Gabriel Bortoleto udanie zadebiutował w Formule 1. Rafael Camara w świetnym stylu został mistrzem Formuły 3 w 2025 roku i można go zacząć realnie rozważać w kontekście awansu do F1 za kilka lat. Felipe Drugovich wciąż ma szansę na debiut w F1. Trwa renesans brazylijskich kierowców w Formule 1.
Kierowcy z Brazylii zniknęli z F1 na kilka lat
Z Brazylii pochodzi wielu bardzo utytułowanych i znanych byłych kierowców F1. Statystycznie rzecz biorąc tylko Brytyjczycy i Niemcy odnosili w F1 większe sukcesy. Od 1970 do 2017 roku w stawce zawsze był co najmniej jeden kierowca z Brazylii, a zwykle był to zawodnik odnoszący sukcesy. Po odejściu na emeryturę Felipe Massy kierowcy z tego kraju na kilka lat zniknęli z F1, a wyjątkiem były dwa awaryjne starty Pietro Fittipaldiego pod koniec 2020 roku. W 2025 roku w F1 udanie zadebiutował Gabriel Bortoleto, więc Brazylijczycy wrócili do F1 na stałe.
Łącznie 32. Brazylijczyków startowało w wyścigach F1. W tym gronie jest trzech mistrzów świata: Emerson Fittipaldi, Nelson Piquet i Ayrton Senna, a także dwóch zawodników będących przez wiele lat w ścisłej czołówce: Rubens Barrichello i Felipe Massa. Były długie okresy w historii F1, gdzie kierowcy z Brazylii byli w ścisłym centrum wydarzeń. Popularność F1 w tym kraju od kilkudziesięciu lat jest bardzo duża, mają własny wyścig i wielu zawodników w niższych seriach wyścigowych. Dlatego kilkuletni brak kierowcy z tego kraju w F1 był niemiłą niespodzianką, ale sytuacja się zmieniła i w kolejnych latach powinno być lepiej.
Udany debiut Gabriela Bortoleto w Formule 1 w 2025 roku
Gabriel Bortoleto to jeden z najlepszych debiutantów w F1 w 2025 roku, którego forma znacznie poprawiła się w trakcie sezonu. Brazylijczyk to ciekawy kierowca, który przekracza oczekiwania. Bardzo mało jeździł bolidami F1 przed debiutem w tym sezonie, trafił do najsłabszej ekipy i ma doświadczonego partnera. Udaje mu się rywalizować z Nico Hulkenbergiem na równym poziomie, a dzięki poprawie bolidu Kick Sauber, Bortoleto ma możliwość zdobywania punktów. Od 2026 roku ta ekipa zmieni się w fabryczną Audi i Bortoleto ma szansę zostać ich zawodnikiem na długie lata. Forma młodych kierowców zawsze w F1 rośnie przez kilka pierwszych lat, wiec potencjał Brazylijczyka jest większy niż to co teraz pokazuje.
Bortoleto należy do elitarnego grona kierowców, którzy rok po roku zostawali mistrzami serii Formuła 3 (GP3) i Formuła 2 w debiutanckich sezonach. W tym gronie jest tylko czterech zawodników: Charles Leclerc, George Russell, Oscar Piastri i Gabriel Bortoleto. Trzech pierwszych już pokazało w F1, że ma duży talent. Bortoleto ma potencjał, aby do nich dołączyć.
21-letni Brazylijczyk przez długi czas niczym się nie wyróżniał i nie zanosiło się na to, że zbliży się do F1. Swoją karierę w bolidach jednomiejscowych zaczął w 2020 roku i przez pierwsze trzy sezony w różnych seriach notował bardzo przeciętne, by nie powiedzieć słabe wyniki. Potem nagle w debiucie wygrał Formułę 3 w 2023 roku i Formułę 2 w 2024 roku. Karierą Bortoleto od 2022 roku zarządza firma menadżerska Fernando Alonso – A14. McLaren zatrudnił go do swojego programu juniorskiego po tym, jak Bortoleto został mistrzem F3. Podobno Brazylijczyk miał wtedy oferty od innych akademii zespołów F1.
Sauber / Audi wykupiło kontrakt Bortoleto z McLarena, który nie robił żadnych problemów, bo nie miał miejsca w swoim zespole. Gdyby za kilka lat Bortoleto był jednym z topowych kierowców w F1, to nie jest wykluczone, że McLaren będzie chciał go mieć u siebie, pożegnali się w przyjaźni.
Rafael Camara został mistrzem Formuły 3 w 2025 roku
Rafael Camara został mistrzem Formuły 3 w swoim debiutanckim sezonie 2025, zapewnił sobie mistrzostwo na jedną rundę przed końcem sezonu. Camara naprawdę na plus wyróżnia się w tym roku w stawce zawodników F3, szczególnie w kwalifikacjach, które wygrywał pięciokrotnie na dziewięć okazji. Formuła 3 jest bardzo wyrównaną serią, w jednej sekundzie często mieści się więcej niż 20 zawodników, a o końcowych pozycjach w kwalifikacjach decydują drobne szczegóły. Camara pokazał się z bardzo dobrej strony, wyraźnie pokonał zespołowych partnerów w Tridencie.
20-letni Camara od 2022 roku należy do akademii rozwojowej Ferrari. Dostał się do niej razem z doskonale znanym Oliverem Bearmanem, obaj przeszli organizowany co roku nabór. Brazylijczyk w 2022 roku rozpoczął starty w seriach juniorskich w bolidach jednomiejscowych. Patrząc na suche wyniki, to prezentuje w nich cały czas bardzo dobrą formę. W latach 2022 – 2025 wystartował w ośmiu pełnych sezonach różnych serii wyścigowych i siedem z nich zakończył na podium klasyfikacji generalnej. Tylko w 2023 roku w debiucie w serii FRECA był na koniec sezonu piąty. Chyba z tego powodu postanowił pozostać w tej serii na jeszcze jeden sezon i w 2024 roku został mistrzem z bardzo dużą przewagą nad drugim zawodnikiem.
Kariera Rafaela Camary rozwija się w sposób wzorowy i książkowy. Najpierw jeździł przez rok w trzech seriach na poziomie F4, później przez dwa lata w seriach regionalnych, a w 2025 roku przeszedł do F3. Wszędzie od początku prezentował wysoką formę. Patrząc na to w ilu startował seriach, to musi mieć także hojnych sponsorów. W 2026 roku powinien trafić do Formuły 2 i zacząć brać udział w treningach F1 z Ferrari, a także w prywatnych testach. Co będzie dalej to już zależy od niego. Wśród obecnych młodych zawodników Ferrari prezentuje najlepsze wyniki na torze w seriach juniorskich. Podtrzymanie ich w 2026 roku w Formule 2 bardzo zwiększy szanse na debiut w F1. W 2027 lub 2028 roku powinny pojawić się okazje na debiuty kilku zawodników, to będzie szansa dla Camary.
Felipe Drugovich ma szansę na debiut w F1 w zespole Cadillac
Felipe Drugovich to prawdopodobnie kierowca, który ma na swoim koncie najwięcej kilometrów w bolidach F1 i brak startu w wyścigu. 25-letni Brazylijczyk w 2022 roku został mistrzem Formuły 2 i bezpośrednio po zapewnieniu sobie mistrzowskiego tytułu (wrzesień 2022) dołączył do programu rozwojowego Astona Martina, w którym jest do tej pory. Drugovich pełni w tej ekipie funkcję kierowcy rezerwowego, regularnie bierze udział w oficjalnych treningach i testach. W 2023 roku odbył 20 prywatnych dni testowych w dwuletnim bolidzie F1, co kosztowało sześć milionów dolarów (płacili prawdopodobnie jego sponsorzy). W 2024 i 2025 roku prywatnych testów miał już bardzo mało, ale za to regularnie bierze udział w oficjalnych sesjach F1. Kilkukrotnie był bliski debiutu w wyścigu F1, gdy etatowi kierowcy Astona Martina byli niedysponowani z powodów zdrowotnych, ale zawsze układało się to tak, że nie wystartował w wyścigu.
Drugovich to nie jest wielki talent, nie miał w seriach juniorskich tak dobrych wyników jak dwaj omówieni wcześniej Brazylijczycy. Wygrał Formułę 2 w swoim trzecim sezonie startów w tej serii. Ma na swoim koncie pewne sukcesy na niższych szczeblach, natomiast patrząc czysto na statystyki, to nie jest kierowca, który w seriach juniorskich był wielką gwiazdą. Ma za to kilku sponsorów i całą karierę w seriach juniorskich spędził bez wsparcia żadnego programu juniorskiego. Do Astona Martina dołączył na samą końcówkę sezonu 2022, gdy już miał zapewniony mistrzowski tytuł. Takie podejście jest warte podkreślenia, bo kierowcy z akademii zespołów F1 często mają lepsze wsparcie, a Drugovich sobie bez tego poradził. Brazylijczyk ma pecha, bo dołączył do Astona Martina, gdzie jeden fotel jest zajęty przez syna właściciela, a drugi przez weterana, który nie chce odejść na emeryturę. Drugovich ma 25 lat, to już zaawansowany wiek jak na kierowcę liczącego na debiut w F1.
Aktualnie decydują się dalsze losy Drugovicha w Formule 1. Ma być na wąskiej liście kandydatów zespołu Cadillac, a także jest kandydatem dla ekipy Alpine. Gdyby Cadillac zdecydował się na skład: kierowca doświadczony i kierowca młody, to Drugovich ma realne szanse na debiut w tej ekipie. Nie ma innego debiutanta, który jest tak obyty z bolidami F1. Natomiast najnowsze medialnie doniesienia mówią o tym, że Cadillac postawi na dwóch doświadczonych kierowców: Bottas i Perez. W takim wypadku jedyną szansą dla Drugovicha pozostanie zespół Alpine. Tam wiele się może zdarzyć, bo wiele wskazuje na odejście Franco Colapinto. Alpine nie ma pewniaka na to miejsce, będą na pewno rozważać wielu kandydatów. Gdyby Drugovichowi nie udało się podpisać umowy na starty w F1 w 2026 roku, to raczej będzie już musiał postawić na rywalizację w innej serii na pełny etat (np. WEC, IndyCar czy Formuła E) a w F1 pozostać tylko rezerwowym.
Podsumowanie
Po kilku latach posuchy kibice z Brazylii mają komu kibicować. Gabriel Bortoleto ma potencjał na wiele lat jazdy w Formule 1, Rafael Camara za kilka lat powinien do niego dołączyć. Zobaczymy czy Felipe Drugovich w końcu zadebiutuje w F1, bo teraz chyba ma już swoją ostatnią szansę. Brazylia dla całej Formuły 1 jest kluczowym krajem, dawniej był to kraj, z którego pochodziło najwięcej widzów telewizyjnych. Jest tam bardzo duży potencjał biznesowy dla Liberty Media. Dlatego powrót kierowców z tego kraju, to bardzo dobra wiadomość dla całej F1.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: