George Russell po dłuższej przerwie wygrał wyścig Formuły 1, pod względem statystycznym było to zwycięstwo dominujące, ale w końcówce był mocno naciskany przez Maxa Verstappena. GP Azerbejdżanu 2026 przyniosło kilka niespodzianek, były kraksy i neutralizacje.
Wyścig na torze w Baku rozgrywano w stabilnych warunkach pogodowych, nawierzchnia nagrzała się do ponad 40 stopni Celsjusza, a porywy wiatru nie były tak duże jak w poprzednie dni. Z wyścigu odpadło aż siedmiu kierowców. Stroll i Alonso mieli awarie, a pozostała piątka wycofała się z powodu kolizji. Mieliśmy dwie pełne neutralizacje i kilka krótkich żółtych flag.
Wyniki wyścigu o GP Azerbejdżanu 2026
| Poz. | Kierowca | Zespół | Czas | Punkty |
| 1. | George Russell | Mercedes | 1:38:02.143 | 25 |
| 2. | Max Verstappen | Red Bull | +0.196s | 18 |
| 3. | Isack Hadjar | Red Bull | +10.704s | 15 |
| 4. | Charles Leclerc | Ferrari | +14.136s | 12 |
| 5. | Kimi Antonelli | Mercedes | +14.512s | 10 |
| 6. | Lewis Hamilton | Ferrari | +22.382s | 8 |
| 7. | Arvid Lindblad | Racing Bulls | +31.159s | 6 |
| 8. | Esteban Ocon | Haas | +31.189s | 4 |
| 9. | Oliver Bearman | Haas | +31.929s | 2 |
| 10. | Carlos Sainz | Williams | +32.416s | 1 |
| 11. | Nico Hulkenberg | Audi | +33.231s | 0 |
| 12. | Liam Lawson | Racing Bulls | +34.013s | 0 |
| 13. | Oscar Piastri | McLaren | +36.401s | 0 |
| 14. | Sergio Perez | Cadillac | +41.400s | 0 |
| 15. | Gabriel Bortoleto | Audi | +44.230s | 0 |
| 16. | Valtteri Bottas | Cadillac | DNF | 0 |
| NK | Franco Colapinto | Alpine | DNF | 0 |
| NK | Pierre Gasly | Alpine | DNF | 0 |
| NK | Lando Norris | McLaren | DNF | 0 |
| NK | Alexander Albon | Williams | DNF | 0 |
| NK | Fernando Alonso | Aston Martin | DNF | 0 |
| NK | Lance Stroll | Aston Martin | DNF | 0 |
Bortoleto dostał po wyścigu karę 10 sekund za wyprzedzanie w trakcie żółtej flagi, stracił dwie pozycje w wynikach wyścigu.
Spokojny początek wyścigu z walczącymi Red Bullami
Wyścig w Baku miał dwa oblicza, a pierwsza część była bardzo spokojna. Russell obronił prowadzenie i regularnie powiększał przewagę nad rywalami. Był najszybszy na torze i na dystansie 30. okrążeń wypracował sobie nieco ponad 10 sekund przewagi nad drugim zawodnikiem. Do połowy wyścigu wszystko wskazywało na łatwe zwycięstwo kierowcy Mercedesa.
Na starcie Oscar Piastri wyprzedził ładnym manewrem Leclerca, a Norris wyprzedził Hadjara. Pierwsza część wyścigu to był koncert obu kierowców Red Bulla. Ruszający z ósmego pola Verstappen na początku wyprzedził Gasly’ego, później Hamiltona, Norrisa i Leclerca. Wszystkie te manewry były wykonywane szybko, a rywale nie byli się w stanie bronić. Równie dobry był Hadjar, który wyprzedził Norrisa i Leclerca. Na siódmym okrążeniu Red Bull wydał polecenie i Hadjar puścił Verstappena. Od tego momentu aż do neutralizacji kierowcy Red Bulla jechali bardzo blisko za Oscarem Piastrim. Kierowca McLarena był na miękkich oponach i w krętej sekcji toru zyskiwał kilka dziesiątych sekundy, a następnie próbujący go atakować Verstappen na oponach pośrednich nadrabiał 0,6 – 0,7 sekundy na długiej prostej w trzecim sektorze. Piastri cały czas utrzymywał się z przodu, nie popełnił błędu i niemal idealnie jechał w krętej sekcji toru. Red Bull wtedy nie rozegrał tego idealnie, bo Hadjar miał dobre tempo i miękkie opony, powinni dać mu szansę ataku. Nie zdecydowali się na taki ruch. Gdyby nie było neutralizacji do końca wyścigu, to Piastri był na straconej pozycji, miał tuż za sobą dwóch kierowców Red Bulla na różnych oponach, staraliby się go pokonać strategicznie i co najmniej jedno miejsce na pewno by stracił.
Na piątej pozycji jechał cały czas Charles Leclerc, który nie był w stanie dotrzymać kroku zawodnikom Red Bulla. Na szóste miejsce po udanym ataku na Lando Norrisa wyszedł Lewis Hamilton na 16. okrążeniu, ale Brytyjczyk był w tym wyścigu nieco wolniejszy od zespołowego partnera i regularnie do niego tracił. Norris miał natomiast problemy z silnikiem, mniejszą moc na prostych, był to dla niego trudny weekend.
Po punkty jechali również obaj kierowcy Alpine, którzy utrzymywali dobre tempo. Kimi Antonelli zaskakująco wolno przebijał się przez stawkę. Jego tempo wyścigowe nie było równie dobre co Russella. Stopniowo nadrabiał pozycje, ale nie wyprzedził Gasly’ego i miał ponad pół minuty straty do lidera w połowie dystansu.
Dwa samochody bezpieczeństwa w połowie rywalizacji
Wyścigi F1 w Baku zwykle tak wyglądają, że są dość spokojne, aż jeden kierowca popełni błąd. Podobnie było i tym razem. Alex Albon rozbił się po własnym błędzie w środkowej części toru na 30. okrążeniu. Pojawiła się neutralizacja, która trwała sześć okrążeń. Wszyscy kierowcy zmienili opony, dla niemal wszystkich był to jedyny pit stop w wyścigu. Zużycie opon nie odgrywało żadnej roli, a opony miękkie były najlepsze. Pit stopy nic nie zmieniły.
Na restarcie Verstappen skutecznie zaatakował Piastriego wychodząc na drugą pozycję. Za nimi wydarzył się karambol, bo Colapinto zupełnie przestrzelił hamowanie w pierwszym zakręcie, ucierpiały również bolidy Gasly’ego i Norrisa (Brytyjczyk wcześniej wyprzedził dwóch zawodników i wracał do gry). Gasly i Norris od razu wycofali się z wyścigu, Colapinto dojechał do alei serwisowej, gdzie również się wycofał. W tym samym miejscu ucierpiał także Liam Lawson, który się obrócił po uderzeniu Arvida Lindblada. Wewnętrzne kolizje w Alpine i w Racing Bulls, więc będzie tam gorąco za kulisami w kolejne dni. Mieliśmy kolejną neutralizację, tym razem krótką i doszło do wznowienia na 39. z 51. zaplanowanych okrążeń.
Pojedynek Russella z Verstappenem o zwycięstwo
Końcówka wyścigu to bardzo emocjonujący pojedynek Russella i Verstappena. Było widać po czasach okrążeń, że obaj jadą na 100%. Ich czasy okrążeń były bardzo dobre i stopniowo coraz lepsze, uciekli rywalom na ponad 10 sekund na dystansie 12. okrążeń. Russell nadrabiał na każdym okrążeniu kilka dziesiątych sekundy w środkowym sektorze, a potem Verstappen odzyskiwał to na długiej prostej. Na końcu okrążeń dzieliło ich 0,5 do 0,7 sekundy. Red Bull w tym wyścigu nadrabiał bardzo dużo czasu na prostej do każdego, ale tracili czas w najwolniejszych sekcjach toru. Moim zdaniem ich bolidy miały mniej docisku od rywali z czołówki. Verstappen potrafił się zbliżać na prostych nawet jak nie miał trybu wyprzedzania (dodatkowe 0,5 MJ energii), a to przecież Mercedes podczas kwalifikacji najlepiej radził sobie w tym miejscu.
W samej końcówce wyścigu na końcu drugiego sektora rozbił się Bottas. Dyrekcja wyścigu nie zdecydowała się na neutralizację, były tam tylko żółte flagi. Russell w tym miejscu odpuścił nieco bardziej niż Verstappen, mówił po wyścigu również o tym, że z tego powodu pojawiło się opóźnienie turbosprężarki. Efekt był taki, że na początku długiej prostej Russell miał tylko 0,5 sekundy przewagi, a nie 1,0 do 1,2 jak na poprzednich kółkach. Verstappen złapał się w strugę i niemal dogonił go, bo na linii mety różnica wyniosła 0,196 sekundy. Russell wygrał dzięki temu, że linia mety jest na tym torze znacznie wcześniej niż punkt hamowania do pierwszego zakrętu. Na poprzednich okrążeniach Verstappen zyskiwał najwięcej czasu właśnie na samym końcu tej prostej, a do tego miejsca nie dojechali na ostatnim okrążeniu.
George Russell pierwszy raz wywalczył statystyczny wielki szlem (Pole Position, wygrana w wyścigu, prowadzenie przez cały dystans i najszybsze okrążenie). W pierwszej fazie dominował, ale w końcówce stoczył bardzo trudny pojedynek z Verstappenem w starym stylu Formuły 1. Verstappen pokazał się z bardzo dobrej strony, może żałować nieudanych kwalifikacji, bo ruszał dopiero z ósmego pola. Po wymianie silnika spalinowego na zupełnie nowy miał znakomite tempo wyścigowe i niewiele zabrakło do pierwszego zwycięstwa w sezonie.
Cały Red Bull zasługuje na duże pochwały. Isack Hadjar zajął trzecie miejsce, wyprzedził po drugim restarcie Piastriego, gdy ten popełnił błąd. Red Bull wywalczył podwójne podium po 2,5 roku przerwy (GP Chin 2024). Poprawki jakie Red Bull wprowadził w ten weekend zadziałały, widać to najlepiej po wynikach Hadjara. Zobaczymy czy będzie tak dobrze na wszystkich torach, czy ten w Baku bardzo im pasował.
Przeglądowe omówienie pozostałych istotnych wyników
Kierowcy Ferrari zajęli czwarte i szóste miejsce. Leclerc był w tym wyścigu lepszy od Hamiltona, jechał cały czas przed nim. Fakty są takie, że Ferrari miało w wyścigu bolid numer cztery w układzie sił. Kierowcy Red Bulla wyprzedzali ich bez problemów. Antonelli także przebił się przez Hamiltona bardzo sprawnie. Mogli walczyć jedynie z Norrisem, który miał nie do końca sprawny bolid. Mimo wprowadzenia ulepszonego silnika straty w tej materii do reszty czołówki pozostają duże. Dla Ferrari lepsze powinny być dwa kolejne tory, więc nadzieja na miejsca na podium pozostaje.
Kimi Antonelli w ten weekend nie był tak dobry jak zwykle. Po kraksie w kwalifikacjach w wyścigu przebijał się stosunkowo wolno. Wysokie piąte miejsce zawdzięcza neutralizacji i problemom kilku rywali. Tempo wyścigowe Antonellego było wyraźnie gorsze niż Russella gdy obaj jechali w czystym powietrzu. Dawno czegoś takiego w tym roku nie było.
Dla McLarena występ w Azerbejdżanie okazał się całkowitą klapą. Piastri jechał bardzo dobrze walcząc o miejsce na podium, ale po drugim restarcie popełnił duży błąd, zblokował koła i wypadł zupełnie z punktowanych pozycji. Norris w wyścigu jechał wolniej, również z powodu kłopotów technicznych, ale powinien zdobyć solidne punkty. Wyeliminował go jednak Colapinto.
Zespół Alpine celował w bardzo dobry wynik, obaj kierowcy powinni zdobyć solidne punkty, ale z powodu błędu Colapinto doszło do kolizji między nimi. Dzięki chaosowi w środku stawki podwójne punkty zdobył zespół Haas, co jest dla nich dużym osiągnięciem. Esteban Ocon zyskał wiele pozycji na restarcie dlatego pokonał Olivera Bearmana. W końcówce wyścigu na siódme miejsce przebił się Arvid Lindblad, który także dużo zyskał na restarcie, a kierowców Haasa wyprzedził na torze (Ocona tuż przed linią mety). Jeden punkt zdobył Carlos Sainz, który w końcówce wyprzedził Nico Hulkenberga. Aktualizacja: Colapinto dostał 10 sekund kary za spowodowanie kolizji co przeliczono mu na przesunięcie o 5 pozycji w kolejnym wyścigu.
Z wyścigu dość szybko z powodu różnych awarii wycofali się kierowcy Astona Martina. To był dla nich weekend równie fatalny jak na początku sezonu, bo usterek było kilka, mimo wymiany komponentów jednostki napędowej Hondy.
Aktualne klasyfikacje generalne po GP Azerbejdżanu można znaleźć tutaj. Wśród kierowców zmniejszyły się różnice w czołówce. Jedyną zmianą w obu klasyfikacjach był awans Estebana Ocona.
Podsumowanie
Był to klasyczny wyścig na torze w Baku. Zużycie opon nie odgrywało żadnej roli, wszyscy jechali szybko z klasycznymi strategiami. W pierwszej połowie wiele się nie działo, ale kraksa Alexa Albona uruchomiła reakcję łańcuchową i wiele wydarzeń w drugiej połowie zawodów. Wygrana Russella powinna go wzmocnić, a dwa kolejne tory powinny mu bardziej pasować niż Antonellemu. Red Bull po ulepszeniach stał się bardzo konkurencyjny.
Dla mnie bardzo kontrowersyjna była decyzja dyrekcji wyścigu z końcówki, gdy po kraksie Bottasa, którego bolid stał na torze, a kierowca wyszedł z samochodu, pojawiła się jedynie podwójna żółta flaga w tym miejscu. Obowiązkowo powinna być wirtualna neutralizacja, a być może nawet pełna. Jestem przekonany, że nie zrobili tego celowo, aby wyścig nie zakończył się w trakcie neutralizacji i była walka do samego końca. Dwa tygodnie temu w GP Hiszpanii mieliśmy VSC, gdy Stroll zatrzymał bolid na poboczu. W Azerbejdżanie bolid na środku toru i same żółte flagi.
Już za tydzień powrót Formuły 1 na tor Sepang w Malezji po dziewięciu latach. Wyścig finansuje i organizuje Bahrajn. Tor Sepang ma wymagającą charakterystykę, ma być gorąco oraz są szanse na opady deszczu. Z technicznego punktu widzenia głównym wydarzeniem ma być debiut bardzo długo wyczekiwanego pakietu poprawek Mercedesa. Nie wiadomo jaka to będzie skala zmian. Na lepsze wyniki w Malezji liczą w McLarenie.



Zgłoszenie błędu w tekście
Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: