George Russell był najszybszy w kwalifikacjach do sprintu przed GP Chin 2026. Brytyjczyk wyprzedził Kimiego Antonellego o blisko 0,3 sekundy. Na kolejnych pozycjach znaleźli się kierowcy McLarena i Ferrari.
Piątkowe kwalifikacje do sprintu rozgrywano w bardzo stabilnych warunkach pogodowych, temperatura nawierzchni w trakcie sesji lekko spadła z 28 do 25 stopni Celsjusza. Kwalifikacje przebiegały bez żadnych przerw, wszyscy sprawnie jeździli. Pirelli podało, że przyczepność toru była daleka od ideału, będzie się to poprawiało z dnia na dzień.
Wyniki kwalifikacji do sprintu przed GP Chin 2026
| Poz. | Kierowca | Zespół | SQ1 | SQ2 | SQ3 |
| 1. | George Russell | Mercedes | 1:33.030 | 1:32.241 | 1:31.520 |
| 2. | Kimi Antonelli | Mercedes | 1:33.455 | 1:32.291 | 1:31.809 |
| 3. | Lando Norris | McLaren | 1:33.783 | 1:33.086 | 1:32.141 |
| 4. | Lewis Hamilton | Ferrari | 1:33.148 | 1:33.042 | 1:32.161 |
| 5. | Oscar Piastri | McLaren | 1:33.813 | 1:33.038 | 1:32.224 |
| 6. | Charles Leclerc | Ferrari | 1:33.194 | 1:32.602 | 1:32.528 |
| 7. | Pierre Gasly | Alpine | 1:33.970 | 1:33.405 | 1:32.888 |
| 8. | Max Verstappen | Red Bull | 1:34.170 | 1:33.564 | 1:33.254 |
| 9. | Oliver Bearman | Haas | 1:34.280 | 1:33.501 | 1:33.409 |
| 10. | Isack Hadjar | Red Bull | 1:34.447 | 1:33.620 | 1:33.723 |
| 11. | Nico Hulkenberg | Audi | 1:33.997 | 1:33.635 | |
| 12. | Esteban Ocon | Haas | 1:34.087 | 1:33.639 | |
| 13. | Liam Lawson | Racing Bulls | 1:34.110 | 1:33.714 | |
| 14. | Gabriel Bortoleto | Audi | 1:34.291 | 1:33.774 | |
| 15. | Arvid Lindblad | Racing Bulls | 1:34.495 | 1:34.048 | |
| 16. | Franco Colapinto | Alpine | 1:34.592 | 1:34.327 | |
| 17. | Carlos Sainz | Williams | 1:34.761 | ||
| 18. | Alexander Albon | Williams | 1:35.305 | ||
| 19. | Fernando Alonso | Aston Martin | 1:35.581 | ||
| 20. | Lance Stroll | Aston Martin | 1:36.151 | ||
| 21. | Valtteri Bottas | Cadillac | 1:37.378 |
Z powodu usterki układu paliwowego w kwalifikacjach w ogóle nie wziął udziału Sergio Perez.
Omówienie kwalifikacji do sprintu przed GP Chin 2026
Tempo kierowców w kwalifikacjach do sprintu było znakomite. Rekord toru w Szanghaju z 2025 roku wynosi 1:30,641. Russell zbliżył się do niego na 0,9 sekundy – 1:31,520. Dla porównania tydzień temu w Australii tempo w kwalifikacjach w stosunku do rekordu toru było o 3,5 sekundy gorsze. Musimy poczekać z osądem na kolejne tory, ale prawdopodobnie będzie tak jak się spodziewano. To znaczy na torach, gdzie odzyskiwania energii elektrycznej jest łatwe, a jej limit wyższy, to czasy okrążeń są bardzo dobre. Na torach gdzie są problemy z odzyskiwaniem, to czasy okrążeń będą dużo gorsze niż w 2025 roku.
Czasówka w Chinach potwierdziła nam w dużym stopniu to co widzieliśmy w Australii. Kierowcy fabrycznego Mercedesa są wyraźnie najszybsi, są w stanie kręcić czasy okrążeń, które są poza zasięgiem rywali. Kluczowa sprawa jest taka, że Mercedes jest mocny wszędzie. Konkurenci są w stanie częściowo rywalizować np. w konkretnym sektorze lub w konkretnych typach zakrętów, ale nie na całym torze. Mercedes ma uniwersalny bolid, który sprawdza się wszędzie, a który napędza znakomity silnik. Jeśli w sprincie i w wyścigu przewaga Mercedesa podobnie jak w GP Australii spadnie, to będziemy mieć potwierdzenie, że ich silnik w trybie kwalifikacyjnym ma większą przewagę. Russell był najszybszy w każdym segmencie kwalifikacji, wygrał z bezpieczną przewagą, Antonelli starał się walczyć, ale był wolniejszy.
McLaren spisał się lepiej niż w Australii, przez dwa pierwsze sektory tempo Norrisa i Piastriego było naprawdę konkurencyjne, na poziomie kierowców Mercedesa. Tracili za to sporo w trzecim sektorze. McLaren zrobił postęp w wykorzystaniu silnika, co przełożyło się na tempo kwalifikacyjne. Daleko jest im jednak do pełnego potencjału, musimy poczekać kilka tygodni jak odchudzą bolid.
Ferrari musi być rozczarowane. Wprowadzili w Chinach obrotowe tylne skrzydło, ale korzystali z niego tylko w treningu. Podobno nie jest to jeszcze idealne rozwiązanie. Leclerc stracił 0,4-0,5 sekundy na swoim finałowym kółku na długiej prostej, prawdopodobnie z powodu usterki związanej z baterią. Monakijczyk powinien być trzeci z niewielką stratą do Antonellego. Hamilton jechał dobrze, ale w SQ2 także miał jakieś problemy z mocą. Ferrari ma trochę zbyt dalekie pozycje startowe, aby być pewnym wyjścia na prowadzenie.
W kwalifikacjach mieliśmy przebudzenie zespołu Alpine, a raczej Pierre’a Gasly. Francuz zajął siódme miejsce, pokonał kierowców Red Bulla z wyraźną przewagą. Jestem bardzo ciekawy czy to jednorazowe „obudzenie” się Alpine czy oznaka stałej poprawy.
Dużym negatywnym zaskoczeniem była forma Red Bulla, obaj kierowcy bardzo dużo stracili do zwycięzcy. Co istotne nie można tej straty zrzucić np. tylko na silnik, bo Red Bull tracił we wszystkich sekcjach toru, a najwięcej w wolnych i średnich zakrętach. Wygląda to podobnie jak w minionych latach gdy mieli problemy z ustawieniami w trakcie weekendów sprinterskich. W 2026 roku ich domyślna strata jest większa, więc w razie problemów rośnie do bardzo dużej wartości. Zobaczymy czy na główne kwalifikacje uda im się zmienić ustawienia.
Ciekawe jest to, że oba zespoły z silnikiem Red Bull Ford spisały się znacznie gorzej niż w Australii. Istnieje teoria, że ten silnik lepiej odzyskuje energię elektryczną tzn. na torach, gdzie jest to utrudnione (Australia) spisuje się lepiej na tle rywali. W Chinach, gdzie miejsc na odzyskiwania energii jest dużo i wszyscy robią to bez problemu, to tracą swoją zaletę. Zobaczymy przez resztę weekendu czy to jest prawda.
W kwalifikacjach fatalnie spisał się Williams, obaj kierowcy odpadli już w SQ1. Dla tej ekipy początek sezonu wygląda bardzo źle. Aston Martin tym razem miał obu kierowców na torze, ale forma wciąż bardzo zła. Alonso stracił ponad sekundę do awansu do kolejnego segmentu. Czerwoną latarnią kwalifikacji był Bottas w Cadillacu, który stracił ponad 1,8 sekundy do Alonso, a to jest wynik plasujący jego zespół na szarym końcu stawki.
Podsumowanie i przewidywania na sprint
Kwalifikacje nie przyniosły istotnych zaskoczeń, zobaczymy jak przełożą się na sprint, czy będzie to wyglądać podobnie jak tydzień temu w Australii. W sprincie kierowcy powinni jechać na oponach pośrednich. Nie wykluczam nawet, że ktoś zdecyduje się na używany komplet z kwalifikacji do sprintu, bo zużycie ogumienia nie jest duże. Nie powinno być problemów z oponami, a więc kierowcy będą mogli bardzo cisnąć. Moim zdaniem jeśli jeden z kierowców Mercedesa utrzyma prowadzenie na starcie, to wygra w bezpieczny sposób. Ferrari będzie liczyło na swoje znakomite starty, co w Chinach może zrobić dużą różnicę. Jeśli Mercedes ucieknie, to powinna nas czekać przynajmniej walka kierowców McLarena i Ferrari.
Zestawienie wewnętrznych pojedynków w kwalifikacjach do sprintów i samych sprintach można sprawdzić pod tym linkiem. W nim jest również tabela punktów zdobytych w tym roku jedynie w sprintach.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: