W drugiej połowie sierpnia Lawrence Stroll sprzedał kolejny mniejszościowy pakiet udziałów w spółce kontrolującej zespół Aston Martin w Formule 1. Kanadyjski miliarder zachowuje pełną kontrolę nad zespołem, a sprzedaż pakietów udziałów pozwala mu uzyskiwać fundusze na jego prowadzenie.
Wielokrotnie tutaj na blogu oraz w mediach społecznościowych wspominałem o tym, że Lawrence Stroll to bardzo sprytny biznesmen, a przynajmniej w F1, bo biznes związany z producentem samochodów Aston Martin idzie mu średnio i nie wiadomo jak to się skończy. Stroll kupił zespół Force India za bardzo małe pieniądze, a teraz jest warty wielokrotnie więcej. Koszty utrzymania zespołu, budowy nowej fabryki itp. przez minione lata były bardzo duże, ale Stroll stopniowo sprzedaje udziały zapewniając pieniądze na jego utrzymanie. Prognozuję, że za kilka lat sprzeda pozostałe udziały i wyjdzie z F1 zarabiając na tym ogromne pieniądze – ponad miliard dolarów. Chyba, że będzie chciał zostawić zespół rodzinie (jak syn nie zostanie mistrzem świata jako kierowca, to może jako właściciel zespołu?).
Bezpośrednio przed zawodami o GP Holandii 2026 poinformowano w komunikacie, że Robert Wood Johnson zakupił mniejszościowy pakiet udziałów w zespole Aston Martin Aramco Formula One Team. Nie podano oficjalnie liczby sprzedanych udziałów, ani ich wartości. Widziałem nieoficjalne plotki, że chodzi o 10-15%. Jedyny konkret jaki znamy brzmi, że Lawrence Stroll wciąż ma większościowy pakiet udziałów i kontroluje zespół. Nowy udziałowiec nie będzie angażował się w bieżącą działalność ekipy, ale wejdzie do zarządu. Robert Wood Johnson ma pomóc zespołowi pozyskiwać sponsorów w USA dzięki swoim kontaktom.
Robert Wood Johnson IV to amerykański miliarder (jego przodek Robert Wood Johnson I założył koncern Johnson & Johnson), który jest aktywny w sporcie oraz w polityce. Jest właścicielem drużyny New York Mets z amerykańskiej ligi MLB. Wspiera partię Republikańską w USA i Donalda Trumpa, dzięki niemu był ambasadorem USA w Wielkiej Brytanii.
Sytuacja właścicielska i finansowa zespołu Aston Martin w F1
Lawrence Stroll wraz z grupą związanych z nim inwestorów w sierpniu 2018 za 90 mln funtów (około 117 mln $) kupił będący na skraju bankructwa zespół Force India. Dokończyli sezon 2018 pod zmienioną nazwą „Racing Point Force India”, a od 2019 roku zmienili w pełni nazwę na Racing Point. Stroll nigdy nie ukrywał, że to tymczasowa nazwa, chciał, aby jego zespół F1 miał mocną markę związaną z historią tego sportu lub motoryzacją. Dokonał tego po przejęciu kontroli nad producentem samochodów Aston Martin, zmieniając od 2021 roku nazwę zespołu F1 na Aston Martin.
W przypadku tej ekipy zawsze mówi się, że należy ona do Lawrence’a Strolla, ale to nie jest do końca prawda. Stroll jest udziałowcem mnóstwa spółek, również zarejestrowanych w rajach podatkowych. Zwykły bloger nie ma szans dojść do tego jacy są udziałowcy i ile mają procent. Prywatne konsorcjum Yew Tree zarejestrowane w jednym z rajów podatkowych ma mieć decydującą kontrolę nad działalnością w F1. Początkowo w tym konsorcjum było kilka osób – tak podawano w mediach. Nie wiadomo ilu ich jest teraz. Są to natomiast cisi wspólnicy, wyłożyli swoje pieniądze, ale to Stroll wszystkim zarządza. Jedyne potwierdzone nazwisko to Silas Chou z Hong-Kongu, który obok Strolla jest jednym z dwóch dyrektorów w spółkach kontrolujących zespół F1. Konsorcjum, które kontroluje Stroll miało 100% udziałów w zespole F1, ale to się później zmieniło.
Pod koniec 2023 roku sprzedano mniejszościowy pakiet udziałów funduszowi inwestycyjnemu Arctos Partners. Pod koniec 2023 roku niewielki pakiet (4,6% udziałów) kupił koncern motoryzacyjny Aston Martin (informacja o wielkości udziałów pojawiła się dopiero w 2025 roku). W 2025 roku sprzedali te udziały za 146 mln $ nieznanemu inwestorowi. To oznacza, że cały zespół F1 został wyceniony na 3,173 mld $ – szczegóły. W 2025 roku do zespołu dołączył Adrian Newey, który został również niewielkim udziałowcem (dostał udziały, ale nie wiadomo ile). Teraz kolejny mniejszościowy pakiet został kupiony przez Roberta Wooda Johnsona. Wcześniej były wiarygodne sugestie (były takie zapisy w dokumentach), że koncern Aramco ma możliwość zakupu udziałów w zespole, ale ostatecznie z tego nie skorzystali, ale pozostają sponsorem tytularnym.
Podsumowanie
Aston Martin to zespół rozwijający się, który regularnie przynosi spore straty finansowe (w 2024 roku byli 40,3 mln funtów na minusie). Jest to związane z bardzo dużymi inwestycjami. Zespół regularnie rośnie, zwiększają zatrudnienie, wybudowali nową fabrykę. Jednocześnie udaje im się pozyskiwać sporo sponsorów, a przychody ulegają zwiększeniu. Właściciele muszą pokrywać braki, stąd chęć Strolla do sprzedawania udziałów, aby mieć na to gotówkę. Wkrótce powinno dojść do przełomu i zespół zacznie przynosić zyski. Już teraz jest wyceniany, jak wspomniałem wyżej, na ponad trzy miliardy dolarów. Po poprawie wyników sportowych i finansowych będzie wart dużo więcej. Dotyczy to aktualnie wszystkich zespołów F1.
Artykuły i omówienia wyników finansowych różnych zespołów Formuły 1 oraz zagadnienia związane z ich finansami znajdziecie pod tagiem Budżet.



