Spółka McLaren Racing, która kontroluje zespół Formuły 1 oraz pozostałą działalność wyścigową McLarena zanotowała w 2024 roku rekordowe wyniki finansowe. Główne wskaźniki wzrosły skokowo, a firma wypracowała duży zysk. McLaren Racing stał się świetnie prosperującą spółką, głównie dzięki rozwojowi zespołu F1.
W 2020 roku McLaren był na skraju bankructwa, musieli sprzedać fabrykę, swój dział Applied Technologies, spory pakiet udziałów w zespole, brali także pożyczki i dostawali dofinansowania od właścicieli. W kolejnych latach ich sytuacja stopniowo się poprawiała. Przełom nastąpił w 2023 roku, gdy firma przyniosła zysk, a przychody osiągnęły wysoki poziom. W 2024 roku udało się znacząco poprawić wyniki finansowe, a McLaren wszedł do pierwszej ligi zespołów F1 pod względem finansowym. Perspektywy na kolejne lata są jeszcze lepsze. To jest zasługa zmian jakie zaszły w tym zespole, co pozwoliło znacząco poprawić wyniki sportowe, a za tym przyszła poprawa sponsorska. W 2024 roku zostali mistrzem świata konstruktorów, co oznacza dodatkowe premie finansowe.
Na przełomie sierpnia i września 2025 roku doszło do dużej transakcji sprzedaży udziałów w spółce McLaren Racing, ale to nie wpływa na wyniki i sytuację z omawianych tutaj wyników finansowych w 2024 roku. W 2024 roku McLaren Racing w 70,75% należał do McLaren Group Limited czyli do funduszu inwestycyjnego królestwa Bahrajnu (Mumtalakat), a 29,25% posiadła fundusz inwestycyjny MSP Sports Capital (w skład tej grupy wchodzi kilka firm) z USA. W 2025 roku udziały amerykanów zostały wykupione i zespół należy w całości do Mumtalakat Holding Company z Bahrajnu i nowego udziałowca CYVN Holdings ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
McLaren Racing działa w kilku dyscyplinach sportów motorowych
Spółka McLaren Racing zarządza całym programem sportowym McLarena. Oczywiście dominujący jest zespół F1, który odpowiada za około 90% finansów. W 2024 roku mieli także zespół w serii IndyCar – w grudniu 2024 roku kupili brakujące 25% udziałów i od tego momentu są jedynym właścicielem. W 2024 roku rywalizowali także w Formule E – ten zespół został zlikwidowany w połowie 2025 roku, bo Mclaren wycofał się z tej serii. W 2024 roku rywalizowali także w serii elektrycznej Extreme E. Wyniki za 2024 rok obejmują działalność we wspomnianych seriach. Od 2027 roku McLaren wejdzie do serii WEC, prowadzą w tym celu już przygotowania, ale nie miało to wpływu na wyniki finansowe w 2024 roku.
McLaren funkcjonuje w kilku seriach z dwóch powodów. Wprowadzenie limitów budżetowych w F1 pozwoliło im przerzucić część zasobów na inne serie wyścigowe, bo nie chcieli (i nie musieli) zwalniać pracowników. McLaren stał się liderem w F1 w temacie sponsoringu. Pozyskują najwięcej partnerów, a jednym z powodów jest właśnie posiadania kilku zespołów w różnych seriach. Wielu sponsorów wspiera jednocześnie więcej niż jeden z ich zespołów.
Rekordowe wyniki finansowe McLaren Racing w 2024 roku
Przychody całego McLaren Racing w 2024 roku wyniosły 530,3 mln funtów, co jest wzrostem o niemal 100 milionów z poziomu 431 mln funtów w 2023 roku. Bezpośrednie koszty prowadzonej działalności wyniosły 388,5 mln funtów po wzroście z poziomu 318 mln rok wcześniej. Spółka po uwzględnieniu wszystkich opłat i podatków przyniosła zysk w wysokości 54,1 mln funtów, a rok wcześniej analogiczny zysk wyniósł 12,9 mln funtów. Po uwzględnieniu dodatkowych czynników finansowych zysk za 2024 rok wyniósł 47,4 mln funtów. W komentarzu podali, że za dynamiczny wzrost przychodów w głównym stopniu odpowiadają większe wpływy komercyjne związane z sukcesami sportowymi.
McLaren podał także ogólne dane finansowe z rozbiciem na poszczególne działalności za 2024 rok:
Formuła 1 wygenerowała 488,3 mln funtów przychodów, a rok wcześniej było to 386,9 mln funtów. Zysk z F1 przed opodatkowaniem wyniósł 48,4 mln funtów.
Zespół IndyCar wygenerował 45,2 mln funtów przychodów, czyli nieco więcej niż w 2023 roku gdy było to 42,7 mln funtów. Zespół zanotował minimalny zysk na poziomie 1,2 mln funtów.
Zespoły elektryczne (Formuła E i Extreme E) w 2024 roku zanotowały 36,8 mln funtów przychodów, czyli nieco mniej niż 38,7 mln funtów w 2023 roku. Wzrósł za to zysk do 10,5 mln funtów.
Reszta to wpływy wewnątrz-firmowe (w tym zarządzanie zabytkowymi bolidami) – 10,3 mln funtów.
Łączna suma jest wyższa o blisko 50 mln funtów niż przychody całej grupy, bo częściowo są to przychody między tymi zespołami. Dlatego nie warto finansów firmy analizować z rozbiciem na osobne działy, a tylko jako całość.
McLaren podał również, że działalność w Wielkiej Brytanii wygenerowała 485 mln przychodów, a w USA 45,2 mln funtów. Widzimy na tej podstawie, że jedynie zespół IndyCar funkcjonuje w USA, a cała reszta biznesu w Wielkiej Brytanii.
Dużo pracowników i bardzo duże zarobki szefów
Średnio-miesięczna liczba pracowników całej grupy firm w 2024 roku ponownie bardzo wzrosła do 1 283 osób, a w 2023 roku mieli 1 147 pracowników. W samej głównej firmie było 1 123 pracowników, tutaj w zdecydowanej większości dotyczy to jedynie zespołu F1 lub osób pracujących w Wielkiej Brytanii – nie mam pełnych danych, aby to określić. W całej grupie w 2024 roku było 835 projektantów, inżynierów i na produkcji, a także 448 osób w szeroko rozumianej administracji. Łączne wydatki na pensje dla całej grupy w 2024 roku wyniosły 179,9 mln funtów, po ogromnym wzroście o 45 mln funtów w 2023 roku. Natomiast to nie oznacza, że o tyle wzrosły pensje szeregowych pracowników, bo łączna liczba obejmuje również premie oparte na akcjach dla najważniejszych dyrektorów czy wydatki na ubezpieczanie społeczne. Koszty samych pensji pracowników wyniosły 106,5 mln funtów i wzrosły o 7,7 mln funtów.
McLaren wydaje zdecydowanie najwięcej pieniędzy w F1 (wśród zespołów do których są dostępne dane) na pensje dla dyrektorów i najważniejszych menadżerów. W 2023 roku było to łącznie 33 mln funtów, a w 2024 roku aż 75,7 mln funtów. W zdecydowanej większości (57,2 mln funtów) były to premie oparte na akcjach. Bardzo prawdopodobne, że mistrzostwo świata konstruktorów w F1 oznaczało wypłatę dużych premii, które najważniejsi szefowie mieli zapisane w umowach.
Najlepiej zarabiający dyrektor otrzymał w 2024 roku aż 37,2 mln funtów, gdy w 2023 roku było to 26,3 mln funtów. Nazwisko tego dyrektora nie pada, ale musi to być Zak Brown. To zdecydowanie największa pensja szefa zespołu F1 odkąd śledzę dane finansowe zespołów. Nie są to jednak największe pełne zarobki, bo Toto Wolff jako udziałowiec Mercedesa dostaje także dywidendę z zysku za dany rok, za 2024 roku łącznie otrzymał ponad 40 mln funtów. Zak Brown ma tak wysoką pensję, bo on jest specjalistą od pozyskiwania sponsorów, można śmiało założyć, że otrzymuje procent od pozyskiwanych kwot. Dodatkowo sukcesy sportowe na pewno oznaczały dodatkowe premie.
Podsumowanie i prognozy na kolejne lata
Wyniki McLarena w 2024 roku były znakomite, ale to dopiero początek. W 2025 roku utrzymają wyższe premie od Liberty Media, mają także więcej sponsorów. Na 2026 rok podpisali rekordowy kontrakt z firmą Mastercard warty ponad 70 mln funtów rocznie, utrzymają także premie od Liberty Media. Rozwijają się w serii IndyCar i coraz bardziej rozkręcają program dla serii WEC. Spodziewam się, że w kolejnych latach wyniki finansowe McLarena będą znacznie lepsze, będą rywalizowali z Mercedesem o miano najlepiej zarabiającego zespołu w F1. Wartość zespołu bardzo rośnie, stał się on również samowystarczalny. To bardzo ważna kwestia, bo właściciele dokładali do niego w poprzednich latach setki milionów, teraz mogą to odrobić.
Informacje o innych wynikach finansowych zespołów różnych Formuły 1 znajdziecie pod tagiem Budżet. Wcześniej omówiłem już finanse zespołu i działu silnikowego Mercedesa za 2024 rok, a także zespołu Red Bull Racing. Oczekujcie omówienia budżetów zespołów i działów silnikowych, które mają swoje siedziby w Wielkiej Brytanii, bo o nich można uzyskać szczegółowe raporty, ale jeszcze się nie pojawiły.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: