Najmocniejszy silnik spalinowy na początku sezonu 2026 ma debiutujący w F1 producent Red Bull Ford. Wyniki pomiaru FIA są zaskakujące i jeśli się potwierdzą, to będą mieć bardzo duży wpływ na rozwój jednostek napędowych w najbliższym roku oraz na strategię producentów.
W momencie publikacji tego artykułu, FIA wciąż nie opublikowała oficjalnych wyników pomiaru wydajności silników spalinowych. Zespoły i producenci silników dostali wyniki w formie jednostronicowego zestawienia w dniu wyścigu o GP Monako. Według informacji kilku dziennikarzy, FIA miała te wyniki upublicznić następnego dnia, ale tak nie zrobiła. Powodem jest Red Bull, który nie zgadza się z wynikami pomiaru. Według informacji serwisu Motorsport.com, Red Bull złożył prośbę o ich ponowne przeliczenie. FIA aktualnie się tym zajmuje, proces ma zająć 7-10 dni. Oficjalny komunikat pojawi się więc najpóźniej kilka dni po GP Hiszpanii. Gdyby FIA po ponownym przeliczeniu podała inne wyniki, to bardzo źle świadczyłoby to o ich ekspertach technicznych. Napisałem resztę artykułu zakładając, że te dane są oficjalne, gdyby FIA podała za kilka dni zmienione, to wprowadzę aktualizacje.
Czym jest ADUO i jak mierzona jest wydajność silników w F1?
ADUO (Additional Development and Upgrade Opportunities) to szczegółowo opisany w regulaminach FIA system mający na celu pomoc producentom, których silniki są najsłabsze. W ramach tego systemu otrzymują oni dodatkowe możliwości rozwoju, aby wyrównać układ sił. W każdym sezonie FIA będzie wykonywać pomiary wydajności silników spalinowych (tylko spalinowych) i na podstawie uzyskanych wyników przyznawać korzyści. W 2026 roku pierwszym pomiar był po GP Kanady w połowie maja, a kolejne będą po GP Węgier pod koniec lipca oraz po GP Meksyku na przełomie października i listopada. W kolejnych latach będzie to badane co sześć weekendów wyścigowych. Dany producent może zostać zakwalifikowany do ADUO raz w roku. Więc jeśli ktoś podczas pierwszego pomiaru dostał z tego względu korzyści, to będzie je miał do końca roku. Jeśli podczas drugiego pomiaru dalej będzie odstawał pod względem wydajności, to nie ma to już znaczenia.
W przypadku ADUO mierzona jest wydajność tylko silnika spalinowego. FIA wykonuje pomiary na podstawie danych z torów i przelicza w skomplikowany sposób, biorąc pod uwagę wiele czynników. Producenci silników zgodzili się na taki pomiar, nie chcieli jeszcze bardziej złożonego, który brałby pod uwagę także komponenty elektryczne.
W przypadku pomiaru ADUO najważniejsze są dwa szczeble: strata wydajności między 2% i 4% oraz strata wydajności ponad 4%. Wtedy pojawiają się najważniejsze korzyści. W ramach ADUO producenci dostają możliwość ulepszenia komponentów jednostki napędowej w aktualnym oraz w przyszłym sezonie. Chodzi o komponenty, które zgodnie z regulaminem są zamrożone tzn. bez ADUO nie da się ich zmienić. Poza tym producenci dostają możliwość podwyższenia swojego budżetu oraz skorzystania z dodatkowych godzin testów na hamowniach w fabrykach. Wszystko jest szczegółowo opisane w regulaminie, jest opracowana cała skala. Odsyłam do mojego bardzo obszernego artykułu pt. ADUO – zasady działania systemu wyrównywania osiągów silników w F1, gdzie wszystko dokładnie jest wytłumaczone.
Układ wydajności silników spalinowych w F1 po pięciu weekendach sezonu 2026
Zgodnie z medialnymi informacjami, FIA podała następujący układ sił między silnikami spalinowymi po pomiarze obejmującym pięć pierwszych weekendów wyścigowych sezonu 2026. FIA nie zdradziła dokładnych wartości.
1. Red Bull Ford
2. Mercedes – strata między 2% do 4%
3. Audi, Ferrari i Honda – strata powyżej 4%
Strata na poziomie 2% do 4% pozwala na wprowadzenie jednej poprawki w tym roku i jednej w 2027 roku. Strata powyżej 4% pozwala wprowadzić dwie poprawki w tym roku oraz dwie w 2027 roku. Każda jednostka napędowa składa się z 84 różnych komponentów. Rozwój niektórych z nich jest zamrożony. Dlatego zmiana jednego czy dwóch elementów to nie jest żadna rewolucja, ale pozwoli w pewnym stopniu poprawić wydajność.
Nie znamy dokładnych wartości mocy, ani dokładnych strat Audi, Ferrari i Hondy. Wiele wskazuje, że ci trzej producenci tracą znacznie więcej niż 4%, jest wysoce prawdopodobne, że mają ponad 6% straty do Red Bulla, a Honda pewnie nawet ponad 8%.
W maju szacowano w mediach, że najmocniejszy w stawce silnik spalinowy Mercedesa ma 585 koni mechanicznych. Teraz wiemy, że Red Bull ma jeszcze więcej mocy. Zakładając, że silnik spalinowy Red Bull Ford ma 600 koni mechanicznych, to 1% różnicy to 6 koni mechanicznych. Mercedes więc może mieć około 585 koni mocy. Pozostali producenci muszą mieć poniżej 576 koni. Według szacunków z poprzednich tygodni, Ferrari miało tracić do Mercedesa 20-30 koni, a Honda nawet około 50. To by oznaczało, że najsłabszy silnik Hondy może mieć 535 koni mechanicznych, czyli ponad 10% mniej niż Red Bull Ford. To by się pokrywało z majowymi zmianami regulaminu, gdy wprowadzono do ADUO nowy próg powyżej 10% straty.
Pamiętajmy, że obecne jednostki napędowe są skomplikowane i mają wiele parametrów. Red Bull Ford może mieć najmocniejszy silnik spalinowy, ale to nie znaczy, że ich cała jednostka napędowa jest najlepsza. Jest wiele innych ważnych czynników, które grają rolę. Podczas spotkań z mediami przed GP Barcelony-Katalonii, James Vowles z Williamsa powiedział, że silnik Mercedesa faktycznie lekko odstaje od Red Bulla w kwestii silnika spalinowego, ale ma za to najlepszy układ elektryczny. Fakt, że zupełnie nowy producent przygotował najmocniejszy silnik spalinowy zasługuje na podkreślenie. To wielki sukces dla Red Bulla.
Strategia rozwoju Mercedesa i pozostałych producentów
Producenci, którzy dostaną korzyści w ramach ADUO zyskają większe możliwości rozwoju dzięki wyższemu limitowi budżetowemu oraz większej liczbie godzin pracy na stanowiskach testowych w fabryce. To są rzeczy, z których cała czwórka chętnie skorzysta od samego początku. Audi, Ferrari i Honda nie mają na co czekać i jeśli opracują ulepszenia, które warto wprowadzić na tor, to będą chcieli wprowadzić je jak najszybciej. Według nieoficjalnych doniesień Ferrari może wprowadzić poprawki już na GP Austrii, a drugie tuż po przerwie wakacyjnej. Honda ma szykować swoje na GP Węgier, ale mogą się opóźnić na okres tuż po wakacjach. Ci producenci mają duże straty, nawet jak poprawią swoje silniki, to nie wpłynie to na układ sił i kolejne pomiary ADUO. Inaczej wygląda sprawa Mercedesa
Mercedes wygrywa wszystko na początku tego roku nie mając najlepszego silnika spalinowego. Ten producent prawdopodobnie podejdzie strategicznie do swoich planów rozwojowych. Gdyby wkrótce poprawili swój silnik i w trakcie kolejnego pomiaru w ramach ADUO okazało się, że wyprzedzili Red Bulla, który dodatkowo byłby w tyle więcej niż 2%, to Red Bull też dostanie własne korzyści w ramach ADUO w tym roku. Z perspektywy Mercedesa to jest zły scenariusz, bo wzmocnią swojego rywala. Mercedes ma więc dwie logiczne opcje, z których może skorzystać. Jeśli ich planowane poprawki będą małe i nie sprawią, że wyprzedzą Red Bulla, to mogą je wprowadzić kiedy chcą. Jeśli wymyślą poprawki, które pozwolą im wyprzedzić Red Bulla, to mogą czekać z ich wprowadzeniem na okres po GP Meksyku. Gdyby tak zrobili i wyprzedzili wtedy silnik Red Bulla, to on dostanie zgodę na własne poprawki w ramach ADUO dopiero w okolicy maja 2027 roku.
ADUO a zmiany w silnikach na sezony 2027 i 2028
W temacie ADUO jest jedna wielka niewiadoma. Komisja F1 zatwierdziła zmiany w jednostkach napędowych na sezony 2027 i 2028. Zgodnie z obowiązującymi w F1 przepisami, w razie zmiany regulaminu producenci mogą modyfikować swoje silniki. Nie znamy jeszcze konkretnych zapisów, które zostały zmienione na dwa kolejne lata (jest tylko ogólny komunikat), ale to będzie miało bardzo duży wpływ na ADUO. Niektóre z komponentów silnika, które mają być zamrożone w rozwoju na kolejne lata, prawdopodobnie zostaną z powodu zmian przepisów uwolnione i wszyscy będą mogli je modyfikować. To oznacza, że korzyści z ADUO będą ograniczone. Jednak jest druga, ważniejsza kwestia. ADUO podwyższa limit budżetowy i daje szersze możliwości testów. Producenci, którzy się zakwalifikowali będą mogli dłużej pracować nad silnikami na sezon 2027, a to da im przewagę. Jestem pewny, że Red Bull i częściowo również Mercedes będą protestować. Może to doprowadzić do zmian w systemie ADUO.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: