Zespoły Red Bull Racing i Racing Bulls podczas wspólnej prezentacji z udziałem Forda w Detroit w USA pokazały barwy na sezon 2026. Główny zespół Oracle Red Bull Racing dokonał istotnych zmian w wizerunku, a Racing Bulls tylko kosmetycznych.
Red Bull urządził dużą wspólną prezentację obu swoich zespołów w Detroit w USA, czyli mieście gdzie swoją siedzibę ma koncern Ford. Prezentacja odbyła się na terenie zamkniętej stacji kolejowej Central Michigan, gdzie często odbywają się różne imprezy. Na miejscu byli kierowcy i szefowie obu zespołów, a także przedstawiciele Forda w tym szef całego koncernu Jim Farley i szef Formuły 1 Stefano Domenicali. Na miejscu było 1 500 kibiców w tym co najmniej dwie osoby z Polski, które wygrały wyjazd w konkursie organizowanym przez Racing Bulls (Magda i Sylwia).
Na scenie w Detroit były pełnowymiarowe, standardowe modele bolidów na sezon 2026 wykonane przez firmę Memento na zlecenie F1. Każdy zespół dostał taki model, może go wykorzystywać na potrzeby marketingowe. To standardowa praktyka przy okazji dużych zmian regulaminowych, podobnie było w 2022 roku. Spodziewajcie się, że wiele zespołów swoje nowe barwy pokaże właśnie na takich modelach, jeśli prezentacja odbędzie się przed testami. Zespoły Red Bulla dodatkowo udostępniły komputerowe rendery pokazujące nowe barwy, na tych komputerowych renderach kształty bolidów różnią się od tego standardowego ze sceny. W przypadku Red Bull Racing spodziewam się, że to jest wstępna wersja prawdziwego bolidu, a gdy ten wyjedzie na tor, to będzie się istotnie różnił. W Racing Bulls w ostatnich latach różnice między renderami, a prawdziwym bolidem były małe, więc tutaj może być znacznie bliżej prawdy.
W tym tekście omawiam tylko zespół Red Bull Racing, w osobnym tekście omówiłem Racing Bulls.
Galeria zdjęć i komputerowych grafik przedstawiająca barwy zespołu Oracle Red Bull Racing na sezon 2026
Źródło: Red Bull Content Pool
Odświeżony wizerunek i stabilność wśród sponsorów
Red Bull w 2026 roku dokonał długo wyczekiwanej zmiany kolorystycznej. Wrócili w dużym stopniu do układu kolorystyki stosowanej dekadę temu, a powodem jest rozpoczęcie współpracy z Fordem, którego głównym kolorem jest niebieski. Ogólne rozmieszczenie logotypów własnych i sponsorów na bolidzie nie uległo zmianie. Pojawiły się trzy najważniejsze nowości. Po dziesięciu latach wrócili do stosowania białej obramówki wokół logotypów Red Bulla oraz dużego byka na pokrywie silnika. To jest to moim zdaniem bardzo korzystna zmiana. Po drugie po kilku latach przestali korzystać z matowej farby, bolid jest pomalowany (lub oklejony) klasyczną błyszczącą farbą (folią). To jest moim zdaniem najlepsza z wprowadzonych zmian, bo bardzo ożywia wygląd samochodu. Trzecia zmiana to wprowadzenie sporych ilości niebieskiego koloru na bolidzie. Warto zaznaczyć, że te miejsca nie są jednolicie pomalowane na niebiesko, tylko są tam różne wzory z czarnymi elementami. Sporo bolidu pozostało czarne, w tym np. sekcje boczne. Bolid Red Bulla jest więc czarno-niebieski.
Wśród sponsorów Red Bulla panuje duża stabilność, kontynuują współpracę ze wszystkimi głównymi partnerami, ale dokonali pewnych zmian i kilka mniejszych umów się zakończyło. Kluczowa zmiana to pojawienie się logotypów Ford Racing zamiast Hondy. Ford promuje swój dział wyścigowy, a nie tylko producenta samochodów. Pozostałe zmiany dotyczą głównie pozycji sponsorów. Do grona głównych partnerów awansowali VISA i AT&T, a mniejszymi partnerami w 2026 roku będą Rauch (brakuje charakterystycznego żółtego logo na bolidzie), 1Password oraz Castore. Pozostałe roszady dotyczyły małych sponsorów. Spodziewam się, że Red Bull pozyska kilku nowych partnerów, bo na bolidzie pozostało wolne miejsce.
W przeciwieństwie do bolidu, nie podobają mi się nowe stroje zespołu. Niebieskie koszulki wyglądają dość prosto i biednie, w poprzednich latach zespołowe ubrania były lepsze.
Zapis transmisji prezentacji zespołów Red Bulla w Detroit
Nowa jednostka napędowa Red Bull Ford Powertrains
W trakcie imprezy pokazano również wirtualnie nową jednostkę napędową, która będzie nazywała się DM01, jest to skrót od Dietricha Mateschitza założyciela koncernu Red Bull, który zmarł kilka lat temu. Szef działu silnikowego Red Bull Ford Powertrains Ben Hodgkinson łączył się zdalnie, bo jest zajęty pracą w fabryce. Nowy silnik był przedstawiony w formie wizualizacji 3D (korzystano z urządzeń Apple, więc to pewnie był element umowy tej firmy z F1).
Ben Hodgkinson powiedział, że aktualnie testują szóstą generację swojej jednostki napędowej. Każda kolejna była lepsza w trakcie testów. W miniony weekend po raz pierwszy odpalili własny silnik w nowym bolidzie zespołu, co było historycznym wydarzeniem dla Red Bulla. Hodgkinson na temat nowego silnika wypowiada się pewnie, ale z respektem. Przyznaje, że przygotowanie zupełnie nowej struktury jego działu było trudne, mają 700 pracowników w trzech fabrykach. Ściśle współpracowali z zespołem F1 przy projekcie tego silnika. Red Bull czuje się mocny, ale jednocześnie wiedzą, że to ogromne wyzwanie, więc nie ma tutaj z ich strony nadmiernej pewności. Z respektem podchodzą do nowego projektu.
Ford według pierwotnego planu miał zapewnić część finansowania projektu silnika, a także zajmować się elementami elektrycznymi. Rola koncernu w trakcie prac wzrosła. Ford poinformował przy okazji prezentacji, że w większym stopniu zajmują się produkcją komponentów dla nowego silnika. Ford ma w swojej fabryce w USA wytwarzać 12 komponentów przy pomocy swoich zaawansowanych drukarek 3D. Są w stanie produkować części wysokiej jakości i szybciej. Część inżynierów Forda pracuje w fabryce silnikowej Red Bulla w Milton Keynes. Pomoc Forda ma także dotyczyć symulacji, co pomaga w rozwoju jednostki napędowej na hamowniach w fabryce. Dostarczają także oprogramowanie, które będzie zarządzać wykorzystaniem energii elektrycznej podczas jazdy na torze. Przedstawiciele Forda są bardzo pewni siebie wypowiadając się o potencjale nowego silnika.
Podsumowanie prezentacji zespołów Red Bulla i Forda w Detroit
Prezentacja była przeprowadzona sprawnie, pokazali sporo materiałów wideo (w tym efektowne odsłonięcie bolidu przy pomocy samolotu), nie było na siłę przedłużania. W związku z rozpoczęciem współpracy z Fordem lokalizacja była wymuszona, nie byli w stanie wysłać tam prawdziwych bolidów. Jedyny minus tej prezentacji to koncentracja zainteresowania wszystkich zespołem Red Bull i odmienionym malowaniem ich bolidu. Zespołowi Racing Bulls poświęca się znacznie mniej uwagi (ja też tak robię). Takie są zawsze efekty wspólnych prezentacji.
Podobają mi się odświeżone barwy Red Bulla, szczególnie powrót do błyszczącej farby. Z pełną opinią wstrzymam się jednak do momentu aż bolid wyjedzie na tor. Również celowo nie podjąłem w tym tekście żadnych technicznych kwestii, bo nie wiem na ile zaprezentowane komputerowe grafiki oddają wygląd prawdziwego bolidu.
Komplet informacji o wszystkich prezentacjach bolidów Formuły 1 na sezon 2026 znajduje się w specjalnym podsumowaniu tutaj. Znajdziecie tam daty, szczegóły, zdjęcia i odnośniki do omówień wszystkich prezentacji.









