Zespół Mercedes-AMG Petronas F1 Team w Internecie ujawnił pierwsze grafiki bolidu F1 W16 E PERFORMANCE na sezon 2025. Mercedes lekko zmodyfikował schemat malowania, a pod względem technicznym konstrukcja wydaje się zaawansowana.
Mercedes w 2025 roku złamał swoją tradycję ujawniania nowych bolidów. Od wielu lat zawsze pokazywali nowy bolid w trakcie krótkiej prezentacji wideo na Silverstone, a następnie nowy samochód wyjeżdżał na pierwsze przejazdy i udostępniali z nich zdjęcia oraz filmy. W 2025 roku zupełnie zmienili swoje podejście i to nie było spowodowane imprezą F1 75 Live w Londynie, gdzie ujawnili schemat malowania na zeszłorocznej konstrukcji. W 2025 roku Mercedes pokazał swój nowy bolid W16 w Internecie, a dzień filmowy mają zaplanowany w Bahrajnie na 24 godziny przed początkiem przedsezonowych testów. Zespół był gotowy później niż zwykle, nie było informacji o tym, że mieli jakieś wewnętrzne opóźnienia. Raczej to była z góry zaplanowana strategia, aby najpóźniej pokazać nowy bolid.
Pełna nazwa tegorocznego bolidu Mercedesa to: „Mercedes-AMG F1 W16 E Performance”. Oczywiście w języku potocznym wszyscy będą go nazywać W16. Mercedes znany jest z tego, że stosuje długie oficjalne nazwy zespołu, a także bolidu. Człon „E Performance” w nazwie bolidu jest związany z marką AMG i ma symbolizować transfer technologii z F1 do aut drogowych AMG.
Czarno-srebrne malowanie i stabilny zestaw sponsorów w 2024 roku
W 2025 roku Mercedes zastosował znany z poprzedniego roku czarno-srebrny schemat kolorystyczny, który uległ drobnym zmianom. Można go określić słowem elegancki, od razu widać związki z drogowymi, luksusowymi samochodami Mercedesa. Z drugiej strony jest on trochę bez wyrazu. Brakuje w nim wyróżniających się elementów. Petronas ponownie ma tylko zielone akcenty, nie mieli większego wpływu na malowanie. Zniknęła czerwień od INEOSa (więcej poniżej). Na pokrywie silnika za kaskiem kierowcy są oczywiście czerwone gwiazdki na cześć Nikiego Laudy, a za nimi więcej klasycznych gwiazdek Mercedesa.
Za kulisami doszło do pewnych zmian w umowie z firmą INEOS, która od kilku lat jest współwłaścicielem zespołu (ma 33% udziałów) oraz głównym sponsorem (szczebel niżej niż Petronas). W ostatnich latach INEOS miał spore logo i czerwony kolor wokół górnego wlotu powietrza do silnika, ale w tym roku tego nie ma, a promocja jest znacznie okrojona. Według brytyjskich mediów Jim Ratcliffe, który jest właścicielem tej firmy w zimie dokonywał przeglądu swoich inwestycji w sport i nawet rozważał sprzedaż swoich udziałów w Mercedesie. Zrezygnował, gdy okazało się, że to jest jego jedyna inwestycja na której nie stracił. Zespół Mercedes generuje zyski i co roku udziałowcy dostają pieniądze w ramach dywidendy.
Mercedes ma bardzo stabilną sytuację dotyczącą sponsorów. Stracili wsparcie trzech firm odzieżowych: Tommy Hilfiger, Puma i Police. W to miejsce pozyskali adidasa, a wysokość tej umowy jak na standardy F1 dla tej branży ma być bardzo wysoka. To są jedyne zmiany w sponsorach w tej ekipie. W momencie prezentacji mają łącznie 23 sponsorów, w tym tytularnego Petronas. Liczba partnerów jest mała, ale Mercedes oczekuje od każdego dużych pieniędzy. Sytuacja finansowa ekipy jest najlepsza w stawce, co roku notuje ona duży zysk.
Szersze omówienie technicznych zagadnień związanych z bolidem Mercedes W16 można znaleźć w formie wideo na kanale Echa Padoku na YouTube.
Galeria komputerowych grafik i zdjęć – Mercedes-AMG F1 W16 E Performance
W galerii na początku są trzy komputerowe grafiki. Uzupełnię ją, gdy zespół pokaże zdjęcia z toru
Źródło: Mercedes-AMG Petronas F1 Team
Przegląd najciekawszych rozwiązań technicznych w bolidzie Mercedes W16
James Allison zapowiada, że w zimie skoncentrowali się na dwóch problemach, które były ich utrapieniem w 2024 roku: tempo w wolnych zakrętach oraz nierównowaga w temperaturze opon, przez co forma bolidu zmieniała się z sesji na sesję. Z tego względu zmodyfikowali pakiet aerodynamiczny, przednie zawieszenie (wygląda na to, że poszli wzorem McLarena w pewnej kwestii), a także pewne elementy pod poszyciem. Szef działu silnikowego Hywel Thomas powiedział, że mimo trwającego zamrożenia rozwoju, to wprowadzili pewne poprawki dotyczące niezawodności i kalibracji. W Mercedesie spodziewają się wyrównanego sezonu 2025 w czołówce i kilku ekip rywalizujących o wygrane.
Z mojej perspektywy na pierwszy rzut oka ten bolid wygląda bardzo porządnie pod względem technicznym, widać, że jest to dopracowana konstrukcja w wielu miejscach, ale jednocześnie żadna rewolucja. Mercedes W16 ma długi nos łączący się z dolnym płatem przedniego skrzydła. W nosie jest sporej wielkości otwór, którego wielkość będzie można modyfikować. Uwagę zwracają boczne wloty do chłodnic, które zgodnie z panującym trendem są w kształcie litery P, natomiast kształty poszycia są w tym miejscu najbardziej wymyślne w stawce, Mercedes musiał dużo pracować nad chłodzeniem, aby to zrobić. Wielkość bocznych wlotów jest mniejsza niż rok temu. Sidepody są mocno podcięte i stosunkowo małe, obniżają się łagodnie w stronę tylnej osi. Górny wlot powietrza do silnika jest duży i owalny. Te wszystkie elementy to nie jest nic nowego, a kontynuacja zeszłorocznych rozwiązań, które zostały dopracowane. Tylne skrzydło wygląda jak zeszłoroczna wersja, być może zostanie, albo celowo taką pokazali na renderze.
Zespół pozostawił układ zawieszenia typu push-rod na obu osiach. Nie zmienili obudowy skrzynie biegów, pozycji kokpitu czy rozstawu osi. Zostają z tą samą koncepcją bolidu co w 2024 roku, ale chcą szeregiem innych modyfikacji poprawić zeszłoroczne wady. W teorii gdyby im się to udało, to można oczekiwać bardzo dobrej formy.
Podsumowanie prezentacji Mercedesa F1 W16
Mercedes od wprowadzenia nowych regulacji technicznych w 2022 roku ma wiele problemów technicznych z bolidami i nigdy nie byli w stanie wykorzystać pełnego potencjału. W 2024 roku podczas kilku weekendów mieli samochód zdolny do zwycięstw, a w innych byli czwartą siłą. Potencjał tam był, więc jeśli udało im się przyśpieszyć bolid i sprawić, że jego forma będzie przewidywalna, to wejdą do ścisłej czołówki w 2025 roku. Biorąc pod uwagę trzy poprzednie lata, to dopóki nie zobaczę mocnego Mercedesa w różnych warunkach, to nie uwierzę w żadne zapowiedzi. Zmodyfikowane malowanie moim zdaniem jest bardziej eleganckie, ale z drugiej strony brakuje wyrazistego czerwonego czy zielonego akcentu.
W Mercedesie aktualnie liczą się dwie rzeczy. Zmiana składu i Andrea Kimi Antonelli, który jest wielkim talentem, ale musimy zobaczyć ile będzie potrzebował czasu, aby w pełni pokazać go w F1. Jest bardzo młody, może mu to zająć nawet kilka lat, a może zaskoczy od razu – tego nikt nie wie. Mercedes musi mu zapewnić łatwy w prowadzeniu bolid i brak presji. Druga kwestia to przygotowania do sezonu 2026. Nie jest tajemnicą, że Mercedes liczy wtedy na powrót do wygrywania dzięki nowemu silnikowi. Dlatego powinni szybciej odpuścić rozwój aktualnego bolidu, aby lepiej przygotować się do przyszłości.
Komplet informacji o wszystkich prezentacjach bolidów Formuły 1 na sezon 2025 znajduje się w specjalnym podsumowaniu tutaj. Znajdziecie tam daty, szczegóły, zdjęcia i odnośniki do omówień wszystkich prezentacji.







