Od prac rozbiórkowych rozpoczęła się gruntowna modernizacja toru Autodromo Oscar y Juan Galvez w Buenos Aires, który w 2027 roku powróci do MotoGP jako gospodarz GP Argentyny. Właściciele myślą również o powrocie do F1, bo tor docelowo będzie spełniał wymogi FIA.
W lipcu 2025 roku seria MotoGP ogłosiła, że od 2027 roku gospodarzem motocyklowych zawodów o GP Argentyny będzie tor Autodromo Oscar y Juan Galvez w Buenos Aires, który w ten sposób powróci do tej serii po blisko 30 latach. Zapowiedziano wtedy również gruntowną modernizację tego historycznego obiektu – Szczegóły. W latach 2014 – 2025 motocyklowe GP Argentyny rozgrywano na torze Autódromo Termas de Río Hondo, który jest położony na dalekiej północy tego kraju. Krótko mówiąc w okolicy nie ma dużych miast, były problemy z logistyką, kibice z zagranicy mieli trudności aby tam przyjechać. Nie dało się z tego zrobić turystycznej wizytówki kraju. Kontrakt wygasł po sezonie 2025 i nie został przedłużony. Tor w Buenos Aires ma spore związki z globalnym motosportem, 11 razy był gospodarzem motocyklowego Grand Prix, a w kalendarzu Formuły 1 był 20 razy. W XXI wieku tor był gospodarzem już tylko lokalnych i regionalnych wyścigów. Dzięki gruntownym zmianom, ma wrócić do światowych kalendarzy.
Szczegóły modernizacji toru wyścigowego w Buenos Aires
Rozpoczęty w styczniu 2026 roku remont ma według planu zakończyć się w pierwszym kwartale 2027 roku. W ramach rozpoczętego pierwszego etapu zostaną wyburzone budynki w alei serwisowej. Powstanie tam nowoczesny budynek z boksami i innymi niezbędnymi funkcjami. Za kilka tygodni rozpocznie się drugi etap prac związany z modernizacją samej nitki toru. W ramach prac zostaną wprowadzone zmiany w konfiguracji, jego nowy schemat opublikowano kilka miesięcy temu, można go zobaczyć w tym artykule. Szerokość nitki toru zwiększy się z 9,5 metra do 12 metrów, a na prostej startu / mety do 15 metrów (Źródło). Nowa nitka toru będzie miała ponad 4,3 km długości, znajdą się na niej nowe wolne i szybkie zakręty. Układ toru ma zapewniać mocne miejsca do hamowania, aby hybrydowe silniki mogły odzyskiwać odpowiednią ilość energii (dziwny plan jak na modernizację dla motocykli). Do pokrycia nitki toru zostanie wykorzystana specjalna mieszanka asfaltu, powstaną odpowiednie strefy bezpieczeństwa i bariery, zgodne z wymogami FIM i FIA. Aleja serwisowa będzie szersza, zostaną na całym torze zainstalowane nowe systemy bezpieczeństwa czy nowy system elektronicznych flag. Krótko mówiąc tor ma spełniać wszystkie wymogi obu federacji. Planowane jest zwiększenie pojemności toru do 150 000 kibiców. Traktujcie tę liczbę z rezerwą, bo może chodzić o frekwencję weekendową, więc trybuny będą znacznie mniejsze. Rok temu podawano 120 000 pojemności.
Całkowite koszty modernizacji toru są szacowane na 150 mln $, pokrywa je miasto Buenos Aires oraz Ministerstwo Sportu. Prace są prowadzone pod kątem powrotu do kalendarza MotoGP, ale jednocześnie otwierają opcję na powrót do Formuły 1. Za projekt odpowiada doskonale znane biuro architektoniczne Tilke Engineers & Architects. Modernizacja obiektu będzie kompleksowa w skali, która przypomina np. zmiany na torze w Meksyku sprzed ponad dekady. Za 150 mln $ można od zera wybudować nowoczesny tor, modernizacja jest więc kompleksowa.
Film – początek wyburzeń na torze w Buenos Aires
Dalsze szczegóły o torze Autodromo Oscar y Juan Galvez
Hermann Tilke zaprojektował spore zmiany na torze w Buenos Aires. Jak wynika z informacji z zeszłego roku nowa główna konfiguracja dla motocykli będzie liczyła 4,340 km, będzie się na nią składać 14 zakrętów (5 lewych i 9 prawych). W przypadku MotoGP prognozuje się prędkość maksymalną wynoszącą 320 km/h (przed zakrętem numer 14), średnią prędkość wyniesie 177 km/h oraz czas okrążenia na poziomie 87 sekund. Tor ma być otoczony trybunami niemal ze wszystkich stron, będzie 120 000 miejsc dla kibiców. Miejsca w padoku mają zapewnić widok niemal na cały tor.
Tor jest modernizowany na potrzeby zawodów MotoGP. Natomiast planowana jest kolejna modernizacja, jeśli tor miałby aplikować do kalendarza F1. Planowana konfiguracja dla F1 byłaby o 500 metrów dłuższa od tej stosowanej w MotoGP i będzie wiązała się ze zmianami dwóch zakrętów. Nie podano szczegółów ani schematu, ale druga nitka nie będzie wykorzystywała starej pętli wokół jeziora. Prawdopodobnie chodzi o wydłużenie nitki w zakręcie numer 14, bo tam jest na to miejsce. Plus jakaś drobna zmiana w innym zakręcie.
Formuła 1 ma duże związki z Argentyną, które w XXI wieku zaniknęły. Nadzieją na powrót jest Franco Colapinto. Argentyńczyk jest niezwykle popularny w swoim kraju, wiele firm z ojczyzny wspiera jego karierę. Dodatkowo w seriach juniorskich są kolejni zawodnicy z Argentyny, więc popularność sportów motorowych w Argentynie będzie rosła. Moim zdaniem wszystko zależy od Colapinto. Jeśli on zacznie w F1 prezentować lepsze wyniki, a w 2026 roku są na to duże szanse, bo Alpine z silnikiem Mercedesa musi być mocniejsze niż ostatnio, to głosy o powrocie GP Argentyny się pojawią. Liberty Media ma miejsce w kalendarzu na 2028 rok na nowy wyścig, negocjują z różnymi kandydatami. Tor w Buenos Aires po zakończonej modernizacji będzie idealnym kandydatem.
Historia GP Argentyny w Formule 1
Dotychczas rozegrano 20 wyścigów o GP Argentyny Formuły 1. Argentyna była pierwszym pozaeuropejskim krajem, który zorganizował wyścig Grand Prix w 1953 roku. Była to zasługa Juana Manuela Fangio, który dominował w F1 w latach 50-tych XX wieku. Podobno wyścig w 1953 roku oglądało na torze 400 000 kibiców, co jest niepobitym rekordem do dzisiaj (nie da się tej frekwencji zweryfikować). Wszystkie wyścigi w Argentynie rozgrywano na torze Autodromo Oscar y Juan Galvez w Buenos Aires na rożnych jego konfiguracjach. F1 poprzednio była obecna w Argentynie przez cztery sezony 1995–1998. Wyścig wypadł z kalendarza przez kłopoty finansowe, mimo że był planowany na 1999 rok. Od tego momentu Formuła 1 w Ameryce Południowej odwiedza jedynie tor Interlagos w Brazylii.
Więcej zagadnień dotyczących kalendarza F1, planowanych wyścigów czy modernizacji torów znajdziecie w kategorii Kalendarz F1 na blogu.

