Roman Biliński będzie jeździł w Formule 2 w sezonie 2026. Polski zawodnik będzie reprezentował zespół DAMS Lucas Oil, a jego partnerem będzie ogłoszony wcześniej Dino Beganovic. Biliński został pierwszym Polakiem na bezpośrednim zapleczu F1.
OFICJALNIE!!! Roman Biliński w Formule 2!
Z ogromną dumą ogłaszamy, że Roman Biliński w sezonie 2026 stanie na starcie mistrzostw FIA Formuły 2 – jednej z najbardziej wymagających i prestiżowych serii wyścigowych świata. Polak dołączył do zespołu DAMS Lucas Oil.
Przed Romanem Bilińskim 14 rund, 28 wyścigów i szansa, która może otworzyć drzwi do motorsportowej elity.
Polski kierowca ma zaledwie 21 lat, ale jego historia już teraz inspiruje. Od pierwszych chwil w kartingu przyciągał uwagę nie talentem, ale czymś znacznie rzadszym — wyjątkową dojrzałością, skupieniem i determinacją. To właśnie te cechy sprawiły, że zdobył trofeum Nigela Mansella, a jego droga na kolejne szczeble wyścigowej kariery nigdy nie była przypadkiem.
Od Ginetta Junior, przez brytyjską F4, aż po GB3, Roman zawsze przyspieszał wtedy, gdy inni zwalniali. Pojawiały się podia, zwycięstwa — w tym to szczególne dla niego, wywalczone już podczas drugiego weekendu startów na torze Spa-Francorchamps, miejscu uwielbianym przez największych kierowców w historii.
Lata 2022–2024 były czasem nauki, rozwoju i ciężkiej pracy w Formule Regionalnej Mistrzostw Europy. A potem przyszedł przełom: początek 2024 roku i absolutnie dominujący występ we FROC – Formule Regionalnej w Oceanii. Sześć zwycięstw, pięć pole position, dwanaście podiów w piętnastu wyścigach — to sezon, w którym Roman pokazał, że nie tylko dorósł do wielkich wyzwań, ale też że potrafi dominować.
Sezon 2025 w FIA Formule 3 udowodnił dobitnie, że potrafi walczyć: podium w debiucie w Melbourne, drugie miejsce w Monako i spektakularne zwycięstwo w Monzy. To nie były przebłyski talentu. To była konsekwencja — wynik lat pracy, treningu i mentalnej siły, która wyróżnia mistrzów.
Dlatego właśnie przejście Romana do DAMS Lucas Oil jest czymś więcej niż kolejnym etapem kariery. To naturalny krok w stronę najwyższego poziomu wyścigów FIA. To wejście na platformę, z której widać już tylko jeden kierunek — szczyt.
„Dołączenie do tak historycznego zespołu jak DAMS Lucas Oil to dla mnie prawdziwy zaszczyt. Formuła 2 to niesamowite wyzwanie i jestem gotowy dać z siebie wszystko, aby reprezentować zespół na najwyższym poziomie. W ciągu ostatnich kilku lat wiele się nauczyłem i nie mogę się doczekać, aby przekształcić to doświadczenie w wyniki na torze. Chciałbym podziękować DAMS Lucas Oil za danie mi tej szansy i za zaufanie” – powiedział po podpisaniu kontraktu Roman Biliński.
2026 ma być rokiem, w którym Roman Biliński potwierdzi, że należy do grona najbardziej obiecujących kierowców swojego pokolenia.
„Roman ma bardzo zrównoważony profil, jest szybki, inteligentny i konsekwentny. Jego tempo w Formule 3, szczególnie w sezonie debiutanckim, wyraźnie potwierdziło jego potencjał. Dołącza do DAMS Lucas Oil z ogromną energią i silną chęcią rozwoju. Z niecierpliwością czekamy na możliwość wspierania go w tym ważnym kroku w jego karierze” – powiedział Charles Pic, Szef Zespołu DAMS Lucas Oil.
Wraz z polskimi kibicami, jako zespół Roman Biliński Racing jesteśmy dumni, że możemy być częścią tej drogi i z niecierpliwością czekamy na sukcesy pod flagą biało-czerwoną.
Źródło: Nadesłana informacja prasowa.
Mój komentarz do awansu Romana Bilińskiego do Formuły 2
Roman Biliński ma za sobą bardzo udany sezon w Formule 3, gdzie wywalczył najlepsze wyniki w historii polskich kierowców na tym poziomie rywalizacji. W 2025 roku został pierwszym reprezentantem Polski, który stanął na podium i wygrał wyścig w Formule 3. Jego kariera jest bardzo dobrze prowadzona, od wielu tygodni awans do Formuły 2 wydawał się być niemal pewny. Polak pojawiał się na nieoficjalnych listach przyszłorocznych kierowców, był faworytem do miejsca w ekipie DAMS Lucas Oil.
Formuła 2 to bezpośrednie zaplecze Formuły 1 i istnieje od 2017 roku. Wcześniej w latach 2005 – 2016 kierowcy rywalizowali w serii GP2. Na tym poziomie nie mieliśmy nigdy reprezentanta Polski. W 2011 roku w GP2 jeździł Kevin Mirocha, ale korzystał wtedy z niemieckiej licencji. W trakcie oficjalnych testów posezonowych w GP2 brali udział Kuba Giermaziak i Artur Janosz. Serie nazywane Formuła 2 istniały dawniej, ale to nie była „ta” Formuła 2, która istnieje teraz, a która zastąpiła GP2. To bezpośrednie zaplecze Formuły 1, organizowane przez Liberty Media i wspierane przez FIA.
Jazda w Formule 2 daje największe szanse na nawiązanie umowy z jedną z akademii zespołów F1, bo ekipy właśnie w F2 mają najczęściej swoich głównych juniorów, a każdy zespół potrzebuje kogoś do udziału w testach i treningach dla młodych kierowców.
Roman Biliński ma już za sobą kilka prywatnych testów bolidach F2. Podpisał kontrakt szybko, więc wszystko wskazuje na to, że weźmie także udział w oficjalnych sesjach testowych w grudniu w Abu Zabi i w przyszłym roku, będzie więc dobrze przygotowany do nowej serii. Jego zespołowym partnerem będzie junior Ferrari Dino Beganovic, który jeździ w Formule 2 od końcówki sezonu 2024 i w tym roku zajmuje ósme miejsce w klasyfikacji generalnej na dwie rundy przed końcem. Doświadczenie będzie zdecydowanie po stronie Szweda. Gdyby Biliński w 2026 roku z nim wygrał, to bardzo podbije swoje notowania na rynku kierowców.
P.S. Z zespołami Formuły 2 rozmawiają również Tymek Kucharczyk i Kacper Sztuka. Wolnych miejsc w F2 na sezon 2026 jest coraz mniej, osobiście nie jestem już optymistą, że uda im się podpisać umowę z jednym z zespołów. Konkurencja jest bardzo duża, a koszty wysokie. Bardzo chciałbym się pozytywnie zaskoczyć.
Wielu różnych polskich kierowców rywalizuje w seriach juniorskich na drodze do Formuły 1. Najważniejsze informacje o nich znajdziecie w kategorii artykułów: Polscy kierowcy wyścigowi na blogu.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: