GP Japonii 2017 – Hamilton coraz bliżej mistrzostwa

Karol296

8 października 2017

  • WielkiKiryl

    I akurat problem ze świecą zapłonową musiał się pojawić tuż przed startem, kiedy nie ma szans na naprawdę takiej usterki :/

  • Paweł96

    Hamiltonowi tego mistrzostwa już nikt nie obierze. Jeśli tylko WO8 da radę to w USA dołoży min kolejne 7 pkt. W MotoGP circuit of the americas należy do MM93 w F1 do LH44 🙂

  • bartoszcze

    Najkrócej jak można:
    – przed tym weekendem Vettel potrzebował 1 DNF Hamiltona w 5 wyścigach
    – po tym weekendzie Vettel potrzebuje 2 DNF Hamiltona w 4 wyścigach.

    • 2 DNF przy swoich dwóch zwycięstwach, a potem dwukrotnego pokonania Hamiltona na torze.

      • bartoszcze

        Powiedzmy, że ten ciąg dalszy jest bardziej realny.

        • Szanse na spełnienie obu warunków są minimalne.

          • KoNter

            Potrzebujemy w następnym GP tylko:
            – DNF Vettela
            – Wygranej Hamiltona
            To jest jak najbardziej realne 🙂

  • KoNter

    Gdyby nie ten pechowy zagłówek, to Lewis miałby już 74 punkty przewagi i wygrywając następny wyścig miałby już mistrza. Mam nadzieję, że Ferrari podtrzyma swoją „formę” dalej a Lewis zakończy sezon z rekordem PP z rzędu a tytuł mistrza zapewni sobie już w następnym GP.

    • fiki

      Jestem za! 🙂

  • Radek68

    No cóż, jak pech to pech. Sebastian Vettel ma jeszcze szanse na wygranie mistrzostw, ale bądźmy szczerzy – nie tak znów duże. Co nie znaczy że ich nie ma. Ja mu kibicuję, więc trudno abym pisał inaczej, tym bardziej, że historia uczy, że mistrzostwa (w Ferrari) można wygrać z dużo gorszej sytuacji. Przypomina mi się rok 2007 i sytuacja przed dwoma ostatnimi wyścigami w sezonie. Wtedy to Kimi Raikkonen tracił aż 17 punktów (na 10 możliwych do zdobycia w wyścigu i 20 do końca sezonu) do Lewisa Hamiltona. No i… wygrał mistrzostwa. Niemniej nawet mi ciężko w tym sezonie w coś takiego uwierzyć.

  • wer

    RBR wykonuje kapitalną robotę.
    Mając sporo słabszy silnik, w wyścigu potrafi nic nie ustępować Mercedesowi.
    Max miał nieco lepsze tempo od Lewisa.
    Dzisiaj było dużo cieplej i powróciły problemy Merca z tylnymi oponami, a ich inżynierowie są wobec tego całkowicie bezradni. I to od początku sezonu.
    W warunkach termicznych takich jak w sobotę zaliczyliby dublet ze sporą przewagą.
    Ponoć w tym sezonie nie są w stanie w tym aucie rozwiązać tego problemu, a więc chodzi o rozstaw osi i … nieco zbyt obciążoną tylną oś ?
    Można nieco podnieść tył, aby dociążyć przednie koła…
    RB ma mocno uniesiony tył i w chłodnych warunkach dużo tracą np. do Merca. Dokładnie odwrotna sytuacja.

    • Mercedes nic z tym nie zrobi. Na początku sezonu podobno realnie myśleli nad wprowadzeniem wersji B z mniejszym rozstawem osi, ale stwierdzili że jednak zostaną przy tym co mają. Te problemy pojawiają się gdy temperatura asfaltu zbliża się do 40 stopni. Widziałem kilka dni temu, jak ktoś zrobił zestawienie temperatur w tym roku wraz z wynikami.

      • wer

        Tak, jak napisałeś we wczorajszym komentarzu do „Analizy kwalifikacji”.
        Mieli mieć jakąś hydraulikę w zawiasach.
        RB też, tylko inaczej działającą na zawieszenie..
        SF zakapował ich rozwiązanie i RBR do FIA.
        Były legalne dla FIA w 2016. Nagle stały się nielegalne, pomimo, że regulamin techniczny w tej materii nie zmienił się.
        Merc i RBR musiał zrezygnować ze swoich rozwiązań w czasie, kiedy konstrukcje AD 2017 były gotowe.
        Wiesz, jak skarżą i kapują słabsze zespoły, to jestem w stanie zrozumieć ich nierówną walkę.
        Jeżeli donosicielstwem para się taka potęga, jak SF, to tylko świadczy o ich słabości, niemocy.
        No i co, opłaciło się im ?
        Karma wróciła tak, że już się niemal nad nimi pastwi.

        • Ferrari chciało skopiować to rozwiązanie, ale nie umieli to poinformowali FIA. To normalna sytuacja w F1. Ferrari i tak ma za sobą najlepszy sezon od lat z bardzo dobrym bolidem, który przez jakieś 1/3 wyścigów był najlepszy w stawce. To dla nich duży sukces. Pytanie co będzie za rok, bo widać, że Red Bull robi ogromne postępy, a cały czas ma słabszy silnik.

      • fiki

        Masz gdzieś to zestawienie? Z chęcią bym je przeanalizował.

  • Michał Evagelos Skoczeń

    Wyjaśni mi ktoś co takiego pokazał dzisiaj Maksiu że znowu dostał kierowce dnia?

    • Ten plebiscyt to porażka. Dopóki można głosować tylko w czasie wyscigu, to nie ma to sensu.

      • Michał Evagelos Skoczeń

        Nie wiem czy to by coś zmieniło. I tak zazwyczaj wygrywaliby fanboye VER lub byłyby sytuacje jak z Haryanto gdzie głosował cały kraj. Ja byłem wczoraj przekonany że kierowce dnia weźmie RAI albo HUL, w sumie w wyścigu gdzie nie było jednoznacznego bohatera to oni zdobyli najwięcej pozycji. Ale tradycyjnie gimbaza wygrała. Najlepszym rozwiązaniem byłoby chyba głosowanie na dwie-trzy przedstawione kandydatury.

  • Adrian Kapustin

    W trzech ostatnich wyścigach Ferrari zdobyło 22 punkty a Red Bull 91. Byki mają do odrobienia 92 w czterech wyścigach, przy tej ich formie spokojnie po 30 punktów na wyścig zdobędą.
    Czyli. Ferrari może mieć 2 zwycięstwa lub trzy miejsca na podium a reszta DNF

    • Jeżeli nie będzie defektów Ferrari, to nic się nie zmieni. Różnice w stawce są tak duże, ze oba Ferrari będą w szóstce.

  • Aleksander Dudkiewicz

    Świeca zapłonowa…

    Skończcie bredzić – na tym etapie mistrzostw nie ma miejsca na takie wpadki.

    Gratulacje dla Hamiltona – kolejny drugi tytuł za darmo dostał bez walki.

    2008 – wałek Singapurski, korzystanie z ukradzionej technologii Ferrari,
    2017 – Ferarri w 2 części sezonu będące Manorem z dużo większym budżetem.

    Czekam już kolejny rok na mistrza…Przyszły raczej odpada bo zajęci jesteście tym…

    16 lat czekano od 1983 do 1999 na pierwszy tytuł…

    Czy poczekamy więcej? 2008 > 2017…Zegar tyka.

    Arrivabene może polecieć, ale razem z nim powinien polecieć też Marchionne

    • Istnieje spore prawdopodobieństwo, ze Ferrari w pogoni za Mercedesem przygotowało mocniejsze, ale mniej wytrzymałe silniki. Opóźniali debiut poprawionego silnika, bo nie byli go w pełni pewni. To są drobne awarie, zarówno w Japonii, jak i w Malezji.

    • Pablo 32

      Też Kolego czekam. Oglądam f1 od 98 roku i zawsze za Ferrari a oni mnie z reguły rozczarowuja. Zmiany personalne w teamie są nie uniknione. Takiego jak Ross Brawn już nie będą mieli. Czekamy znowu do 2018. A mercedesa i Hamiltona mam dość

      • Od 98 i cię rozczarowują? Ferrari do 2008 roku było zespołem numer jeden lub w najgorszym wypadku numer dwa. Ich „wpadką” było trzecie miejsce w 2005 roku. Wszystko się zmieniło od 2009 roku i zmianach w regulaminie ograniczających testy na torze. Do tej pory nie potrafią sobie z tym poradzić mimo ogromnych inwestycji.

        Rozczarowuje to McLaren czy Williams którzy regularnie rozczarowują i to w sposób bardzo konkretny.

      • fiki

        To chyba słabo oglądasz, przecież po 98 roku nastąpiła era Schumachera, w jaki sposób Ferrari Cię wtedy rozczarowywało? Poprzez swoją dominację?

        • Pablo 32

          Ok panowie. Może przesadziłem z tym rozczarowalo poniewaz sezony od 2000 do 2005 zdominował Schumacher. Ale później poza Kimim i rewelacyjną końcówką sezonu 2007 jest biednie jak na zespół z takimi tradycjami aż do dziś.

    • fiki

      No tak… Vettel i inni zawsze walczą o tytuł, natomiast Hamilton dostaje tytuły za darmo… Ty tak na serio?