Zespół Audi na pierwszą turę testów w Bahrajnie przywiózł bardzo przebudowany bolid R26, który wyróżnia się w całej stawce unikalnie zbudowanymi sekcjami bocznymi. Mattia Binotto otwarcie mówił o wprowadzeniu wersji „B” bolidu Audi.
Audi R26 było pierwszym bolidem, który w tym roku wyjechał na tor, bo mieli dzień filmowy na torze pod Barceloną już 9 stycznia. Samochód, z którego korzystali podczas pierwszej tury testów przedsezonowych w Barcelonie niczym się nie wyróżniał. Była to bardzo klasyczna konstrukcja, która w pewnych obszarach wyglądała ciekawie i miała bardziej dopracowane rozwiązania aerodynamiczne. Nie był to jednak bolid warty dokładnej analizy, było wtedy wiele znacznie ciekawszych konstrukcji. Sytuacja zmieniła się o 180 stopni podczas pierwszej tury testów w Bahrajnie. Audi przywiozło całkowicie przebudowany bolid bez żadnej wcześniejszej zapowiedzi. Na aktualnym etapie sezonu, czyli po dwóch turach testów, nie było innej ekipy, która wprowadziłaby tak duże zmiany w swoim bolidzie. Kilka zespołów szykuje większe pakiety nowości na finałową turę testów, więc wtedy powinniśmy zobaczyć inne ciekawe rozwiązania.
Mattia Binotto w trakcie testów otwarcie nazywał zestaw poprawek wprowadzonych przez jego zespół w Bahrajnie wersją „B” bolidu. Audi podeszło do przygotowań w sposób przemyślany. Okazuje się, że pierwszy bolid, z którego korzystali na dniu filmowym i na testach w Barcelonie, został zbudowany z części wytworzonych w 100% w 2025 roku, a więc koszt został zaliczony do poprzedniego roku (Źródło AMuS). Bolid, który wyjechał na testy w Bahrajnie, to już tegoroczna konstrukcja. Audi zrobiło więc to co kilka ekip sugerowało wiele miesięcy temu, przygotowali klasyczny i prosty bolid przeznaczony głównie na początek do testów silnika, a następnie docelowy samochód już do prawdziwej rywalizacji.
Unikalne sekcje boczne w bolidzie Audi R26
Pierwsza rzecz jaka rzuca się w oczy patrząc na bolid Audi R26, to sekcje boczne, które zostały całkowicie przebudowane. Częściowo jest to podobny koncept do rozwiązania „zeropod” w Mercedesie w 2022 roku, ale Audi wymyśliło coś swojego. Boczne wloty do chłodnic są prostokątne i pionowe, co wyróżnia ich w całej stawce tegorocznych bolidów. Sekcja boczna wokół tych wlotów sprawia wrażenie wklęsłej, a za nimi pojawiają się już bardziej klasyczne rozwiązania. Jak bardzo wklęsła i odchudzona jest przednia część sekcji bocznych świadczy wystający element. Jest to obowiązkowa w każdym bolidzie strefa zderzeniowa. Koncept Mercedesa w 2022 roku był bardziej radykalny i okazał się nieudany głównie z powodu obowiązujących wtedy regulacji dotyczących budowy podłóg. W obecnych regulacjach to już nie będzie problemem, ale też rozwiązanie Audi nie jest tak rewolucyjne. Przednia część jest mocno zwężona, ale później się znacznie poszerza, a w górnej części obniża w stronę dyfuzora. Wśród pozostałych zespołów dominują rozwiązania z poziomym wlotem do bocznych chłodnic i sporym podcięciem sekcji bocznych od strony podłogi. W Audi takiego podcięcia nie ma w ogóle. Audi na pewno musiało mocno przebudować chłodzenie jednostki napędowej.
Bolid Audi R26 na pierwszej turze testów w Bahrajnie – galeria zdjęć
Źródło: Audi Revolut F1 Team
Audi do Bahrajnu przywiozło także zupełnie zmienione przednie skrzydło z bardzo dużymi elementami do poruszania jego klap na środku. Wprowadzenie unikalnych bocznych wlotów do chłodnic pozwoliło zupełnie przebudować początek podłogi poniżej, a także boczne owiewki tzn. badgeboardy. Musieli także przygotować inne mocowania lusterek, bo zniknęła sekcja boczna, gdzie ono powinno być zamocowane, więc wprowadzono dodatkowy długi łącznik. Obszar dyfuzora jest ładnie rozbudowany, pojawiają się tam ciekawe rozwiązania, brakuje jednak dobrej jakości zdjęć, których mógłbym użyć.
Unikalnym elementem w Audi R26 jest również mechanizm poruszania płatami tylnego skrzydła. Kilka dni temu wspominałem o tym, że Alpine A526 wyróżnia się w całej stawce, bo u nich płaty skrzydła są opuszczane, a w reszcie bolidów unoszone (jak system DRS). Okazało się, że Audi ma jeszcze inne rozwiązanie. U nich mechanizm poruszający płaty jest zamocowany przy środkowym płacie, a to oznacza, że górny płat jest obniżany, a środkowy unoszony. Fajne nagranie porównujące można zobaczyć na profilu F1 w serwisie X – Link.
Podsumowanie
Wprowadzenie nowego bolidu przez Audi przyniosło zauważalną poprawę. Podczas pierwszych testów w Bahrajnie Audi uplasowało się w połowie stawki w zestawieniu przejechanych okrążeń, wypadli znacznie lepiej niż w Barcelonie. W zestawieniu czasów okrążeń także byli w okolicy środka stawki. Straty do liderów są znaczące, ale Audi nie myśli o rywalizacji w czołówce w tym roku. Cały projekt tej ekipy jest zaplanowany na pięć lat, w 2030 roku mają rywalizować o mistrzostwo. Aktualnie trwa rozbudowa i modernizacja fabryki w Hinwil, zatrudniane są nowe osoby. Debiutują w F1 ze swoim silnikiem, co jest wielkim wyzwaniem. Na ten moment wygląda na to, że Audi w 2026 roku będzie prezentowało się bardzo przyzwoicie, będą w drugiej połowie stawki, ale nie ma zagrożenia, że będą na jej końcu. To bardzo dobra pozycja wyjściowa do poprawy w trakcie sezonu i w kolejnych latach.
Według nieoficjalnych doniesień Audi ma rozpocząć sezon z bolidem, który nie przekracza masy minimalnej. Podeszli do konstrukcji bolidu podobnie jak w 2022 roku, gdy jako Alfa Romeo także rozpoczynali sezon lekkim bolidem, co dało im na początku przewagę.
Komplet informacji o wszystkich prezentacjach bolidów Formuły 1 na sezon 2026 znajduje się w specjalnym podsumowaniu tutaj. Znajdziecie tam daty, szczegóły, zdjęcia i odnośniki do omówień wszystkich prezentacji.






