Poznaliśmy układ planowanego pół-ulicznego toru w Bangkoku, który może zadebiutować w Formule 1 w 2028 roku. Na ten moment żadna umowa nie jest podpisana, a kandydatura GP Tajlandii jest jedną z kilku, które rozważają władze Formuły 1.
Władze sportowe Tajlandii prowadzą konsultacje społeczne w sprawie projektu toru wyścigowego w Bangkoku, który miałby się stać gospodarzem wyścigów Formuły 1. Jest dostępna internetowa ankieta, a w niej schemat planowanego toru. Po raz pierwszy został on oficjalnie pokazany, do tej pory wiedzieliśmy o tym, gdzie ma być zlokalizowany, jaki będzie jego charakter, ale schemat był trzymany w tajemnicy.
Tajlandia kilkukrotnie starała się o Formułę 1, ale z różnych powodów nie udawało im się dostać do kalendarza (planowano także uliczny tor w ścisłym, zabytkowym centrum Bangkoku kilkanaście lat temu). Obecne starania trwają od około dwóch lat. Stefano Domenicali odwiedzał Tajlandię na wiosnę 2024 i 2025 roku, a na wyścigach F1 pojawiała się Pani Premier Tajlandii. W czerwcu tego roku rząd Tajlandii zatwierdził 1,2 miliarda dolarów na budowę toru i pięcioletnią umowę z Liberty Media na lata 2028 – 2032. Kwota jest ogromna jak na tor zlokalizowany w mieście, koszty będą więc podobne do organizacji wyścigów w Las Vegas.
W kalendarzu F1 będzie jedno a nawet dwa wolne miejsca w 2027 i 2028 roku, więc debiut GP Tajlandii w 2028 roku jest możliwy. W tamtejszych mediach pojawiały się informacje o dacie marcowej lub wrześniowej w połączeniu z innymi azjatyckimi zawodami. O miejsce w F1 stara się aktualnie kilka torów, ale żaden z nich nie jest murowanym faworytem. Bardzo możliwe, że najbliżej jest właśnie Tajlandia. Poza tym otwarcie mówi się o Turcji, Portugalii, Niemczech, RPA i kilku innych krajach afrykańskich.
Szczegóły o planowanym torze dla F1 w Bangkoku w Tajlandii
Jak wynika z zaprezentowanej grafiki planowany tor ma mieć 5,732 km długości i 18 zakrętów. Kierunek jazdy będzie zgodny z ruchem wskazówek zegara. Najdłuższa prosta będzie miała 1,2 kilometra. Dojazd do pierwszego zakrętu na starcie będzie krótki – 257 metrów. Planowane są trybuny na 108 200 miejsc. Nitka toru w większości będzie otaczać park, w którym są także jeziora. Stąd wcześniejsze doniesienia, że tor ma przypominać obiekty z Melbourne w Australii i Montrealu w Kanadzie. Poniżej możecie zobaczyć schemat w lepszej jakości, można go sobie także powiększyć.
Układ toru moim zdaniem wygląda ciekawie, byłby to obiekt, gdzie dałoby się wyprzedzać, a wyścigi byłby ciekawe. Otoczenie jest zróżnicowane, więc fajnie wyglądałoby w trakcie transmisji. Prosta startowa jest krótka, ale po niej następują dwa zakręty, w których powinno dać się jechać blisko, a następnie średniej długości prosta, więc po starcie byłby również pojedynki w zakręcie numer 4. Od zakrętu numer 4 do zakrętu numer 13 jest sekcja z wieloma zróżnicowanymi zakrętami, zdecydowanie najtrudniejsza na torze. Ich zróżnicowanie przypomina mi pierwszą część toru w Austin w USA. Następnie jest bardzo długa prosta – typowy element każdego nowego toru F1, zakończona nawrotem. Końcowa sekcja toru powinna umożliwić bliską jazdę i możliwość ataku.
Tor wcześniej był zapowiadany jako obiekt pół-uliczny, a nie uliczny. Co to znaczy? Tory uliczne powstają w pełni na istniejących drogach, przykładem są obiekty w Monako i Singapurze. Na potrzeby torów pół-ulicznych część nitki toru jest budowana specjalnie w tym celu. Przykładem jest np. nowy tor Madring w Madrycie albo tor w mieście Dżudda w Arabii Saudyjskiej. Na schemacie toru w Bangkoku widać, że sekcja między zakrętami 4 a 13 powstanie w dużym stopniu od zera, nie ma tam odpowiednich dróg na aktualnych mapach.
Podsumowanie
Czy doczekamy się debiutu GP Tajlandii w Formule 1? Moim zdaniem jest to projekt, który obecnie ma na to największe szanse. Dla Liberty Media lokalizacja byłaby bardzo korzystna, bo brakuje wyścigów w Azji w porównaniu do reszty kalendarza. Szkoda, że miejscem akcji ponownie będzie tor wytyczony po ulicach miasta, bo takich obiektów w kalendarzu jest za dużo, ale dzięki lokalizacji będzie on bardziej przypominał obiekty w Australii i Kanadzie niż typowe tory uliczne.
W Tajlandii w 2019 roku otwarto tor Buriram International Circuit, który spełnia najwyższe wymagania FIA i mógłby być gospodarzem zawodów F1. Nie ma jednak takich planów, Liberty Media nie jest nim zainteresowana, bo obiekt jest położony z dala od dużych miast. Na tym obiekcie odbywają się motocyklowe wyścigi MotoGP o GP Tajlandii. Więcej na temat otwarcia toru Buriram.



