Jak zaplanować wyjazd na wyścig F1?

Karol296

11 września 2017

  • Usunąłem jeden komentarz zupełnie nie na temat.

  • kris79

    zobaczcie kto kieruje samochodem…. 🙂 Najszybszy człowiek na torze Monza który nadal ma rekord okrążenia 🙂

  • Adrian Kapustin

    Poradnik małego terrorysty

  • ArT

    Tak myślę, że o wynikach na torze wystarczy włączyć aplikację na komórkę :). CO do wizji szkoda, że nie ma telebimu. NIe brakowało Ci wizji co się działo na torze ? Jak dla mnie za bardzo piknikowo niż wizji z wyścigu. To jakby oglądać mecz piłki nożnej na stadionie i widzieć tylko kawałek boiska. Wiadomo frajda pewnie jest, ale jako wyjazd na jeden wyścig w roku. Taki festyn 🙂

    • dosior

      Jest telebim przy każdej trybunie. Problemem jest jednak, że poza samą akcją nie widać czasów, pozycji, a nawet tak prostej rzeczy jak ilości okrążeń.

      • ArT

        Aha jak są to super, bo na filmiku nie zauważyłem. A co do info to nie mogłeś uruchomić sobie time live na smartfonie ? Tam więcej info niż w TV.

  • Boski Kris

    Twój film uświadomił mi że taki wyjazd na GP to zupełnie inny poziom przeżywania wyścigu niż przed tv.Niby byłeś tylko przy tej szykanie ale to co się tam dzieje widzisz na własne oczy,widzisz kierowców,i słyszysz te ryki silników.Niesamowite

  • Wojtek

    Co do „nie wnoście wody/piwka itp.” – nie można wnosić >1l butelek plastikowych i żadnych puszek, a jest to to wymysł tego roku.
    Byłem już 8 razy na Monzy i wnosiłem tam nawet butlę gazową i garnki, żeby sobie obiad zrobić na torze. Dopiero w tym roku „ze względów bezpieczeństwa” nie pozwolono mi wnieść nawet kubka termicznego „bo jest metalowy”. I takie rzeczy to kompletny bezsens na wyścigu F1.

    1) Na meczach piłki czy na koncertach jest to zrozumiałe, bo na takich wydarzeniach jest historia ludzi wrzucających coś na murawę/scenę. Na wyścigu nikt nigdy niczego nie rzucił na tor.
    2) Był kompletny brak konsekwencji w tym aspekcie – wszedłem z kolegą i kazali nam wyrzucić wszelkie butelki >1l, a drugi kolega 0,5h później wniósł 2 takie butelki tym samym wejściem. Jednego dnia niczego na ten temat nie mówili, następnego jakieś nowe zasady.
    3) Kubka termicznego/butelki >1l nie można wnosić, a aluminiową – dużą – parasolkę proszę bardzo.
    4) Jeżeli ktoś chciałby coś wrzucić na tor to miałby ku temu wiele okazji nie wnosząc na tor niczego. Wyścig odbywa się w parku, a tam jest miliony różnej wielkości kamieni i gałęzi. A dostęp do toru jest bardzo dobry, można podejść nawet parę metrów od samego asfaltu.

    Rozumiem kontrolować i szukać broni, ale zakazywanie wnoszenia wody itp.? Moim zdaniem zabija to atmosferę na samym torze :/ W tym roku nawet krzesełka nie można było wnieść…

    Byłem też na Hungaroringu, Spa i Monaco i nigdy nie spotkałem się z JAKĄKOLWIEK kontrolą (oczywiście poza kontrolą biletów). OK – jest podwyższony stan zagrożenia terrorystycznego, to szukajmy czegoś, co można użyć jako broni na kibicach. Ale jak ja mam komuś krzywdę zrobić kubkiem termicznym („nie, bo jest metalowy”)? Albo krzesełkiem turystycznym…

    • fiki

      Serio? Brałeś butlę gazową z garnkami na tor? 😀

      Szczerze? Nie wpadłbym na to.

      • Wojtek

        Tam jest (była) taka właśnie atmosfera 😉
        Jedni włosi przynosili co roku sobie butlę z kawiarką i cały dzień kawę robili i popijali zaraz piwem/winem :P. Nikt nikomu nie zaglądał w plecak, bo nikt nigdy nawet nie pomyślał o tym, że można by czymś rzucić w stronę toru.

        Można było spotkać mnóstwo pozytywnie zakręconych osób, którym teraz nie pozwolono wnieść swoich konstrukcji. Co roku spotykałem gości, którzy z wózka sklepowego tworzyli bolid i jeździli nim po całym torze. Kiedyś widziałem nawet, że ich wpuścili na paddock. W tym roku niestety nie mogli.

        • Bartłomiej Górny

          Byłem 3 lata temu z tatą na monzy. Wnieslismy normalnie torbę termiczną z zimna woda, piwem.. I też żadnego problemu. Byliśmy zaskoczeni. Ale było super. Dzielilismy się nawet z „nowymi znajomymi ” z Francji, Anglii. Na torze sprzedają piwo/wodę. Drogie jak cholera. I ciepłe. ;/
          Też byliśmy na pierwszym zakrecie. Pod trybunę nie bieglismy- za daleko i 5 okrążen przed końcem pod bramą był już meeega tłum. Ciekawe był o to że zaraz za pierwszą teubuna jest jakieś 20m. Płotu oddzielajacego park od toru.. I tam nie trzeba było żadnego biletu. Oczywiście trzeba było stać. Ale.. za darmo;)

          Z ciekawosci za cały weekend płaciłem chyba ok. 340 euro. Jechaliśmy w 3 autem. Z przejazdem pod samiuski tor. Wyszło nas około 1600zl za osobę.

          • Wojtek

            Dokładnie – takie właśnie chwile (wspólne picie piwa z nowopoznanymi ludźmi) sprawiają, że atmosfera jest świetna…

            Ja w tym roku wydałem jakieś 450 euro, ale to bardzo zależy od tego co się kupuje na miejscu. Sam wyjazd to ~350 euro (autem w 3 osoby śpiąc na campingu, bilety General Admission), reszta to wydatki na miejscu. Spokojnie da się je zmieścić w 50 euro.