Formuła 2 w sezonie 2027 wprowadzi lekko zmodyfikowane bolidy, które mają poprawić ściganie i sprawić, aby wizualnie bardziej przypominały te wykorzystywane obecnie w F1. Zmiana generacji samochodu w F2 następuje już po trzech latach, co jest potwierdzeniem, że dotychczasowe konstrukcje nie były w pełni udane.
Prezentacja nowego bolidu dla Formuły 2 odbyła się tydzień temu podczas GP Włoch na torze Monza. To tradycyjne miejsce na takie prezentacje, bo trzy lata wcześniej również tam zapowiadano wprowadzenie nowej generacji. Trzy lata temu ogłaszano wprowadzenie nowego bolidu na sezony 2024 – 2026 z możliwością przedłużenia na dłużej, ale z tej opcji nie skorzystano. Wcześniej w F2 korzystano z takich samych bolidów przez sześć lat. Wcześniejsza generacja była udana pod względem konstrukcyjnym, a problemy związane z pandemią koronawirusa ułatwiły decyzje o jej przedłużeniu. Generacja bolidów wprowadzonych w 2024 roku zakończy się po trzech sezonach. Było z tymi bolidami trochę problemów, szczególnie na początku ich wykorzystania. Okazały się trudniejsze w ustawianiu, większe oparcie o efekt przypowierzchniowy, podobnie jak w F1 miało zarówno wady i zalety. Moim zdaniem rywalizacja w Formule 2 w kończącej się generacji aut jest gorsza niż w poprzedniej. Było także wiele losowych sytuacji związanych z awariami, głównie związanymi z układem napędowym.
Szczegóły o bolidzie serii Formuła 2 na 2027 rok
W nowych bolidach dla Formuły 2 nie ma żadnej rewolucji. Tak naprawdę jest to głównie odświeżenie dotykające pakietu aerodynamicznego. Będą dalej wykorzystywane te same podwozia przygotowane przez włoską firmę Dallara. Silniki będzie dalej robiła firma Mecachrome, paliwo dostarczy Aramco, a opony Pirelli. Nic się więc nie zmienia w filarach serii. Modyfikacje bolidu dotyczą pakietu aerodynamicznego, zmieniono przednie i tylne skrzydło. Zmiany mają na celu poprawę wizualnego wyglądu samochodów i zbliżenie ich wyglądem do współczesnych maszyn używanych w Formule 1. Standardowo jest także zapowiedź o chęci bliżej rywalizacji koło w koło w F2 dzięki zmianom w aerodynamice. W F2 dalej będzie stosowany system DRS do wyprzedzania.
Od 2027 roku będzie wykorzystywany ten sam silnik turbo V6 3,4 litra o mocy 620 KM produkcji Mecachrome. Po przejechaniu 8000 km będą przebudowywane. Ważną nowością jest wprowadzenie rozrusznika do bolidu, kierowcy będą mogli sami odpalić silnik, a w ostatnich latach często zdarzały się problemy z nim związane. Nie widziałem w specyfikacji technicznej takiej informacji, a wcześniej zapowiadano, że od 2027 roku w F2 będą paliwa w 100% syntetyczne. Aktualnie stosowane są takie z 55-procentową domieszką biopaliw. Nie wiem czy ten plan jest dalej w grze, ale raczej tak, bo w F1 już są takie paliwa, a Aramco ma w tym doświadczenie. W komunikacie jest mowa o zaawansowanych paliwach syntetycznych, ale nie wiem czy to oznacza, że będą takie w 100%.
Nowy bolid Formuły 2 na sezon 2027 – galeria zdjęć
Źródło: FIA Formula 2
Wymiary nowego bolidu F2 prezentują się następująco: długość – 528,4 cm, szerokość 190 cm, wysokość 109,7 cm i rozstaw osi 313,5 cm. Są to identyczne wymiary jak w poprzedniej generacji.
Podsumowanie
Bolid ma już za sobą wiele testów, które rozpoczęły się w czerwcu poprzedniego roku. Zespoły dostaną po jednym bolidzie w grudniu, a drugie egzemplarze w połowie stycznia. Później planowane są grupowe testy z udziałem zespołów i ich kierowców.
Wiele w temacie serii juniorskich mówi się o zbyt wysokich kosztach i konieczności oszczędzania. Nowe samochody dla F2 także mają być tak zbudowane, aby ograniczyć koszty. Nie wydaje mi się jednak, aby zmiana samochodów po trzech latach te koszty zmniejszyła, raczej będzie odwrotnie. Koszty uczestnictwa dla młodych kierowców w F2 czy F3 wciąż rosną, a bez własnych pieniędzy nie można w nich startować. Nie widzę powszechnej chęci na realne ograniczenie kosztów, bo karting i serie juniorskie to spory biznes, zespoły zarabiają na uczestnictwie w nich dzięki wpłatom od kierowców i ich sponsorów.
P.S. Liczę oczywiście na to, że w kolejnych sezonach będziemy mieć w Formule 2 minimum jednego kierowcę z Polski.






