stosowaną w produkcji opon drogowych technologię Enliten. To nowy sposób produkcji opon, w którym w dużym stopniu wykorzystuje się materiały z recyklingu i pozwala tworzyć typowe letnie opony drogowe lżejsze o 10% od normalnych. Ogumienie wyprodukowane w ten sposób zmniejsza opór toczenia o 20%, polepsza właściwości jezdne samochodu, a także pozwala ograniczyć zużycie paliwa.
Oferta firmy Bridgestone była bardzo dobra, dodatkowo podniesiona w trakcie przetargu. F1 i FIA od lat współpracują z Pirelli i są z tej kooperacji zadowoleni. Włoski producent był więc preferowanym dostawcą, ale pozostanie w F1 okazało się dla nich bardzo kosztowne, bo musieli przebić finansową ofertę Bridgestone. Trzy lata temu niemiecki Auto Motor und Sport podał, że stawka wzrosła aż o 20 mln $ rocznie z powodu konkurencji ze strony Bridgestone. Pirelli ma na mocy aktualnej umowy płacić Formule 1 aż 60 mln $ rocznie za same reklamy. Do tego dochodzą koszty rozwoju i produkcji opon. Pirelli rocznie na zaangażowanie w F1 wydaje 100-150 mln $. Trudno oszacować prawdziwą kwotę, bo koszty rozwoju oraz produkcji nie zostały nigdy ujawnione. Są to ogromne koszty, ale też F1 zapewnia firmie Pirelli najlepsze możliwości promocyjne. Ich reklamy są na niemal wszystkich torach, organizują również różne inicjatywy. Pirelli organizuje: Hot Laps (przejazdy sportowymi samochodami na torach F1) oraz nagrodę Pirelli Pole Position (trofea jakie dostają kierowcy za zdobycie Pole Position). Pirelli przyznaje także nagrody dla młodych kierowców z serii F2, F3 oraz F4.
Kto będzie kolejnym dostawcą opon w F1 od 2029 roku?
Przy okazji rozstrzygnięcia poprzedniego przetargu pojawiały się doniesienia, że to będzie ostatni kontrakt Pirelli z Formułą 1. Włoska firma przez kilkanaście lat spełniła wszystkie swoje cele marketingowe, a koszty obecności w F1 rosną. Dalsza obecność nie da im już odpowiednich korzyści, bo zostali dostatecznie wypromowani. Dlatego pojawia się szansa zmiany na firmę Bridgestone, a może do przetargu stanie ktoś jeszcze – na świecie jest tylko kilku producentów opon, którzy podołaliby takiemu zadaniu: Goodyear, Michelin, Dunlop czy Hankook. Z drugiej strony przez minione trzy lata zmieniło się sporo w firmie Pirelli, więc nie można wykluczyć, że staną do kolejnego przetargu, który powinien być zorganizowany w drugiej połowie 2027 roku.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: